Borelioza a stwardnienie rozsiane

18.08.08, 11:45
12 lat temu przechodziłam neuroboreliozę z porażeniem nerwu twarzowego,
spędziłam w szpitalu 4tygodnie, dostawałam zinnat potem antybiotyk zmieniono,
po pół roku wykonałam badania krwi i stwierdzono że krewjest czysta...pół roku
temu dopadły mnie bardzo silne zawroty głowy, sztywnienie karku, piski w
uszach...neurolog skierował mnie na rezonans,który pokazał demielinizacje w
mózgu,kilka ognisk 3 mm w rejonie trójkąta lewej komory,objawy ustapiły w
przeciągu ,miesiąca...zostało tylko zmeczenie i rozdrażnienie,aleu mnie
wdrozono proces diagnozowania sm. Zaznaczam zeniemam zadnychobjawów
klinicznych sm, tylko te plaki w mózgu (nie ma wzmozenia kontrastowego, wiec
nie ma też procesu zapalnego). Punkcja pokazał że nie ma prążków
poliklonalnych ale też "wykluczyła" boreliozę. Piszę w "" bo słyszłam żete
wyniki nie są miarodajne.Jestem w kropce;nie wiem czy mogę wykluczyć sm i czy
moge wykluczyć boreliozę. Chciałabym mysleć że demielinizacja jest efektem
tamtej boreliozy ale neurolog zaznaczył że to niemożliwe. Naprawdę? Objawy
moga być wynikiem stresu bo zyje w dość silnym. Chciałabym otrzymać poradę czy
to może być niezlaeczona borelioza a jeśli tak to co powinnam teraz zrobić?
Słyszałam o testach pcrt ale jeszcze muszę się o tym doczytać. Czy takie
badanie zrobione z krwi jest miarodajne, n przykład po zażyciu citroseptu czy
lepiej decydować się na punkcję której się powiem szczerze boję bo ostatnia
była traumatyczna (8 wkłuć). Jak często można powtarzać punkcję bo słyszałam
że nie częściej niż raz w roku? Czy czasw przypadku podejrzenia nawrotu
boreliozy jest bardzo istotny? Dziekuje za wszelkie odpowiedzi
    • reni5553 Re: Borelioza a stwardnienie rozsiane 18.08.08, 11:56
      Jeśli chodzi o badania myślę, że kolejne wkłucie punkcyjne może nic
      nie wnieść, tym bardziej, że badania płynu mózgowo-rdzeniowego są
      niczym innym jak testem elisa. W Twoim przypadku wszystko wskazuje
      na to, że to postępująca nadal borelioza, którą rozpoznano Ci przed
      kilkunastoma laty. Testy, które stwierdziły, że "krew jest czysta"
      były to najprawdopodobniej testy elisa-małowiarygodne badania,
      często wychodzące fałszywieujemnie.
      Objawy masz bardzo charakterystyczne, masz rozpoznaną wcześniej
      chorobę, leczoną standardowo czyli nie wyleczoną. Wg mnie są to
      poważne podstawy do podjęcia leczenia.
      Jeśli testy-to albo WB, albo PCR w Poznaniu (po citrosepcie)-
      wszystko znajdziesz w FAQ.
    • geodeta_31 Re: Borelioza a stwardnienie rozsiane 18.08.08, 12:01
      Masz zdecydowaną szansę na niewyleczoną boreliozę. Neurolog pieprzy
      bzdury. I przestań w końcu robić sobie te punkcje. Co one komu
      pomogły? Jaki lekarz z tych u których byłas wysnuł jakiekolwiek
      wnioski z wyników punkcji? Borelioza jak najbardziej potrafi nabroić
      w mózgu - zmiany demielnizacyjne sa dość częstym obrazem w przebiegu
      chronicznej bb. Jest sporo wątków na forum ludzi z diagnozami SM i
      Bb - poszukaj i poczytaj. Zdecydowanie zrób panel badań na choroby
      odkleszczowe tutaj:
      www.cbdna.pl
      I czytaj, dużo czytaj...
      • predrak Re: Borelioza a stwardnienie rozsiane 18.08.08, 12:15
        Ja mam identyczną diagnozę jak Twoja tyle że mi po paru latach wykluczono SM i wypisano z tytułęm borelioza u osoby ze zmianami demielizacyjnymi i niestety te zmiany były postępujące dopiero po leczeniju długim i bardzo agresywnym ( dalej się leczę) zmiany przestały świecić w MRI, a punkcję można robić wielokrotnie w ciągu roku znam to z autopsji ale masz rację nic przyjemnego i nic wnoszącego w diagnostykę, co do wyników badań ja przez 5 lat byłem seronegatywny dopiero po entym badaniu wyszła mi bb. w płynie mózgowo-rdzeniowym, przygotuj się na długą i ciężką walkę. Powodzenia trzymajmy się razem to damy radę
        • neamway Re: Borelioza a stwardnienie rozsiane 18.08.08, 12:32
          A czy ktoś zna dobrego neurologa w Krakowie,który specjalizuje się w leczeniu
          boreliozy? Bo Pani Doktor diagnozująca mi sm twierdzi na podstawie płyny
          rdzeniowo-mózgowego ze to nie jest borelioza i ja już jej za grosz nie wierzę.
          Może być lekarz prywatny, zależy mi na znalezieniu specjalisty który by obejrzał
          moje wyniki pod katem boreliozy
          • predrak Re: Borelioza a stwardnienie rozsiane 18.08.08, 12:44
            Niełudź się że znajdziesz takiego neurologa to jest praktycznie nie do rozpoznania, ja to praktykowałem z wieloma specjalistami neurologii to strata pieniędzy i czasu.
          • bagnowska Re: Borelioza a stwardnienie rozsiane 18.08.08, 13:10
            Witaj. Mój mąż był zdiagnozowany 12 lat temu, najpierw była
            neuroinfekcja, potem sm. W rezonansie wyszły zmiany
            demielinizacyjne, w płynie MR podwyższone białko , prążki, itp.
            wskazania pozwalające na diagnozę infekcji neurologicznej. Niestety,
            zaraz potem trafiliśmy pod "opiekę' neurologa-specjalisty od sm i
            już przez 10 lat nie mieliśmy szansy na zmianę diagnozy sad(
            Dopiero przypadek (i moje nieustające poszukiwania) sprawiły, że
            trafiliśmy na to forum.
            Mąż jest leczony 12-ty miesiąc skojarzoną terapią antybiotykową,
            obecnie wg protokoły Wheldona w kierunku chlamydii, borelii i
            mykoplazm. Długa droga przed nami i efekty niewiadome, ale narodziła
            się nadzieja.
            Leczymy się w Krakowie, bo żaden lekarz we Wrocławiu nie podjął
            tematu oraz ryzyka takiego leczenia, które jest ciągle w fazie
            eksperymentu.
            Rozważ bardzo mocno wszystkie nasze rady, przeczytaj kilka wątków
            dotyczących interesującego Cie tematu i podejmij wówczas decyzję.
            Pozdrawiam - Basia
    • zazule Re: Borelioza a stwardnienie rozsiane 18.08.08, 12:51
      Neurologa ?? big_grin widac ze dopiero zaczełas czytac forum. Musisz
      poświęcic duzo czasu zeby zrozumiec co jest grane. Nasz choroba nie
      istniej oficjalnie. Oficjalnie to my tu wszyscy mamy albo nerwice
      albo Sm albo zespoł chronicznego zmeczenia, tocznia, etc etc, etc

      Zobacz zwiastun filmu i duzo czytaj. Musisz sama wyrobic sobie
      zdanie.
      pl.youtube.com/watch?v=LvYhsTDgFKE
      • misia011068 Re: Borelioza a stwardnienie rozsiane 18.08.08, 14:16
        bardzo smutna rzeczywistosc
        • swigonka Re: Borelioza a stwardnienie rozsiane 18.08.08, 15:58
          wygląda na zaawanswaną borelkę. niewyleczoną! neurologów możesz
          sobie darowac, zakaźników tym bardziej, bo niestety większość z nich
          na temat borelki nie wie nic, albo wie, ale nie może "mówić prawdy"-
          NFZ poszedłby z torbami.....nie daj sobie więcej robić żadnych
          punkcji! -to bezwartościowe, niezmiernie nieprzyjemne badanie- za 10
          mln bym go nie powtórzyła...
          poczytaj faq! poczytaj kilka historii na forum. i podejmij decyzję o
          długiej antybiotykoterapii.....bo chora jesteś a przecież chcesz być
          zdrowa.
    • iwona-cieszyn Re: Borelioza a stwardnienie rozsiane 22.08.08, 19:54
      neamway, mojego krewnego leczono 9 lat na SM,głownie w klinice w
      Poznaniu, zaliczył jakiś program leczenia kosztownym lekiem
      eksperymentalnym,objawy podobne jak Twoje.Zbadano go też pod kątem
      boreliozy, nestety w wypisie nie podano metody.Ostatni rezonans
      wykazał zmiany w mózgu demielinizacyjne progresywne.Jego objawy
      pasowały mi do neuroboreliozy, więc nmówiłam go na badanie w
      laboratorium w Cieszynie.Czesi po tylu latach wykryli borelię
      garinii w klasie IGG i IGM, oraz koifekcje.Dr.Beata twierdzi, że SM
      to nie choroba, lecz zespół objawów, które dopiero trzeba
      zdiagnozować.Nie lekceważ problemu, bo ćię rozłożą sterydami.
Pełna wersja