sympozjum na temat neuroboreliozy

20.06.07, 21:37
Dzisiaj byłem na sympozjum na temat nuroboreliozy w szpitalu wojewódzkim w siedlcach.
Jestem zaskoczony (mile - wiedzą i podejściem prowadzących to sympozjum - prof. reumatologii i neurolog) mowa była o formach bb. cysty i jak to prof. określiła wiele innych form przetrwalnikowych. A neurolog stwierdziła leczyć trzeba do ustąpienia wszystkich objawów. Pokazane zdjęcia z MRI ze zmianami demielizacyjnymi. Slajdy z przekrojów naczyć w stanach zapalnych i przewężeniu tych naczyń, i o wielu pomyłkach w diagnozie bb.
Nie rozumiem tylko sytuacji że lek. zakaźnik z kliniki stwierdza iż bb. nie ma innej formy jak krętek i nigdy na żadnym sympozjum nie słyszał o cystach a tu w jakichś śmiesznych Siedlcach otwarcie mówią o innych formach bb.
    • michal056 Re: sympozjum na temat neuroboreliozy 20.06.07, 21:59
      Uważam że wiedza cystach bardzo dobrze,tylko przed pacjetami łżą w oczy.Maja
      takie procedury jakie mają i uwazaja ze sa usprawiedliwieni.Po co sie wychylac.
      • predrak Re: sympozjum na temat neuroboreliozy 20.06.07, 22:08
        Tak tylko szkoda że mnie ta ich oporność na wiedzę kosztuje 4 lata wycięcia z życia poprostu - stop czerwone światło. Niech ich wszystkich klesz trafi
        • off_tymon Re: sympozjum na temat neuroboreliozy 20.06.07, 22:20
          Otworzą się oczy temu lekarzowi (zakaźnikowi- bo ci "wiedzą" najwięcej), który
          będzie sam miał borelioze i tyle! Rura mu zmięknie! A wogóle, to na czym
          polegają zmiany demielinizacyjne (nie wiem czy dobrze napisałem)?
    • dartom.www Re: sympozjum na temat neuroboreliozy 20.06.07, 22:43
      e no sorry za moje skryte fantazje wink, a tak wogóle to macie gdzieś informacje
      w sieci o tych zwężonych naczyniach w stanie zapalnym?
    • dartom.www Re: sympozjum na temat neuroboreliozy 20.06.07, 22:44
      o wlasnie, mówili coś może o napadach padaczkowych??
    • michal056 Re: założymy kominiarki... 20.06.07, 23:07
      Predrak lezelismy razem na Wolskiej.Lekarz oprowadzał studentów i opowiadał o
      pacjecie ,który co kilka miesiecy wracał do szpitala ze spuchnietymi
      kolanami.Poniewaz testy ciagle wychodziły mu dodatnie to dostawał doxy.Robili
      mu punkcje płynu kolanowego i znajdowali kretki.Po kuracji znow badanie płynu,
      kretkow nie ma. No to do domu, kretki zabite.Pacjet wraca za 3 miesiace ,kolana
      spuchniete ,w płynie kretki.I tak kilka razy.Wniosek lekarza szkolącego przysz
      lych zakazników był nastepujacy.,,Medycyna nie wie dlaczego tak sie
      dzieje,,.Przeciez wniosek nasuwa sie sam.Formy przetrwalnikowe, czli cysty.No
      ale to widocznie dla tych lekarzy to za trudna dedukcja.
    • 12.07.66jg Re: sympozjum na temat neuroboreliozy 21.06.07, 08:23
      Jestem za.Wszystkich,ktorzy lekcewaza pacjentow z borelioza,nago do lasu.Albo
      nie chca nic w tym kierunku robic,albo sa oporni i odporni na wiedze.
    • franiolek1 Re: sympozjum na temat neuroboreliozy 21.06.07, 08:50
      Predrak!
      To strasznie ciekawe co piszesz o tym sympozjum. Zjakiej okazji bylo to
      sympozjum, kto byl a widowni? Czy bedzie z tego sympozjum jais artykul lub
      chociaz sprawozdanie. A jezeli nie, to czy mozna by tego zakaznika odnalezc (
      pamietasz nazwisko?) i poprosic o artyku lub nawet jakas notatke.
      To naprawde bardzo wazne i wlasnie nalezy sie skupic na wylapywaniu takich
      rzeczy! Potem mozna sie powolywac na takiego pana w rozmowie z lekarzem, mozna
      z nim nawiazac kontakt...
      Piszesz, ze bylo ich kilku bo i zakaznik i neurolog - wiec pewnie beda mniej
      sie bali, niz gdyby byl to jeden tylko lekarz!
      To naprawde bardzo ciekawe.
      • beta32 Re: sympozjum na temat neuroboreliozy 21.06.07, 11:18
        Podpisuję się obiema rękami pod słowami Franiolka. Tylko małe sprostowanie -
        Predrak pisał o reumatologu i neurologu a nie o zakaźniku.
        Interesuje mnie czy ci lekarze to pracują tam w Siedlcach. Predrak, jeśli tak,
        to daj mi proszę mailem nazwiska, w szczególności tego reumatologa. Moi rodzice
        i teściowie mieszkają 30 km od Siedlec, mama leczy się od roku u reumatologa i
        nie mogę jej namówić żeby się przebadała na Bb. Ja sama swoją borelkę
        przywiozłam właśnie stamtąd, myślę że zakażonych i źle leczonych jest tam dużo
        więcej.
      • predrak Re: sympozjum na temat neuroboreliozy 21.06.07, 18:00
        to była pani prof. reumatologii i neurolog pani prof. chyba dużo widziała i zajmuje się bardziej badaniami aniżeli leczeniem natomiast neurolog to ordynator miejscowego szpitala oddz. neurologiczny. Szkoda że tego nienagrałem pokazał bym to zakaźnikowi z którym dyskutowałem i twierdził że nie ma innej formy jak krętek.
        Najdrastyczniejszy przypadek jaki przytaczała prof. to dziewczyna 17 lat z cholernymi problemami z sercem.Po biopsji kardiologicznej okazało się że to borelioza a była seronegatywna. Ale jest nadzieja podobno pracują nad szczepionką.
    • eter05 Re: sympozjum na temat neuroboreliozy 21.06.07, 13:15
      odpowiadam na zmiany demielinizacyjne i padaczke .Mysle ze padaczka jest rzecz
      wtorna ze najpierw bb dostaje sie do mozgu ,niszczy odpowiednie struktury
      odpowiedzialne za padaczke gdziekolwiek one by nie byly i powoduje napady
      wywodzace sie z tych struktur Zalezy jal duzy obszar jest chory tym grozniejsze
      napady,Ja mam wyjatkowe szczescie poniewaz moje zmiany znajduja sie w pniu
      mozgu wiec zyje na odbiezpieczonym granacie Kto wie co sie tam znajduje to wie
      o czym mowie ,a nie wtajemniczonycz nie bede straszyc.
      • metroo Re: siedlce 21.06.07, 15:41
        Mieszkam koło Siedlec,sama p.ordynator szpitala zakażnego, po rozmowie ze mną
        położyła mnie na badania ,bo część objawów jaj pasowała do borelki.Leżałam na
        oddziale zakaźnym przez 5 dni,miałam pobrany płyn mózgowo-rdzeniowy,nie
        zapomniane przeżycie w następnych dniach-nigdy więcej.Nic nie wykazało,kazała mi
        zapomnieć o boreliozie i nie czytać tych głupot w internecie(a skąd wiedziała,że
        czytam,może miałam to na twarzy wymalowane,bo ja nic nie wspomniałam o
        internecie),porobili mi bardzo dużo innych badań,wszystkie ok.,i zostałam
        odesłana do psychiatry.
        Mojego brata kolega ma neuroboreliozę(niedowład ręki)co pół roku jeździ do
        Siedlec po abx.wykryto u niego torbiel w głowie,miał mieć operację,a może już
        miał.MUszę się brata zapytać.A więc na zakaźników w tym mieście nie ma co liczyć
        • predrak Re: siedlce 21.06.07, 18:06
          leżałem na tym zakaznym dwa razy i ta lekarz jest słabo edukowalna ale ona była na tym sympozjum jak mnie zobaczyła to szybciótko oswróciła sie na piecie bylo duzo intrenistow w nastepnym poscie podam nazwisko tej prof.
          • franiolek1 Re: siedlce 21.06.07, 18:53
            Nie! Nie podawaj jej nazwisko, tego na forum nie wolno. Ale czy mozesz podac mi
            jej nazwisko na prywatna poczte, pliz smile
Pełna wersja