Niemożność chodzenia

07.12.07, 18:13
Od kilku miesięcy (objaw ten pojawił się podczas leczenia i utrzymuje się sie
równiez po zaprzestaniu brania abx)są dni kiedy w ogóle nie moge chodzic lub
sprawia mi to dużą trudność. Mam strasznie ociężałe, a jednocześnie jakby
sztywne, obolałe i bezwładne nogi. Mam to cały czas tyle że w różnym
natężeniu. Piszę , ponieważ dziś znów dało mi w kość.
Do tego dochodza bóle mięśni. W ogole mam bardzo dziwne poczucie ciała, bardzo
nieprzyjemne i nie wiąże się to tylko z bólem, ale z czymś czego nie porafie
nazwaćsad
Czy ktoś z Was ma również tak duże problemy z chodzeniem? U mnie po 13
miesiącach abx wszystkie objawy bardzo sie nasiliły...
pozdrawiam
    • artur737 Re: Niemożność chodzenia 07.12.07, 18:20
      W mojej opini takie uczucie ciezkosci wiaze sie obecnoscia toksyny w duzych
      ilosciach. Toksyna powoduje m.in zaburzenia neurotransmisji acetylocholiny,
      ktora odpowiada za obsluge miesni.

      Zapewne twoje leczenie z jakis przyczyn bylo nieefektywne tzn nietrafione moze z
      powodu koinfekcji, albo bakteria bb sie uodpornila. Zwlaszcza, ze ten stan trwa
      dlugo po zaprzestaniu terapii, czyli na herxa zwalic tego nie mozna.
      • welwiczia1 Re: Niemożność chodzenia 07.12.07, 18:31
        Też tak na początku myslalam... tyle ze te objawy raz sa slabsze, raz bardzo
        mocne - w zwiazku z tym ze od ponad miesiaca nie biore abx to wnioskuje ze
        rowniez nie gina bakterie czyli ilosc toksyn powinna spadac z dnia na dzien, a
        nie dzialac na zasadzie sinusoidy. U mnie w ogole dziwna sprawa - leczylam sie
        13 miesiecy i w porownaniu ze stanem sprzed leczenia nastapilo znaczne
        pogorszenie. Abx chyba jednak dzialaly bo przez pierwsze 7 miesiecy mialam herxy
        powalajace, tyle ze efektow tego brak.
        Z koinfekcji wyszla mi dodatnia tylko Chl. pneumoniae.
        Bart. i Babesii nie udalo sie wylapac lub ich nie ma.

        Z racji tych klopotow z chodzeniem robilam rezonans glowy, ale zadnych zmian
        widocznych nie ma.

        Nie ukrywam ze nie wiem co dalej robic z moja borelka, bo po tej dlugiej
        nieskutecznej antybiotykoterapii która doporwadzila mnie do bardzo zlego stanu
        jakos stracilam calkowicie nadzieje ze cos moze sie zmienic sad No i mam wrazenie
        ze nie ma na forum osoby u ktorej schemat leczenia tak by wygladal (bo u innych
        albo jest poprawa albo constans, a u mnie straszliwe pogorszenie)
        • welwiczia1 Re: Niemożność chodzenia 28.03.08, 12:50
          Znow od kilku dni nie chodze, z tym ze teraz powod jest inny - spuchly mi palce
          nog i bola tak ze nie moge nawet stanac. Do tego doszly straszliwe bole mięśni
          (a moze kości?) łydek.
          Te objawy pojawily mi sie dopiero pod koniec leczenia i teraz sie utrzymuja mimo
          ze juz sie nie lecze. Bardzo zaluje ze rozpoczelam leczenie, poniewaz zrujnowalo
          mi zdrowie - przed leczeniem czulam sie zle, ale przynajmniej moglam sie
          poruszac bez problemu - uzywac normalnie rak i nog - teraz to niemozliwe.
          • predrak Re: Niemożność chodzenia 28.03.08, 12:57
            Dołączam się do Ciebie moje nogi są jak nie moje ja non stop kłapię
            lewą nogą pomimo intensywnej rehabilitacji, może spróbować
            sterydów????
            • gmbh1 Re: Niemożność chodzenia 28.03.08, 13:12
              bardzo Was współczuję
              birę abx 8 m-c i....mam wątpliwości co to tego sposobu leczenia.
              czuję sie gorzej niz 8 m-cy temu
              wtedy nękały mnie tylko od czasu do czasu bole stawowo..a teraz/
              dziwne bole na cłąym ciele-jakby ktoś czymś mnei walnał,szczypania w
              mięsniach,itp...bole stawowo czasmi ,bardzo lekkie
              i myslę,ze czas przerwac to ,bo takie dawki i czas zniszcza mnie
              całą!!!a tu trzeba zyc!!!i funkcjonowac!
              i nawet smie sadzic...ze takei lecznie -jak stojua zakaznicy tzn 28
              dni abx i przerwa i potem znow i przerwa i znow abx jest
              korzystneisjz adl aorganizmu....no,ale co ja tam wiem...
              pozdrawiam
              za 2 tyg koncze i zobaczę co będzie się działo!
              mam nadzieję,ze organizm sobie poradzi.Będe sie wspierac
              minerałami,witmainami itp
              i wiecie co? wydaje mi się,ze...to całe leczenie to o kant....
              pozdrawiam
              • welwiczia1 Re: Niemożność chodzenia 28.03.08, 13:18
                GMBH1!
                O kant d... ale w niektorych przypadkach. Bo jak sie okazuje sa osoby na tym
                forum ktorym pomaga.
                U mnie w trakcie leczenia i teraz po leczeniu pogorszenie stanu zdrowia o ok 80%
                w stosunku do stanu sprzed leczenia, mam straszliwe bole calego ciala, miesni i
                kosci oraz sztywnosc ciala (przed leczeniem nie bulo tych objawow lub byly
                bardzo znikome) Nie wiem o co w tym chodzi????
                Na abx bylo bardzo zle (leczylam sie 13 miesiecy), teraz nie biore abx od 5
                miesiecy i jest tak samo zle.
                • fikemola Re: Niemożność chodzenia 28.03.08, 13:26
                  Fatalnie macie... Mi abx pomogło, czuję się wyleczona.
                  Może to u was to nie bb tylko inne draństwo? A może źle dobrane
                  leczenie... i wywołało "wilka z lasu"...
                  Że też nie ma jakiś wiarygodnych testów które by mówiły jasno co w
                  nas siedzi...

                  pozdrawiam
                  • reni5553 Re: Niemożność chodzenia 28.03.08, 13:37
                    Oj powiało w tym wątku rezygnacją i rozgoryczeniem.
                    pozwólcie, że się wypowiem
                    bardzo, bardzo chciałabym Wam pomóc, nie ma takiego mądrego, kto
                    powiedziałby na 100% co tak naprawdę powoduje pogorszenie się stanu
                    zdrowia po długim leczeniu w Waszym przypadku. Potrafię sobie
                    wyobrazić co czujecie.
                    Generalnie przyjmuje się, że winna jest nie tylko bb, ale
                    koinfekcje, być może i takie, których nauka jeszcze nie odkryła.
                    może zaawansowanie choroby...(?)

                    Nie można jednak wrzucać niektórych spraw do jednego worka.
                    Lecznie nie jest o kant...
                    z tym się nie zgodzę.
                    dzięki niemu wielu ludzi się wyleczyło.
                    dzięki niemu wielu normalnie funkcjonuje.

                    a leczenie zakaźników....? tego nie skomentuje
                    wiele się już o tym mówiło.
                  • welwiczia1 Re: Niemożność chodzenia 28.03.08, 13:48
                    U mnie to na pewno BB byla , badz jest - wszystkie moje problemy zaczely sie 10
                    lat temu od rumienia po kleszczu. Teraz nie wiem od czego sa dolegliwosci.
                    Leczenie raczej mialam ok - wiadomo ze moglo byc lepsze, ale kiedy ja zaczynalam
                    sie leczyc to nie bylo jeszcze dr Beaty.
                • gmbh1 Re: Niemożność chodzenia 28.03.08, 13:38
                  ja mam bardzo duże wątpliwości....a może tak ma być i dalej brać i
                  będzie dobrze!
                  nie wiem!!!
                  powiem Ci szczerze, że czuję się tez niebezpiecznie,bo lecznie n
                  atelefon tak powazneuj sprawy nie jest powazne.....
                  poza tym....my lekko zieloni bierzemy cała odpwoiedzilanosc
                  sami....nikt więcej! nikt!
                  pozdrawiam
                  • franiolek1 Re: Niemożność chodzenia 28.03.08, 13:42
                    Jak to na telefon?
                • gmbh1 Re: Niemożność chodzenia 28.03.08, 13:40
                  Reni- o leczenei zakaznikow chodziło mi,ze lepsze (CHYBA) dla
                  organizmu jest taki pulsowy napad na krętka?
                  nei wiem,nie wiem tak tylko sobie wymyslam,bo...
                  • gmbh1 Re: Niemożność chodzenia 28.03.08, 13:49
                    na telefon-bo nie jestem w stanie jeżdzic takkkkk daleko
    • zazule DO Welwiczi 28.03.08, 13:59
      Marylka czy Ty leczyłas babeszjoze?
      Pan dr B z Bielska powiedizla b ciekawa rzecz na spotakniu ze jej
      pacjenci ( no oczywiscie nie wszysycy) maja duzo poprawe jak lecza
      babeszjoze mimo ujemnych testów w tym kierunku.

      Wiem ze leczenie jest drogie ale mysle ze miesiac takiego leczenie
      by pomógł Ci odpowiedziec na pytanie czy idzesz sluszną droga i czy
      nie masz koinfekcji tego typu.
      Pogadaj o tym z lekarzem
      pozdr
      zaz
      • gmbh1 Re: DO Welwiczi 28.03.08, 14:14
        a jak sie babe leczy?
        • franiolek1 Re: DO Welwiczi 28.03.08, 14:30
          U mnie nasatpilo "przelamanie" w leczeniu wlasnie po wlaczeniu
          leczenia na babs. Bralam przez 10 miesiecy lariam ( dochodzilam do
          wlasciwej dawki przez trzy miesiace).
          Babs leczy sie lekami na pasozyty, z rodziny malarii.
          Po leczeniu lariamem, wznowilam leczenie artemisinina, wyciagiem z
          rosliny chinskiej. Teraz juz ja lepiej znosze- na poczatku, myslalam
          ze przyszlo mi umierac po kazdej kapsulce. Teraz jeszcze mam bol
          glowy, ale o wiele lzejszy.
          • borelka46 Re: DO Welwiczi 28.03.08, 15:20
            Welwiczia ja mialam do 8 mego coraz lepiej prawie wszystkie objawy zniknęły
            pozostawały takie znośne i ruchome.Miałam herxy i cały czas przy ostrej diecie
            musiałam walczyć z grzybem. Od 9 totalne pogorszenie szybki spadek wagi bolesne
            pieczenie ścięgien i mięśni i zanikanie .2 mies. jestem bez abx wróciły objawy
            neurologiczne zmieniające się żrenice,potworne bóle kładące mnie ,itd. Dla
            oficj. medycyny zdrowa jestem elisa+ WB tylko prążek 30 w IGG.KOinfekcje z
            Lublina myco.pneum. i jersinia w IGG ,objawy to syndrom pobo. W sumie brałam
            aBX 11 msc najbardziej mi pomógł biotraxon i azytromycyna doxy i urotrim po nich
            znikały objawy życie wracało do normy. Takie kłopoty z chodzeniem miałam już po
            1,5 roku od ukąszenia bez AbX wystąpiły też na Abx i teraz też bez ABX dodatkowo
            bolą mnie mięśnie miednicy i pośladków,barków ,łydek i ramion. Po pomoc nie mam
            już gdzie pójść wyczerpałam możliwości w moim mieście na pryw. nie ma już
            środków. ratuje się paracetamolem.
            • anyx27 Re: DO Welwiczi 28.03.08, 15:30
              Ja tez mam problemy z chodzeniem, z miesniami. Sa oslabione, a
              jednoczesnie jakby zesztywniale, zdretwiale. Takie objawy mam od
              kilku miesiecy (borelioze od ponad 20 lat. lecze sie od 2 miesiecy i
              z kazdym dniem jest gorzej. Jakos funkcjonuje, ale jest mi naprawde
              ciezko i nie wychodze prawie z domu. wczesniej jak siedzialam, czy
              lezalam, nic mi nie dokuczalo, a teraz nawet w czasie odpoczynku
              bola mnie nogi i mam taki dziwne uczucie sad Moze to herx? nie wiem.
              • predrak Re: DO Welwiczi 28.03.08, 19:02
                Cholera ja ćpam te abx 16 mies. w tym 10 dożylnie i nonstop ciągam
                lewą nogą pomimo intensywnej rehabilitacji już mam dosyć tylko się
                pochlastać tu nic nie skutkuje
                • katarinka.z Re: DO Welwiczi 28.03.08, 19:29
                  u mnie to samo...
                  mięśnie tak bolą, że nie mogę wstać z łóżka - a jak już wstanę, to wolę nawet
                  nie siadać...
                  żeby wyprostować nogi trzeba zacisnąć zęby i przejść ze 3 m w pozycji pół zgiętejuncertain
                  porażka... a już 4 miesiąc się truję antybiotykami

                  • welwiczia1 Re: DO Welwiczi 28.03.08, 20:10
                    Anyx i Katarinka, jakie macie koinfekcje?
                    Ja Babesie robilam 5 x , za kazdym razem w innym miejscu, w tym przeciwciala,
                    badanie mikroskopowe, PCR - ZAWSZE UJEMNA

                    Bart. robilam 3 x - tez ujemna.

                    Wiem ze badania moga byc falszywie ujemne, chociaz z drugiej strony tych
                    powtorzen bylo sporo.

                    Wyszla mi natomiast dodatnia CPN
                    Pozdrawiam i trzymajcie sie!!!
                    • anyx27 Re: DO Welwiczi 28.03.08, 21:05
                      Ja mam bartonelle, cpn, myko i jersinioze. to wszystko w lublinie.
                      teraz bede robic bart i babs w poznaniu. pozdrawiam smile trzymajcie
                      sie cieplo i walczcie !!!
                      • anyx27 Re: DO Welwiczi 28.03.08, 21:06
                        Jeszcze pytanko. czy na abx mozna robic pcr na bart i babs? nie
                        koliduje to z wynikami?
                    • hopekk Re: DO Welwiczi 28.03.08, 21:08
                      Jesli sie zdecydujesz na powrot do abx to wg mnie skierowalbym leczenie STRICTE na cpn pomijajac bb.
    • peterka4 Re: Niemożność chodzenia 28.03.08, 22:06
      Piszę jako wyleczony.leczyłem się u dr.Beaty.brałem długo abx bez
      żadnej poprawy.Mam cały czas przeciwciała w klasie Igg.Bolały mnie
      miesnie i stawy.Drętwiały mi ręce.Zrobiłem prześwitlenie kręgosłupa
      i Usg tętnic i co się okazało dyskopatia kręgów szyjnych.Lordoza
      ledzwiowa co wiąże się z objawami neurologicznymi.Okazało się,że
      obojczyki naciskają na tętnice podobojczykowe co powoduje zaburzenia
      przepływu krwi a co za tym idzie niedotlenienie mięśni,czyli ich
      niedozywienie.Wystarczyła rehabilitacja i masaże i powrót do
      aktywnego życia i jest ok.
      • welwiczia1 Re: Niemożność chodzenia 29.03.08, 18:04
        Peterka - ja mialam robionego rentgena odcinka szyjnego w lutym 2007, w tym
        czasie tez robiono mi usg tetnic, wyniki byly ok - tzn byly baardzo niewielkie
        zmiany m,in za szybki przeplyw krwi.
        • welwiczia1 Re: Niemożność chodzenia 31.03.08, 13:45
          Kiedy puchna mi palce stop, tak mocno ze nie moge chodzic to dochodzi jeszcze do
          tego straszliwe swedzenie tych palcow, ale dopiero wieczorem, jak juz leze w
          lozku; zmian skornych brak.
          Ktos kiedys mial taki objaw, tyle ze nie moge znalezc tego postu.
          • borelka46 Re: Niemożność chodzenia 31.03.08, 16:09
            Ja miałam swędzenia napadowe palców u stóp i rzadziej u rąk. Ale bez
            puchnięcia. Niedawno doszedł nowy objaw zbielenie palców upośledzone czucie i
            później po jakimś czasie robią się czerwone,bardzo czerwone. w obydwu już
            stopach połowy zewnętrzne są nieczułe jakby na wpół sparaliżowane. Pojawiają się
            tunele po nie wiem żyłach ,ścięgnach , nie wiem od łokci w górę, w nogach
            kolanach,ramionach.
          • franiolek1 Re: Niemożność chodzenia 31.03.08, 18:25
            Spytaj sie klematisa...u niej bylo podobnie.
          • a_belka Re: Niemożność chodzenia 31.03.08, 18:33
            Mnie tez troche swedza palce i dlonie. Chociaz tylko od czasu do czasu i
            rzeczywiscie jezeli juz to raczej wieczorem niz rano.

            W badaniach mam borelke, bartonelle i do tego mocno podejrzewam tez babesje (bo
            mam takie objawy jak reni - klucia jak ugryzienia od owadow po calym ciele a
            takze w oczach, miesniach i kosciach)

            Kiedys jak wzialem biseptol to ten objaw swedzenia sie nasilil wiec go
            odstawilem. Teraz mysle, ze moze nieslusznie bo moze to byl herx.
            • anyx27 Re: Niemożność chodzenia 16.04.08, 01:55
              Od kilku dni z moimi nogami jest coraz gorzej sad bardzo ciezko mi
              chodzic, stac, nogi bola, sa slabe, ociezale. leczylam sie 2
              miesiace rif i doxy (mam bb, bart, myko, cpn i jers). przez ten czas
              bylo ok, ale pod koniec tego okresu zaczelo sie pogorszenie
              (herx???). teraz zrobilam kilka dni przerwy od abx i przygotowuje
              sie psychicznie do zestawu cedax + xitrocin + rif + tini (brrr!). z
              kazdym dniem jest gorzej sad(( mam strasznego dola, a jak pomysle o
              mojej corci, o tym, ze ona byc moze tez... i jak zobaczylam dzisiaj
              na tvn p. Jarka... moja borelka jest bardzo stara - prawdopodobnie
              ponad 20-letnia i bardzo boje sie tego, co mnie czeka sad ... Boze,
              za co??? Wiem, powinnam napisac na Grupie Wsparcia, ale tam jakos
              tak cicho sie zrobilo. widocznie nikt wsparcia nie potrzebuje, tylko
              ja mam jakis dół ogromny sad((
              • bagnowska Re: Niemożność chodzenia 16.04.08, 07:54
                Witaj. Ja po obejrzeniu programu i Pana Jarka też mam obniżony
                nastrój.Nawet zastanawiałam się, czy pokazać film Grześkowi... Ale
                pokazałam i widziałam, że też go dotknął.My z niechodzeniem zmagamy
                się już kilka lat, ale to nie znaczy, że ja sie z tym
                pogodziłam...A i Grzesiek, mimo, że tego nie pokazuje nie przyjął
                tego tak na zawsze do świadomości. On ciągle ma nadzieję, że stanie
                kiedyś o własnych nogach. Dlatego łyka 11 miesiąc te ogromne ilości
                sbx bez mrugnięcia okiem.I ciągle wierzy...
                Anyx, nie zamartwiaj się, może to pogorszenie to tak ogólnie nas
                trzepie na wiosnę ( ja też czuję ogromne osłabienie), a ten następny
                zestaw wygląda imponująco i musi pomóc! trzymaj się, Kochana - Basia
                • aame-lia Re: Niemożność chodzenia 16.04.08, 19:52
                  Miałam i mam problemy z chodzeniem i staniem. Lęczę się 8 miesiac w
                  Krakowie. Pierwsze 3 miesiace miałam leczenie wyłącznie na bb, po
                  zrobieniu testów na koinfekcje, wyszła bartonella i mykoplazmy. Dr
                  Beata włączyła Rifampicynę, na której byłam przez 4 miesiace. Teraz
                  jestem na Zamurze, Tetra i Tini w pulsach.
                  Problemy z nogami są jak były. Drętwienia, sztywnienie, rwanie lub
                  kłucie palców i uczucie jakby przyklejenia czegoś twardego do
                  kawałka stopy. Kiedyś - przed leczeniem - sprawdzałam, czy nie mam
                  czegoś pod stopą. Teraz juz wiem, że to takie wrażenie.
                  Staram się chodzić, (bo czuję zanikanie mięśni), ale przychodzi mi
                  to z trudem. Często dopadam ławek, płotów, żeby przysiąść i dojść do
                  celu. Do tego niestety częste wrażenie nagłego zawrotu głowy - az
                  strach przechodzić przez jezdnię. O prowadzeniu auta nie ma mowy, bo
                  często nie czuję żadnego pedału.
                  Współczuję Ci welwiczia i wszystkim, którzy mają podobne problemy z
                  chodzeniem. Ale wciąż nie trace nadziei, że będzie lepiej.
              • dx771 Re: Niemożność chodzenia 16.04.08, 20:02
                anyx27 napisała:

                przygotowuje sie psychicznie do zestawu cedax + xitrocin + rif + tini (brrr!)

                Jak dałaś radę z pierwszym zestawem to ten drugi też przeżyjesz nie jest wiele
                gorszy no może poza tini który trochę męczy.
                • katowiczanka10 Re: Niemożność chodzenia 16.04.08, 23:22
                  Witajcie,nie daje mi ti spokoju wiec pisze jeszcze raz kto to taki
                  ten pan Jarek na wozku inwalidzkim??W telewizji padlo
                  haslo :borelioza juz wyleczona......a to kalectwo to spustoszenie
                  jakie wywolala w jego organizmie.....KTO to jest????I kto tak
                  powiedzial ze on juz nie wstane z tego wozka????Moze geodeta to wie??
                  Nic z tego nie rozumiem....leczy sie w Krakowie?czy juz wyleczony?
                  Pozdrawiam Kasia
                  • a_belka p. Jarek 16.04.08, 23:54
                    Mi sie zdaje, ze to material dawno nagrany a teraz wyciagniety z archiwum dla
                    zilustrowania wizyty Stowarzyszenia w studio.
                    Moze sie myle.
                  • zazule Re: Niemożność chodzenia 17.04.08, 08:43
                    Klematis pisała ze Jarek dalej sie leczy.
                    Moze troche ku pokrzepieniu serc napisze ze na forum cpnhelp jest
                    osoba z Turcji która miała diagnoze SM i jak zaczynala leczenie to
                    miał całkowity paraliz. Je abx wiele miesiecy i troche parlaliz
                    odupscił.
                    pozd
                    zaz
                    • dorota1011 Re: Niemożność chodzenia 17.04.08, 10:42
                      podobno jak bb dokonała trwałych zmian w narządach to do końca nie
                      można odzyskać sprawności.tak twierdzi mój lekarz
                      • bagnowska Re: Niemożność chodzenia 17.04.08, 11:54
                        Witajcie. Moje ostatnie doświadczenie wskazuje na to, że nie jest to
                        do końca prawda.Neurolodzy opiekujący sie Grzeskiem (już obecnie
                        podziekowaliśmy im za opiekę)twierdzili sceptycznie, że odruchy u
                        Grzeska są w zaniku i raczej szans na powrót do chodzenia nie
                        ma.Natomiast panie rehabilitantki, specjalistki od metody Bobath po
                        wnikliwym i dłuuuugim badaniu Grześka stwierdziły, że Grzegorz ma
                        poprawne odruchy w stopach (np. Babińskiego) i ma bardzo duży
                        potencjał ruchowy zachowany, tylko trzeba je pobudzić i zacząć
                        wykorzystywać.Po pierwszym seansie (prawie 1,5 godz) Grzegorz bardzo
                        sprawnie, bez naszej pomocy zszedł z wysokiego łóżka
                        rehabilitacyjnego, płynnie wykonał dwa kroki i elastycznie usiadł na
                        wersalce (zwykle padał).Pani była lekko zdziwiona pozytywnie
                        oczywiście, że taki efekt.Oczywiście potem Grzesiek wrócił
                        do "swojej" normy, ale ten fakt nam pokazał, że przed nami dłuuuga
                        droga, ale efekt może być bardzo obiecujący. Tak więc bardziej
                        wiarygodni dla mnie są wspaniali rehabilitanci, niż większość
                        lekarzy neurologów, z którymi mieliśmy pecha się spotkać na swojej
                        drodze.Pozdrawiam serdecznie - Basia
                        • anyx27 Re: Niemożność chodzenia 04.09.08, 00:12
                          Welwiczia, co u ciebie? jak nogi? trujesz sie dalej abx? pozdrawiam
                          • welwiczia1 Re: Niemożność chodzenia 04.09.08, 12:34
                            Czesc Anyx! Fajnie ze o mnie pamietaszsmile Ja zagladam co 2-3 dni na forum, tyle
                            ze nie pisze.
                            Bo wiesci nie za dobre sad
                            Lecze sie juz 17 miesiecy i nie wiem czy ma to sens, jesli u mnie ciagle brak
                            poprawy.
                            Tzn byla jakas krotka ok 2-tyg. poprawa, ale potem zaczelam brac tini i zaczela
                            sie jatka.
                            Czasami mysle ze w moim przypadku juz nigdy nic sie nie zmieni...
                            Mam dola - dlatego nie pisze, bo po co pisac takie smuty.
                            Sciskam mocno!!!
                            • anyx27 Re: Niemożność chodzenia 04.09.08, 12:41
                              ale leczysz sie caly czas dozylnie? nic sie nie zmienia kompletnie?
                              jakie objawy najbardziej ci teraz dokuczaja? ja odstawilam narazie
                              tini, choc na nim nic mi nie bylo, dopiero po pulsie zaczynalo sie
                              pogarszac. jesli nie chcesz pisac na forum, napisz do mnie na maila.
                              ja mam nadzieje, ze bedzie u nas jeszcze dobrze smile a powiedz mi, czy
                              ty masz jakis inny swoj watek, bo nie moge znalezc? pozdrawiam
                              cieplutko smile
                              a_olszewska_wroclaw@o2.pl
                            • dx771 Re: Niemożność chodzenia 04.09.08, 16:25
                              Welwicza wypisz jakie miałaś dotychcasowe leczenie, jak długo brałaś dany abx i
                              na co najlepiej reagowałś.
                              Pozdrawiam.DX
                              • predrak Re: Niemożność chodzenia 04.09.08, 16:44
                                Czy was też tak bolą nogi? I nic nie działa żaden ibuprom.
                              • welwiczia1 Re: Niemożność chodzenia 07.09.08, 18:16
                                Podbijam swoj watek "Co radzicie - moja borelioza" - tam wszystko czarno na
                                bialym od samego poczatku leczenia (kurde to juz 2 lata brrrrrrrrrrrrrrr)
                                Anyx - wiecej napisze zaraz w moim watku.
                                DX - Ty , Wacpan, tez napisz co u Ciebie!!!
                                • predrak Re: Niemożność chodzenia 07.09.08, 18:35
                                  nie jesteś sama ja też doiłem 2 latek spróbuj debecyliki moim zdaniem jeden z lepszych leków na to świństwo.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja