Dodaj do ulubionych

Uśmiechnij się w chorobie!!!

28.08.08, 15:43
Boreliozo! Zgrozo Ty nasza! Ty jesteś jak zaraza!
Ile miechów trzeba się leczyć, ten tylko się dowie, kto stracił
zdrowie!
Dziś potęgę twoją w całej twej krasie, widzę i opisuję, gdy abxami
się „truję”!
Pani Doktor, co gród zamkowy polski leczysz z jego wiernym ludem,
jak mnie po roku antybiotyków do zdrowia powróciłaś cudem.
Gdy od płaczącej rodziny pod twoja opiekę w gabinet wtzucony opadłą
podniosłem powiekę. I zaraz mogłem u gabinetu progu, za wrócone
zdrówko podziękować i Tobie i Bogu.
Tak nas Pani doktor do zdrowia przybliżasz cudem,
Choć wiemy, że przypłacasz to wielkim wysiłkiem i trudem!
Uciekamy od pagórków leśnych, od łąk zielonych,
Bo tam czyha stado kleszczy i nimf wygłodzonych!
Unikamy pól malowanych trawskiem rozmaitem,
Pszenicy też nie jemy, zadowalamy się żytem!
Na forum czasem do północy gadamy, doświadczeniami się wymieniamy.
Często nasze twarze z bólu wykrzywione, bo oto herxy pojawiają się
wymarzone!
A wszystko przepasane wiara i nadzieja ogromna
i Tobie Pani doktor za wyleczenie wdzięcznością dozgonną!
Obserwuj wątek
          • dx771 Czarny humor:( 02.09.08, 17:02
            Moje najmłodsze dziecko (7lat) z uśmiechem i nadzieją w oczach że się zgodzę
            zapytało się kilka dni temu czy jak zachoruje kiedyś na borelioze będzie się
            mogło zalogować na forumsadsadsadsadsad:
            Po prostu ścieło mnie - prawie zamarłem.
            • stachenka Re: Czarny humor:( 03.09.08, 19:07
              Dxiu, mam coś w podobnym klimacie.
              Podczas jednego z moich pobytów w szpitalu, kobita, która pracuje w jednym
              pokoju z moją mamą, powiedziała do mamy tak:

              - Ja to ci zazdroszczę. Jesteś sobie sama w domu.
        • stachenka Re: Uśmiechnij się w chorobie!!! 02.09.08, 18:44
          > no pewnie!

          No jak tak, to mam dla Was... Baudelaire'a tongue_out
          Jakby ktoś nie wiedział, facet też miał krętki, tylko że te insze wink


          LITANIA DO BORRELII

          Ty nad wszystkie bakcyle sprytna i wspaniała,
          Bakterio niedoceniana, choć niemal doskonała,

          O Borrelio, mej nędzy długiej się ulituj!

          O Ty, Królu bakcyli, mimo wszystkie klęski
          Niepokonany nigdy i zawsze zwycięski,

          O Borrelio, mej nędzy długiej się ulituj!

          Zakamarków ciał naszych wszechwiedzący królu,
          Przyczyno nieustanna ludzkich trwóg i bólu,

          O Borrelio, mej nędzy długiej się ulituj!

          Która rzucasz w pierś nawet najlichszych nędzarzy
          Cierpień bezmiar, co Zdrowia pragnieniem się żarzy,

          O Borrelio, mej nędzy długiej się ulituj!

          Która kleszcze zapłodniwszy, swoich oblubieńców,
          Zrodziłaś z nimi całe rzesze potępieńców,

          O Borrelio, mej nędzy długiej się ulituj!

          Która w oku skazańca zapalasz błysk dumy,
          Że spogląda ze wzgardą w konowałów tłumy,

          O Borrelio, mej nędzy długiej się ulituj!

          Ty, przez którą z tą wzgardą zawsze idzie w parze
          Pragnienie spotkania z prawdziwym Lekarzem,

          O Borrelio, mej nędzy długiej się ulituj!

          Która znasz najtajniejsze ludzkich ciał głębiny,
          Gdzie wypuszczasz bez przerwy trujące toksyny,

          O Borrelio, mej nędzy długiej się ulituj!

          Która ruchem swym skrętnym zwiedziłaś detale
          Ciał naszych, o których nam nie śni się wcale,

          O Borrelio, mej nędzy długiej się ulituj!

          Ty, co w cystach uśpiona, w jadzie swym skąpana,
          Gdy się budzisz człowieka rzucasz na kolana,

          O Borrelio, mej nędzy długiej się ulituj!

          Która człeka słabego, by mu ulżyć męki,
          Kierujesz ku oknu lub sznur wkładasz do ręki,

          O Borrelio, mej nędzy długiej się ulituj!

          Która piętno wyciskasz, co bólem naznacza,
          Po równo na czole żebraka i bogacza,

          O Borrelio, mej nędzy długiej się ulituj!

          MODLITWA

          Chwała Tobie, Borrelio, cześć na wysokościach
          Mózgu, gdzie królowałaś, chwała w głębokościach
          Cyst, gdzie osaczona trwasz w dumnym milczeniu!
          Pozwól, niechaj abaxy kres kładą cierpieniu
          Człeka nieszczęsnego, który z bólu ginie.
          W nim pamięć o Tobie nigdy nie przeminie!
                • stachenka Re: Uśmiechnij się w chorobie!!! 03.09.08, 00:15
                  Tu masz do posłuchania oryginał tiny.pl/872m

                  A tu wersja stachny:
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26140&w=79044524&a=82713123
                  Raz uciekły z pozłacanej klatki
                  Cztery małe, pluszowe niedźwiadki,
                  Jeden łkał, wracać chciał,
                  Do ciemnego lasu wejść się bał.

                  Mały miś, do lasu bał się iść,
                  Ze strachu drżał jak liść, pluszowy miś.
                  Ciemny las, tam kleszcze zjedzą nas,
                  Wracajmy bracia wraz, dopóki czas!

                  Nie bój się kleszcze nie zjedzą cię!
                  Będziemy bronić się, nie damy się!
                  Śmiało w przód, po słodki, wonny miód,
                  Jagody, istny cud, użyjem w bród!

                  Trzy niedźwiadki, rety, co za heca,
                  Mnóstwo kleszczy przyniosły na plecach,
                  Teraz więc muszą zjeść,
                  Całą górę antybiotyków i cześć!

                  Mały miś, ten który bał się iść,
                  O braci drżał jak liść, pluszowy miś.
                  Ciemny las, ja ostrzegałem was:
                  Wracajmy bracia wraz, dopóki czas!

                  Nie bój się! Krętki czy grzybki złe,
                  Będziemy bronić się, nie damy się!
                  Śmiało w dziób, abaxy niczym miód,
                  Optima istny cud, użyjem w bród!

                  Trzy niedźwiadki abaxów pojadły
                  Aż im od nich nieźle minki zbladły (*)
                  Teraz wieść, bedą nieść:
                  Oj, nie dajcie się kleszczowi nigdy jeść!

                  Mały miś, do lasu bał się iść,
                  Ze strachu drżał jak liść, pluszowy miś.
                  Ciemny las, tam kleszcze zjedzą nas,
                  Wracajmy bracia wraz, dopóki czas!



                  * - to pewnie były nudności po doxy wink
    • stachenka O nieposłusznej Lili, co cioci nie słuchała 05.09.08, 02:32
      Chociaż ciocia przestrzegała,
      Wyszła z domu Lili mała.
      Myśli: - Pójdę, jedna chwilka,
      W siatkę złowię dziś motylka!
      Wbiję szpilkę i zasuszę,
      Bowiem mieć motylka muszę!

      Szczeka burek, wierne psisko:
      - Hau! Nie odchodź! Hau! Bądź blisko!
      Bo kto kiedy po kryjomu
      Na motylki pójdzie z domu,
      Tego czeka ciężkie życie.
      Zresztą, zaraz zobaczycie.

      Ale Lili niczym głucha,
      Słów rozsądku nie posłucha...
      Jeszcze chwilka, jeszcze chwilka
      I już złapie się motylka!

      Jakże trzeba się zasapać,
      By motylka cichcem złapać,
      Bo po łąkach za nim bieży,
      Żeby złapać, jak należy.

      Nagle patrzy - bez przystanku
      Krąży motyl w krąg rumianku,
      Więc się siatką zamachuje...
      Zaraz tego pożałuje!

      Bowiem wiedz to, dziatwo miła,
      Na rumianku nimfa była
      Z bakcylami okropnymi
      W drobnym ciałku stłoczonymi!

      Wpadła Lili aż po uszy -
      Leży prawie jak bez duszy,
      A przez wenflon w małej łapce
      Kapie lek kapka po kapce...

      Tak to bywa, moi złoci,
      Gdy się rad nie słucha cioci.


      --------
      Swigonka, flork, co z tą 14 ksiągą?
          • flork74 Re: Nic śmiesznego! 20.09.08, 21:21
            Przychodzi facet do dentysty i siada na fotel. Oprawca bierze
            wiertło i pochyla się nad nim. Facet wyskakuje z fotela i z
            okrzykiem: "Dziękuję, doktorze!" spieprza z gabinetu. Następnego
            dnia sytuacja się powtarza. Ba, dzień później - znów to samo.
            Stomatolog w szoku: "Przecież nic nie zrobiłem...". Spotyka swego
            kolegę, seksuologa.
            - Bronek, wyobraź sobie taką sytuację... - i zaczyna opowiadać o
            dziwnym przypadku.
            - Aaaa, wiem, to mój pacjent - mówi seksuolog. - To masochista z
            przedwczesnym wytryskiem.

              • stachenka Re: Też kiedyś tacy będziemy!!! 21.09.08, 13:53
                Heh, zawsze mi się wydawało, że moje koleżanki mają silniki odrzutowe
                pomontowane w zadkach smile

                Obiecałam Florkowi wierszyk (przeróbka kolejnego gościa, który miał krętki -
                Wyspiańskiego):

                Gdy nie możem się rozmówić,
                za pomocą telefonu,
                w braku cierpliwości piszę
                wszem dostępny - post na forum.
                Lecz się nie bój, boś bezpieczna,
                choć w tym liście drukowana,
                bo wszem obec jam dyskretny,
                chociaż strasznie schorowany.

                -----------------------------------------------------
                Tylko że to, qrde, smuty jakieś. Hmm... to może kolejny wierszyk dla
                niegrzecznych dzieci? Może taki?

                O JULECZKU, CO MIAŁ ZWYCZAJ ZAKŁADAĆ NOWE WĄTKI

                - Ja wychodzę po ciasteczka -
                rzekła mama do Juleczka,
                - sprawiajże się tu przykładnie,
                nie twórz wątków, bo nieładnie,
                bo kto tworzy wątkow krocie,
                szybko znajdzie się w kłopocie.
                Nowe wątki krawiec zoczy
                i do niego wnet wyskoczy
                z nożycami, zły okrutnie,
                i paluszki niemi utnie.

                Julek przyrzekł słuchać mamy,
                lecz nie wyszła jeszcze z bramy,
                a już jest przed kompem malec -
                stuk! stuk! w klawiaturę palec.

                Wtem ktoś z trzaskiem drzwi otwiera,
                wpada krawiec jak pantera
                i do Julka skoczy żywo.

                Nożycami w lewo, w prawo,
                uciął palec jeden, drugi,
                aż krew trysła we dwie strugi.

                Julek w krzyk, a krawiec rzecze:
                - Tak z nieposłuszeństwa leczę!

                Wraca mama, aj! wstyd! bieda!
                Juleczkowi ciastek nie da,
                bo kto mamy nie usłucha,
                temu dosyć bułka sucha.

                Płacze Julek, żal niebodze,
                a paluszki na podłodze.
                    • flork74 Re: D O T A R Ł O!!! 23.09.08, 14:45
                      Wlasnie dostalem maila ze dotarla moja krewka i plyn m.-rdzeniowy do
                      badan.Czlowiek gdy wysle to najpierw mysli-czy dotrze?,a potem czeka
                      na wyniki.Pewnie potrwa to przynajmniej z 1,5 tyg.?
                      Poczekamy,zobaczymy!?!Wczesniej tak sie delektowalem
                      Citroseptem,brrr.Nareszcie wiecej juz go nie musze lykac!Chociaz
                      przyznam,greiphfruty ubostwiam!!!
                        • maj_ek00 Re: Kawał-ek!!! 24.09.08, 09:54
                          big_grinDD

                          Spotykają się dwie myszy...
                          -Co u Ciebie?
                          -Jestem taka szczęśliwa...zakochałam się!
                          -To wspaniale...z kim się spotykasz?
                          -Z nietoperzem...
                          -Z nietoperzem?!...przecież on jest brzydki, czarny a w dodatku łysy...
                          -...ale pilot!
                          • flork74 Re: Kawał-ek!!! 24.09.08, 11:03
                            Dwie starsze kobiety poszły do kina. Po seansie na ulicy spotykają
                            trzecią. Ta pyta:
                            - Na czym byłyście?
                            - No... To... Takie... Z ziemi sterczy do góry.
                            - Słup?
                            - Nie, nie. Żywe.
                            - Drzewo?
                            - Nie, mniejsze.
                            - Kwiat jakiś?
                            - Tak, tak. Czerwony taki...
                            - Tulipan?
                            - Nie, nie. Kolce ma.
                            - Róża?
                            - O, właśnie! - zwracając się do drugiej. Róża, na czym byłyśmy?
                            • flork74 Re: Kawał-ek!!! 24.09.08, 22:26
                              Po długim seksie młody chłopak wyciąga się na brzuchu, wyciąga
                              papierosa ze spodni i szuka zapalniczki. Nie może znaleźć, więc pyta
                              dziewczynę czy ma jakąś.
                              - Może jakaś jest w górnej szufladzie?! - odpowiedziała.
                              Otworzył szufladę w szafce przy łóżku i znalazł pudełko leżące
                              wprost na oprawionej w ramkę fotografii jakiegoś mężczyzny.
                              - To Twój mąż? - zapytał nerwowo.
                              - Nie, głupku - odpowiedziała przytulając się do niego.
                              - Twój chłopak?
                              - Nie, skąd - odpowiedziała przygryzając jego ucho.
                              - No to kto? - zapytał zdezorientowany chłopak.
                              Dziewczyna odpowiedziała spokojnie:
                              - To ja przed operacją.
                              • klematis7 Re: Kawał-ek!!! 25.09.08, 12:29
                                w niedziele ogladalam film o facecie, ktory po smierci wrocil do ciala jakiegos
                                bogatego nieboszczyka.
                                Scenka z filmu: Szpital. Przed szpitalem protestacja, bo ten bogacz chce go
                                kupic. On stoi na schodach, obok niego asystent. I wola do ludzi:
                                -Co wy tam w ogole macie w tym szpitalu?!!! Szkarlatyne, dzume, tyfus,
                                zoltaczki, paraliz, dyfteryt i.... - i tu zwraca sie do asystenta - co tam
                                jeszcze jest?
                                -Borelioza - podpowiada asystent.
                                A bogacz wrzeszczy do tlumu:
                                -I borelioze tam jeszcze macie!!!!!!!!

                                Myslalam ze spadne z kanapy!!!
            • geodeta_31 Re: Nic śmiesznego! 25.10.08, 20:28
              Dwóch facetów siedzi przy barze i narzekają jakie to ich żony są
              przerażające. Pierwszy mówi:
              - Moja jest tak straszna, że jak ją postawiłem na polu zamiast
              stracha na wróble, to ptaki oddały zeszłoroczne czereśnie.
              Drugi na to:
              - A moja ma wymiary 90/80/60.
              - To całkiem nieźle.
              - Taak... Druga noga tak samo.
              • bombadil.tom punx not chleb 12.10.08, 15:37
                Uciekając przed jesiennym dołem, zacząłem wracać do różnych kawałków
                sprzed lat. A ponieważ mózg zafiksowany na jednym problemie to
                przeróbki się same nasuwają. Za namową stacheniki przenosze się do
                tego wątku.
                Tu poprzednie przeróbki:

                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26140&w=85343139&a=85504262
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26140&w=85343139&a=85639419
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26140&w=85343139&a=85677734
                Jak mi nie przejdzie będą kolejne wink
                • bombadil.tom Re: punx not chleb - Moja recepta 12.10.08, 15:43
                  Moja recepta

                  Już do żyły płynie sobie
                  Wyrąbisty wlew
                  Tyni ciągnie zwłoki cysty
                  Lubi damską płeć
                  Żono moja spójrzże na mnie
                  Blade lico me
                  Idzie zwałka idzie zwałka
                  Idzie ostry herx

                  Tam wśród tkanek martwy krętek
                  Gnije bartonelli pierś
                  Mepron gwałci pierwotniaka
                  Zithrox - mykoplazmozę
                  Już się skrada już zarzyna
                  Artemisia gdzieś
                  Będzie wojna będzie wojna
                  Będzie krwawa rzeź

                  (na podstawie „Idzie wojna” Siekiera)

                  a tu podkład muzyczny:

                  www.youtube.com/watch?v=G1ztyg7_YeM

                  • bombadil.tom Re: punx not chleb - Triaxonedrinkers 15.10.08, 20:37
                    Triaxonedrinkers

                    Jest sobota po południu
                    W październiku, w sierpniu, grudniu
                    Mamy krętki jakieś plazmy
                    Dość mikrobów nie pieniędzy
                    Dużo syfu jak cholera
                    Chodź to zalejemy ryja
                    Szlag z jersinią, szlag z krętkami
                    To biotrakson jest przed nami

                    Więc chlajmy teraz do dna
                    To co, że herx
                    Przed nami umyka świat
                    Już tyle lat

                    Już mi we łbie trochę trąbi
                    Zaraz będzie ze mnie zombi
                    Cztery gramy i dwie ćwierci
                    Kumpel gada coś o śmierci
                    Co z tym życiem, co z pracą mą
                    Znów wyrżnąłem w szafę mordą
                    Tyle tego z życia mamy
                    Ile teraz nawlewamy

                    Więc chlajmy teraz do dna
                    To co, że herx
                    Przed nami umyka świat
                    Już tyle lat

                    (na podstawie “Chlajmy” Proletaryat)

                    music:
                    andziag.wrzuta.pl/audio/mzS0exCLrN/proletaryat-chlajmy
                    • bombadil.tom Re: punx not chleb - Krętek w muzgó (albo Glosa... 20.10.08, 23:45
                      Krętek w muzgó (albo Glosa do raportu nataszkiem)

                      IDSA i jej klika snuje wredne plany
                      Wolska próbuje mamić cię kłamstwami
                      Zakaźnik ignorant, profesor nadęty
                      Będzie pisać wytyczne
                      A nas wyślą do świętych

                      Wszyscy jedziemy na tym samym wózku
                      Od strachu ratuje nas tylko krętek w muzgó
                      Wszyscy jedziemy na tym samym wózku
                      Od strachu ratuje nas tylko krętek w muzgó

                      Przygniotą Europę standardy żelazne
                      Nie znajdziesz leczenia nawet w samej Azji
                      Ty choruj pokornie, nie obciążaj kraju
                      Nie dostaniesz renty więc spadaj do raju

                      Wszyscy jedziemy na tym samym wózku
                      Od strachu ratuje nas tylko krętek w muzgó
                      Wszyscy jedziemy na tym samym wózku
                      Od strachu ratuje nas tylko krętek w muzgó


                      (Na podstawie “Wszyscy jedziemy…” Defekt Muzgó)

                      soundtrack:
                      www.wrzuta.pl/audio/Ifzngyv1Yx/defekt_muzgo_-_defekt_mozgu
                      • bombadil.tom metal mind - Lajmstory, czyli miłość boreliotyków 03.11.08, 20:43
                        Lajmstory, czyli miłość boreliotyków

                        Super venflon bardzo chciałbym mieć
                        Cały biały i motylki też
                        Takie cudo krętkom w dupę da
                        Super venflon i skrzydełka dwa

                        Pokochaj mnie
                        A w sobotę ja dam ci popatrzeć
                        Pokochaj mnie
                        A w niedzielę ja dam ci go dotknąć

                        Super venflon nocą mi się śni
                        Cały biały, w nim kroplówki trzy
                        Ja na wlewy będę ciebie brał
                        Tego z portem chyba trafi szlag

                        Pokochaj mnie
                        A od jutra ja będę odkładał
                        Pokochaj mnie
                        A pozwolę ci paczkę dorzucić

                        Pokochaj mnie
                        To ważniejsze, niż zdobyć ten venflon
                        Pokochać mnie
                        Nie kosztuje nic, to ma się w sobie

                        (na podstawie „Biały rower” - Korba)
                        muza:
                        ponoorak.wrzuta.pl/audio/ucSDOF08it/korba_bialy_rower
                          • bombadil.tom Re: metal mind - Kill’em all, czyli pieśń bojowa c 10.11.08, 01:22
                            Kill’em all, czyli pieśń bojowa cukiereczków

                            Przeszukujemy tkanki i płyny
                            Twego ciała dziś wieczorem
                            Szukamy krętków
                            By rozpocząć walkę
                            Diabelskie myśli nurtują
                            Nasze umysły
                            Ale to nic nowego
                            Wiesz, że potrafimy doprowadzić do szału

                            Biegną
                            Ukrywając się
                            Przed naszymi krokami
                            Zapłacą
                            Umierając
                            Tysiącem śmierci
                            Szukaj
                            Znajdź i zniszcz
                            Szukaj
                            Znajdź i zniszcz

                            Nie ma ucieczki
                            I to jest pewne
                            To już koniec
                            Jeńców nie bierzemy
                            Mówcie żegnaj
                            Światu, w którym żyłyście
                            Zawsze brałyście
                            Lecz nadszedł czas na was sierściotłuki

                            Biegną
                            Ukrywając się
                            Przed naszymi krokami
                            Zapłacą
                            Umierając
                            Tysiącem śmierci
                            Szukaj
                            Znajdź i zniszcz
                            Szukaj
                            Znajdź i zniszcz

                            Nasze umysły płoną
                            Pragniemy zabijać
                            I ten ogień nie zgaśnie
                            Dopóki się nie nasycimy
                            Jedna tylko myśl
                            Wciąż popycha nas
                            Nie próbujcie uciekać,
                            I tak was znajdziemy

                            Biegną
                            Ukrywając się
                            Przed naszymi krokami
                            Zapłacą
                            Umierając
                            Tysiącem śmierci
                            Szukaj
                            Znajdź i zniszcz
                            Szukaj
                            Znajdź i zniszcz

                            (na podstawie „Seek and destroy” Metallica)

                            A tu cover Acidów i Bartosiewicz (śmiem twierdzić, że bodaj i lepszy
                            od oryginału):
                            blastboy.wrzuta.pl/audio/hxCVAEaGqW/edyta_bartosiewicz_acid_drinkers_-_seek_and_destroy

                            no i wersja klasyczna (też świetna) dla konserwatystów:
                            lexsystemize.wrzuta.pl/audio/6eV6tQTw3E/metallica_-_seek_and_destroy

                            • artur737 Re: metal mind - Lajmstory, czyli miłość boreliot 10.11.08, 04:57
                              Czterdziestoparoletni mąż zaczął później niż zwykle wracać z pracy. Spóźniał się
                              o jakieś dwie godziny. Tłumaczył żonie, że miał ważne spotkania, że coś dłużej
                              trzeba było załatwiać.
                              Żona nabrała podejrzeń i wynajęła prywatnego detektywa.
                              Prywatny detektyw śledził męża i po jakimś czasie zdał żonie taki raport:
                              Mąż wychodzi z pracy, wsiada do samochodu i jedzie nad pobliski kanałek.
                              Siada na ławce i patrzy w wodę.
                              Po około dwóch godzinach wstaje z ławki i wraca do domu.
                              • artur737 Re: metal mind - Lajmstory, czyli miłość boreliot 10.11.08, 05:04
                                No więc właśnie pewien pan ma Alzheimera. Zdarza się.
                                Pewnego dnia zona nie dopilnowała męża i udało mu się wymknąć z domu. Lękając
                                się o losy ukochanego towarzysza całego życia, starsza kobieta ruszyła ulicami
                                na poszukiwania. Umierała ze strachu. Po trzydziestu minutach odnalazła go przed
                                wystawą jakiegoś sklepu, wzięła pod ramię i odprowadziła do bloku, w którym
                                mieszkali.
                                Bez słowa i spokojnie dał się jej wprowadzić po schodach. Dopiero przy drzwiach
                                mieszkania stawił opór, zatrzymał się i nie chciał wejść do środka.
                                Po chwili wreszcie na nią spojrzał.
                                - Ale ja nie mam pieniędzy – wytłumaczył cicho, zawstydzony
                      • bombadil.tom Re: punx not chleb - Spytaj zakaźnika 12.12.08, 23:54
                        Spytaj zakaźnika

                        Jak się leczyć ściśle według prawa i porządku?
                        On ciebie wyleczy, wszak należy to do jego obowiązków

                        Spytaj zakaźnika
                        On ci prawdę powie!
                        Spytaj zakaźnika
                        On ci wskaże drogę!

                        Chcę się kurować, ale nie wiem jak
                        Kto mi powie prawdę o tym, jak wyzdrowieć mam?

                        Spytaj zakaźnika
                        On ci prawdę powie!
                        Spytaj zakaźnika
                        On ci wskaże drogę!

                        Jak stać się szybko silnym zdrowiem statystycznym
                        Poprawić im rubryki - być seronegatywnym

                        Spytaj zakaźnika
                        On ci prawdę powie!
                        Spytaj zakaźnika
                        On ci wskaże drogę!


                        (na podstawie „Spytaj milicjanta” Dezerter)
                        dry666.wrzuta.pl/audio/jGx8voZ7NM/dezerter_-_spytaj_milicjanta
                        www.youtube.com/watch?v=5M7aOsNri4s (fragment filmu)
    • samojolka Re: Uśmiechnij się w chorobie!!! 15.10.08, 14:55
      Piszę jeszcze raz, bo nie pamiętam czy poprzednio napisałam ,czy tylko
      planowałam napisać. Tylko yy....co to ja chciałam napisać? Kurcze......chyba
      zapomniałamcrying sad a zapomniałam, bo wiecie..ja choruję na , na..
      yyy...zapomniałam jak to cholerstwo się nazywawink
      samojolka-samowolka
    • stachenka Na szybko przed snem 17.10.08, 10:58
      Idzie samotna nimfa polem,
      idzie z zarazy pełnym brzucholem,
      po zbożnym łanie i po lesie,
      wszędy zarazę swoją niesie
      i swoją dolę klnie wampirzą,
      i swoje losy klnie straszliwe,
      z ogromną skargą i rozpaczą -
      tak przez zieloną idzie niwę...
      Idzie jak widmo potępione,
      gwiżdże koło niej wiatr i tańczy --
      w którą się kolwiek zwróci stronę,
      wszędzie gościniec jej wygnańczy -
      nigdzie tu miejsca nie ma dla niej,
      nie ma spoczynku ni przystani...
      Idzie przez pola wygłodzona,
      kogo dopadnie ten marnie skona. . .

      wink

      Tetmajer
    • geodeta_31 Re: Nic śmiesznego! 25.10.08, 20:42
      W domu towarowym, w dziale z odzieżą pewien facet zaczyna palić
      papierosa.
      Podchodzi do niego ekspedientka i oburzona mówi:
      - Proszę Pana, tu palić nie wolno.
      - Jak to nie? Tu wyraźnie pisze "Palta".
    • stachenka Bombadilowym tropem 04.11.08, 15:28

      Ten profesorek chce nam wtłoczyć w łeb
      swą chorą mowę, swój własny lęk
      Czy wiesz ze jest to nasz najgorszy wróg?
      Ten palant juz zaraził niejeden mózg.
      Nie będę wierzył w to co on
      Nie będę myślał tak jak on
      Nigdy nie poprę jego pieprzonych bzdur
      A niech je wsadzi sobie...!
      Szanuj chorych. Nie toleruj łamania praw
      A zostanie mu tylko strach
      przed innym człowiekiem
      Zostanie mu tylko wstyd
      przed naszym śmiechem
      Standard to 'keff'*



      * Keff - syf, głupota, idiotyzm, palanctwo.

      seth69.wrzuta.pl/audio/mBqQNuziOZ/
      • swigonka przychodzi... 06.11.08, 12:19
        1.Przychodzi kleszcz do lekarza i mówi:
        - Pani Doktorze, boli mnie ryjek!


        2. Przychodzi kleszcz do poradni chorób zakaźnych:
        - Panie Doktorze, nareszcie, tak sie cieszę! Tyle miesięcy czekania
        na wizytę, ale do rzeczy:
        - A więc boli mnie głowa, odnóża, nie mam apetytu, jestem wiecznie
        zmęczony i mam zapalenie prostaty, czy to może być borelioza?
        Na to lekarz:
        - drogi kleszczu bez paniki, mieszka pan w parku w centrum Warszawy,
        a to nie jest obszar endemiczny, tu nie ma boLeriozy! prosze się
        obserwować.


        (to tak dla przypomnienia występu w TV pewnej "specjalistki")
          • stachenka Re: O mało co nie umarłam... 14.12.08, 08:34
            Jak chcesz się jeszcze pośmiać, nat, to przeczytaj sobie np. najświeższą opinię o naszym (lubelskim) prof. S(iu)...siaku na znanylekarz.pl wink

            Wyjaśniam innym:
            Facet bierze 160zł za wizytę, a machnął sobie wśród peanów m.in.: "LEKARZ NIEDROGI" big_grin

            He he, z tym przymiotnikiem to niezły pomysł. Przy tych, którzy biorą 70zeta będę pisać "lekarz przeciętny" tongue_out
        • flork74 Re: O mało co nie umarłam... 12.09.09, 08:07
          Karol i Hela wybieraja sie w powtorna
          podroz poslubna.wszystko z okazji 40.rocznicy slubu. Wybieraja
          Australie,lot sie dluzy. Cisze przerywa glos pilota;
          -Drodzy pasazerowie, silnik odmowil posluszenstwa. Mozemy ladowac
          awaryjnie na pobliskej wyspie, ale prawdopodobienstwo,
          ze ktos nas odnajdzie, jest rowne zeru. Dziekujemy za wyrozumialosc.
          Karol drapie sie w glowe i mowi do zony;
          -Kochanie, oplacilas rachunki za mieszkanie?
          -Tak, najmilszy, uregulowalam tuz przed wyjazdem.
          -A za telefon?
          -Tez zaplacilam, najdrozszy.
          Karol mysli, mysli, mysli.........
          -A ZUS-y nasze poplacilas?
          -O Boze, kochanie, na smierc zapomnialam!Och, dowala nam kare!
          Karol caluje zone tak jak nie calowal od 30 lat,smieje sie,wrzeszczy
          jak wariat:
          -Przezyjemy! Przezyjemy! Znajda nas! Te skurwysyny znajda nas, nawet
          na koncu swiata.
          Pozdrawiam Rodzinke!!!
          • dx771 Re: O mało co nie umarłam... 12.09.09, 09:18
            flork74 napisała:

            > Karol i Hela wybieraja sie w powtorna
            > podroz poslubna.wszystko z okazji 40.rocznicy slubu. Wybieraja
            > Australie,lot sie dluzy. Cisze przerywa glos pilota;
            > -Drodzy pasazerowie, silnik odmowil posluszenstwa. Mozemy ladowac
            > awaryjnie na pobliskej wyspie, ale prawdopodobienstwo,
            > ze ktos nas odnajdzie, jest rowne zeru. Dziekujemy za wyrozumialosc.
            > Karol drapie sie w glowe i mowi do zony;
            > -Kochanie, oplacilas rachunki za mieszkanie?
            > -Tak, najmilszy, uregulowalam tuz przed wyjazdem.
            > -A za telefon?
            > -Tez zaplacilam, najdrozszy.
            > Karol mysli, mysli, mysli.........
            > -A ZUS-y nasze poplacilas?
            > -O Boze, kochanie, na smierc zapomnialam!Och, dowala nam kare!
            > Karol caluje zone tak jak nie calowal od 30 lat,smieje sie,wrzeszczy
            > jak wariat:
            > -Przezyjemy! Przezyjemy! Znajda nas! Te skurwysyny znajda nas, nawet
            > na koncu swiata.
            > Pozdrawiam Rodzinke!!!


            Gdyby jednak opłacili ZUS to lepszą gwarancją ocalenia będzie nieopłacenie składek SCHNB.smile