neurolog Warszawa? - zawroty i schody

22.06.08, 23:54
Witam.
Czy ktoś z Was przy okazji diagnozowania/leczenia boreliozy trafił na dobrego
neurologa w Warszawie (jak bardzo dobrego to gdziekolwiek..).
Definiuje przymiotnik "dobry": taki który wierzy w istnienie neuroboreliozy,
nie interpretuje wszystkiego jako nerwicy.

Jestem pół roku po zakończeni leczenia boreliozy.
Od 5miesięcy towarzyszą mi mdłości, od 3mies lekkie zawroty głowy połączone z
silnymi mdłościami. Gastrolog i laryngolog nie znaleźli przyczyny. I to są
objawy zupełnie obiektywne.
Bardziej jednak niepokoją mnie objawy takie jak:
1) towarzyszące mi już w czasie boreliozy trudności z wchodzeniem po
schodach. Myślałam,że to osłabienie ale teraz powoli wracam do formy (przed bb
biegałam) i widzę,że stać mnie na znacznie większy wysiłek niż wejście na
głupie 3piętro. Tymczasem po schodach muszę wchodzić albo bardzo powoli albo
wychylając się mocno do przodu. Mam wrażenie,że jakiś mięsień gorzej pracuje
ale nie czuje tego w czasie innych form aktywności fizycznej.
Czy to można jakoś sprawdzić?

2)mam wrażenie,że "zgłupiałam".
Muszę się koncentrować przy wypowiedzi a jeśli próbuje mówię swobodnie to
przejęzyczam sie (zamieniam wyrazy) albo mylę końcówki (gramatyka!) no i
bardzo gubię wyrazy (i nie mogę ich nigdzie znaleźć jescze dług potem). Nie
może być tak źle jak ja to odczuwam bo tylko kilka razy znajmi zwrócili mi
uwagę,że mówię niedbale. Ale dla mnie to bardzo uciążliwe. Mam też ogólne
wrażenie,że mam problem z pamięcią krótkotrwałą.

3)Dwa razy w ciągu ostatniego miesiąca poczułam się bardzo słabo wieczorem,
mimo to nie mogła zasnąć czemu towarzyszyło lekkie poczucie kołysanie,które
po3h przerodziło się w prawdziwy sztorm a ostatecznie miałam poczucie to
zapadanie się w łóżko to lewitowania pod sufitem. To trwało całą noc. Rano
chodziłam od ściany do ściany ale do 10 wszystko minęło. Naprawdę nic nie piłam wink

Celowo po zakończeniu leczenia postawiłam nie zaglądać na to forum,mimo,ze
sporo mu zawdzieczam, żeby nie popadać w hipochondryzm ale może jednak to coś
innego..


2)
    • kosa05410 Re: neurolog Warszawa? - zawroty i schody 23.06.08, 00:38
      Sorry za pesymizm, ale jak dla mnie co najmniej punkt 2 jest wskazowka do
      rozwazenia ponownego leczenia.
      • reni5553 Re: neurolog Warszawa? - zawroty i schody 23.06.08, 00:59
        nawrót objawów ?
        szkoda by było, ale niestety coś się dzieje niedobrego
        i wszystko na to wskazuje.
        chciałabym bardziej optymistycznie, ale lepsza gorsza prawda...
        • rrrenifer Re: neurolog Warszawa? - zawroty i schody 23.06.08, 10:22
          Punkt 2 to moja wersja choroby
          Neurolog pewnie Cię zbada i skieruje do zakaźnego, bo raczej nie będzie leczył
          bb sad A tam schemat znany... punkcja (o jej "przydatności" już pisano), i może
          leczenie (ale takie na jeden lek). Namiar na jedyną znaną mi neurolog przesyłam
          Ci na maila (gmail). Mnie nie wmawiała, że sobie coś wyobrażam. Resztę oceń sama.
          Może jednak lepiej od razu poszukaj teżlekarza, który leczy bb?

          Nie wiem jakie miałaś leczenie, ile czasu, ale to nie wygląda dobrze... i mnie
          osobiście kojarzy się z moim przebiegiem bb
    • kosa05410 Re: neurolog Warszawa? - zawroty i schody 23.06.08, 01:03
      Jak dlugi mialas okres bezobjawowy do momentu przerwania leczenia?
    • elunia555 Re: neurolog Warszawa? - zawroty i schody 23.06.08, 01:18
      Witam!
      Jak długo leczyłaś się?
      Pozdrawiam.
      elunia555
    • leser57 Re: neurolog Warszawa? - zawroty i schody 23.06.08, 01:32
      Jakie to było leczenie?
      Może to przeciekające stare cysty?
      • 56kaska Re: neurolog Warszawa? - zawroty i schody 23.06.08, 10:46
        Witam, jest pani dr neurolog, chyb z tyt. profesorskim, prowadzi
        jeden z oddziałów Instytutu Psychiatrii i Uzależnień, a przyjmuje
        chyba dwa razy w tygodniu w Przychodni Ordynacko-Profesorskiej na
        Waliców. Nie w tej chwili namiarów, ale może uda Ci się trafić.
        Pozdrawiam.
        • franiolek1 Re: neurolog Warszawa? - zawroty i schody 23.06.08, 14:32
          podbijam dla tych, ktorzy chca poczytac
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26140&w=67885689&a=67885689
          • leerka Re: neurolog Warszawa? - zawroty i schody 23.06.08, 23:22
            Dostałam skierowanie od internistki do neurologa.
            i dostałam cynk,że w poradni na Szaserów (Warszawa Grochów) z takimi objawami
            mogą mnie przyjąć szybko, jutro idę na zwiad.

            Ponawiam pytanie,skierowane głównie do osób z diagnozą SM, czy sprawność mięśni
            jakoś się bada?
            • stachenka Re: neurolog Warszawa? - zawroty i schody 24.06.08, 08:30
              Odpowiada osoba, która miała podejrzenie SM:
              sprawdza się siłę i napięcie mięśni, ale to takie zwykłe neurologiczne badanie
              jest (np. siłowanie się z pacjentem na rękę).
              • leerka Re: neurolog Warszawa? - zawroty i schody 04.07.08, 11:37
                Ponawiam pytanie o neurologa: czy ktoś natknął się w Wawie na lekarza który
                uznaje istnienie neuroboleriozy i nie wmawia od progu nerwicy?

                Nie chce jak przy próbach leczenia boreliozy zapłacić jakiemuś profesorkowi z
                przychodni profesorskiej 340zł za diagnozę nerwica i receptę na leki
                przeciwbólowe, witaminki i deprim.

                Na Szaserów oczywiście mnie nie przyjęli.
                Terminy w NFZ 4-7 miesięcy!
                • klematis7 Re: neurolog Warszawa? - zawroty i schody 04.07.08, 22:26
                  napisz jak dlugo i czym sie leczylas
                  • zo_sia01 Re: neurolog Warszawa? - zawroty i schody 05.07.08, 06:49
                    Czytając stary wątek leerki odnoszę wrażenie, ze nie leczyła się u forumowych
                    lekarzy, ale może się mylę. No i pyta, otrzymuje odpowiedzi, ale na nasze
                    pytania nie odpowiada ...
            • leser57 Re: neurolog Warszawa? - zawroty i schody 05.07.08, 09:00
              leerka napisała:
              >
              > Ponawiam pytanie,skierowane głównie do osób z diagnozą SM, czy sprawność mięśni
              > jakoś się bada?

              Można. Stajesz przy ścianie, lekko opierasz się rękami. Wspinasz się na palce na
              jednej nodze, aż do wystąpienia takiego bólu, że już nie możesz się wspiąć.
              Później na drugiej nodze. Powinno się to odbywać ze stałą częstotliwością 1 -
              1,5 sekundy na jedno wspinanie. Liczba wspięć jest miarą sprawności mięśni.
              Można w ten sposób monitorować, czy się pogarsza, czy polepsza.
              Pozdrawiam
              Leszek

              >
Pełna wersja