Nowe testy na aktywną borelię

16.05.06, 16:02
Wertując niemiecką literaturę na temat borelii natknęłam się na dwa nowe
testy, które służą do oznaczania aktywnego zachorowania. Jeden z nich to test
LTT (test transformacji limfocytów) a drugi to CD-57. Ten drugi ma robione
już sporo osób w Niemczech, jest ponoć tani i trwa krótko (z dyskusji na
niemieckim forum tak wynika). Ten pierwszy wymaga specyficznego pobrania krwi
w warunkach sali operacyjnej i trwa ok. 10 dni. Oba ponoć są w stanie
udzielić informacji na temat aktualnego zachorowania i są wskazówką do doboru
antybiotyku. Oczywiście lekarze niemieccy dyskutują jeszcze o skuteczności
tych testów (tambetonów też nie brakuje). Jak znajdę czas to może potłumaczę
coś dokładniej, bo nie chciałabym głupot pisać. Ja w każdym bądż razie
zamierzam sobie te testy zrobić, niestety muszę w tym celu pojechać do
Niemiec. Może ktoś, kto tam mieszka mógłby coś bliżej opowiedzieć, a może
ktoś sobie to robił? To byłaby super sprawa, jeśli można by było skutecznie
wyeliminować posiadanie borelki i szukać przyczyn swoich kłopotów gdzie
indziej! A ktoś na forum leczy się też modelem niemieckim doxy + środek
grzybobójczy? Jak efekty
    • artur737 Re: Nowe testy na aktywną borelię 16.05.06, 16:22
      Test CD-57 jest dosc czesto robiony w USA. W zalozeniach im bardziej chory pacjent tym nizsza wartosc CD-57 bo ten typ komorek jest jakos szczegolnie tlamszony przez borelioze. Przy prawidlowym leczeniu wartosc CD 57 bedzie systematycznie rosnac choc pojedyncze badania moga odstawac w gore lub w dol. Liczy sie ogolny trend a nie pojedyncze badanie. Wiec trzeba tych badac zrobic troche np jedno co kilka miesiecy. Interpretacja jest ciagle niejasna bo zdarzaja sie chorzy, ktorzy zdrowieja a CD-57 pozostaje niski i tacy, ktorym CD-57 sie bardzo poprawia a stan kliniczny stoi w miejscu. Jak to mowia - potrzeba wiecej badan.

      LTT - kiedys troche sie nim interesowalismy z Freshka. Autorzy testu ciagle powolywali sie na jakis artykul, ktory rzekomo mial wszystko wyjasnic.
      Artykul zdobylem i przeczytalem i okazalo sie, ze nic nie wyjasnial.
      Zrobilo to wszystko na mnie bardzo zle wrazenie.
    • czantra Re: Nowe testy na aktywną borelię 16.05.06, 19:31
      jeśli chodzi o doxy to ja biore... ale to leczenie doustne... u mnie nie widać
      poprawy żadnej jest gorzej niż było ale to ma też związek z tym że ja ciężko
      reaguje na leki ogólnie źle się czuje...;/;/;/ a poprawy nie ma... tylko ja
      najpierw miałam 3 tyg cefalosporyny... teraz jestem już 28 dni na doxy( 2 razy
      1 tabletka) jakoś nie jest mi lepiej...sad
      • artur737 Re: Nowe testy na aktywną borelię 17.05.06, 01:31
        W boreliozie wlasnie robi sie gorzej po dobrych lekach.
        Winne sa tzw herxy. Czy dany lek jest dobry dla kogos czy nie moze byc ocenione zazwyczaj dopiero po dluzszym czasie leczenia.
    • iiana1 Re: Nowe testy na aktywną borelię 16.05.06, 23:50
      rowniez sporo ostatnio czytalam o tym tescie. dobrze , ze piszesz o tym.

      co do metody Schardta ( antybiotyk potem flukonazol) to trafilam na rozsylana
      na niemieckie i szwajcarskie fora ankiete od lekarzy dla potencjalnych
      pacjentow na temat stosowania tej procedury. Wyglada na to, ze zainteresowanie
      ta metoda wzrasta i zbierane sa wszystkie info od ludzi, ktorzy ja stosuja. na
      razie na polskim forum , chyba nikt sie za to na serio nie zabral.
    • dziubolek2 Re: Nowe testy na aktywną borelię 17.05.06, 16:56
      Oba testy dzielą oczywiście również lekarzy w Niemczech. Niektórzy uważają, że
      to wyciąganie kasy, a z kolei wiem, że te badania opłaca niemiecka kasa chorych
      pacjentom - czyli robią to na jakiejs podstawie. Jak się na razie dowiedziałam,
      w laboratorium w Ettlingen, test LTT robią średnio ok. 6 000 razy w roku, w
      międzyczasie go udoskonalają i jest wielu lekarzy, którzy go zalecają. Już sama
      nie wiem, czy w to wejść, bo jednak musiałabym polecieć do Niemiec, a kiepsko
      sie czuję (ciagłe zawroty głowy).
      Dziś jeden z niemieckich (przypadkowych) lekarzy przekonywał mnie, że najlepszy
      jest WB i dowodził, że pokazuje on fazy rozwoju boreliozy i daje wskazówki co
      do leczenia. Zaczęłam się zastanawiać czy może oni dokładniej go interpretują.
      U nas dostaje się suche wyniki, a potem to już podejście lekarzy w Polsce
      znacie. Na Wolskiej z WB sie np. naśmiewają i uwazają go za głupotę. Czy ktoś
      robił WB w Niemczech? Są tu przecież jakieś osoby z tamtego terenu.
      Czekam jeszcze na kolejny kontakt, jak tylko czegoś się dowiem na temat LTT to
      dam znać.
      Wiem, że robią go też gdzieś w Berlinie.
Pełna wersja