Borelioza a poród

17.10.08, 13:34
Witam.
Jestem dzień po terminie porodu - na boreliozę choruję od ponad roku. Leczę
się całą ciążę.(już pisałam kilka razy na tym forum)
Dopiero dzisiaj przyszło mi do głowy takie pytanie - czy dziecko o ile nie
zaraziło się przez łożysko może zarazić się w trakcie porodu SN ???
Mam jeszcze jedno pytanie - nie będę karmić piersią. Wczoraj byłam w szpitalu
na ktg i już widzę że jednak będę mieć kłopoty. Wszyscy od pielęgniarek do
lekarza podważali moje leczenie, kręcili z niedowierzaniem głową, wypytywali
któż mi dał antybiotyki w ciąży itp. Byłam bliska wybuchu wściekłości bo
czułam się jak idiotka która sobie chorobę wymyśliła i dziecko truje.
Lekarz prowadzący obecnie moją ciążę i pracujący w tym szpitalu nie podważa na
szczęśc jej w szpitalu akurat i martwię się że inni lekarze nie będą chcieli
zablokować pokarmu i będą podważali moją decyzję o niekarmieniu. Położną mam
wynajętą i ona wie że nie będę karmić i wie dlaczego ale czy to wystarczy żeby
nie mieć przykrości - nie wiem Więc chciałabym dowiedzieć się czy jest gdzieś
dostępne jakieś opracowanie naukowe z tłumaczeniem (lub nawet bez) o tym że w
mleku może być borelioza? Znalazłam tylko fragmenty wklejone w posty - czy
ktoś wie jak znaleźć całość?
z góry dziękuję!
    • zonka77 oj, wyciął mi się kawałek postu 17.10.08, 13:36
      miało byc:
      "Lekarz prowadzący obecnie moją ciążę i pracujący w tym szpitalu na szczęście
      nie podważa leczenia ale jest spora możliwość że nie będzie tej pani dr. w
      szpitalu kiedy akurat urodzę i martwię się"
      • fionka21 Re: oj, wyciął mi się kawałek postu 17.10.08, 14:16
        Podobno neonatolodzy wiedzą, że matki chore na boreliozę nie powinny karmić.
        Artykułu nie znam, może ktoś ci to odszuka.
        Trzymaj sięsmile
        Anka
        • niebieskaaa Re: oj, wyciął mi się kawałek postu 17.10.08, 14:33
          zonka. moja serdeczna przyjaciólka urodziła 3 tygodnie temu
          córeczkę. to jej drugie dziecko. nigdy nie karmiała piersią, nie
          chciała i nikt jej do tego nie zmuszał. lekarz dal jej tabletki na
          utracenie pokarmu i tyle.
          ja mam odmienne zdanie na temat karmienia, ale w Twoim przypadku to
          jest konieczne. nie pozwól, by ktokolwiek narzucał Tobie swoją wolę.
          dziecku na pewno to nic nie szkodzi i będzie na pewno rozwijało się
          prawidłowo, a gdy będziesz dawać mleczko mocno ją przytulisz i
          będzie super. syn mojej przyjaciółki w ogóle nie chorował, a malutka
          jak dotąd ma się bardzo dobrze pije NAN 1, nie ma zaparć, kolek itp.
          idziesz na poród z tatusiem maluszka?
          • syt3 Re: oj, wyciął mi się kawałek postu 17.10.08, 14:59
            Zonka ja tez urodzilam 4 miesiace temu coreczke i nie karmilam
            piersia, nie po to sie czlowiek cala ciaze antybiotykami trul zeby
            teraz malej kretka do ust wlozycsmileNietety w szpitalu przezylam
            pieklo bo co obchod to slyszalam jak to wedlug lekarzy borelioza nie
            jest powodem zeby nie karmic piersia.Coz ginekolodzy i poloznicy nie
            znaja sie na wszystkim i trzeba to wysluchac a swoje i tak robic
            czyli nie karmic.Jak masz fajnego ginekologa to popros zeby ci
            przepisl Bromergon i sama wez po porodzie, to pokarm ci nawet nie
            najdzie.Przynjamniej ja tak mialam, bralam przez okolo 2 tygodnie i
            zadnych problemow z pokarmem nie mialam. Pozdrawiam
          • anyx27 Zanka 17.10.08, 15:01
            Ja bedac w ciazy nie wiedzialam, ze jestem chora. mialam cesarke.
            karmilam od poczatku mlekiem modyfikowanym, bo swojego mialam malo.
            pewnie dlatego, ze tydzien po porodzie wrocilam do pracy i nie
            sciagalam regularnie. po 2 tygodniach przestalam karmic piersia, bo
            i ja sie meczylam i corcia. corcia byla na nutramigenie, bo po
            bebiko dostala atopowego zapalenia skory. nie liczac ryzyka
            boreliozy wrodzonej, to moja corcia nie choruje wcale, nigdy nie
            brala antybiotyku, goraczke miala raz w zyciu. i wcale nie uwazam,
            ze czegos jej brakowalo. dawalam jej wiele czulosci, a przez to, ze
            karmiona byla butla, mi tez bylo lzej, bo inni mogli mnie
            zastepowac. a do tego od kiedy skonczyla miesiac, zaczela przesypiac
            cale noce, wlasnie dzieki temu, ze pila mleko modyfikowane, co
            uwierz mi, jest bezcenne smile nie bralam tez tabletek na zatrzymanie
            laktacji, bo jak nie karmilam, to pokarm sam zanikal. twoj pokarm
            moze szkodzic dziecku, a jesli jestes chora, masz oslabiony uklad
            odpornosciowy, to jesli nawet nie zarazisz dziecka, to twoj pokarm i
            tak moze byc za malo wartosciowy. nie przejmuj sie niczym i nikim,
            tylko soba i dzidziusiem smile powodzenia i zycze krotszego niz moj 15-
            godzinny porod wink
            • zonka77 Re: Zanka 17.10.08, 15:13
              to już mój drugi poród więc wiem czego się spodziewać smile

              Nie mam problemu z tym że nie będę karmić bo miałam dużo czasu żeby to
              przemyśleć i zaakceptować. Boję się jedynie że będę mieć przykrości i będę się
              musiała każdemu tłumaczyć.
              Moja lekarka jest ok, jeśli tylko będzie w szpitalu w trakcie lub po porodzie to
              nie powinnam mieć problemu, wczoraj jednak jej nie było i te pół godziny w
              otoczeniu osób przekonanych mi że nie wiem co robię wyprowadziło mnie z
              równowagi dosyć mocno. Normalnie bym się pewnie nie przejęła ale nerwy mam już
              napięte do granic tym czekaniem, skurczami i niespaniem.

              Czyli jeśli nie będę karmić to pokarm w miarę szybko sam zaniknie? Mam nadzieję
              ze dostanę tabletki bo chyba będzie szybciej ale jeśli nie dostanę - to dobra
              wiadomość smile Przy pierwszej córce miałam problemy zdrowotne innego rodzaju,
              karmiłam tylko 6 tyg ale potem lekarz zablokował tabletkami i blyskawicznie się
              skończyło.
            • zonka77 Re: Zanka 17.10.08, 15:39
              dzięki smile
          • zonka77 Re: oj, wyciął mi się kawałek postu 17.10.08, 15:04
            tak, będziemy z mężem smile
            Gdyby nie choroba - karmiłabym...

            Jestem podenerwowana bo od 4 dni mam skurcze i nic z tego nie wynika więc
            przezywam wszystko 2x bardziej.

            Wczoraj na tym ktg po prostu każdy kto się przewinął musiał wtrącić swoje 3
            grosze - a kiedy miałam ostatnie badania, czy nikt tego nie kontroluje itp.
            Lekarz który akurat tam był chyba z 4 razy mnie pytał czy na pewno mam tyle
            zażywać abx i czy mi to wogóle lekarz przepisał i kto to daje 4g duomoxu w ciąży
            itp. Aha - no i wg jego wiedzy to borelioza dziecku nie szkodzi a jak długo się
            leczę - coo?? ponad rok??? Przecież leczy się kilka tygodni a nie tyle czasu itp
            itd (wrrrrrrrrrr)
            (miałam ochotę odpowiedzieć że sama sobie wypisuję recepty bo lubię zażywać abx,
            podbijam fałszywą pieczątką i ładuje ile wlezie bo mi to sprawia przyjemność a
            cała ta borelioza, rumień i objawy neurologiczne plus badania pozytywne to mi
            się kurcze przyśniły albo sobie wmówiłam)
            • niebieskaaa Re: oj, wyciął mi się kawałek postu 17.10.08, 15:14
              wkurza mnie takie traktowanie . nie pozwól na to. głośno i donośnie
              oświadcz im, że wiesz co robisz i nie pozwalaj już na żadne
              komentarze. brrr kurcze...
              • niebieskaaa Re: oj, wyciął mi się kawałek postu 17.10.08, 15:16
                tak w ogóle to bardzo Ci kibicuję. nie martw się na zapas. życzę
                Tobie nieskomplikowanego i szybkiego porodu
                • zonka77 Re: oj, wyciął mi się kawałek postu 17.10.08, 15:39
                  Dziękuję bardzo smile
                  • swigonka trzymaj się kochana 17.10.08, 17:22
                    ja to Ci tak kibicuję całym serduszkiem! i jestem z Ciebie bardzo dumna! jesteś
                    odpowiedzialną kobietką i cudną mamusią smile daj Boże kiedyś dołączę do Waszego
                    "mamusinego" grona. uściski.
                    • zonka77 Re: trzymaj się kochana 17.10.08, 19:34
                      dzięki dzięki!!
                      Jestem pewna że dołączysz smile
                      • agatak78 Re: trzymaj się kochana 18.10.08, 10:39
                        Trzymam kciuki za Was- Ciebie i dzieciątko.
                        Ja tez swoje w szpitalu przeżyłam i mogę powiedzieć jedno rób to co jest
                        najlepsze dla dziecka. Niestety lekarze nie zawsze zwracają uwagę na intuicję
                        kobiety. Powodzenia.

                        Ja jestem w takiej samej sytuacji jak Ty. Trzymam mocno kciuki.

                        a co do leków to rzeczywiście na obnizenie prolaktyny bromergon, trochę lepszy
                        jak dla mnie jest parlodel (mówią, że to to samo, ale ja wolę ten drugi)
Pełna wersja