carlittta
12.12.07, 21:00
witam serdecznie
historia jest krótka

jeden kleszcz - 14 lat temu,
następny 2 lata temu.
Rumień zauważyłam po drugim, Pani doktor na pogotowiu stwierdziła, że to nie
żaden rumień tylko reakcja alergiczna, ale w końcu kazała doxycylinę w
niewielkiej dawce przez 14 dni.
między jednym a drugim kleszczem podejrzenie firomialgii przez reumatologów
/wyniki w porządku, tylko przeokropnie bolały stawy biodrowe i kolanowe -
musiałam w moim maluchu prowadzić przykryta kocem

/.
potem nagle zespół wypadania płatka zastawki i drętwienie obu rąk przez całą
zimę i dłuuugo dłuuuugo nic.
po drugim kleszczu rumień, a teraz stawy co jakiś czas krzyczą, serce
wariuje, ręce cierpną i problem z okropnymi zawrotami głowy.
nie skojarzyłabym, gdyby nie znajoma lekarka..
zrobiłam więc western blota, wyedukowana forum

i wygląda na to, że w klasie IgM jest negatywny , a w klasie IgG wywaliło
plusik przy pasku nr 31 i pisze graniczny

to ja już nie wiem o co chodzi

proszę mądre głowy o jakieś świeże spojrzenie