zanka.2
16.01.09, 20:24
Poszłam do rejonu,aby przepisac sobie recepty antybiotyków na zniżke
i trafiłam na nowego lekarza dr.nauk.med - który całkowicie
zbojkotował moje dotychczasowe leczenie,zasugerował ,że jestem osobą
niepoważną narażając się na konsekwencje tak długiej
antybiotykoterapii, i oczywiście powiedział ,że nie przyłoży ręki do
takiego leczenia i nie przepisze mi tych leków na znizke.
Powiedział też ,że lekarze tak leczacy zbijaja na nas kase.
Wyszłam z gabinetu w stresie z ciśnieniem i poszłam wykupić
antybiotyki na 100%.
Co o tym myślicie ,czy naprawde ,az tak bardzo ryzykujemy wybierając
tą metodę leczenia. Jak usłyszał,że lecze sie rok i mam zamiar nadal
kontynuować wpadł w złość , że mam szukac innej przyczyny
dolegliwośi a nie borelioza. !!!