Czyżby tu było moje miejsce?

    • stachenka Coś pozytywnego 23.10.08, 23:15
      Z przyjemnością informuję, że waga niejakiej stachenki wróciła do normy - BMI<25 smile

      Na pohybel pani Mendokrynolog, która wrzeszczała na mnie:
      Jak to nie liczy pani kalorii?! Jak Pani nie zacznie liczyć kalorii, to nigdy pani nie schudnie!

      No i schudłam. A ona pewnie nadal wydziela sobie kęsy sałaty, żeby nie wybuchnąć tongue_out i wyżywa się na pacjentach, u których zobaczy jogurt na szafce. Głupia piiiiiiiiiiiiiiiiiiii...
      • artur737 Re: Coś pozytywnego 23.10.08, 23:23
        ta biegunka ci pewnie pomogla
        • zazule Re: Coś pozytywnego 23.10.08, 23:27
          artur737 napisał:

          > ta biegunka ci pewnie pomogla

          LOLbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
        • stachenka Re: Coś pozytywnego 23.10.08, 23:33
          Oj artur smile Nie piszę na podstawie jednego pomiaru, a odkąd zaczęły się problemy
          z brzuchem to waga właściwie stoi w miejscu (i to mnie już nie cieszy).

          Na szczęście jest już po biegunce.
    • stachenka Re: Czyżby tu było moje miejsce? 07.12.08, 21:07
      Od miesiąca jestem na zestawie AA wink czyli tylko Arte + co drugi dzień Azitro.
      Korzyść z tego taka, że brzuch mi się uspokoił.
      W pierwszych 2 tygodniach było całkiem całkiem, nawet dało się coś poczytać
      (wyczytałam np. w artykule Zajkowskiej, że 20% pacjentów z neuroboreliozą ma
      bardzo ciekawy objaw - nadwrażliwość na WĘCH big_grin), ale znowu zaczęły się wędrówki
      mrówek po skroniach i drapanie w gardle -> kaszel + do tego przez tydzień miałam
      problem z szyją (nie mogłam jej skręcać w lewo). A potem znowu zdech: nasilone
      zmęczenie, otępienie, naćpanie itd.
      Od poniedziałku jest mi gorąco i z dnia na dzień coraz bardziej boli mnie lewe
      ramię. Teraz już z trudem poruszam ręką i prawie nie śpię, bo nie sposób tej
      łapie dogodzić i ból mnie wybudza co chwilę.
      Ciemna dupa jak się patrzy.
      • franiolek1 Re: Czyżby tu było moje miejsce? 07.12.08, 21:29
        Stachna, a pamietesz, ze arte bierze sie pulsami? Twoj lekarz o tym
        wie.
        • stachenka Re: Czyżby tu było moje miejsce? 07.12.08, 21:33
          Nie mogę pamiętać czegoś czego nie wiem.
          Pewno w przyszłym tygodniu będę miała wizytę.
          • franiolek1 Re: Czyżby tu było moje miejsce? 07.12.08, 22:23
            Arte nalezy brac kilka dni ( do pieciu) - i zrobic przerwe.
            Arte prowokuje wytwarzanie jakiegos enzymu, ktory wstrzymuje
            wchlanianie sie arte. Po tych pieciu dniach, organizm wymywa cala
            arte, wiec nie ma co go lykac.
            Juz wklejalam artykul o tym, ale poszukam i wkleje jeszcze raz.
            • stachenka Re: Czyżby tu było moje miejsce? 07.12.08, 23:24
              No proszę, a ja ją od trzech miesięcy...
              Jeśli po polskiemu ten artykuł, to chętnie poczytam.
              • franiolek1 Re: Czyżby tu było moje miejsce? 07.12.08, 23:29
                To czemus mi nie powiedziala, ze to bierzesz? Nastepnym razem,
                musisz jak na spowiedzi.
                • stachenka Re: Czyżby tu było moje miejsce? 07.12.08, 23:37
                  Pewnie dlatego, że się nie spowiadam wink
            • stachenka Z deszczu pod rynnę 09.12.08, 04:48
              Mamuśka podsunęła mi prochy, które bierze na swoje problemy z kręgosłupem.
              Wybrałam ketoprofen. Z ręką ciut lepiej (ciekawe na jak długo), ale... mój
              brzuch! sad
              Jednak wolę, żeby ręka bolała mnie bardziej, ale solo.

              Franiolku i co z tym artykułem? Ile powinna trwać przerwa?
              • reni5553 Re: Z deszczu pod rynnę 09.12.08, 09:11
                stachna
                ja brałam arte w ten sposób :
                5 dni arte i 3-4 dni przerwy, potem znów 5 dni arte.
                dawki stopniowo zwiększyłam od 100 mg do 500 mg na dobę
                • franiolek1 Re: Z deszczu pod rynnę 10.12.08, 12:12
                  Artykulow jest duzo, tu wklejam ten , ktory jest pod reka

                  Vol. 26, Issue 1, 25-27, January 1998


                  Artemisinin Pharmacokinetics is Time-Dependent during Repeated Oral
                  Administration in Healthy Male Adults
                  Michael Ashton, Trinh Ngoc Hai, Nguyen Duy Sy, Dinh Xuan Huong,
                  Nguyen Van Huong, Nguyen Thi Niêu and Le Dinh Công

                  Division of Biopharmaceutics & Pharmacokinetics, Department of
                  Pharmacy (M.A.), Uppsala University; and Institute of Malariology,
                  Parasitology & Entomology (T.N.H., N.D.S., D.X.H., N.V.H., N.T.N.,
                  L.D.C.)

                  The pharmacokinetics of the antimalarial artemisinin exhibited an
                  unusual time dependency during a 7-day oral daily regimen of 500 mg
                  in 10 healthy, male Vietnamese adults. Artemisinin areas under the
                  plasma concentration- time curve (AUC) decreased to 34% (median) by
                  day 4 with a further decrease by day 7 to only 24% of values
                  obtained after the first day of administration. In seven subjects
                  restudied after a 2-week washout period, artemisinin AUCs had almost
                  normalized, demonstrating the reversibility of the time-dependent
                  drug disposition. The results suggest artemisinin exhibits an auto-
                  inductive effect on drug metabolism of an unusual magnitude. This
                  may partly explain why some patients on standard doses, due to
                  subparasiticidal drug levels toward the end of a standard regimen,
                  do not completely clear parasites. Further, the possibility of drug-
                  drug metabolic interactions during combination regimens is
                  implicated.
                  • anyx27 Re: Z deszczu pod rynnę 17.03.09, 10:15
                    Stachna, żyjesz?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja