Dodaj do ulubionych

leczenie się zaczyna,czy ktoś wie..

04.02.09, 22:22
Jestem na forum od paru dni.To już mój drugi wątek.W poprzednim
opisałąm swoją historię.Nie wiem jeszcze wystarczająco dużo o tej
chorobie.Dokuczają mi oczy, więc nie mogę czytać forum tyle ile bym
chciała.Jestem, od dziś, na zestawie od dr B.: Tetracyklina
2x3,Rolicyn 2X2, Viregyt 1x1, Tinidazol 2x1 na 15 dni, Duomox 2x2.
Dowiedziałam się,że mam brać antybiotyki mniej więcej co
godzinę.Napiszcie,kiedy najlepiej wziąć ten Viregyt? Tetracyklinę i
Rolicyn mam brać przed jedzeniem.Tinidazol podczas posiłku,a Duomox
po jedzonku.Na forum ktoś pisał wcześniej,że bierze go w czasie
posiłku.
Obserwuj wątek
    • tweiss Re: leczenie się zaczyna,czy ktoś wie.. 04.02.09, 22:32
      Ja biore tak, moge przeslac gotowa tabelke w Excelu:

      Godz: Lek: Dawk. 21-01 22-01 23-01
      06:30 ViregytK 1 tabl.
      07:00 Unidox 2 tabl. przed jedz., popić
      07:15 Tynidazol 1 tabl. w czasie jedzenia
      07:30 Duomox 2 tabl. po jedzeniu
      09:00 Azitrox 1 tabl. 1h przed lub 2h po jedz. X
      11:00 Centrum 1 tabl. rano?
      11:30 Trilac 1 tabl.
      12:30 Oeparol 1 tabl.
      13:30 Fisioflor 1 tabl.
      14:30 Omega 3F 1 tabl.
      16:30 Probacti4 1 tabl.
      17:30 Omega 3F 1 tabl.
      19:00 Unidox 2 tabl. przed jedz., popić
      19:15 Tynidazol 1 tabl.w czasiejedzenia
      19:30 Duomox 2 tabl. po jedzeniu
      20:30 Oeparol 1 tabl.
      22:30 Vit.B compl 2 tabl.
      22:30 Magnez 1 tabl.
              • kalpuria Re: leczenie się zaczyna,czy ktoś wie, do kalpur 05.02.09, 15:03
                naja,a dużo bierzesz probiotyków na dzień ?ja mam zapisane 3
                różne.to oprócz tych nocnych ile razy je przyjmujesz w ciągu dnia,i
                po jednej kapsułce? domyślam się,że na tą liczbę 50 najwięcej
                przypada właśnie na probiotyki.Artur pisał,że bierze się je po
                posiłkach, też tak robisz?
                • naja0401 Re: leczenie się zaczyna,czy ktoś wie, do kalpur 05.02.09, 19:44
                  Ja biore z probiotykow optime, wiec tylko 1 kapsulke przed snem. i
                  tak najlwpiej je brać, a jak w ciągu dnia, to na czczo. do tego
                  oprócz abx, centrum, magnez+wit.B6, czosnek w kapsułkach (na
                  grzyba), chlorella (detox), candida clear (na grzyba), iskial
                  (tran), flucofast, essentiale forte (na wątrobę), aloes. okresowo
                  alanerv.
                    • anyx27 Re: leczenie się zaczyna,czy ktoś wie, do kalpur 06.02.09, 14:48
                      no niestety, jak się nie chce odczuć skutków ubocznych takich ilości
                      abx jak przy naszym leczeniu, to inaczej się nie da sad

                      jak to mówi moja p.dr - im więcej dodatków do abx, tym lepiej.

                      Przez pierwsze 3mies. leczenia nie brałam żacnych suplementów i
                      potem pożałowałam i zmieniłam szybko zdanie.
                      • anyx27 Re: leczenie się zaczyna,czy ktoś wie, do kalpur 06.02.09, 14:54
                        Teresko, ja wcześniej brałam tabletki na depresję, na uspokojenie,
                        ale na takie ataki pomogła psychika. Miałam straszne ataki z
                        zaburzeniami oddychania, kołataniem serca, trzęsłam się cała.Potem
                        zaczęłam, brzydko mówiąc, olewać te ataki. Wiedziałam, że nic mi nie
                        grozi (tak sobie wmawiałam) i gdy się zaczynał atak, zaczynałam
                        myślec o czymś innym, coś robić - np. dzwoniłam do kogoś i
                        rozmawiałam. bardzo pomógł mi mój mąż, uspokajał mnie. Gdy zaczynał
                        się jakiś objaw, ja natychmiast się nakręcałam, po czym objaw
                        nasilał się pod wpływem stresu (np. niemożność złapania powietrzam
                        uczucie duszenia się) i bałam się, że umrę i tak w kółko. Koszmar.
                        Pomogła praca nad sobą - nie mam już takich ataków, a jak czuję, ze
                        sie zbliża, to udaję, że nic się nie dzieje i robię swoje.
                        • kalpuria Re: leczenie się zaczyna,czy ktoś wie, do kalpur 06.02.09, 21:05
                          dziś zaczęłam brać Nystatynkę.może moje pytanie wyda się
                          śmieszne,ale czy wy bierzecie ją w tej czerwonej otoczce (bo jest
                          słodka)czy zmywacie ją? wydaje mi się,że na forum ktoś pisał,że
                          właśnie Nystatynkę brał do ssania bez otoczki.ja mam powiedziane
                          żeby zażywać "do ssania".więc chyba załatwiłam sobie właściwą-w
                          tabletkach ?
                          i jeszcze jedno, jak ją wstawiacie w rozkład leków, przed abxami czy
                          po i w jakich odstępach?
                        • kalpuria Re: leczenie się zaczyna,czy ktoś wie, do kalpur 06.02.09, 21:14
                          wklejam swoją historię z tego poprzedniego wątku:
                          Cześć Wam,śledzę to forum od paru miesięcy.Moja historia zaczęła się
                          chyba w 1997r.Piszę chyba, bo nie zauważyłam rumienia,a nie
                          spoglądałam zbyt często bo 2 kleszcze nosiłam pod kolanem. Po
                          ugryzieniu stwierdziłam, że skoro nie dostałam zapalenia opon i nie
                          mam gorączki to jest o'kay. I temat był dla mnie zamknięty.Od około
                          1998r,mam migreny, których nie łączyłam dotychczas i którymi
                          niespecjalnie się przejmowałam. Brałam tabletki i po krzyku.Z
                          biegiem lat tabletki już tak nie pomagały i te 3 dni były dla mnie
                          męką,ale co tam, nie przejmowałam się tym. Byłam młoda,zdrowa(tak
                          uważałam).W 2006-ponad rok po urodzeniu dziecka, zaczęły się
                          niepokojące objawy. Zaczęłam się czuć jak pijana,chodziłam
                          otumaniona,jakbym się nałykała jakichś prochów. Wizyta u rodzinnego-
                          badania podstawowe i neurolog.Interesowały ich przede wszystkim
                          migreny.A to,że zgłaszałam ,że lewa ręka i noga trochę jakby
                          inne,lekko zdrętwiałe-co tam.Odruchy w porządku, rezonans był
                          prawidłowy, więc uznali że neurologicznie nic mi nie jest.Pamiętam
                          pełną "zrozumienia" minę pani doktor.Podjechała do mnie na
                          fotelu,zajrzała głęboko w oczy i stwierdziła,że na pewno urodzenie
                          dziecka spowodowało dużo stresów,przemęczenia i tak po prostu
                          reaguje organizm. Wyszło na to, że sama jestem sobie winna.Za dwa
                          miesiące coś zaczęło się dziać z oczami, niby nic poważnego,ale
                          zmiany raczej typowe dla osób starszych.Dobra,przestałam się tym
                          przejmować, uwierzyłam lekarzom,że problemu jako takiego nie ma.Bo
                          gdy mówiłam okulistce,że mam np. dyskomfort na światło,to totalne
                          bagatelizowanie.W ciągu tych trzech lat zauważałam,że ta lewa noga
                          jednak jest jakaś inna i ręka nad ranem zdrętwiała,niby normalnie
                          działała,ale czułam,że coś nie tak.Z oczami też nie tak.Koniec
                          października 2008-pojawiają się zawroty głowy,silniejsze uczucie
                          otumanienia,ospałość ,stany podgorączkowe.I znów moje ukochane
                          wycieczki po gabinetach lekarskich.Oczywiście skierowanie na
                          rezonans,który pokazał drobne ognisko naczyniopochodne.Idę do
                          neurolog,której nie znam(poprzednia wogóle w czasie wizyt nie
                          odzywała się do pacjenta,tylko pisała;jakby powieść tworzyła).Ta
                          stwierdza,że wynikiem rezonansu wogóle mam się nie przejmować. I
                          zaczęła "diagnostykę".Stanęło na tym,że mam tężyczkę. Próbowałam w
                          czasie wizyty coś wtrącić,bo pojawiały się inne objawy(np.przy
                          zmianie pozycji jakieś dziwne napierania w uszach,mrowienia
                          rąk).Gdzie tam. Zakrzyczała mnie:"pani ma tężyczkę,więc co się pani
                          dziwi,że coś tam się dzieje".Przepływy,które według niej też miały
                          coś pokazać, okazały się prawidłowe.W międzyczasie przypadkowo
                          natrafiłam na Kafeterii na artykuł"5 lat z diagnozą SM".Pzeczytałam
                          z czystej ciekawości, nie kojarząc ze mną.Potem z ciekawości-myk na
                          stronę SCHB i czytanie objawów.Okazało się,że wiele pasuje do
                          mnie.Ale jeszcze w to nie wierzyłam, bo przecież od ugryzienia
                          minęło tyle lat..Byłam u rodzinnego, wspomniałam o Boreliozie, pani
                          się uśmiechnęła wymownie i stwierdziła,że może porozmawiamy o tym
                          kiedy indziej.Bo to,że miałam uszkodzony błędnik i zmiany MRI,i
                          wypadanie włosów(co zgłaszałam już rok wcześniej)nie mogło, według
                          niej, świadczyć o Boreliozie.Zaczęłam sprawdzać sobie temperaturę.
                          Okazało się, że często mam powyżej 37'C.Poszłam do kolejnego
                          neurologa.Powiedział,że nad takim wynikiem rezonansu należy się
                          pochylić i wyciągnąć wnioski,bo każda zmiana w mózgu nie bierze się
                          znikąd.Zasugerował, że to mogą być początki jakiejś demielinizacji
                          (np SM),albo objawy neuroboreliozy i poradził zrobić badanie krwi.
                          Zaskoczył mnie z tą boreliozą pozytywnie,bo ja nic nie
                          sugerowałam.Tylko,że chce mi zrobić punkcję w kierunu SM i
                          potencjały.Ale zdecydowałam,że stawiam na diagnostykę
                          Boreliozy.Zrobiłam WB,który doktór Beata zinterpretowała jako
                          świadczący o Borelce i powiedziała,że objawy też boreliozowe.Czekam
                          na wyniki z Poznania i Lublina.I zaczynam walczyć
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka