wredzioch
02.12.09, 08:03
Dzisiaj rano przed szkołą podst. nr 5 śliczny żółty autobus zaparkowany na ul. Dreszera ... "pod prąd"?
Autobus jest długi, więc musiał wjechać w Dreszera łamiąc przepisy, a że na pewno nie zawróci będzie musiał kontynuować jazdę pod prąd aby wyjechać. Nie to jest jednak najważniejsze.
Autobus zatrzymał się oczywiście w miejscu do tego przeznaczonym, czyli po prawej stronie ulicy patrząc w kierunku Partyzantów, tym samych drzwi dla pasażerów były od strony jezdni po której odbywa się ruch! Na moich oczach wysiadająca mama o mało nie wpadła na maskę przejeżdżającego akurat - na szczęście b.wolno. - pojazdu. Nie widziałem jak wsiadały dzieci ale musiało być zamieszanie na drodze. Bo przecież w takiej sytuacje dzieci i rodzice podnieceni są wycieczką a nie zwracają uwagi że chodzą nie po parkingu tylko po drodze na której normalnie odbywa się ruch.
Zazwyczaj do wycieczkowych autobusów wzywana jest policja by ocenić stan techniczny autobusu i trzeźwość kierowcy. Nie wiem czy w tym przypadku tak było. Jeśli tak to jestem ciekaw czy na dzień dobry kierowca autobusu dostał mandat.
Gratuluję kierowcy wyobraźni! Ciekawe czy podczas wycieczki będzie równie pomysłowy.