moja dzisiejsza wizyta w przychodni rejonowej

16.01.09, 20:24
Poszłam do rejonu,aby przepisac sobie recepty antybiotyków na zniżke
i trafiłam na nowego lekarza dr.nauk.med - który całkowicie
zbojkotował moje dotychczasowe leczenie,zasugerował ,że jestem osobą
niepoważną narażając się na konsekwencje tak długiej
antybiotykoterapii, i oczywiście powiedział ,że nie przyłoży ręki do
takiego leczenia i nie przepisze mi tych leków na znizke.
Powiedział też ,że lekarze tak leczacy zbijaja na nas kase.
Wyszłam z gabinetu w stresie z ciśnieniem i poszłam wykupić
antybiotyki na 100%.
Co o tym myślicie ,czy naprawde ,az tak bardzo ryzykujemy wybierając
tą metodę leczenia. Jak usłyszał,że lecze sie rok i mam zamiar nadal
kontynuować wpadł w złość , że mam szukac innej przyczyny
dolegliwośi a nie borelioza. !!!
    • stachenka Re: moja dzisiejsza wizyta w przychodni rejonowej 16.01.09, 20:39
      Znaczy się, co go tak zezłościło? Jak Ty śmiesz jeszcze żyć wbrew jego dogmatom?

      Poszlaś do obcego gada z receptami od swojego lekarza?
      • zanka.2 Re: moja dzisiejsza wizyta w przychodni rejonowej 16.01.09, 20:46
        zezłościło go ,że są lekarze ,którzy w ten sposób leczą , a my się
        na to nabieramy i faszerujemy antybiotykami i płacimy kase.podważał
        fachowość naszych lekarzy. !!!
        • zanka.2 Re: moja dzisiejsza wizyta w przychodni rejonowej 16.01.09, 20:48
          ja chciałam tylko ,aby przepisał recepty na znizkę ,żeby nie płacic
          na 100%
          • danonek85 Re: moja dzisiejsza wizyta w przychodni rejonowej 16.01.09, 20:57
            Ale nie odpowiedziałaś czy miałaś przy sobie recepty?
            • zanka.2 Re: moja dzisiejsza wizyta w przychodni rejonowej 16.01.09, 21:05
              tak, miałam recepty przepisane przez naszego lekarza na rif i
              xitrocin i chciałam ,aby lekarz rej.zmienił je na znizke -bo to
              przeciez cholerna róznica w cenie -juz tak wczesniej robiłam.
    • ren.ika Re: moja dzisiejsza wizyta w przychodni rejonowej 16.01.09, 21:05
      zanka.2 napisała:
      > Powiedział też ,że lekarze tak leczacy zbijaja na nas kase.

      A podał sposób? Wyjadają nam te leki płatne 100% czy jakaś inna metoda?


      > Co o tym myślicie ,czy naprawde ,az tak bardzo ryzykujemy wybierając tą metodę
      leczenia.

      Ty pytasz? Teraz? Trochę zastanawiające po roku od decyzji

      • zanka.2 Re: moja dzisiejsza wizyta w przychodni rejonowej 16.01.09, 21:12
        jestem zdecydowana leczyc sie dalej,ale dzisiaj w gabinecie doznałam
        szoku -bo przedstawił nasze leczenie w jaknajgorszym świetle i
        zwyczajnie mnie straszył konsekwencjami . Po roku leczenia,które na
        razie stoi w miejscu można się przestraszyć .
        • zazule Re: moja dzisiejsza wizyta w przychodni rejonowej 16.01.09, 21:50
          Zanka to jeszcze mozesz isc do paru specjalistów i uslyszysz to
          samo. Jak jednak przycisniesz tych lekarzy troche to sie okazuje ze
          oni nic nie wiedza o długiej antybiotykoterapii, a ich wiedza
          pochodzi z tak zwanego zdrowego rozsadku i w ten oto sposób tworza
          sie mity o wielkiej szkodliwosci abx.


          Mnie ostanio starszył lekarz, który
          nie znał nazw abx - pani dr na rifampicyne mówila rifampacyna.

          pozdr
          z
          • stachenka Re: moja dzisiejsza wizyta w przychodni rejonowej 16.01.09, 22:39
            > pochodzi z tak zwanego zdrowego rozsadku

            Dobrze, że dodałaś "tak zwanego".
            • doxycyklina Re: moja dzisiejsza wizyta w przychodni rejonowej 16.01.09, 23:44
              gruzlikow leczy sie antybiotykami nawet do 2 lat (powaznie!!) i jakos nikt nie pisze ze to szkodliwe.., poznalem tez kolezanke, ktora dostawala antybiotyk przez 6 miesiecy na.. trądzik.
              Burasscano i inni LLMD, takze ci w polsce maja lepsze doswiadczenie przewleklych antybiotykoterapii i to oni powinni byc naszymi mentorami.
    • dartom.www Re: moja dzisiejsza wizyta w przychodni rejonowej 17.01.09, 08:20
      ja nie musze miec mentora, widze po sobie, po mojej glowie, co sie z nia dzieje
      w przeciagu dlugiej antybiotykoterapii, jest ZNACZNIE LEPIEJ! a bylo baaaardzo
      źle, ten dr nauk medycznych niech sobie w dupe wsadzi ten tytul
      • zanka.2 Re: moja dzisiejsza wizyta w przychodni rejonowej 17.01.09, 11:23
        tak właśnie niech sobie wsadzi w d...(-:
        Teraz sobie przypominam ,że mój syn jak był mały na trądzik przez
        pól roku brał tetracykline - i tradzik minął.
        Już dzisiaj sie wyciszyłam ,ale wczoraj miałam zamęt, jakos nikt z
        tych panów doktorów nie ma innego sposobu,aby zaradzic naszym
        dolegliwosćia .
        • blawatek-blu Re: moja dzisiejsza wizyta w przychodni rejonowej 20.01.09, 13:52
          Lekarze rodzinni jak nie dostaną na piśmie wytycznych jak się zmienia leczenie danej jednostki chorobowej, to nic ich nie przekona do zmiany poglądów. Moja rodzinna na rumień po kleszczu, dała mi antybiotyk na pięć dni, ale dała mi również skierowanie do lekarza chorób zakaźnych. Dzwoniąc do tamtej przychodni dowiedziałam się, że powinnam dostać antybiotyk, na co naj miej trzy tygodnie. Lekarz rodzinny nie wierząc mi , zadzwoniła przy mnie do tamtej przychodni i była bardzo zdziwiona zmianami w leczeniu. Do zakaźnika w Koszalinie zostałam zapisana za pół roku. To od razu nasuwa się myśl o masie ludzi chorych w tym rejonie. Po pół roku w poczekalni zastałam około dziesięciu osób. Lekarz wszystkich pacjentów przyjął w ciągu czterdziestu minut. Wszyscy byli zdrowi, pomimo dolegliwości, jakie opowiadali przed wejściem do gabinetu. Dostałam skierowanie na badanie krwi, Elisia. Po miesiącu lekarz powiedział, że wynik w normie, nic więcej. Na moje jakiekolwiek pytanie patrzył jak bym z nieba spadła. Mają dostęp do internetu, powinni czytać fachową prasę, ale jak coś się nie zmieni w myśleniu w Ministerstwie Zdrowia to, co taki lekarz może---
Pełna wersja