Dodaj do ulubionych

Borelioza a depresja, choroby psychiczne

07.08.06, 12:09
Witam
Proszę o kontakt, opisanie swoich dolegliwości przez osoby, u których
borelioza objawiła się depresją i stanami lękowymi.
Sam po dwu letnim leczeniu depresji ( nie było żadnych podstaw abym w nią
wpadł) trafiłem na wasze forum przypadkiem, w zwiazku z tym ,że trzy lata
temu złapałem kilka kleszczy zrobiłem sobie test WB - wynik IgG dodatni.
Rozpocząłem leczenie boreliozy - dopiero dwa tygodnie.
Opiszcie proszę czy podczas leczenia depreja minęła, czy bierzecie jakieś
środki andydepresyjne, jak to ma się do całokształtu leczenia boreliozy.
Prosze o rady i opisy swoich przypadków.
Arturze jak to sie ma w twoich stronach?
Pozdrawiam wszystkich smile
Obserwuj wątek
    • marc_nowa Re: Borelioza a depresja, choroby psychiczne 07.08.06, 19:37
      Mnie też leczyli depresję tabletkami Asentra. Działają jak narkotyk, serio, skończyłem po półtorej tabletki, ponieważ bałem się od tego uzależnić taki efekt miały. Moje zdanie jest następujące- lekarze często sugerują depresję po przy depresji też wszystko dokucza. Choroby psychicznej można się nabawić od zastanawiania się nad Boreliozą. W moim przypadku im mniej mam zajęć, mniej się zmuszam do robienia czegokolwiek, najem się słodyczy lub czytam forum przez 5 wieczorów z rzędu lub poprostu wpadam w monotonię tym gorzej i dłużej trwa złe samopopoczucie. Receptą jest w tym przypadku nie myśleć o tym za dużo
      • franiolek1 Re: Borelioza a depresja, choroby psychiczne 08.08.06, 09:54
        Zgadzam sie z Toba w 100%. Ja tez mam sie lepiej, gdy jestem zajeta i nie mysle
        o chorobie. Jest z tym troche ciezko, bo wiekszosc dnia musze lezec, nie moge
        czytac ( dzieki boreliozie trace wzrok), ogladac telewizji ( mam potem silne
        bole glowy)..;duzo slucham radia i to mi pomaga. Siedzenie nocami na internecie
        wpycha mnie w dolek psychicny, ale jednoczesnie ratuje - z internetu
        dowiedzialam sie co mam i jak to trzeba leczyc. Problem jest w tym, ze chory na
        borelioze nie moze odpoczac i zaufac lekarzowi. Ja nie znalazlam jeszcze
        lekarza, ktory wiedzialby i chcialby mnie powaznie leczyc. Licze wiec na ludzi
        w forum i wlasne przemyslenia...
    • dziubolek2 Re: Borelioza a depresja, choroby psychiczne 08.08.06, 15:28
      Musisz sam zobaczyć, jak będziesz się czuł. Lekarze po leczeniu antybiotykami
      zalecają często antydepresanty na jakiś czas. Może w kontekście osłabiania
      aktywności cytochromu P450 dobrze by było brać coś z grupy SSRI. Ja np nie śpię
      zupełnie i leczę się antydepresantami (takimi co na sen oddziaływują), ale nie
      uważam, że to tylko borelioza i że jeśli po antybiotykach mi nie przeszła
      bezsenność to potrzebuję dalszej dawki, tylko leczę to objawowo.
      Wszystko zależy od nasilenia Twojej depresji. Czasem jest tak, że można sobie
      wszystko przepracować w głowie i obejść się bez chemii. Piszesz, że nie było
      powodów do depresji, a mnie się wydaje, że taki powód musiał być. ja też nigdy
      nie miałam powodów (patrząc z boku), a jednak 3 razy się leczyłam.
      Trzeba sobie pogrzebać w duszy, skonfrontować rzeczywistość z wyobrażeniami i
      marzeniami i gdzieś na pewno powód się znajdzie.
      Nie spodziewaj się, że po antybiotykach na borelkę wszystko Ci minie. Nawet
      gorzej, to trochę żart, ale jak zaczniesz po leczeniu wsłuchiwać się w swój
      organizm i czytać wszystko na temat borelii i przebywać stalena tym forum, to w
      prawdziwą depresję dopiero wpadniesz.
      Warto pracować nad sobą, albo komuś pozwolić popatrzeć na siebie obiektywnie
      (psychoterapeuta, nie znajomi i rodzina, bo oni nie są obiektywni) a jak już
      nie ma wyjścia na jakiś czas coś połykać chemicznego (choć jestem wrogiem
      chemii) i świat znowu może być normalny. Nawet z przebytą lub aktualną borelką.
      Pogody ducha życzę ....i ciała też
      • 73rafi Re: Borelioza a depresja, choroby psychiczne 09.08.06, 15:23
        Witam
        Dziękuję wam za słowa otuchy i dobre rady. Proszę innych ludzi z forum o
        zabranie głosu , może opiekunowie forum coś dodadzą ze swoich doświadczeń -
        myślę , że wielu osobom to moze pomóc.
        A jeżeli chodzi o choroby pamiętajcie tylko dzięki naszej silnej woli i z
        uśmiechem na twarzy wyjdziemy z tego.
        Pozdrawiam wszystkich smile.
    • artur737 Re: Borelioza a depresja, choroby psychiczne 09.08.06, 17:22
      Trudno powiedziec czy dana depresja jest rezultatem boreliozy czy tylko przypadkowo sie zbiegla. Bo depresja jest przeciez b. czesta.

      Leczysz oczywiscie obie choroby na raz. Jak trzeba to lekami. Z uwagi na ilosc lekow byc moze zechcesz leczyc swoja depresje metodami psychologicznymi. Istnieja swietne ksiazki pomagajace zwalczac depresje. Zapewne niektore zostaly przetlumaczone na jezyk polski. Trudno mi mowic o konkretnym tytule bo nie jestem w temacie.
      Kiedys na zachodzie robila furore ksiazka "When the blues don't go away", ale to bylo dawno i moze teraz sa lepsze. W kazdym razie kupno dobrej ksiazki wychodzi taniej niz spotkanie z psychologiem.
          • dziubolek2 Re: Borelioza a depresja, choroby psychiczne 10.08.06, 12:12
            Masz niewątpliwie rację. Ale jest masa ludzi, którzy cierpią, którzy nawet mają
            świadomość, że odchodzą a jednocześnie nie są w depresji. Depresja to dno
            całkowite, takie bez światełka na końcu i takie, że na żadne forum też się nie
            powinno chcieć. Ból ciała to jednak inna kategoria niż ból duszy. Łatwiej jest
            zająć się ciałem, nawet obolałym jeśli się nie jest zdołowanym. Dwie sprawy
            naraz to do bani. Dlatego, jesli można coś wyleczyć, a w tym wypadku łatwiej
            pozbyć się depresji, pod warunkiem dobrego trafienia w lek, to lepiej to zrobić.
            Wiem z autopsji
            • wroteknowynick Re: Borelioza a depresja, choroby psychiczne 10.08.06, 13:54
              tinyurl.com/b3wdv artykuł "Naukowcy tworzą związek pomiędzy depresją a
              chorobami zapalnymi" . Myślę że definicja depresji jest tak nieprecyzyjna, że
              lekarze nie są w stanie odróźnić która ma podłoże psycziczne a która inne.
              Możliwe że na przykłąd ilość przypadków prawdziwej depresji jest znacznie niższa
              i lekarze błędnie podciągają inne schorzenia pod nią. Zauważ na przykład że leki
              na depresje nie działają u pacjentów z boreliozą, a diagnozuje się u nich
              depresje. Ktoś wie jak długo powinno trwać leczenie depresji ? Czy może tak
              długo aż się pacjentowi nie poprawi czyli ewentualnie do śmierci ?
              Oraz jak wiele leków trzeba spożyć zanim lekarz dojdzie do włąściwego ?
              Ocena depresji przez lekarza jest bardzo subiektywna, nie jest on w stanie
              zmierzyć laboratoryjnie czy ilość np. serotoniny w mózgu jest nieprawidłowa i
              wtedy zalecić SSRi na przyklad. Leczą na zasadzie prób i błędów, a takie
              leczenie błędami może nie być zbyt zdrowe.

              Poza tym depresja ma swoją przyczynę. Jeżeli przeżyłeś traumatyczne zdarzenie, i
              twoja depresja jest tego skutkiem,to "usuwanie przyczyny" będzie w rękach
              psychoterapii i psychologów. Co jeżeli depresję powoduje chroniczna infekcja ?
              Czy środki antydepresyjne będą pomocne wtedy ? W jaki sposób te środki mają
              pomóc pacjentowi z chornicznym bólem nóg czy głowy które są tak silne że brak
              wystąpienia depresji byłby raczej fenomenem u normalnie czującego człowieka.
    • edima Re: Borelioza a depresja, choroby psychiczne 10.08.06, 14:43
      rafi ja choruje od jesieni zawroty glowy oslabienia jakies dziwne przeziebienia
      zaburzenia miesiaczki opuchniete stawy bole miesni itd na poczatku tego roku
      moje psychiczne samopoczucie na tyle sie pogorszylo ze wyladowalam w szpitalu
      po probie samobojczej przez przypadek okazalo sie ze mam borelioze (pierwszy
      raz zdiagnozowano ja 4 lata temu) po pierwszym badaniu wyniki wyszly dodatnie
      specyficznie wysokie kolejne badanie wyszlo calkowicie ujemne pan doktor od
      boreliozy twierdzi ze jej nie mam a roznice w wynikach tlumaczy tym ze pierwszy
      test byl zle zrobiony nie jestem leczona na borelioze a pisze ci o tym bo po
      szpitalu psychiatrycznym chodzilam przez trzy miesiace na psychoterapie pomoglo
      psychicznie czuje sie duzo lepiej niz kilka miesiecy temu choc moje dziwne
      dolegliwosci nasilily sie i nie moge nigdzie znalezc pomocy... ja nie mialam
      powodow aby popelniac samobojstwa ale dobrze sie stalo ze choc w tym zakrresie
      znalazlam pomoc bo nie wiem jakbym to wszystko zniosla uwazam ze nalezy cos
      robic z depresja bo nie zawsze depresja ma przyczyne wynika ona z dzialan mozgu
      pozdrawiam
      • 73rafi Re: Borelioza a depresja, choroby psychiczne 11.08.06, 10:17
        Witam
        Myślę jednak , że antydepresanty działają przy boreliozie, moze w ograniczonym
        stopniu ale jednak. Dzięki nim wyszedłem z ogromnrgo dołka, oczywiście pod
        kontrolą lekarza i głebokiej medytacji.
        Obecnie zacząłem leczyc boreliozę ( doxy 400mg doba) ale nadal biore
        antydepresanty. Odkąd rozpoczęłem leczenie borelki czuję sie coraz lepiej
        psychicznie i mam wrażenie, że to ma naprawdę sens i jest głęboko ze sobą
        powiązane.
        Może pomogło tez to , że sam poprzez testy wykryłem u siebie boreliozę, bo
        oczywiście lekarze stawiali różne diagnozy. Na 100% nie odpuszczę i będę leczył
        borelkę jeszcze bardzo długo ( myślę , że mam ją juz ponad 2 lata).
        Wszystkim , którzy są w podobnej sytuacji mówię; nie łamcie się wygramy !!!!
        Będę informował o dalszych skutkach leczenia.
        Pozdrawiam

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka