arrakis74
30.08.09, 23:12
Jak wszyscy dobrze wiecie jestem na forum już dość długo. Ponieważ
zdecydowałem się wrócic do leczenia abx nieuchronnie pojawią się
problemy z wynikami badań. Chodzi mi o nie mieszczące się w normie
badania dotyczące funkcjonowania nerek, trzustki lub wątroby.
Wiem jak chronić wątrobę i nerki - pomimo tego gdy wyniki są na
granicach normy lub je przekraczają zawsze pojawia się u mnie
pytanie czy jeszcze sobie pomagam czy już szkodzę tym leczeniem.
Co Wy robicie w takich sytuacjach? W jaki sposób tłumaczycie sobie,
że to nic groźnego?
Wiem co robić w takich sytuacjach - ponowne badania, kontakt z
lekarzem LLMD. Ale gdy tego ostatniego brak?
Może ktoś z Was ma jakiś sposób na psychiczne, wewnętrzne
uspokojenie się, że pomimo tych nie najlepszych wyników wszystko
zmierza w dobrym kierunku?
Chodzi mi o wypracowanie takiego standardu postępowania w takich
sytuacjach. Coś w rodzaju algorytmu tak by nie zostać sam na sam z
tym problemem.
Podam przykład.
Ponieważ wiem jak chronić wątrobę i co ważniejsze dzięki odpowiednim
działaniom jestem w stanie przynajmniej na razie trzymać parametry w
normach jestem o nią raczej spokojny.
Ale co z nerkami? Np. mocznik zawsze był w normie, ale ostatnio
powyżej. Wiadomo przyczyn może być kilka np. dieta wysokobiałkowa
ale równiez początkowa niewydolność nerek. Z lekarzem kontaktu brak.
Nerki się nie regenerują i co robić? Przerwać leczenie? Kontynuować
mając świadomość że na własne życzenie doprowadzam się do kolejnej
choroby? Czy wierzyć że to wynik nadmiernego spożycia nabialu i
wszystko wróci do normy?
Oczywiście można robić kolejne badania aby to zdiagnozować tylko
jesli to początki niewydolności to nie słyszałem o leku który mógłby
to zatrzymać a jesli to zwykle przedawkowanie białka to i tak wyniki
wrócą do normy - więc jaki sens?
To takie moje przemyślenia.
Ale sedno tego wszystkiego jest takie: Jak wypracować w sobie
taki stan by złe (być może chwilowe?) wyniki nie powodowały
czarnowidztwa i chęci przerwania leczenia?
Może ktoś zna odpowiedź na to pytanie, albo wie jak sobie pomóc w
tym temacie?