Jest mi o niebo lepiej

03.11.07, 21:15
Witam serdecznie wszystkich.Dawno nie pisałam na forum ,ale często
czytałam.Muszę się z Wami podzielić moimi doświadczeniami z leczenia
we własnym zakresie. Bardzo boję się antybiotykoterapii (z różnych
powodów, ale nie chcę o tym pisać) więc stosuję różne sposoby, aby
sobie pomóc. Było tego wiele z lepszym, lub gorszym skutkiem, ale
ostatnio jest mi prawie dobrze.Dokucza mi kręgosłup,ale to chyba
wynik mojej pracy (stoję 8 godzin za ladą).Mięśnie i stawy,nawet
kolanowe odpuściły mi i jestem z tego powodu szczęśliwa.
Otóż moi drodzy!Biorę duże ilości lecytyny -12 kapsułek na dobę
(lecytyny nie da się przedzwkowac)- każda ilość jest tolerowana
dobrze.Witamina C Plus(z bioflawonaidami)3x2 Beta Karoten 1x1,
Witamina E 1x1, Immunaid (wilkakora z cynkiem)3x3 naprzemiennie po
jednym opakowaniu z VirAgo(w składzie:ekstrakty z korzenia jeżówki
purpurowej,liścia oliwki, kory wilkakory, kory Pau D'Arco,lizyna i
cynk) i Paraprotexem zawierającym m.in.ekstrakt z berberysu,olej
goździkowy,czarny orzech, czosnek, olej z orzecha włoskiego i inne.
Do tego jem jeszcze bakterie acidofilne (AC-Zymes) i to wszystko
daje super efekt. Nie jestem zmęczona, wprost przeciwnie - mam dużo
energii.Zapomniałam już o otępieniu. Mam świetną pamięć. Nawet
potańczyłabym, gdyby nie ten kręgosłup. Stosuję to od 3 miesięcy i
chce mi się żyć.
Pisząc o tym nie chcę nikogo zniechęcać do leczenia antybiotykami.
Chcę tylko Wam powiedzieć,że można się jeszcze wspomóc naturalnymi
środkami i podnieść sobie odporność, której nam tak brakuje.
I jeszcze jedno: niektórzy mogą myśleć,że coś tam reklamuję.No cóż,
jak mi smakuje chleb myśliwski, to go wszystkim polecam, a spróbuje
go tylko ten, kto będzie chciał.
Pozdrawiam wszystkich serdecznie i życzę takiego samopoczucia, jak u
mnie.
    • franiolek1 Re: Jest mi o niebo lepiej 03.11.07, 21:41
      Swietnie Reniu!
      Napewno walczysz z infekcja podbudowujac uklad odpornosciowy. We
      Francji jest problem z leczeniem - nie ma lekarzy wypisujacych
      recepty na antybiotyki, wiele wiec osob leczy sie wlasnie srodkami
      naturalnymi. Odnalazlam kilka specyfikow, ktore znam z forum
      francuskiego.
      Pisz regularnie jak idzie Twoje leczenie.
      Pozdrawiam Joasia
      • rege2 Re: Jest mi o niebo lepiej 03.11.07, 22:15
        Reniu, ktoś Ci zalecił te specyfiki czy sama dawkujesz?
        Czytałam o wilka korze /nie jestem pewna, ale prawdopodobnie na tym forum/, podobno daje dobre efekty?
        Mam zamiar kupić balsam kapucyński, podobno tępi wszelkie robale...komus miał pomóc.
        • rege2 Re: Jest mi o niebo lepiej 03.11.07, 22:19
          Balsam na samą borel może nie pomóc, ale jest dobry przy grzybicy.
          Powodzenia Ren...
        • renia2221 Re: Jest mi o niebo lepiej 03.11.07, 22:41
          Od bardzo dawna interesuję się medycyną naturalną i studiuję sobie
          działanie różnych roślin na organizm. Szukam firm, które mają dobrą
          opinię, czytam fora i wybieram, co by mi tu mogło pomóc.Poza tym
          zasięgam opinii ludzi, którzy się na tym znają.Szkoda, że większość
          lekarzy sceptycznie podchodzi nie tylko do boreliozy jako takiej,
          ale i do roślinnych specyfików. Nie napisałam poprzednio, że oprócz
          tego wszystkiego stosuję taką dietę, jak przy antybiotykach. Zero
          słodyczy i zero produktów zawierających drożdże.
          • ooo7 Re: Jest mi o niebo lepiej 04.11.07, 18:21
            Przerażajace.... wybacz siedzisz na bombie zegarowej i jeszcze sie
            chwalisz jak świetnie sie czujesz. Bo prostu ani dnia nie
            wytrzymałabym nie leczac się wiedząc że żyję z tą zarazą wewnątrz.
            Samopoczucie nie jest tu żadną wytyczną. Po tym jak lekarze wmówili
            mi nerwicę i jakoś sobie z nią poradziłam czułam sie rewelacyjnie
            przez prawie rok a gdy w czasie świetnego samopoczucia przypadkowo
            wpadłam na to że mam boreliozę natychmiast podjełam leczenie. Ale
            każdy odpowiada za siebie i kazdy ma prawo do włąsnych decyzji. Chcę
            tylko powiedzieć, ze nic nie przeraża mnie tak jak ta choroba-
            syraszne wiedzieć że sie go ma i nic z tym nie robić. A co do
            możliwości samodzielnego usunięcia go z organizmu...sory...w bajki
            nie wierzę.
            • hopekk Re: Jest mi o niebo lepiej 04.11.07, 20:20
              Co to za głupoty wygadujesz? Przeciez sie leczy! Moze jak lekarze CI wmowili nerwice to takze dalas sobie wmowic, ze tylko abx mozna sie wyleczyc. Co powiesz na Buhnera i jego leczenie ziolami? Sam znam conajmniej 3 osoby, ktore wyleczyly sie stosujac medycyne naturalna - za to nie znam osobiscie zadnego co wyleczyl sie abx.
              • welwiczia1 Re: Jest mi o niebo lepiej 04.11.07, 21:11
                Mi 14 miesiecy abx w ogole nie pomoglo, wrecz pogorszylo moj stan ( i nie sa to
                juz herxy, ktore rozpoznaje bez problemu)
                Dlatego od wczoraj nie biore abx i juz nie zamierzam wiecej sie w to pakowac.
                Biore sie za leczenie naturalne - co bedzie, czas pokazesmile

                Nie wierze po prostu w to ze pozna borelke mozna wyleczyc abx - przynajmniej nie
                znam osoby ktorej sie to udalo, zreszta przypadki na forum rowniez to potwierdzaja.

                Antybole tez mozna uznac za bombe z opoznionym zaplonem, a naturalne
                oczyszczanie organizmu i wzmacnianie odpornosci moze uspic borelke na lata.
                Pozdrawiam!
              • zazule Re: Jest mi o niebo lepiej 04.11.07, 21:33
                flash.lymenet.org/ubb/ultimatebb.php?ubb=get_topic;f=1;t=060084

                między innymi tu sa, ale jak widac wiekszosc ludzi leczy sie
                średnio po 2-3 lata i ma leczenie na koinfekcje.
                To jest niestety tak jak wytepisz jeden patogen to inny (który do
                tej pory był mało widoczny) moze zacząc grac piewrwsze skrzypce.
                Trzeba wiec nastawic sie na leczenie złozone a nie na tepienie tylko
                krętka.

                Ciesze sie ogromnie ze niektórym pomagaja preparaty naturalne.
                • obywatel_dx Re: Jest mi o niebo lepiej 04.11.07, 22:05
                  2 - 3 lata, pani żartuje oczywiściesad
                  • kkkkk4 Re: Jest mi o niebo lepiej 05.11.07, 08:54
                    WIększość osób na forum leczy się antybiotykami. Sporo już się
                    wyleczyło. A najlepszym przykładem jest nasza Pani Doktor. Obecnie
                    przechodzimy pewne zmiany gdyż nareszcie mozemy badac koinfekcje na
                    które mamy wszkże równiez schematy leczenia. Jak wiadomo bakterie
                    leczy się antybiotykami więc jakoś innej mozliwosci nie widzę. W
                    leczenie naturalne nie wierzę za bardzo choć cieszę sie że komuś
                    pomaga. Ponadto mamy wzorce lekarzy za granicą, którzy mają sukcesy
                    w leczeniu boreliozy i koinfekcji antybiotykoterapią wiec za bardzo
                    nie rozumiem tej nagłej zmiany frontu na pesymistyczny za
                    sprawą "grupy naturalesów".
                • nataszkam Re: Jest mi o niebo lepiej 05.11.07, 09:46
                  No własnie...
                  Forum istnieje prawie 3 lata; większość z forum uzyskała prawidłowe
                  leczenie zaledwie rok temu. W tej sytuacji naprawdę trudno się
                  dziwić, że nie ma za wiele osób, które wyszły z przewlekłej
                  boreliozy. Owszem, jest kilka spektakularnych sukcesów typu np.
                  Rzepcia, ale akurat jej przypadek rozpatrywałabym jako wyjatkowo
                  rzadki, a nie norma (szczęściara wink. Od samego poczteku istnienia
                  forum było jasne, że borelioza to nie grypa i nie wyleczy się się w
                  ciągu paru miesięcy (generalnie), a 2-3 letni okres leczenia to
                  własnie NORMA na Lymenecie- forum, gdzie skupia się tak naprawdę
                  największa grupa osób chorych przewlekle, leczona przez lekarzy,
                  którzy mają największe doświadczenie w leczeniu boreliozy.
                  Jakimś cudem chyba w pewnym momencie całość (albo większość
                  forumowiczów) uległa błednemu osądowi, że NAM TO PRZYJDZIE SZYBCIEJ.
                  Nie przyjdzie szybciej- z paru względów. Koinfekcje to norma, a nie
                  wyjatek- mamy możliwość ich zbadania dopiero od niedawna. Leczenie
                  boreliozy nie ma takich doświadczeń, jak za Oceanem- tam są to lata,
                  wiele badań itp. U nas jest nie jest to jedna bakteria, nie ma
                  prawie w ogóle badań i doświadczenia z leczenia sa stosunkowo
                  niewielkie. Koinfekcje- podobnie; nawet nie wiadomo, na jakie leki
                  reaguje np. nasza bartonella, czy jest to siostra-bliźniaczka tej
                  zza oceanu, podobnie z babeszjozą, no i boreliozą. ITP.
                  Jednym słowem- zakładanie, że wyleczę się/ będę mieć zdecydowaną
                  poprawę po 4-6 miesiącach, jest z góry obarczone błędem i pociąga za
                  sobą zwątpienie w sens leczenia. Lepiej uwierzyć i założyć, że
                  trzeba 2-3 lat na osiągnięcie poprawy- jeśli nastąpi wcześniej, to
                  tylko radość będzie z tego większa.
                  Borelioza to choroba bakteryjna, co oznacza, że da się ją pokonac
                  antybiotykami, ale potrzebne sa nad tym badania. Badań nie ma i nie
                  będzie- nikomu się to nie opłaca- ani firmom farmaceutycznym, ani
                  samym badaczom; pozostaje więc zdobywanie doświadczenia przez samych
                  lekarzy, a to przecież potrwa lata całe.
                  Zwracam uwagę na to, że np. gruźlica też kiedyś uchodziła za chorobę
                  nieuleczalną, podobnie z kiłą. Dopiero zastosowanie odpowiedniej
                  kombinacji abaxów w odpowiednio długim czasie powoduje wyleczenie.
                  osobiście wątpię w to, aby organizm sam pokonał bakterie boreliozy,
                  ale sądzę też, że sprawy układ odpornościowy jest nieodzwony, aby po
                  ustąpieniu wszystkich objawów trzymac w ryzach pozostałości (one wg
                  mnie pozostają na pewno). Owszem, być może są takie sytuacje, kiedy
                  borelioza nie była zbyt rozkręcona, a układ odpornościowy na tyle
                  wydolny, że zatrzymał rozwój choroby- jeśli z róznych względów ktoś
                  nie może decydowac się na abax, to jedynym słusznym rozwiązaniem
                  wydaje mi się własnie zabdanie o siebie, aby utrzymac taki status
                  quo. Na ile jest to skuteczne postępowanie- czas pokaże.
                  Dodam tylko, że dokładnie to samo wg mnie dotyczy też innych
                  bakterii, przebywających wewnątrzkomórkowo- to są w miarę "nowe"
                  odkrycia, nie ma wystarczających badań i doświadczeń w ich leczeniu,
                  ale mamy przecież abaxy! A jeśli mamy abaxy, to z czasem zostanie
                  ustalony na pewno skuteczny sposób leczenia. Tyle tylko, że nam się
                  śpieszy, więc zamiast czekać, musimy na sobie eksperymentować...

                  Zyczę wszystkim wytrwałości i cierpliwości.

                  +++++++++
                  Nat- 9.miesiąc na abax bez spektakularnej poprawy
                  syn- 10. miesiąc na abax, prawie bezobjawowy od 3 miesięcy
                  • franiolek1 Re: Jest mi o niebo lepiej 05.11.07, 10:34
                    Nat
                    Zgadzam sie ze wszystkim co napisalas. Dziekuje Ci bo mi dodalas
                    animuszu, a dzien zaczynal sie smutnawo smile
                    Joasia
                    XXXXXXXXXXXXXXXXXXX
                    18 miesiecy na antybiotykach - nadal objawowa
                    • laurawroc do Nat i Fran 06.11.07, 14:01
                      dziewczyny , jak dobrze to przeczytać
                      pozdrawiam
                      xxxxxxxxxxxxx
                      17 miesięcy na atybiotykach - nadal objawowa i herxowa
                    • zazule Re: Jest mi o niebo lepiej 06.11.07, 15:15
                      Kraina abx istneiej od dawana a ja sie dziwie czmu tak infanylnieje
                      a teraz juz wiadoo ze to po abxsmile

                      pl.youtube.com/watch?v=lursLrbaHHM
                      Na forum cpnhelp kilka lat na abx tez zaczyna byc coraz bardzej
                      zjawiskiem powszechnym
                      • ewax100 Re: Jest mi o niebo lepiej 08.11.07, 13:06
                        Gdy 10 miesięcy temu zaczęłam czytac to forum
                        dowiedziałam się że boreliozę trzeba leczyć ok.6
                        miesięcy/tak niby było u Panidr.B/ ale do ustapienia
                        objawów-jak widać z tymi objawami jest róznie.Potem
                        okazało się że wiele osób leczy się 12-14-18 miesięcy
                        i nadal ma objawy -wmawiając sobie że to tylko herxy
                        więc to normalne.Teraz czytam że normą leczenia jest
                        okres 2-3 lata.W tym czasie przeczytałam też wypowiedż
                        lekarza leczącego się od kilku lat który to caly czas
                        co roku powraca do antybiotyków i nadal nie czuje się
                        wyleczony.Chyba każdy przyzna że nasuwa to wiele
                        watpliwości-bo jak to skomentować? Pozdrawiam
                        • franiolek1 Re: Jest mi o niebo lepiej 08.11.07, 13:35
                          Ewa
                          Nie jest powiedziane: borelioze leczy sie 6 lub 18 miesiecy. To jest
                          sprawa indywidualna - zalezy od "wieku" choroby, ukladu
                          odpornosciowego delikwenta, zestawu patogenow, ktory sie otrzymalo i
                          od jeszcze wielu innych czynnikow, ktorych pewnie nie znamy.
                          Pani doktor leczyla sie 6 miesiecy, inny 12 a jeszcze inny
                          potrzebuje 4 lat. Zasada jest leczenie do ustapienia objawow i
                          jeszcze troche - o tym mozesz poczytac w Faqu, nigdy nie
                          zmienialismy tej formuly. Nie ma innej normy.
                          Ty przyszlas na forum, opisujac nam dlugoletnie zmagania z choroba,
                          z licznymi objawami, bolem nie do zniesienia. Potwierdzilas
                          borelioze badaniami i rozpoczelas leczenie pod okiem lekarza.
                          Opisalas potem poprawe po leczeniu antybiotykiem, ustepowanie
                          objawow i bolu. Leczenie mozesz przerwac w kazdej chwili. Albo
                          mozesz je pociagnac do ustapienia objawow. To Twoja decyzja i
                          Twojego lekarza.
                          Napisz wyraznie o jakich watpliwosciach piszesz, o jaki komentarz
                          prosisz, bo ja nie rozumiem Twojego pytania.
Pełna wersja