1-ludka
06.10.08, 21:39
Jestem tu calkiem nowa i niewiele wiem,ale naczytalam sie troche i
chce jak najwiecej sie dowiedziec.Zwracam sie do was z pytaniem :
czy mial ktos przetaczana krew kiedy juz zdiagnozowana borelioza i
czy wszyscy maja robiona punkcje bo ja sie bardzo tego badania boje.
Dodam ,ze mieszkam w Niemczech i jutro ide po skierowanie na punkcje
bo moj lekarz rodzinny nie uznaje wynikow krwi ( a u nas nawet
ciezko znalezc laboratorium ktore by robilo rtPCR a WB zrobilam i
wyszedl lekko pozytywny IgM ).Mam wrazenie,ze u nas bardziej olewaja
te chorobe niz w Polsce.Mnie przy rutynowych badaniach krwi
wskoczyly jakies bakterie boreli i tak trafilam do Was na
forum.Lecze sie od 4 lat u neurologa na bole nog ,miesni teraz juz
kosci itd.Objawy mam tak jak wy wszyscy a mnie ciagle wmawiaja ze to
zmiany emocjonalne (psychiczne bo wszystko inne jest zdrowe i gdyby
nie ta krew )Myslalam czy nie pojechac do Poznania i zrobic ten
rtPCR ale nie wiem sama.Dobija mnie juz to czekanie.Naapisalam moze
troche nie do skladu ale moze cos z tego zrozumicie.Prosze o
odpowiedzi bo tylko na Was licze.Pozdrawiam wszystkich cieplo i
zycze zdrowia
Ludka