Dodaj do ulubionych

Borelioza stawowa, bartonella (?), babesia (?)

24.01.08, 22:13
Witam. Śledzę Forum od blisko 1,5 roku, czyli odkąd zachorowałem na
boreliozę. Podziękowania dla osób je tworzących. Proszę o
pomoc/sugestie bo utknąłem w martwym punkcie. Oto moja historia:
• Szacunkowy moment zakażenia – pierwsza dekada sierpnia 2006
puszcza Białowieska (kleszcza nie znalazłem)
• Po dwóch tygodniach niesłychanie silny ból brzucha i
wymioty. Od tego momentu objawy grypopodobne (zwłaszcza bóle stawów)
plus stan podgorączkowy lub gorączka do 38 stopni, osłabienie,
rozbicie. Wizyty u lekarzy; Pojawiło się kilkanaście rumieni na
całym ciele w tym dwa ze śladem ukąszenia – test IFA dodatni.
• Amoksycyklina 4x1g/dobę – 6 dni; po 2 dniach znaczne
pogorszenie objawów, gorączka >39 (prawie 2 tygodnie)
• Szpital zakaźny; Rumienie uznane za boreliozowe – tzw.
mnogie; punkcja - czysto, ELISA z surowicy – dodatnia; zapalenie
płuc; Doksycyklina 2x100 mg/dobę 32 dni
• W miarę leczenia objawy ustępują oprócz osłabienia. 4 dni po
przerwaniu doksycykliny wracają bóle stawów
• Ze względu na bóle stawów ponownie szpital zakaźny – po 20
dniach przerwy w abx; Biotraxon (dożylnie)1x2g/dobę - 28 dni, potem
Zinnat 2x500mg/dobę -14 dni
• Bóle stawów nie ustępują – Suflasalzyn ok. 1,5 m-ca
(przerwałem ze względu na ponowne abx); Pojawiają się bóle mięśni,
okresowo głowy i karku; Dwie kolejne dodatnie ELISY nie wzruszają
zakaźników. Wirusowe zapalenie wątroby – ujemne, czynnik
reumatoidalny (R-factor) - ujemny
• Rozpoczynam 3. Antybiotykoterapię (po ok. 1,5 m-ca przerwy
od 2.) – trwa do teraz - ok. 350 dni (od lutego 2007 do teraz):
Najpierw: Doxycyclina 2x100mg – 36 dni; Potem nowy lekarz - różne
zestawy wg schematów ILADS – ponad 300 dni (w tym: Tetracyklina,
Zamur, Klabax, Azitrox, Bactrim, Rulid, Rolicyn, Tynidazol w
pulsach; od połowy października 2007 - Ryfampicyna, Amoksycyklina,
Doxycylina,)
• W międzyczasie – zapalenie prostaty (potwierdzone badaniami
urologicznymi i USG) – wg urologa prawie na pewno nie bakteryjne i
na pewno nie grzybowe; Obecnie – zaleczone;
Obserwuj wątek
    • bombadil.tom Re: Borelioza stawowa, bartonella (?), babesia cd. 24.01.08, 22:15
      Wyniki na koinfekcje
      o Lipiec 2007 – PZH Warszawa: jersinioza (z wyjątkiem IgM Y.
      enterocolitica O8 – wątpliwy, pozostałe – ujemne), mykoplazmoza
      (ujemny), bartonella henselae (ujemny)
      o Wrzesień 2007 – badanie mikroskopowe rozmazu AM Szczecin:
      Babesia sp. (dodatnie, parazytemia 1%)
      o Październik 2007 – IMW Lublin: bartonella henselae (dodatni,
      +64), bartonella quintana (dodatni, +64), chlamydia psittaci
      (ujemny), chlamydia trachomatis (ujemny), chlamydia pneumoniae
      (ujemny)
      o Listopad 2007 – badnie PCR Real Time CB DNA Poznań: babesia
      sp. (ujemny)
      o Listopad 2007 - badanie mikroskopowe rozmazu i PCR
      Uniw.Warsz.: babesia (ujemny), bartonella (ujemny)
      • bombadil.tom Re: Borelioza stawowa, bartonella (?), babesia cd 24.01.08, 22:16
        • Wyniki na grzyby
        o Luty 2007 – Candida albicans w kale (pojedyncze kolonie)
        o Marzec 2007 - Candida albicans w kale (pojedyncze kolonie)
        o Październik 2007 - Candida albicans w kale
        o Listopad 2007 – Candida krusei (wzrost obfity) z wymazu z
        języka
        • Badania w toku: CB DNA Poznań – ilościowy PCR na Bb, PCR na
        bartonellę, PRC na candida albicans (krew)
        • Mimo raczej młodej Bb (2 miesiace w momencie rozpoczęcia
        leczenia) i abx od 15 m-cy, w tym 11 m-cy non-stop w dużych
        dawkach - samopoczucie co najmniej tak złe jak na początku. Dominują
        bóle stawów – bez jednego dnia wyjątku! (początkowo: barkowe,
        łokciowe, kolanowe; obecnie też – nadgarstki+dłonie i place oraz
        kostki+ stopy i palce) i coraz gorsze osłabienie (ostatnio nasilone
        zdecydowanie). Bóle mięśni rzadziej, głowa i kark – bardzo rzadko.
        Zlewne poty przez kilka m-cy od ukąszenia. Na początku ryfampicyny –
        bóle wszystkich zębów, teraz rzadziej, ale wracają. Zaburzenia
        neurologiczne – marginesowe. Na początku (przed leczeniem)
        zaburzenia równowagi, dekoncentracja. Później rzadko, choć pojawiały
        się zaburzenia typu zmieszanie, mylenie słów itp. Ale to – margines.
        Dołek psychiczny (prawie ciągły) postrzegam raczej jako skutek
        sytuacji wywołanej chorobą niż objaw choroby. Krótkookresowa (ok. 2
        tyg.) częściowa poprawa – latem 2007.
      • bombadil.tom Re: Borelioza stawowa, bartonella (?), babesia cd 24.01.08, 22:17
        Co to jest???
        o Borelioza? – na pewno była (rumienie, seropozytywność), ale
        czy jest nadal?; czy możliwe, żeby przez 2 m-ce tak się
        rozpanoszyła, że kilkanaście m-cy abx jej nie zdusiło?
        o Babesia? – dodatni mikroskop od prof. ze Szczecina,
        wszystkie inne – negatywne
        o Bartonella? – tylko Lublin, wszystkie inne – negatywne
        o Grzyb? – candida albicans i krusei (od początku 3.
        antybiotykoterapii, czyli prawie rok jestem na diecie) – rozumiem,
        że osłabienie, ale bóle stawów mam od samego początku
        o ???
        • Proszę odpowiedzcie – co sądzicie?

        Uff... sorry, że tak długo
        • reni5553 Re: Borelioza stawowa, bartonella (?), babesia cd 24.01.08, 22:53
          Sądzę, że murem blokującym dojście do końca leczenia są koinfekcje.
          babs. i bart.
          wynik w Szczecinie + charakterystyczne objawy dla babs. wskazują
          niestety na nią.
          Borelioza przy nich się uchowa mimo długiego leczenia abx.
          to moje zdanie z doświadczenia i z teorii jaką posiadam, może ktoś
          napisze więcej.
          • agata2723 Re: Borelioza stawowa, bartonella (?), babesia cd 24.01.08, 23:41
            Zaciekawiło mnie streszczenie pracy
            www.carolina.pl/article.php?id=92
            Pisałeś o bólu brzucha, a może winna jest salmonella? Ta bakteria
            również daje odczynowe zapalenie stawów, ścięgien.
            Tylko nie wiem, czy antybiotyki, które brałeś nie zlikwidowałyby
            czegoś takiego.
            Pozdrawiam. Agata
            • bombadil.tom Re: Borelioza stawowa, bartonella (?), babesia cd 28.01.08, 14:59
              agata2723 napisała:
              > Zaciekawiło mnie streszczenie pracy
              > www.carolina.pl/article.php?id=92

              W pracy piszą o REAKTYWNYM ZAPALENIU STAWÓW po przebytej infekcji.
              Czy ktoś wie jak rozróżnić reaktywne zapalenie od bólu wywołanego
              aktywną infekcją? Wydaje mi się,że to ważna kwestia w boreliozie
              stawowej.

              Druga sprawa: jak odróźnić infekcje Bb/koinfekcje od grzybicy -
              ciągle się nad tym zastanawiam, zwłaszcza w kontekście wątku ais123:
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26140&w=74925439
          • bombadil.tom Re: Borelioza stawowa, bartonella (?), babesia cd 25.01.08, 23:06
            reni5553 napisała:

            > Sądzę, że murem blokującym dojście do końca leczenia są koinfekcje.
            > babs. i bart.
            > wynik w Szczecinie + charakterystyczne objawy dla babs. wskazują
            > niestety na nią.
            > Borelioza przy nich się uchowa mimo długiego leczenia abx.
            > to moje zdanie z doświadczenia i z teorii jaką posiadam, może ktoś
            > napisze więcej.

            Niby tak, ale z tego co wiem to osoby z dodatnią babs wg AM Szczecin
            potwierdziły się w CB DNA. U mnie Poznań wyszedł ujemny.
            Z tego co czytałem Reni to poprawiło Ci się po Malarone? Też się
            przymierzam, ale wcześniej chyba spróbuję chinolonów (cipronex) na
            bart.
            • reni5553 Re: Borelioza stawowa, bartonella (?), babesia cd 26.01.08, 10:08
              Sam wiesz, że badania na babs są niedoskonałe tj. trudno jest
              znaleźć babs. we krwi. w Szczecinie miałam parazytemię 15 %-to sporo.
              Może Twój 1 % mógł umknąć labowi w Poznaniu...? Może badają w
              Poznaniu gatunki nie odpowiadające Twojemu jaki Ty masz ?
              Jest to możliwe.
              Szukasz odpowiedzi na pytanie-dlaczego nie idzie Ci leczenie. Moim
              zdaniem trzeba zacząć od koinfekcji, na którą wskazują objawy i
              jeden dodatni wynik.
              Ja wcześniej też miałam wielkie wątpliowści co do mojego dodatniego
              wyniku w Szczecinie. Sporo jednak od tego czasu dowiedziałam się o
              tej chorobie i dziś nie mam wątpliowści, że prof. się myliła.
              To moja rada jedynie. Sam musisz zdecydować.

              Po malarone, okresowo czułam poprawę, potem objawy wróciły.
              Najważniejsze, że zaczęło się coś dziać bo nasiliły się szczególnie
              bóle mięśni. Dotąd wszystko stało w miejscu. Wczoraj po artemisinin
              wyraźnie odczułam objawy.
              Nie wiem tylko czy dawkę 200 mg dziennie można brać jednorazowo czy
              rozłożyć ją na dwie części, ale o to spytam w moim wątku.
              pozdrawiam
              • bombadil.tom Do Artura 03.02.08, 10:15
                artur737 napisał:

                artur737 napisał:
                > Twoj email gazetowy Tosho wczoraj odbijal.
                > Musialem ci wysylac na gmail.

                Dzięki za maila, ale nie mam adresu na gmail. Sprawdzałem, że na
                gmail jest aktywny adres z takim samym jak mój nickiem - tak więc
                Twój mail doszedł do kogoś innego. Jeśli możesz to prześlij tego
                maila na adres:
                bombadil.tom@op.pl
                • da_reczka Re: Do Artura 03.02.08, 11:53
                  bombadil.tom napisał:

                  > artur737 napisał:
                  >
                  > artur737 napisał:
                  > > Twoj email gazetowy Tosho wczoraj odbijal.
                  > > Musialem ci wysylac na gmail.
                  >
                  > Dzięki za maila, ale nie mam adresu na gmail. Sprawdzałem, że na
                  > gmail jest aktywny adres z takim samym jak mój nickiem - tak więc
                  > Twój mail doszedł do kogoś innego. Jeśli możesz to prześlij tego
                  > maila na adres:
                  > bombadil.tom@op.pl

                  Bombadil.tom a czy ty jesteś Tosho? Z tego co widzę to mail był do
                  Tosho smilesmile)))
                        • bombadil.tom Re: Minął rok 14.02.08, 14:44
                          Część objawów (gorączka, zawroty głowy) minęło mi prawie w 100% po
                          pierwszej terapii abx (ok. 40 dni). Obecna (rok) jest trzecią. Co
                          się poprawiło - ostatnio znacznie zmniejszyły się bóle mięsni. Ale
                          na Rifampoicynie i Cipronexie doszły bóle zębów (zazwyczaj
                          umiarkowane). Podstawowe objawy - bóle stawów i osłabienie bez
                          wyraźnych zmian na lepsze (czasem pogorszenia na początku nowych
                          zestawów i niektórych pulsach Tini - herx?). Skłaniałem się do
                          zaprzestania terapii po cipro na bart i ew. Malarone na babs, ale
                          wyszedł mi PCR+ na Bb i już sam nie wiem co dalej.
                          • bombadil.tom CB DNA - koinfekcje 26.03.08, 22:16
                            dostałem wyniki PCR - bartonella henselae - pozytywny, chlamydia trachomatis -
                            negatywny (materiał z listopada 2007)
                            Przypomnę, że miałem +64 na bart (oba gatunki) z IMW Lublin i dwa negatywy w tym
                            kierunku z PZH i UW
                            • ooo7 Re: CB DNA - koinfekcje 28.03.08, 14:30
                              Skłaniałem się do
                              zaprzestania terapii po cipro na bart i ew. Malarone na babs, ale
                              wyszedł mi PCR+ na Bb i już sam nie wiem co dalej.

                              Możesz jaśniej? Brałeś cipro i rifampicyne i potem nie jest lepiej
                              tak?
                              A malaron brałeś czy dopiero zamierzasz?
                              Masz babeszjozę?
                              • bombadil.tom leczenie bart i inne 28.03.08, 23:23
                                Brałem 3,5 m-ca ryfampicynę i wkrótce miną 2 m-ce cipronexu. Zmiany:
                                zmniejszenie bólu mięśni (choć ostatnio wraca), ale za to pojawił się ból
                                wszystkich zębów (niezbyt silny). Najgorszy objaw - bóle stawów bez większych
                                zmian (raz gorzej, raz lepiej, ale ciągle bolą - non stop) +
                                osłabienie/zmęczenie o róznym nasileniu. Za kilka dni zacznę brac tavanic
                                (lewofloksacyna). Jak dotąd nie zauważyłem skutków ubocznych chinolonów.
                                Babs - jeden dodatni wynik z AM Szczecin, 2 inne - ujemne. Jak tavanic nie
                                pomoże to chyba spróbuję Malarone, ale z drugiej strony PCR+ na Bb wskazywałby
                                może na potrzebę silniejszego (żyła?) podziałania na Bb?
                                • bombadil.tom Re: leczenie bart i inne 18.05.08, 23:00
                                  Od półtora miesiąca biorę TAVANIC (lewofloksacyna - chinolon ponoć
                                  optymalny na bart). Po ok. 10 dniach pojawił się ból
                                  ścięgien Achillesa - teraz jest trochę słabszy - średni.
                                  Samopoczucie - właściwie status quo z pogorszeniami (herxy?)choć mam
                                  wrażenie, że po Tavanicu nastąpiła minimalna (10%) poprawa. Nie
                                  umiem jej dokładnie zidentyfikować, bo wszystkie objawy są nadal,
                                  chyba chodzi o nieco mniejsze zmęczenie (może to wiosna?). Mam
                                  wyniki badań z 28 kwietnia - CB DNA ujemny PCR na bart. ( w
                                  listopadzie dodatnie, wcześniej IMW Lublin - też dodatnie). Ciekawe
                                  co pomogło ( o ile pomogło) Rifampicyna (3,5 miesiąca), cipronex (2
                                  miesiące) czy tavanic (1,5 miesiąca)? Aktualny zestaw to Tavanic 1x
                                  500 mg i Cedax 1x 400 mg
                                  Pozdrawiam wszystkich!
                                  • quba1973 Re: leczenie bart i inne 19.05.08, 13:27
                                    bombadil, poradź proszę. mam bartonellę + z PCR RT.
                                    obecnie niewielkie objawy neuro. leczyć to?
                                    jeśli była infekcja, to 1 -2 lata temu (od tego czsu objawy). podobno po takim czasie nie ma bartonelli we krwi? prawda to? czy dodtania bartonella wskazuje na to,że infekcja był 1,5 mca temu? o co tu chodzi?

                                    czym leczyć tę infekcję?
                                    • dx771 bombadil: 19.05.08, 22:42
                                      Ja mam pozytywną bartonellę. Mykolpasmy zresztą też. BB - potwierdzone
                                      wielokrotnie (WB, PCR, Elisa).
                                      Objawy stawowo-mięśniowe mam podobne do Twoich (ale u mnie raczej w obrębie
                                      kończyn dolnych). Po Rifie bardzo się zwiększyły - ciągły ból mięśni i stawów
                                      (kończyny dolne). W sumie dopiero po 5 miesiącach nastąpiła jakaś poprawa (tak
                                      długi herx???). Dalej jestem na Rif.

                                      Oczywiście razem z rif brałem/biorę rulid, biotraxon, cedax, doxy, tini. Jest
                                      trochę lepiej ale jeszcze daleka droga aby było o.k. Być może 3-4 miesiące Rif
                                      to za krótko???
                                      • bombadil.tom Do dx 19.05.08, 23:46
                                        Odpisałem na maila

                                        >W sumie dopiero po 5 miesiącach nastąpiła jakaś poprawa (tak
                                        > długi herx???)

                                        Ja nigdy nie mam pewności, czy pogorszenie to herx. Jestem z tym
                                        ostrożny, myślę, że pojęcie reakcji herxheimera chyba czasem jest
                                        nadużywane przez nas. Sam nie wiem.

                                        >Dalej jestem na Rif. Oczywiście razem z rif brałem/biorę rulid,
                                        >biotraxon, cedax, doxy, tini. Jest trochę lepiej ale jeszcze daleka
                                        >droga aby było o.k. Być może 3-4 miesiące Rif
                                        > to za krótko???

                                        Nie jestem lekarzem! Skonsultuj się z lekarzem. Nie mam pojęcia - ja
                                        na podstawie bart+ z IMW Lublin brałem Rif 3,5 miesiąca. Potem
                                        doszliśmy z lekarzem do wniosku, że warto spróbować chinolonów
                                        (cipronex 2 miesiące i teraz tavanic od 1,5 miecha). Po 3 tyg. Rif
                                        wysłałem krew do CB DNA - PCR+, ale wynik dostałem po pół roku.
                                        Teraz powtórzyłem - ujemny. Zakładając, że PCR- = wyleczona bart
                                        (???) to i tak nie wiem co poskutkowało.

                                        Życzę zdrowia!!!
                                        • kkkkk4 Re: do bombadil.tom 20.05.08, 08:28
                                          Bierzesz jeszcze chinolony? Napisz jak sie czujesz na dzień
                                          dzisiejszy i jak przebiegało leczenie. NIe bałeś sie działań
                                          ubocznych chinolonów? Zgodnie z pozytywnym scenariuszem po tylu
                                          miesiącach chinolonów poinienes już być zdrowy.. Ja po 7 m-c
                                          rifampicyny mam pcr-. Ale jakieś tam delikatne objawy nadal mi
                                          pozostały- zupełnie nie wiem co z tym zrobić. W sumie po przeleczniu
                                          koinfekcji powinno być już 100% ok, a tu wciąż sie ciągnie. Mnie
                                          jednak chinolony przerażały trochę i przede wszystkim- jak zdobyć
                                          tavanic?!
                                          • reni5553 Re: do bombadil.tom 20.05.08, 08:37
                                            kkkkk4 - gdzie miałaś zdiagnozowaną bart. ?
                                            jakimi badaniami ? w Lublinie czy w Poznaniu ?
                                            i jakie delikatne objawy pozostały u Ciebie ?
                                            przypomnij mi jeśli nie doczytałam.
                                            • kkkkk4 Re: do bombadil.tom 20.05.08, 10:00
                                              Zdiagnozowaną miałam w lublinie bo wówczas jeszcze poznań nie robił.
                                              Objawów miałam takie, ze trudno powiedzieć czy to barto czy
                                              baorelioza. Właściwie typowo bartonellowych nie kojarzę. Poprawa od
                                              początku leczenia znaczna i systematyczna. Jedyne co nadal jest to
                                              delikatne bóle nóg (kości, mięśni-trudno to określić- bardziej
                                              dyskomfort, cierpnięcie niż ból), okresowe zmęczenie, okresowa
                                              senność, okresowe marzniecie, pieczenie oczu, czasem coś w karku
                                              (cement) i w uszach. To tyle- ciągnie sie tak od wielu miesiecy i
                                              właściwie nie pozwala na zakończenie leczenia. Coraz częściej dni
                                              bezobjawowe- ile to jeszce potrwa- nie wiem. Pcr-y w poznaniu obydwa
                                              ujemne.
                                    • bombadil.tom Re: leczenie bart i inne 19.05.08, 23:36
                                      quba1973 napisał:

                                      > bombadil, poradź proszę.
                                      Odpowiem, jak potrafię - ale nie jestem lekarzem! Jakakolwiek będzie
                                      Twoja decyzja - skonsultuj ją z lekarzem.

                                      >mam bartonellę + z PCR RT.
                                      > obecnie niewielkie objawy neuro. leczyć to?
                                      > jeśli była infekcja, to 1 -2 lata temu (od tego czsu objawy)

                                      Wydaje mi się, że dodatnie wyniki + objawy są przesłanką do
                                      leczenia, ale czy jest podstawa by łączyć objawy neuro z bart? Masz
                                      Bb? - też może dawać objawy neuro

                                      >podobno po takim
                                      > czasie nie ma bartonelli we krwi? prawda to? czy dodtania
                                      >bartonella wskazuje na to,że infekcja był 1,5 mca temu? o co tu
                                      >chodzi?

                                      Nie mam pojęcia jak długo aktywna bart utrzymuje się we krwi. PCR+
                                      świadczy o wykryciu DNA bart we krwi. Ale badanie nie rozróżnia DNA
                                      żywej i martwej bakterii. Nie wiem jak w bart, ale w Bb jest
                                      hipoteza (ponoć w gruźlicy - zdaje się wg dr Piotra - to nawet
                                      stwierdzony fakt), że "trupy" pozostają we krwi 2-6 tygodni; Jeśli
                                      to prawda i jeśli można podobnie założyć w bart - to Twoje wyniki
                                      świadczą prawdopodobnie, że najdalej 2-3,5 miesiąca temu miałeś
                                      aktywną bart, ale to hipoteza.

                                      > czym leczyć tę infekcję?
                                      Lekiem z wyboru jest Lewofloksacyna (jedna z nazw handlowych -
                                      Tavanic); Wady - skutki uboczne (bóle a nawet zerwania ścięgien
                                      Achillesa), drogi, trzeba ściągać z Niemiec; Zalety - najlepszy na
                                      bart wg dr Burrascano. Dalej - cyprofloksacyna (cipronex); wady - wg
                                      Burrascano mniej skuteczeny, zalety - ponoć mniejsze ryzyko skutków
                                      ubocznych, zdecydowanie tańszy, dostępny w Polsce. 2 powyższe leki
                                      to przedstawiciele grupy abx - chinolonów, które mają bardzo złą
                                      sławę ze względu na skutki uboczne - więcej pisał kiedyś Tosho.
                                      Dalej - ryfampicyna; wady - zdaje się (z tego co słychać z Forum -
                                      chyba?) mało skuteczna, niektórzy mają po niej straszne sensacje;
                                      zalety - b. tania, dostępna w Polsce

                                      Życzę poprawy!!!
                                  • bombadil.tom Re: leczenie bart i inne 01.07.08, 22:16
                                    * prawie 2 miesiące temu - negatywne wyniki na Bart z CB DNA, ale
                                    lekarz kazał powtórzyć
                                    * wyniki kolejnego (3.) badania z CB DNA - bartonell dodatnia
                                    * jestem w kropce - blisko 9 miesięcy (3,5 mcy rif, 2 cipro, prawie
                                    3 tavanic) leczenia bart a wyniki wciąż dodatnie
                                    * ponieważ bardziej rozbolały mnie ścięgna - zszedłem na 50% (tj.
                                    250 mg) Tavanicu
                                    * od 10 dni jestem na Biotraksonie - początkowo nasilenie bólów
                                    stawów, dwa dni niezłe, teraz włączyłem Tini i znowu gorzej, ale bez
                                    sensacji
                                    • bombadil.tom Jersinioza na dokładkę 02.07.08, 23:29
                                      Wyniki z IMW Lublin

                                      * Babesia microti - ujemne

                                      * Jersinioza - dodatnie 132 jedn.! (ujemne do 19, 20-23 wątpliwe)
                                      (na marginesie - moje problemy zaczeły się od bardzo silnego bólu
                                      brzucha)

                                      Czym się leczy jersiniozę - liczę na pomysły, rady, wymianę
                                      doświadczeń?


                                            • bombadil.tom Borelioza stawowa,bartonella,jersinia,babes ia(?) 03.08.08, 21:15
                                              * Moje aktualne leczenie:
                                              biotrakson 1*2g (44 wlewy)
                                              tavanic 1*500mg
                                              azitrox co drugi dzień 1*500mg
                                              tini w pulsach 2*500mg
                                              objawy:troszkę mniej dokuczają stawy, ale jednak; za to pojawiają
                                              się co jakiś cza bóle głowy i karku oraz umiarkowane zawroty głowy -
                                              tego b. dawno nie miałem; bóle zębów - dość częste - utrzymują się
                                              od jesieni; prawie cały czas utrzymują się bóle ścięgien Achillesa
                                              (pojawiły się odkąd zacząłem tavanic) o zmiennym natężeniu; na tini
                                              na ogół pewne pogorszenie, choć nie zawsze; po 2 pierwszych dawkach
                                              Azitro - również.
                                              * Doszliśmy z lekarzem do wniosku, że trzeba włączyć próbne leczenie
                                              na Babs, która jednak wyszła dodatnio w AM Szczecin; Mój planowany
                                              zestaw:
                                              biotrakson 1*2g/wkrótce przejdę na pulsy (1*4g z przerwami)
                                              tavanic 1*500mg
                                              azitrox co drugi dzień 1*500mg
                                              tini w pulsach
                                              malarone - stopniowo do 2*3 250 mg
                                              artemisinin (ktoś wie gdzie i jak zdobyć dobre Arte bez astragalusa?)

                                              szykuje się straszna bomba - "i chciałabym i boje się". Co myślicie
                                              o tym zestawie i w ogóle?
                                              • geodeta_31 Re: Borelioza stawowa,bartonella,jersinia,babes i 03.08.08, 22:27
                                                Man....
                                                Wcale się nie dziwię że masz stracha. Chyba każdy miałby i to
                                                porządnego! Hmmm, zestaw masz dobry, hmmm poza tym że tini to według
                                                ostatnich doświadczeń może wcale nie być takie różowe. To znaczy
                                                wcale z obserwacji na chorych nie wynika, że cokolwiek w czasie
                                                pulsu się pojawia we krwi. A co to oznacza z kolei, to pokaże
                                                czas... Na ten moment powiem Ci jeszcze o Artemisininie, który bez
                                                astragalusa, zamówiłem stąd:
                                                holleypharma.com/
                                                Trochę to trwa, ale przychodzi do Polszy. Sprawdziłem osobiście.
                                                Informuj jak reakcje gdy rozszerzysz zestaw. To mogą być ciekawe
                                                doznania. U mnie doszła mykoplazma a od wrzesnia też wskakuję na
                                                malarone dokładam codzień azitrox i wchodzę na minocyklinę
                                                prawdopodobnie. Artemisinin zaczynam pod koniec tego tygodnia...
                                                Trzym się.
                                                Geo.
                                                • bombadil.tom Wlewy w pulsach 13.08.08, 22:24
                                                  Hejka, od trzech dni biorę wlewy z Biotraksonu metodą pulsacyjną -
                                                  tzn. podwójna dawka, ale za to potem trochę oddechu. Zaliczam zjazd.
                                                  Najpierw zawroty głowy i wrażenie upicia (2 dni). Teraz doszły
                                                  znacznie nasilone bóle stawów. Ufff...
                                                  też ktoś tak miał na pulsach?
                                                  Wkrótce przymierzam się do mojego w/w korbiastego zestawu, ale chyba
                                                  go jednak odchudzę.
                                              • bombadil.tom Koinfekcje a objawy stawowe 07.08.08, 12:44
                                                Objawy stawowe w chorobie z Lyme przypisuje się zazwyczaj
                                                boreliozie - określając ją jako borelioza stawowa - tak mam w
                                                wypisie z zakaźnego. Tymczasem, wielu z nas oprócz Bb ma
                                                zdiagnozowane inne patogeny. Jak twierdzi dr Horowitz (por. wątek
                                                Tosho - wszyscy jego pacjenci coś mają oprócz Bb). Jaki może być
                                                wpływ koinfekcji na bóle stawów? Proponuje otworzyć dyskusję na ten
                                                temat.
                                                Nataszko, pamiętasz naszą nocną rozmowę na zlocie - byłaś sceptyczna
                                                odnośnie mojego stwierdzenia o związku bart i babs z bólami stawów.
                                                Obiecałem znaleźć jakieś argumenty.
                                                * W prezentacji dr Horowitza udostępnionej przez Tosho na str. 19
                                                drugi slajd mówi o bólach stawów jako obajwie babesii. Na str. 24,
                                                srugi slajd wskazuje na zapelnie stawów jako objawie bartonelli.
                                                * W liście do "Lancetu" (niestety nie mam numeru - strona 2347-8,
                                                dział Letters) pt. "Possible role of tick-borne infection ina 'cat-
                                                scratch disease': commetn on the article by Giladi et al"
                                                Stricker , Burrascano, Horowitz i in. poruszają temat chronicznej
                                                artropatii (podobnej do obecnej w Lyme disease) wywolanej Bartonella
                                                henselae opisanej w artykule Giladi i in. Wskazują oni, ze
                                                podobieństwo do Lyme d. nie jest przypadkowe, gdyż bart jest
                                                przenoszona nie tylko przez koty, ale i kleszcze.
                                                * W liście do "Journal of Infectious Diseases" (2006:193 15 March,
                                                strona 901-902, dział Correspondence) pt. "Coinfection with Borrelia
                                                burgdorferi and Babesia microti: Bad or Worse?" zbliżona grupa
                                                autorów tj. Stricker , Burrascano, Horowitz i in. powołując się na
                                                badania Moro i in. wskazują, że w stosunku do myszy zainfekowanych
                                                tylko Bb, u myszy zainfekowanych Bb i dodatkowo Babesia microti
                                                zwiększa się dokuczliwość zapalenia stawów i zmienia poziom cytokin.
                                                * w polskich artykułach nt. jersinii dostępnych w necie podkreśla
                                                się, że może ona powodować bóle stawów.

                                                Zachęcam do uzupełniani wiedzy na w/w temat oraz dyskusji.
                                                • nataszkam Re: Koinfekcje a objawy stawowe 07.08.08, 21:55
                                                  bombadil.tom napisał:

                                                  > Nataszko, pamiętasz naszą nocną rozmowę na zlocie - byłaś
                                                  sceptyczna
                                                  > odnośnie mojego stwierdzenia o związku bart i babs z bólami stawów.


                                                  Ups, dobrze jednak, że mój MONSZ foruma nie czyta tongue_out

                                                  To raczej nie byl mój sceptycyzm, tylko szczypiorkowatość- zielona
                                                  jestem w temacie bólu stawów, bo cudem jakimś tej atrakcji uniknęłam
                                                  ja i mój syn też, więc nie musiałam zgłębiać tego tematu. O jersinii-
                                                  jak najbardziej- bóle stawów. Co do babesji i bartonelli- nie mam
                                                  najmniejszego pojęcia, chociaz z przytoczonych przykładów publikacji
                                                  wynikałoby, że uszkadzają je reakcje zapalne. Moje wątpliwości (nie
                                                  tylko w kwestii bólu stawów), sa takie, że nie wyklucza się przy
                                                  okazji reaktywacji właśnie np. jersinii czy innych bakterii,wirusów,
                                                  które w przeszłości mogły np. wywoływac zatrucia pokarmowe, a
                                                  potem "się uśpiły". No i nie określa sie dokładnie genogatunku
                                                  bakterii Bb s.l.- może to faktycznie ma decydujące znaczenie. A może
                                                  jest tak, że np. jest B. afzeli nie daje bólu stawów, ale jeśli przy
                                                  okazji odezwie sie jersinia, to tak. Jednak kto oprócz Polaków, robi
                                                  badania w tym kierunku?? Przynajmniej na Lymenecie czy Eurolyme nie
                                                  spotkałam takiej sytuacji. Jest pewnie jeszcze z kilkanascie róznych
                                                  ewentualności, które moga dawac bóle stawów niezależnie od
                                                  boreliozy, a których mogą się ujawniać pod jej wpływem i których
                                                  rutynowo przecież się nie wyklucza.

                                                  No i jest coś takiego, jak układ zgodności tkankowej- HLA -DR4 (o
                                                  ile pamiętam- jest w wątku 484848a)- jeśli sie to akurat posiada,
                                                  jest skłonność do reumatoidalnego zapalenia stawów- pewnie borelioza
                                                  może się przyczynic do ich ujawnienia... Takie badanie mozna wykonac
                                                  w CZD (chyba).
                                                  • leser57 Re: Bb&Bart&Babs&Jers&Myko-kto da więcej? 28.08.08, 12:26
                                                    bombadil.tom napisał:

                                                    > Przyszły dziś wyniki PCR z CB DNA. Do mojej kolekcji doszła
                                                    > mycoplasma pneumoniae. To już 5 pasażerów

                                                    Na wszelki wypadek zamówiłem jedno opakowanie NAC na zapas smile
                                                    www.vitacost.com/NSI-N-Acetyl-Cysteine
                                                    Trzymać dla Ciebie?
                                                    Leszek

                                                    > sad
                                                  • bombadil.tom Re: Bb&Bart&Babs&Jers&Myko-kto da więcej? 28.08.08, 15:28
                                                    Witaj leser,
                                                    do tej pory nie bardzo śledziłem temat myko/cpn, więc jestem jeszcze
                                                    zielony. myślałem, że NAC bierze się na cpn, ale jeśli na myko też
                                                    pomaga - to trzymaj dla mnie - dzięki!!!
                                                    Swigonka - dzięx za wsparcie!
                                                    Mój obecny zestaw:
                                                    Biotrakson 4 g w kilkudniowych pulsach
                                                    Azitrox 500 mg co drugi dzień
                                                    Malarone 4x250 mg, docelowo 6x250mg
                                                    Docelowo - arte, jak dobrze pójdzie to za kilka dni

                                                    Samopoczucie od kilku dni wyraźnie złe. Wczesniej niczego sobie.
                                                    teraz głównie b. duże osłabienie, bóle głowy (ale nie b. silne),
                                                    otumanienie, zawroty, no i tradycyjnie stawy i zęby

                                                    Ale czy to od malarone - mam wątpliwości. czy tylko Bb daje
                                                    herxa/pogorszenie? Swoją drogą sporo pracuję - trzeba zarobić na to
                                                    leczenie
                                                  • leser57 Re: Bb&Bart&Babs&Jers&Myko-kto da więcej? 28.08.08, 22:51
                                                    bombadil.tom napisał:

                                                    > Witaj leser,
                                                    > do tej pory nie bardzo śledziłem temat myko/cpn, więc jestem jeszcze
                                                    > zielony. myślałem, że NAC bierze się na cpn,

                                                    Masz rację! Jakieś chwilowe zaćmienie miałem smile
                                                    To po dziesięciu godzinach za kierownicą sad
                                                    Leszek
                                                  • bombadil.tom Do leser57 30.08.08, 20:52
                                                    leser57 napisał:
                                                    Na wszelki wypadek zamówiłem jedno opakowanie NAC na zapas smile
                                                    www.vitacost.com/NSI-N-Acetyl-Cysteine
                                                    Trzymać dla Ciebie?
                                                    Leszek

                                                    Wiesz co, chętnie odkupię NAC, jeśli sprawa jest jeszcze aktualna.
                                                    Wysłałem maila w tej sprawie. Pozdrawiam i dzięki za propozycję.
                                                  • bombadil.tom Malarone,Arte,Azitrox,Biotrakson 07.09.08, 13:27
                                                    Parę słów co u mnie: zdecydowane pogorszenie - 3 dni między dawką 3
                                                    a 6 tabletek Malarone dziennie (tydzień temu). Powalające
                                                    osłabienie, kompletna pustka w głowie, zero koncentracji, brak
                                                    zdolności do pracy koncepcyjnej. Silny ból stawów. Potem się
                                                    uspokoiło. Pojawiały się czasem umiarkowane zawroty głowy, wrażenie
                                                    podchmielenia. Wydaje mi się, że zacząłem się znowu bardziej pocić.
                                                    Zacząłem 4 dni temu artemisinin i pojawiły się napadowe ataki
                                                    totalnego zmęczenia/osłabienia połączone zazwyczaj z silnym bólem
                                                    kolan lub barków i intensywnym poceniem się (tylko głowa i szyja).
                                                    Pocenie też często w nocy - budze się z zimna bo mam głowe w zimnej
                                                    gąbce z poduszki. Plus "rausze" i umiarkowane bóle głowy, ale nie
                                                    zawsze.

                                                    Rozważałem z lekarzem tetracykliny zamiast biotraksonu (ze względu
                                                    na myko), ale doszliśmy do wniosku, że trzeba trochę poczekać, bo
                                                    poważnie zmniejszają wchłanianie Malarone.Doszliśmy do wniosku, że
                                                    skoro coś się na nim zadziało, to trzeba pociągnąć 3-4 miesiące. A
                                                    propos tetrracyklin jakie są wg Was wady i zalety minocykliny
                                                    wzgledem doxy?

                                                    Mój aktualny zestaw:

                                                    Biotrakson - 4g (pulsy 4/3) [Bb-krętek, jersinia]

                                                    Azitrox - 500 mg codziennie [Bb-L, bart, babs, myko]

                                                    Malarone - 1500 mg codziennie [babs]

                                                    Artemisinin - na razie 400 mg w pulsach [babs]

                                                    Plaquenil (mam receptę - ale dopiero planuję zdobyć) [Bb-cysty, myko]


                                                    Jak dam radę to chyba pociągnę zestaw do końca roku. Co sądzicie o
                                                    tym zestawie?
                                                  • reni5553 Re: Malarone,Arte,Azitrox,Biotrakson 07.09.08, 13:41
                                                    Za jakiś czas mogę napisać Ci czy zauważę jakąś różnicę pomiędzy
                                                    doxy a mino. Moja recepta na minocyklinę właśnie się realizuje.
                                                    Plaqenil też się już kupuje.
                                                    arte biorę cały czas, 300 mg dziennie z przerwami (pomimo
                                                    zakończenia leczenia babs.)
                                                    myślę, że zestaw masz dobry.
                                                  • tosho Re: Malarone,Arte,Azitrox,Biotrakson 07.09.08, 17:07
                                                    Trudno powiedzieć które jest lepsze - doxy czy mino. Chyba nie ma jakiejś
                                                    ostatecznej opinii. Pewnie tak jak ze wszystkim - jednemu doxy bardziej pomoże,
                                                    drugiemu mino.

                                                    Ja właśnie wróciłem z powrotem do doxy, nie mogłem znieść zawrotów głowy od
                                                    mino, pomimo zmniejszenia dawki. Zawroty nasilały się w pozycji leżącej - miałem
                                                    na przykład wrażenie, że tracę równowagę i spadam z łóżka i do tego uczucie
                                                    "wirowania" w głowie. Bardzo przyjemne, nie ma co smile
                                                  • tosho Re: Malarone,Arte,Azitrox,Biotrakson 07.09.08, 19:26
                                                    U mnie te zawroty to jednak nie były herxy. Nigdy nie miałem też zawrotów jako
                                                    objawu choroby czy reakcji na abx które do tej pory brałem.
                                                    Jak już mam te nieszczęsne herxy to objawiają się u mnie poprzez uczucie
                                                    ogromnej grypy, straszne problemy z pamięcią, rozdrażnienie, derealizacja.
                                                    Ale jak u kogoś zawroty są objawem choroby to wtedy pewnie mogą się przejściowo
                                                    nasilić na antybiotykach. Tak mi się wydaje...

                                                    Michał - zestaw leków masz mocny - oby w końcu przyszły lepsze dni.
                                                  • nataszkam Re: Malarone,Arte,Azitrox,Biotrakson 07.09.08, 20:16
                                                    bombadil.tom napisał:

                                                    > no to przestaję się dziwić, dlaczego tak szybko wycofałeś się z
                                                    > mino. znam to uczucie z autopsji, ale po innych substancjach wink

                                                    Hm.... Ciekawe, czy z powodu wzmiankowanych atrakcji przestałeś
                                                    używac tych substancji tongue_out

                                                    Toshuniu, jakiś Ty jest wydelikacony strasznie tongue_out Troche zawrotów
                                                    głowy i od razu się poddajesz? big_grin
                                                    Ktoś tu na forum wklejał odnośniki do strony, wg której doxy
                                                    przenika do mózgu w 14%, a mino- w 40% (albo osiaga takowe stężenia
                                                    w porównaniu do krwi??). Objawy niepożądane to miałbyś pewnie od
                                                    poczatku, a nie dopiero po jakimś czasie smile

                                                    Eh, szkoda, że się przenosisz na doxy- kto będzie moim królikiem
                                                    minocyklinowym?
                                                    wink
                                                  • tosho Re: Malarone,Arte,Azitrox,Biotrakson 07.09.08, 20:51
                                                    Jak już to herxy w postaci zawrotów miałbym na początku, a nie po takim czasie.
                                                    To nie był żaden herx - przynajmniej w moim przypadku.
                                                    Ja wydelikacony?smile A kto bierze zastrzyki debecyliny trzy razy w tygodniu bez
                                                    żadnego znieczulenia w przeciągu 20 sekund smile ?
                                                    Kto nie brał debecyliny ten nie wie smile
                                                  • bombadil.tom Re: Malarone,Arte,Azitrox,Biotrakson 16.09.08, 01:06
                                                    Mimo korbiastego zestawu leków morfologia i wątroba w normie
                                                    Uff...
                                                    Samopoczucie bardzo zmienne, tego samego dnia mogę się czuć całkiem
                                                    całkiem, po czym powala mnie totalne osłabienie i na abarot - czasem
                                                    kilka takich wahnięć, czasem jedno, ale pooorządne.
                                                    Mam wrażenie, że od czasu wdrożenia leczenia na babs
                                                    osłabienie/zmęczenie staje się gorszym objawem niż bóle stawów
                                                    (które wciąż się utrzymują).
                                                  • zanka.2 Re: Malarone,Arte,Azitrox,Biotrakson 16.09.08, 09:50
                                                    leczyłam się 5 miesięcy malarone, ja głownie cierpie z powodu
                                                    sztywnienia kręgosłupa i ściegien i mięśni okołokręgosłupowych.
                                                    3 pierwsze miesiące byłam na zwolnieniu, teraz od lutego br pracuje,
                                                    ja nie czuje osłabienia w trakcie leczenia,mam te cholerne
                                                    sztywenienia i bóle-bardzo to przeszkadza w normalnym funkcjonowaniu
                                                    i w pracy ,daje raczej zmęczenie psychiczne,brak koncenracji,poza
                                                    ugotowaniem obiadu i wymyciem garów,zrobieniem zakupów nic nie dam
                                                    rady robić.jak to nie poluzuje nie wyobrazam sobie mojej
                                                    przyszłości ,starosci itp .z powodu tych sztywnien musze tez
                                                    rezygnowac z wielu rzeczy ,przyjemności, wyjsc do
                                                    znajomych.pogorszenie nastapiło na biotraxonie,doxycyklinie.
                                                    nie wiem co dzisiaj powie lekarka planowała rifamecyne.
                                                  • bombadil.tom Re: Malarone,Arte,Azitrox,Biotrakson 22.09.08, 15:06
                                                    Biorę tynidazol po miesięcznej przerwie. 3. dnia (wczoraj)
                                                    zauważalnie nasiliły się bóle stawów i zębów. Jak wziąłem wlew 4g
                                                    biotrkasonu to po porostu odpłynąłem. Bardzo silne bóle stawów,
                                                    silne bóle zębów, silne bóle głowy, rozbicie, bóle
                                                    mięsni, "gorączka" - czułem jakbym ją miał na 100%, ale na
                                                    termometrze tylko 36,4. Samopoczucie jak w ciężkiej grypie. Męczyłem
                                                    się całą noc, usnałem nad ranem. Nadal b.źle. Temp. 37,7

                                                    Chyba herx z prawdziwego zdarzenia? Myślałem o przeziębieniu ale nie
                                                    mam kataru, ani gardło nie boli. Co sądzicie?
                                                  • nataszkam Re: Malarone,Arte,Azitrox,Biotrakson 22.09.08, 21:05

                                                    > Chyba herx z prawdziwego zdarzenia? Myślałem o przeziębieniu ale
                                                    nie
                                                    > mam kataru, ani gardło nie boli. Co sądzicie?

                                                    no jeśli nie wirusik, to chyba herxik? smile Jakieś toasty by się
                                                    przydały, cio? wink
                                                    Niexle w tej naszej kompanii- co tydzień ktoś herxuje, aż się chwali
                                                    tym na forum big_grin big_grin big_grin
                                                    Ciekawe, czy my jeszcze norlami jesteśmy big_grin
                                                  • bombadil.tom 4 miechy biotraksonu, 2 malarone 22.10.08, 18:03
                                                    Mineło 19 m-cy ciągłego leczenia. Stukneły mi 4 miesiące
                                                    biotraksonu. 2 z codziennymi wlewami po 2g i 2 w pulsach po 4g 4 dni
                                                    on 3 dni off. Pierwsze tygodnie wlewów - zaostrzenie objawów
                                                    stawowych i zębów, potem punkt wyjścia. Przy przejściu na pulsy
                                                    (gdzieś tak pierwsze dwa pulsy)- znowu zaostrzenie bólów stawów i
                                                    zębów + wyraźne objawy neurologiczne (u mnie rzadkość - nie licząc
                                                    początku choroby). Potem powrót do punktu wyjścia (tj. źle, ale nie
                                                    tragicznie). Miesiąc temu na tyni - dwudniowy, ale b. silny i chyba
                                                    jednak ewidentny herx. Od 2 miesięcy malarone (+azitrox+arte) - po
                                                    włączeniu malarone bardzo silne kilkudniowe osłabienie. Po włączeniu
                                                    arte trochę później znowu silne osłabienie. Później osłabienie
                                                    pojawiało się w formie napadów - kilka razy dziennie. Wydaje mi się,
                                                    że również nasiliły się poty. Obecnie osałabienie raczej w odwrocie.
                                                    Od dwóch tygodni (przerwa w tyni) była lekka poprawa również w
                                                    stawach. Teraz biorę tyni i znów zauważalne pogorszenie stawów i
                                                    zębów, ale nie odważyłbym się tego nazwać herxem.
                                                    Jak dam radę pociągnę jeszcze min. 2 miechy biotrakson (łacznie 6) i
                                                    4 malarone (łacznie 6). Mam nadzieję, że te terapie uwolnią mnie od
                                                    jers, bb (?) i babs. Potem do azitro dołoże chyba doxy albo mino na
                                                    myko i bart.
                                                    Będę wdzięczny, za uwagi i sugestie co do leczenia. Pzdr
                                                  • reni5553 Re: 4 miechy biotraksonu, 2 malarone 23.10.08, 18:34
                                                    bombadil
                                                    jak brałeś tavanic ? być może gdzieś niedoczytałam, ale od jutra
                                                    chcę go zaczynać przyjmować.
                                                    przed jedzeniem czy po ?
                                                    że z nabiałem i mlekiem jest zabroniony to wiem.
                                                    od słońca też daleko-to tak
                                                    nabiał można później w ciągu dnia ? bo gdzieś słyszałam opinię, że
                                                    nie.
                                                  • bombadil.tom Re: 4 miechy biotraksonu, 2 malarone 23.10.08, 19:59
                                                    qrcze, nie pamiętam takich szczegółów. najpierw brałem 1000mg to 2x
                                                    dziennie, potem 500mg - rano, ale nie pamiętam czy przed czy po
                                                    śniadaniu, czy w trakcie? Nabiał jadłem, nie dałbym rady bez niego
                                                    przy takiej diecie. Na słońce chodziłem - brałem tavanic wiosną i
                                                    latem. Nie wiedziałem, że trzeba się chować - nic mi nie było od
                                                    tego. Życzę radykalnej poprawy i uważaj na ścięgna!
                                                  • nataszkam Na rauszu?! 14.09.08, 10:53

                                                    Dołączam do wydelikaconych tongue_out
                                                    Od wczoraj jestem na mino (2 x 200) i po wieczornej dawce zaliczyłam
                                                    odlot zupełny- zawroty głowu takie, że nie daje rady chodzić-
                                                    potykam się, prawie przewracam, stukanie w klawiature to wyczyn
                                                    ponad moje mozliwości. Na razie ciągnę dalej mino, ale co bedzie
                                                    póxniej? Przecie do pracy muszę wrócić...

                                                    A do tego moje serce zwariowało do reszty- tetno powyżej 100 i całą
                                                    mną trzęsie. Musiałam brac tabletkę na sen, bo do północy nie
                                                    zasnęłam sad No to pieknie...
                                                    Tosho, nie wiesz czasem, czy zawroty głowy są wskazaniem do
                                                    odstawienia leku?? Mam nadzieję, że to tylko działanie niepożądane...
                                                  • bombadil.tom Re: Na rauszu?! 14.09.08, 11:12
                                                    > Tosho, nie wiesz czasem, czy zawroty głowy są wskazaniem do
                                                    > odstawienia leku??

                                                    Po takich słowach:
                                                    > Toshuniu, jakiś Ty jest wydelikacony strasznie tongue_out Troche zawrotów
                                                    > głowy i od razu się poddajesz?
                                                    nie możesz się tak łatwo wycofać...

                                                    > Dołączam do wydelikaconych
                                                    Nie wiem czy ta samokrytyka wystarczy jako zadośćuczynienie dla
                                                    Tosho. Myślę, że branie mino aż do lata mogłoby być odpowiednią
                                                    pokutą. Ale niech się wypowie sam zainteresowany wink

                                                    > Mam nadzieję, że to tylko działanie niepożądane...
                                                    A nie wolałabyś odwrotnie - może by coś ruszyło?

                                                    Trzymaj się i zdrowiej szybko!
                                                  • tosho Re: Na rauszu?! 14.09.08, 14:33
                                                    Pewnie Cię to rozśmieszy Nat ale od wczoraj jestem znowu na mino - czyli próbuję
                                                    drugie podejście - jak narazie w dawce 1x100mg.

                                                    Reakcję po doxy i mino mam właściwie takie same (za wyjątkiem zawrotów głowy) -
                                                    tylko że odrzuca mnie już od słodkich tabletek unidoxu!!!

                                                    Ty bierzesz 2x200 mg na dzień dobry? Nie dziwne że Cię tak siekło.
                                                    Minocyklina jest na liście leków ototoksycznych.
                                                    Ototoksyczność:
                                                    pl.wikipedia.org/wiki/Leki_ototoksyczne

                                                    Być może przydatna będzie witamina B6:
                                                    Http://www.tinyurl.pl?hrhdUXjo

                                                    Minocyklinę rozpoczęła również żona Dx-a. Ciekaw jestem reakcji u nich.
                                                  • tosho Re: Na rauszu?! 14.09.08, 14:41
                                                    >A do tego moje serce zwariowało do reszty- tetno powyżej 100 i całą
                                                    >mną trzęsie.

                                                    A to raczej wygląda na herxa, ale najlepiej zadzwoń i poinformuj lekarza.
                                                  • nataszkam Wiedziałam, że na Was można liczyć :// 14.09.08, 18:41

                                                    Bombadil, Ty wredoto do sześcianu! Myślisz, że jak jestem zdrowo
                                                    walnięta od minocykliny, to tak zachachmecisz, że sama nie bedę
                                                    wiedziała, o co mi chodziło, taaak? Otóż w błędzie jesteś!
                                                    Wydelikacona jestem tylko w tym, że mi te zawroty przeszkadzają, o!
                                                    I wcale nie mam zamiaru przerywać mino! I wiesz co? Już Ty lepiej
                                                    zamilcz odnosnie pokuty, bo inaczej worków Ci zabraknie!

                                                    Przecie mi chodziło tylko o to, że jeśli nie ma bezwzględnej
                                                    konieczności odstawienia leku ze względu na zawroty, to tego robić
                                                    nie będę! Poza tym- zobacz, jaką ja dawkę biorę, a jaką Tosho,ooo!
                                                    Czyli, że te moje zawroty to nie sa Wasze- po mikrodaweczkach alibo
                                                    po napojach wyskokowych!To są WIELKIE ZAWROTY, OOO! No, szacun mi
                                                    sie należy jak nic!
                                                    ;-P

                                                    Zgoda, Dxowa i tosho biora mino 2 x 100, ale mają do tego słuszna
                                                    daweczkę debecyliny, a ja nie. Teraz sobie tak kombinuję, że jeśli
                                                    miałabym pociagnać na mino 2 x 100, to muszę wrócić do zamuru, bo
                                                    inaczej nic na krętka tu nie bedzie w tym moim zestawie (bo biorę
                                                    tylko dodatkowo azitro 500 dziennie). Musze pogadać o tym z
                                                    lekarzem. Gdybym nie wracała do zamurku, to mino musi zostać 2 x
                                                    200, ale w tym układzie to nie wiem, czy herxy mykoplazmowe mnie nie
                                                    powalą jednak ostatecznie i po Nat zostanie tylko wspomnienie na
                                                    forum.
                                                    Toshuniu, bez przesady- z tym sercem to tylko tak napisałam i nie
                                                    zamierzam burzyć wypoczynku weekendowego swojego dochtora,wykonując
                                                    telefony, bo to normalka u mnie. Tzn. tachykardię mam i tak non
                                                    stop, a teraz tylko się pogorszyło.
                                                    Co do ototoksyczności- wiem smile Ale te moje objawy to raczej nie z
                                                    ucha, a z móżdżku moga być, bo do tego mam zaburzenia koordynacji
                                                    wzrokowo- ruchowej, czucie w rękach coś jest nie tak. Osłabiona
                                                    jestem na maxa, cały dzień przeleżałam w łóżku, pod ciepłym kocem,
                                                    zimno mną telepie, a czuję się totalnie zagrypiona. No po prostu
                                                    czuję się dokłądnie tak, jakbym była na psychotropach. Tragedyja po
                                                    prostu, wyć się chce... Bu....

                                                    Tosho, mnie tez się nic nie działo na doxy w ubiegłym rokuu, ale
                                                    wiesz o czym myslę? Że w tym ma swój udział azitrox- wcześniej nie
                                                    brałam go codziennie. Może razem z odpowiednią daweczką doxy/ mino
                                                    coś zrobią wreszcie dobrego, cio?

                                                    Ale mi się przytrafiło! W sam raz na powrót do pracy! Wrrrr!!!!!

                                                    PS1 Michał, o ile mino bedzie działać, to zobaczysz, że nawet lato
                                                    przyszłoroczne nie bedzie przeszkodą, O!

                                                    PS2 Jakiś plan terapii przydałoby sie ułozyć, uwzględniający
                                                    oczekiwania i potrzeby każdej ze stron tongue_out
    • zanka.2 Re: Borelioza stawowa, bartonella (?), babesia (? 15.09.08, 20:21
      a ja juz nie wiem ,czy mam stawowa,czy neuroborelioze,faktem jest,ze
      jajbardziej sztywnieje mi kregosłup od połaczenia z głowa ,az do
      d...po prostu sztywnieje cały kosciec ,juz trace nadzieje i siły i
      boje sie tych sztywnien,najgorsze sa przy samej głowie ,jutro jade
      do lekarza.jestem na doxy i xitrocinie.pamietam ze 10 mies temu
      zaczynałam od doxy i własnie byłam taka sztywna,potem zmienił sie
      zestaw i było ciut lepiej.mam tez myko,bart, jersinie,babeszje mysle
      ze wyleczyłam.znow potrzebuje wsparcia...
      • bombadil.tom Re: Borelioza stawowa, bartonella (?), babesia (? 16.09.08, 01:01
        To mamy identyczny zestaw żyjątek. Po czym wnioskujesz, że
        wyleczyłaś babesię? leczyłaś Malarone? Ja nie mam problemów z
        kręgosłupem (to znaczy mam, ale nie od kleszcza). Czy bb stawowa? -
        taką mam diagnoze na wypisie z zakaźnego, ale praktycznie każdy z
        naszych patogenów może dawac problemy ze stawami. Jak funkcjonujesz?
        dajesz radę pracować?

        Trzymaj się, pozdrawiam!
        • bombadil.tom Kamica pęcherzyka 09.12.08, 09:21
          Mam zdiagnozowane (USG) kamienie w pęcherzyku żółciowym i zalecenie
          operacji usunięcia. Diagnoza postawiona po 5 miesiącach biotrkasonu,
          więc mam niewielką nadzieję, że może to tzw. kamica rzekoma i się
          cofnie po odstawieniu, choć doc od usuwania pęcherzyków, na
          podstawie zdjęcia i opisu był mocno sceptyczny czy to pomoże.
          Zakazał mi także brania ursofalku, z którym wystarorwałem po
          diagnozie - mówiąc, że b. wielu pacjentów (1/3) rozwija po nim
          poważne powikłania nerkowe. Liczę na sugestie/wymianę doświadczeń w
          tym temacie.
          • bombadil.tom Koniec biotraksonu po 5 miesiącach 09.12.08, 09:26
            W związku z kamicą musiałem odstawić biotrakson. Brałem go 5
            miechów. Przez 2 codziennie 2 gramy, przez 3 w pulsach 4-o dniowych
            po 4 gramy. Na początku raczej pogorszenie bólu stawów i zębów, plus
            czasowy nawrót objawów neurologicznych. Potem minimalne ale
            stopniowe słabnięcie bólu stawów i zębów - pod koniec praktycznie
            zanik objawów zębowych (eraz wróciły na innym abx), przerywane
            herxami/pogorszeniami na pulsach tyni. Poprawę w zakresie
            osłanbienia (por. niżej) wiąże raczej z malarone.
            • bombadil.tom Malarone 3 miesiące 09.12.08, 09:33
              Po wprowadzeniu leczenia przeciw babesii (malarone = arte w pulsach)
              miałem 2x klikudniowe pogorszenia (główny objaw - b. silne
              zmęczenie), potem totalne zmęczenie przychodziło napadami, zazwyczaj
              kilka razy dziennie. Stopniowo szczyty tych napadów raczej się nieco
              zmniejsząły, ale były wyraźne.
              Niedawno zacząłem odczuwać poprawę w zakresi siły/energii pomimo
              bólu. Zacząłem nawet pozwalać sobie czasem na dłuższe intensywne
              spacery. Jak się rozgrzeję czuję się Ok. Ale po wystygnięciu objawy
              bólowe się znacząco nasilają (myko?)
              Poprawę w zakresie energii i bólu (por. wątek wyżej) oceniam na 20%
              poprawy samopoczucia (niestety to już minęło - wątek niżej)
              • bombadil.tom Debecylina 09.12.08, 09:38
                Z powodu odstawienia biotraksonu przeszedłem na debecylinę (3
                tygodnie temu). Począwszy od 1,2 doszedłem do 2,4 mln j. 9 dni temu
                włączyłem tynidazol i czuję się fatalnie, znaczące pogorszenia są
                wieczorami. Oprócz nasilenia bólu stawów, silne do b. silnych bóle
                zębów (objaw zanikł na biotraksonie), często również bóle mięśni,
                zwłaszcza karku - tego dawno już nie miaełm, czasem głowa.
                No i zpamniałem już o 20% poprawie.
                A do tego jeszcze trzeba dac się pokroić sad
                No to tyle z mojej strony. Pozdrawiam wszystkich.
                • zazule Re: Debecylina 09.12.08, 09:53
                  Tom ja tez mam tak ze jak sie rozgrzeje od cwiczen to jest lepiej
                  potem jednak przychodzi wyczerpanie. jednak i tak jest znacznie
                  lepiej niz było.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka