welwiczia1
22.10.08, 15:52
Ostatnio coraz bardziej skłaniam się do tezy , że za 80% moich objawów
odpowiedzialny jest upośledzony układ krążenia, niedotlenienie.
Wnioskuje, że w związku z obecnością w naczyniach krwionośnych bakterii
dochodzi do znacznego niedotlenienia, przepływ krwi, w tym tlenu i substancji
odzywczych jest słabszy.
Moje najbardziej dokuczliwe objawy to:
- permanentna tachykardia, tętno powyżej 100 - oprócz klopotów z
przewodzeniem, myslę ze kryje się za tym niedotlenienie - serce próbuje
podołac - stąd tak wysokie tętno
- zmęczenie plus zadyszka i kłopoty z oddychaniem - przyczyną jest niedotlenienie
- silne zakwasowate bóle mięsni (po najdrobniejszym wysiłku okropne bóle
trwają ok 3 dni) - przyczyna jest niedotlenienie\
- oszołomienie , poczucie odrealnienia - niedotlenienie mózgu
- "straszne poranki", całkowita niemoc, oszołomienie, bezwład po przebudzeniu
się - zajmuje mi ok, 2 godziny zanim dojde do pozycji pionowej, jakos sie
rozruszam - przyczyna - znaczne niedotlenienie podczas snu, pozycja pozioma
- senność i brak energii - niedotlenienie mózgu
- drętwienie palców, robia się białe i bez czucia - uszkodzenie drobnych
naczyń krwionośnych
- bóle kręgosłupa - "niedożywienie" nerwów spowodowane złym przepływem krwi
Jeśli moja hipoteza jest prawdziwa, to wynika z tego, ze jesli usprawniłabym
krążenie to objawy by się zmniejszyły.
W związku z tym pytanie: W jaki sposób usprawnić krązenie?
Wiem ze polecane sa np milorząb, ale pytanie na ile jest skuteczny?
Co oprócz ziółek?
dodam, że mam bardzo niskie ciśnienie.
Dzięki za jakieś sugestie. Pozdrawiam.