Dodaj do ulubionych

Alternatywa dla antybiotyków?

26.06.06, 07:34
Czy przy chronicznej boreliozie(2lata) z obiawami sercowymi i słabymi
neuroboreliozowymi leczenie alternatywne tzw.zastapienie anybiotyków metodami
naturalnymi (koci,pazur,witaminy(c,b),minerały,cortyzol itp,zioła) ma sens.
Czytałem watek o leczeniu naturalnym ale mało kto pisze o efektach.Czy warto
się w to bawić.CZy jest to tylko sposób na oddalenie nieuniknionego.Wiem ze
wśród was są tacy których nie stać na leczenia antybiotykami jak sobje
radzicie?

Nie stać mnie na antybiotyki jestem bezrobotny (o rencie nie ma mowy) a szans
na szpital nie mam zadnych (testy nie wykazały) i nie ma wizualnych obiawów.
Obserwuj wątek
    • renia2221 Re: Alternatywa dla antybiotyków? 26.06.06, 11:17
      Od paru lat stosuję metody naturalne (różne) i moim skromnym zdaniem trwam (nie
      mylic z kanałem telewizyjnym) w całkiem znośnej kondycji.Jedne środki skutkują
      lepiej, inne słabiej.Antybiotyki dostałam raz niby na stan zapalny mięśni i
      teraz wiem,że po 3 dniach nie zachorowałąm na straszną grypę, tylko miałam
      herxa.Trwało to 10 dni i antybiotyki mi się skończyły.Potem znowu wszystko mnie
      bolało i myślałam,że to skutki pogrypowe. Muszę stosować własne metody, bo
      lekarze mi wmawiają,że moje bóle są raczej w głowie i tak jak wielu z was
      wysyłają do neurologa.Stwierdzają wprawdzie ,e stawy mam opuchnięte,ale
      ruchome, a mięśnie przykurczone, ale zaników nie ma. W takim układzie jestem
      PRAWIE zdrowa i taka jest moja uroda, więc trwammmmmmmmmmm.
        • renia2221 Re: Alternatywa dla antybiotyków? 26.06.06, 23:02
          Np.odpowiednia dieta (makrobiotyka),suplementy na bazie ziół, które może nie
          likwidują borelki, ale wzmacniają organizm i dają siłę do życia.Nie będę
          wymieniać jakie, bo niektórzy dopatrują się reklamy (zaznaczam,że nie jestem
          wierna jednej firmie).Ja po prostu poszukuję i próbuję.Teraz jest lato i świeże
          zioła, więc idę sobie na jakąś powiedmy ekologiczną łączkę i zbieram liście
          mleczu (mniszka),babkę lancetowatą, pokrzywę(niekwitnącą), skrzyp, potulię i
          krwawnik.Biorę sobie po jednym ziółku i gotuję 5 min w szklance wody. Piję to 2
          razy dziennie(musi być ciepłe).Bardzo mi smakuje, zresztą lubię wszystkie
          zioła, nawet piołun.Pięknie oczyszcza cały organizm.Na pewno nie zaszkodzi -
          radzę spróbować. Na dokładkę staram się rozciągać mięśnie, chociaż nie bardzo
          mi się chce. Od czasu do czasu chodzę na serie masaży.Plecy są rozlużnione i
          szyja nie trzeszczy.Nie mogę jednak nic sobie poradzić na rozruch po dłuższym
          siedzeniu, czy jakimkolwiek dłuższym bezruchu.Pierwsze kroki zawsze bardzo bolą.
    • mark_bb Re: Alternatywa dla antybiotyków? 27.06.06, 19:52
      Leczenie ziołami jest raczej długotrwałe i jak samemu się na tym nie znamy to
      gotowe preparaty nie są też tanie. Ja parę lat temu miałem niezłego brain foga
      i kurowałem się Citroseptem ponad 2 lata. Dziś wydaje mi się że czuję się
      lepiej ale może tylko się przyzwyczaiłem a może przeszedłem tylko do następnej
      fazy...
      Też nie mam dowodów że na coś choruję, choć często mam wrażenie że żyję siłą
      woli. Może to po prostu NORMA ? Ot, kupa zagadek ...
      smile)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka