wizyta z sanepidu

27.11.06, 20:56
Czy do Waszych domów też dotarł Sanepid z wizytą i listą pytań?

Mnie akurat nie było w domu, zastali jedynie męża i wypytali go przebieg
boreliozy u córeczki, leczenie oraz ! dlaczego wykonaliśmy test prywatnie smile
Swoją wiedzę na temat choroby czerpali z laboratorium, w którym wykonaliśmy
test.

Czy mam prawo zrobić awanturę w laboratorium za przekazanie tych informacji
bez mojej zgody i wiedzy? A może w tym państwie tak wolno, a ja jestem
niedouczona? smile

Mieliście podobne wizyty?

    • wroteknowynick Re: wizyta z sanepidu 27.11.06, 20:59
      Ja musiałęm się sam pofatygować do sanepidu, szpital do nich wyslal informacje.
      To jest standardowa procedura zbierania informacji o zakazeniach, bo niby skad
      mielibysmy wiedziec ile osob choruje, jaki problem jest duzy itd.
      • ewulekg Re: wizyta z sanepidu 27.11.06, 21:03
        Ja w zasadzie się cieszę, że ten monitoring zachorowań działa, ale w
        laboratorium mogli choć słówko szepnąc o tej procedurze.

        Dzięki za wyjaśnienie smile
      • zofia_kk Re: wizyta z sanepidu 27.11.06, 22:38
        Ja dostałam wezwanie listem poleconym, że mam zgłosi sie do SANEPIDU bo zgłosił
        mój przypadek szpital zadawali dużo pytań ale nie ma się co denerwowa
      • ewulekg Re: wizyta z sanepidu 28.11.06, 19:05
        Ale czy to oznacza również, że jeśli jesteśmy "notowani" w sanepidzie, to
        powiadomione zostaną np. przedszkola czy zakłady pracy?
        Ech... chyba się zagalopowałam w tej intrydze wink
    • artur737 Re: wizyta z sanepidu 27.11.06, 21:10
      oczywiscie nalezy sie troche obawiac by sie do nas na forum nie zaczeli
      dobierac za zalecanie tych badan prywatnie.
      • ewulekg Re: wizyta z sanepidu 27.11.06, 21:28
        To może przy rejestracji użytkowników trzeba pytać o miejsce pracy? smile
      • amorejalo Re: wizyta z sanepidu 27.11.06, 21:33
        W naszym przypadku zawiadomienie do sanepidu poszło od naszej przechodni do której należymy.
        I też przyszły panie na wywiad. Lekarze mają obowiązek zgłaszać takie przypadki
        ale jak to w naszym kraju bywa, chyba nie funkcjonuje to normalnie bo większość chorych jest nie zgłaszana.
        Widocznie jedni zgłaszają a inni nie i nie chodzi tu o prywatne badania.
      • mms741 Re: wizyta z sanepidu 27.11.06, 22:07
        Arturze,
        czy to oznacza, że w wolnym kraju człowiek nie może sobie (za własne pieniądze)
        zrobić takich badań na jakie ma ochotę? Przecież w ten sposób nikogo nie
        krzywdzimy, nawet gdyby to miało charakter czysto profilaktyczny, to o co
        chodzi? Właśnie stoję przed dylematem czy pójść do zakaźniczki po skierowanie
        na ELIS czy zrobić to prywatnie. Z jednej strony szkoda mi kasy, a z drugiej
        jak sobie pomyślę o ewentualnym przebiegu jałowej dyskusji, w której będę czuła
        się jak żebrak...
        • zgoorek Re: wizyta z sanepidu 27.11.06, 23:53
          O mnie się SANEPID nie upominał, ale nie bardzo rozumiem obawy.
          Borelioza uznana jest za chorobę zakaźną. Dość oczywiste wydaje się
          śledzenie przypadków pozytywnych wyników chorób zakaźnych.
          No, może przesadzili z tym pytaniem o badanie za prywatną kasę.
          Nie wiadomo do końca, czy nasza choroba nie zaraża domowników - niech więc
          monitorują.
          Ja się wręcz spodziewałam jakiegoś zainteresowania zakaźnością mojej choroby,
          byłam rozczarowana, że mi udawadniają, że już mnie wyleczyli, zamiast
          niepokoić się, czy kogoś nie zaraziłam - czego i tak sama się obawiam.

          Badania możesz sobie robić, jakie chcesz, ale jeżeli masz wynik dodatni
          jakiejkolwiek choroby zakaźnej - nie mogą tego nie śledzić.
          Nie wiem, jakie są na to paragrafy, ale wydaje mi się to ze wszech miar słuszne.
          • hbinko Re: wizyta z sanepidu 28.11.06, 08:40
            do mnie przyszli po pobycie w szpitalu - do zakładu pracy; szczerze mówiąc
            sądziłam, że ze względu na żółtaczkę typu b, którą przez przypadek odkryli
            podczas rutynowych badań. W zasadzie borelioza ich za bardzo nie interesowała,
            poprosili o dane osób zamieszkujących ze mną i dali skierowanie na bezpłatne
            szczepienie na żółtaczkę.
    • mark_bb Re: wizyta z sanepidu 28.11.06, 23:54
      Rozumiem że interesują ich tylko "seropozytywni" ?
      To chyba i tak błąd, bo jak ktoś robił badania to "cóś" musiał podejrzewać,
      mieć jakieś objawy, ale to już nikogo nie interesuje.
      Jak informacje przeniknęły z prywatnego lab.? Możliwe (a czasem i pewne) że
      robią je na "drugim etacie" ludzie z sanepidu, czasem nawet na kierowniczych
      stanowiskach.
    • mark_bb Re: wizyta z sanepidu 28.11.06, 23:58
      Sorry, przy okazji miałbym pytanie.
      Czy komukolwiek, gdziekolwiek PCR wyszedł dodatnio i z czego był robiony ?
      Jakoś nikt się nie chwalił pozytywnym wynikiem jak dotąd.
      • asmyk7 Re: wizyta z sanepidu 29.11.06, 01:02
        Mikrobiolodzy/laboratoria twierdzą że PCR z wszelkich płynów wychodzi pozytywnie
        jedynie mniej wiecej u 2% zakażonych. Lepiej jest z badaniem mazi stawowej
        (jeżeli ktoś ma zaatakowane stawy) i przy pobraniu próbki z rumienia, a
        najlepiej z samego kleszcza, jeżeli ktoś był na tyle mądry, aby go zachować.
        Dlatego prawie nie ma takich, którym PCR wyszedł dodatni.
        • foczka55 Re: wizyta z sanepidu 29.11.06, 10:03
          A jednak...
        • domin46 jeśli tak jest 29.11.06, 10:28
          to przecież byłoby to badanie gorsze niż ELISA.
          Sam niedawno robiłem PCR-a, wyniki będą za kilka dni, wcześniej brałem
          metronidazol. Się okaże, i tak chyba zrobie jeszcze raz Blota w igg, ale dla
          porównania w innym labie niż Fryda.
      • foczka55 Re: wizyta z sanepidu 29.11.06, 10:01
        Ja robiłam PCR w Poznaniu, z krwi. Kleszcze (trzy sztuki) kąsały mnie w wakacje a badanie robiłam w pożdzierniku, miesiac po podejrzanej infekcji grypopodobnej. Wyszedł pozytywnie. Nawiasem mówiąc mną sanepid się nie zainteresował.
      • borelka1 Re: wizyta z sanepidu 29.11.06, 12:05
        Mi wyszedł wynik dodatni, ale nie wiem jakie badanie mi robiono- pobrali krew.
        Miałam wtedy ostry atak, więc widocznie krętki były wszędzie!
        • skrzyszowski Re: wizyta z sanepidu 29.11.06, 12:47
          No a ja miałem dzisiaj odwiedziny 2 pań z SANEPIDU zadali troche pytań typu
          gdzie mnie ugryzł i kiedy oraz jakie leczenie miałem dotychczas.
          Pytałem się o to zgłaszanie więc zgłosić musi laboratorium które wykryło
          obecność p-ciał oraz lekarz u którego się leczysz.
          Zreszta bardzo zdziwony pozytywnie jestem wiedzą Pań z Sanepidu one czytaja
          forum i popierają proponowane sposoby leczenia.
          • trinity28 Re: wizyta z sanepidu 29.11.06, 12:58
            Ja dostałam wezwanie z Sanepidu dzisiaj. Boże, poczułam sie jak przestępca,
            wzywają a jak się nie stawię to będę miała problemy. Ale zadzwoniłam i babka
            zebrała wywiad przez telefon, ale wzieła mój numer (mam nadzieję że nie będą już
            dzwonić). Moze to jest jakaś ogólnopolska akcja, może wkońcu się ktoś za to
            zabrał, bo czemu nagle teraz?
    • nataszkam Re: wizyta z sanepidu 14.03.07, 09:58
      Do nas nikt się, niestety, nie dobijał z sanepidu. A szkoda, bo gdyby każdy
      przypadek -choćby tylko z pozytywnym wynikiem jakiegokolwiek testu-
      odnotowywali, to nie byłoby tak różowej sytuacji z boreliozą, jak to
      przedstawiają statystyki. Dlatego moim zdaniem- powinniśmy sami sprawę zgłaszać
      do sanepidu. Przynajmniej ja mam taki zamiar.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja