szypkistefan
20.01.10, 21:56
W zeszły weekend doszło w Siedlcach do poważnego zagrożenia
ekologicznego, niestety wiadomość ta została przemilczana przez
lokalne media w celu nie wywoływania paniki w mieście.
Pewna pani (ponoć studentka chemii w mieście Łodzi, nazwisko
łaskawie przemilcze) zadzwoniła na numer alarmowy straży pożarnej i
oznajmiła że żąda natychmiastowego przyjazdu straży ponieważ w jej
mieszkaniu doszło do katastrofy ekologicznej. pani ta mianowicie
stłukła termometr zawierający arcygroźną dla życia rtęć i zażądała
od straży pożarnej natychmiastowego przyjazdu i usunięcia tegoż
termometru. Przy okazji strasząc dyspozytora znajomością procedur
postępowania w takich przypadkach które ona jako studentka chemii
niby zna. Dzielna staż przyjechała rtęć zebrałą i przekazała panu
który w naszym mieście jest szefem sztabu antykryzysowego. Arcygroźna
dla życia rtęć spoczeła w jednym z wielu przepastnych sejfów UM
gdzie spoczywa do dziś podtruwając pracujących tam urzędników.
Powiedzcie mi komu zabrakło wyobraźni?? Moim zdaniem dyspozytorowi
straży pożarnej który zamiast wysyłać wóz strażacki powinien wysłać
wóz straży miejskiej z mandatem za bezzasadne wezwanie.