leszekgdansk
07.07.09, 09:10
20.06. po rodzinnej wycieczce w trakcie wieczornej kąpieli na prawej
łopatce synka znalazłem kleszcza.
Kleszcz był jakiś taki jasny. Nie był jeszcze opity krwią. Myślałem,
że tylko chodzi po pleckach syna i jeszcze się nie wbił. Wyglądało,
że całą głowę ma na wierzchu. Jak go wziąłem w rękę poczułem bardzo
delikatny opór - pociągnęło skórę, ale naprawdę bardzo delikatnie.
Mały nawet się nie zorientował. Po zdjęciu kleszcza w promieniu
kilku cm od miejsca ukąszenia syn miał lekko jaśniejszą (bladą)
skórę. W niedzielę i w poniedziałek obserwowałem to miejsce i nic
więcej nie było widać.
Przez 2 dni nic nie było widać w tym miejscu i się uspokoiliśmy. W
środę wieczorem (24.06)zaobserwowaliśmy czerwoną plamkę, podłużną,
wielkości kilku cm.
Zaczęliśmy czytać i się zaczęło...
Wcześniej nie zdawaliśmy sobie sprawy z wielu rzeczy.
Dużo pomogła szybka odpowiedź z punktu informacyjnego na
www.borelioza.org/.
Plamka nigdy nie miała charakterystycznej obwódki, ale wiem już że
to o niczy mnie przesądza. Lekarze mówili, że to po ugryzieniu
typowe. Tylko dlaczego pojawiła się dopiero po kilku dniach?
W Gdańsku wszyscy lekarze reprezentują podejście tradycyjne i nie ma
z kim rozmawiać.
Kierując się wskazówkami z forum zrobiliśmy 29.06. badania krwi w CB
DNA w Poznaniu:
701 Panel INFEKCJI ODKLESZCZOWYCH - identyfikacja 4 patogenów: B.
burgdorferi, B. divergens, B. henselae, M. pneumoniae; jakościowo,
Real-Time PCR
Lada dzień powinien być wynik.
Wizyta w przychodni i na izbie przyjęć szpitala zakaźnego nie
przyniosła żadnego efektu - "Leczy się objawy a nie podejrzenie. Jak
zmiana na skórze się zwiększy wtedy zobaczymy. To nie ma obwódki,
więc to nie jest rumień boreliozowy".
Trzeci z kolei lekarz (wskazany przez znajomą lekarkę) zapisał
antybiotyk (jak sam przyznał na wszelki wypadek). Amoksycylina. 21
dni 2x dziennie 8,25 ml (waga synka 17 kg). Po kuracji
antybiotykowej ma być test ELISA. Czy Waszym zdaniem ma to sens? Czy
np. podawać samemu Citrosept? Ponieważ informacje są rozbieżne pytam
o radę.
Jesteśmy na takim etapie że już czytanie forum wprowadza nam w
glowach zamieszanie bo każdy przypadek jest inny, więc
postanowiliśmy opisać nasz.
1. Co sądzicie o takim sposobie leczenia? Dawki, czas kuracji, inne?
2. Czy w przypadku wyników DNA negatywnych radzicie przerwać
wcześniej antybiotyk? Mały dużo chorował i ma odporność i tak bardzo
niską.
3. Czy coś więcej podawać już teraz? (nie wiadomo czy synek na pewno
coś złapał).
4. Jak coś niedobrego pokażą testy DNA co dalej?
Bardzo proszę o wszelkie rady i pomoc. Bardzo się boimy.
Leszek