kaczucha31
14.01.08, 17:07
Witam Was wszystkich. Jestem nowa na tym forum, czytam Was od kilku
dni, odkąd odebrałam swoje wyniki. Wcześniej o boreliozie nie
wiedziałam nic. Teraz już trochę wiem, ale nie na tyle, by wiedzieć,
co mam dalej robić. Pomóżcie mi, poradźcie, proszę.
Badania - standardowo Elisa -
IgG pozytywny 102,86 RU/ml (wartości ref. poniżej 15,9)
IgM negatywny 10,07 RU/ml (wartości ref. poniżej 21,9)
Kleszcze gryzły mnie wielokrotnie, tyle, że było to dość dawno temu.
Pamiętam też rumień (jakieś 10 lat temu, może 15... strasznie dawno)
Wówczas nikt jeszcze nie mówił o tej chorobie. Kleszcze się usuwało
i zapomianało o nich. Ten rumień nie był leczony, znikł sam. Nie
pamiętam też jakichś szczególnych objawów. Teraz też niczego
szczególnie przykrego nie odczuwam. Czy możliwe by wynik testu był
pozytywnie przekłamany? (Dodam, że robiliśmy całą rodziną, mojemu
tacie wyszły prawie takie same wyniki jak mi. Tyle, że on jakieś 2
miesiące temu leczył rumień).
Który test powinnam zrobić, by mieć szansę na rozjaśnienie sytuacji?
Czy powinnam myśleć o leczeniu czy czekać na symptomy? Nie wiem, co
dalej, tym bardziej, że staramy się z mężem o dziecko. Do tego nie
mieszkam w Polsce i wszelka komunikacja z lekarzami jest znacznie
utrudniona.
Będę wdzięczna za każdą sugestię. Pozdrawiam serdecznie i życzę Wam
wszystkim szybkiego pokonania choróbska.