trinity28
26.04.06, 16:33
Cześć. Piszę z prośbą o radę bo już sama nie wiem co zrobić. Problem mój
zaczął się rok temu (skurcz w lewej łydce, porażenie nerwu strzałkowego,
utrzymujące się napięcie w lewej łydce), ale ze wzgledu na brak jakiś
negatywnych wyników, (tylko duzy brak Magnezu)został przez lekarzy zignorowany.
Po roku, gdy pewne objawy pojawiły się (bolesny i sztywny kark i szyja, ból i
zawroty głowy, biegunka )wzbudzajac moje przerażenie, poszlam do Pani
neurolog,która stwierdziła że mam złe odruchy (pamietam tylko nasilony objaw
kolanowy.
W połowie maja idę do szpitala (ale nie mogę tak biernie czekać wiec sama się
zainteresowałam tym co się dzieje) na oddział neurologii, w celu potwierdzenie
1 z 3 podejrzeń: Stwardnienie Rozsiane, Borelioza lub guz OUN. Pani doktor,
która mnie badała z tego co się zorientowałam skłania się w kierunku SM, ale
dla mnie to wyglada na Boleriozę.
Opiszę objawy:
- zmęczenie, ociężałość, słaba wytrzymałość
- drętwienie konczyn- kilka razy w nocy, częściej po trzymaniu np. reki w
jednej pozycji
- bóle gardła
- bóle bioder (zwłaszcza w nocy)
- zmiana czynności jelit
- bóle w piersiach, obolałe żebra
- palpitacje serca
- bóle stawów, obrzmienia (tylko ręce, zwłaszcza rano)
- sztywność karku, szyji
- bóle i kurcze mięśni
- bóle kości (zwłaszcza kości krzyżowej)
- tiki mięśni
- trzeszczenie szyji, sztywność i bóle szyi (3 tygodnie)
- wrażliwośc na światło
-dzwonienie w uszach,bóle uszu, wrażliwość na dźwieki
-nasilona choroba lokomocyjna, zawroty głowy, utrata równowagi
- lekkomyślność, otumanienie
-zamieszanie, trudnosci z myśleniem, trudności w znalezieniu słowa
-problemy z koncentracja itd
-problemy z wymowa, bloki słów
-zmiany nastroju, drazliwość, depresje
-za długie spanie, sen przerywany
-dretwienie jezyka (kilka razy)
dziwne odczucie pod skórą (mrówki, babelki)
- bóle glowy, uczucie rozpierania w głowie
-porażenie nerwu strzałkowego
Te wszystkie objawy nie wystepują zawsze razem oraz są różnego nasilenia.
Objawem dominujacym jest uczucie napięcia w lewj łydce, twardnienie łydki.
Dopiero szukajac czegos o Boreliozie, znalazłam zdjecia z ugryzieniami
kleszcza i przypomniałam sobie że rok temu cos mnie dziwnie użarło. Nie
pamietam czy był rumień, ale na pewno był dziwny krwiak o srednicy gdzieś 1,5
cm i który wolno sie goił.
Porobiłam sama badania i narazie wyniki same negatywne:
- negatywny PCR na B Burgdorferii
- ELISA: IgG < 4,3, IgM <6,5
- ELFA (to chyba odmiana ELIS'y) wątpliwy
Czekam na Western blot. Boje się troche o jakość tego badania bo krew bedzie
stała 2 tygodnie (przez pomyłkę laboratorium).
Prosze napiszcie czy przy tych ujemnych wynikach czy to może byc cos innego
niz Borelioza? Czy to może być SM?
Proszę pomóżcie bo zwarjuję. Czytając opinii o lekarzach i chodzac sama rok od
jednego do drugiego nie wierze że pobyt w szpitalu bardzo mi pomoze (bo juz 2
razy leżałam).
Z góry dziekuję za wasze opinie!!!