isiu-nia
12.08.08, 11:09
Witam Wszystkich.
Mój mąż ma diagnozę ALS od 4 lat postawiono mu ją bardzo szybko bo po tygodniu
diagnozowania. Miał wtedy 34 lata objawy bardzo różne wiele takich o których
piszecie np. bóle stawów, bóle szyi i trzeszczenie w niej,bardzo duże zmiany
skórne przemieszczające się raz na twarzy raz na klatce piersiowej na dłoniach
i barkach dermatolog stwierdził łuszczyce. Nadwrażliwość na różne zapachy,
niewyraźne rozmyte widzenie,krótki oddech, klucha w gardle,wycieki z ucha bez
zmian laryngologicznych,i wiele innych niektóre objawy minęły ale pojawiły się
z biegiem czasu nowe o wiele cięższe. W tej chwili mąż prawie nie chodzi nie
włada rękoma,mówi powoli i niewyraźnie, ma problem z odkrztuszeniem flegmy.Nie
jest osobą leżącą ale bardzo słabiutką, schudł 10 kg. Wcześniej mąż był bardzo
wysportowany ćwiczył kulturystykę, grał w piłkę,był pracownikiem fizycznym na
statkach konserwacja itp. Dzisiaj wysyłam krew do Poznania chociaż zbytnio się
nie łudzę z takiego stanu się ot tak nie wychodzi myślę że to są już zmiany
nieodwracalne. A z drugiej strony mam obawy czy on wytrzyma takie leczenie?
Pozdrawiam Wszystkich cieplutko.