tananas
09.04.09, 10:05
Witam, jak w temacie od ponad roku mam nieustępujące bóle głowy, w
różnych miejscach i z różnym natężeniem, jednego dnia jest lekki,
drugiego znośny a kolejnego zwijam się z bólu i nie ma ze mną
kontaktu
Od tygodnia leczę boreliozę nie mam koinfekcji, staram się nie brać
leków przeciwbólowych (jak dotąd skutecznie działał tylko zaldiar)
bo chcę widzieć czy leczenie pomaga.
W tej chwili już jest poprawa bo nie ma drętwienia, czuję z powrotem
kawałek nogi który był bezczucia, poprawiła się kondycja ręki i
zaczynam czuć palec (mały) w którym nie miałam czucia już od ok roku.
Mam więcej siły, posprzątałam ogródek i umyłam 2 okna - zostało 9

Najgorszy jest jednak ból głowy, rezonans nie wykazał żadnych zmian.
Niektórzy opisują herxy jako gigantyczne bóle głowy u mnie jest to
praktycznie codziennie od tak dawna, czy ktoś się z tym zmagał i
leczenie pomogło, jeśli tak to po jakim czasie?