Statut w Siedleckiej SM

08.03.10, 17:33
Do członków Siedleckiej Spółdzielni Mieszkaniowej w związku z
Zebraniami Grup Członkowskich w sprawie nowego statutu.

Poniżej publikujemy tekst pisma grupy mieszkańców Osiedla
Tysiąclecia III etap - budynków nr 2, 6, 10 przy ulicy Mieszka I,
do Rady Nadzorczej i Zarządu Siedleckiej Spółdzielni Mieszkaniowej
wysłany w dniu 5. 03. 2010 r.
Od dwóch lat jesteśmy pozbawieni statutu zgodnego z obowiązującym
prawem, a w miejsce obowiązującego walnego zgromadzenia organizowane
są grupowe zebrania i Zebranie Przedstawicieli Członków podczas gdy
zapis art.. 8(3) ust.1 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych
(Dz.U.z 2007r., nr 125,poz.873) mówi, że: “Walne zgromadzenie
spółdzielni mieszkaniowej nie może być zastąpione przez zebrania
przedstawicieli“.
Statut, który ma być na zebraniach zaakceptowany liczy 195
paragrafów (73 strony).
Kto jest w stanie w trakcie dwóch, trzech godzin rozpatrzyć tyle
paragrafów? Wcześniej nie został udostępniony spółdzielcom?
Statut nie jest aktem prawnym ale umową regulującą stosunki wewnątrz
spółdzielni.
Jak sobie statut ułożymy i zatwierdzimy tak będziemy traktowani i
zarządzani.

Apelujemy o zainteresowanie się problemem, o żądanie umieszczenia
projektu statutu na stronie internetowej SSM. Zamiast pokątnego
narzekania weźmy się za analizę projektu na zgodność z ustawą Prawo
spółdzielcze, ustawą o spółdzielniach mieszkaniowych, a także na
zgodność z Kodeksem cywilnym, ustawą o własności lokali, przepisami
z zakresu prawa księgowego itp..
Apelujemy o podjęcie dyskusji i wymianę uwag na forum, a w
konsekwencji do dopracowania projektu wg naszych potrzeb i w
granicach obowiązującego prawa.

Należne nam prawa, oprócz ustawy Prawo spółdzielcze, określa między
innymi art.. 8(3) ust.1 do 13 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych,
(który mimo zaskarżenia do TK nie został unieważniony), a art.. 54
ust. 2 tej ustawy mówi:
“Do czasu zarejestrowania zmian statutów postanowienia
dotychczasowych statutów pozostają w mocy. Jednakże w razie
sprzeczności między nimi a przepisami niniejszej ustawy stosuje się
przepisy tej ustawy.”
Zarząd przyjął sprzeczne z ustawą terminy powiadamiania
członków o zebraniach nie mówiąc o Zebraniu Przedstawicieli Członków
zamiast walnego zgromadzenia.
Apelujemy o organizowanie się, kierowanie pism do Rady Nadzorczej i
Zarządu oraz przedstawianie wniosków na obecnie odbywających się
zebraniach.
Korzystajmy z internetu aby się porozumieć bo to jest nasza szansa.
Możemy kontaktować się pocztą e mail, której adres podamy jeśli
będzie zajdzie potrzeba.
Z góry dziękujemy za odzewi pozdrawiamy wszystkich
zainteresowanych.
Grin.
Poniżej tekst pisma:

Członkowie Spółdzielni Siedlce, dnia
05.03.2010 r.
wg listy w załączeniu.

Do Rady Nadzorczej i
do Zarządu Siedleckiej Spółdzielni Mieszkaniowej

Dotyczy: zebrania grupy członkowskiej w dniu 9.03.2009 roku.

W związku z wyznaczonym przez Zarząd Spółdzielni terminem zebrania
Grupy Członkowskiej Osiedle Tysiąclecia III etap na dzień 9.03.2010
roku, jako członkowie tej grupy, mamy spółdzielczy obowiązek
ustosunkować się do decyzji Zarządu i przedstawiamy nasze stanowisko
w kwestii organizowania Zebrań Grup Członkowskich i Zebrania
Przedstawicieli Członków.
Na wstępie pragniemy zwrócić uwagę na fakt, że zgodnie z zapisami
ustawy z dnia 14 czerwca o zmianie ustawy o spółdzielniach
mieszkaniowych (Dz.U. nr 125 poz.873 z późn. zm.), która weszła w
życie w dniu 31 lipca 2007 roku, od dnia 1.01.2008 roku nie
istnieje organ jakim jest Zebranie Przedstawicieli Członków. Na
podstawie art.. 9 ust. 1 i 2 tej ustawy zmiany w statucie winny być
zatwierdzone przez Zebranie Przedstawicieli do dnia 30 listopada
2007 roku, a najpóźniej do 30 grudnia zgłoszone do Krajowego
Rejestru Sądowego.

Zarządowi i nam wiadomo, że zmian w statucie nie dokonano i do dnia
30 grudnia 2007 roku do KRS nie zgłoszono.
Wobec ustaleń nałożonych art.. 9 ust. 1 i 2 wyżej przytoczonej
ustawy Zebranie Przedstawicieli Członków od 1.01.2008 roku nie ma
uprawnień do zatwierdzania zmian statutu bowiem art.. 8(3) ust.1.
w/w ustawy precyzuje wyraźnie, że “ Walne zgromadzenie spółdzielni
mieszkaniowej nie może być zastąpione przez zebrania
przedstawicieli.“ Możliwość zatwierdzenia zmian w statucie przez
Zebranie Przedstawicieli istniała do dnia 30 listopada 2007 roku.
Wniosek:
Zarząd narusza i obchodzi prawo powołując do działania w
Spółdzielni organ nie przewidziany w ustawie o spółdzielniach
mieszkaniowych nie mówiąc o naruszeniu kolejnych przepisów bo art.. 8
(3) ust. 6 określa, że o czasie, miejscu i porządku obrad walnego
zgromadzenia lub jego części zawiadamia się członków na piśmie co
najmniej na 21 dni przed terminem posiedzenia walnego zgromadzenia
lub jego pierwszej części ..” zaś wg ust. 11 tegoż
artykułu: “członkowie mają prawo zgłaszać projekty uchwał i
żądania o których mowa w ust 10, w terminie do 15 dni przed dniem
posiedzenia walnego zgromadzenia lub jego pierwszej części.”
W tym miejscu pytamy:
Jak możemy skorzystać z przyznanych nam ustawą praw skoro na dzień 9
marca zamiast części WALNEGO ZGROMADZENIA zwołuje się ZEBRANIE GRUPY
CZŁONKOWSKIEJ, a zawiadomienie datowane dniem 24 lutego 2010 r
rozmieszcza się na tablicach ogłoszeń w budynkach w dniach 2/3
marca.
Wniosek:
Zostaliśmy pozbawieni przyznanych nam ustawą praw.
Działanie w postaci zawiadamiania członków grupy o zebraniu organu
nieprzewidzianego w ustawie o s.m (ZGCz), w terminie na 7 dni przed
zebraniem, jest wykroczeniem poza obowiązujące prawo i świadomym
pokrzywdzeniem członków poprzez odebranie im prawa w postaci udziału
w Walnym Zgromadzeniu i zatwierdzaniu statutu.
Zarząd odebrał nam możliwość skorzystania z naszych praw w ustawowym
czasie.
Nie kwestionując działań Zarządu zmierzających do uregulowania
zaszłości wynikających z braku aktualnego statutu spółdzielni żądamy
aby:
1. zgodnie z obowiązującym prawem Zarząd doprowadził do
zatwierdzenia statutu przez Walne Zgromadzenie, a w związku z tym
aby:
a) zebrania grup członkowskich, które odbyły się dotychczas zostały
przez Radę Nadzorczą i Zarząd potraktowane jako zebrania
informacyjne dotyczące treści statutu.
b) istniejący projekt statutu został udostępniony na stronie
internetowej Siedleckiej Spółdzielni Mieszkaniowej z możliwością
jego wydruku i poddany społecznej konsultacji.
(Wg wstępnej analizy projekt statutu zwiera 195 paragrafów to jest o
111§§ więcej od statutu zamieszczonego na stronie internetowej
(84§§). Taką ilość paragrafów można w kilka godzin jedynie
wstępnie, i to pobieżnie, omówić a nie zapoznać się w celu ich
zrozumienia, akceptacji i zatwierdzenia.)
c) został dokonany przez Radę Nadzorczą, w myśl art..83.ust.1.,
podział Walnego Zgromadzenia na części.
d) opracowany został harmonogram poszczególnych części walnego
zgromadzenia i podany do wiadomości wszystkim mieszkańcom zgodnie z
nakazem ustawy czyli na minimum 21 dni przed pierwszą częścią
walnego zgromadzenia.
Zwracamy uwagę na fakt, że Administracja nr 1 w dniu
5.03.2010 r nie posiadała projektu statutu a w Spółdzielni dostępny
jest tylko jeden statut na kilkanaście tysięcy członków, co daje
obraz utrudnień w dostępie do projektu.
W związku z powyższym, zwracamy się do Rady Nadzorczej o
podjęcie uchwały zobowiązującej Zarząd do zrealizowania zawartych w
punkcie 1 podpunkty a) ÷ d) naszych postulatów.
Jednocześnie informujemy, że zwrócimy się na stronach internetowych
do członków spółdzielni o poparcie naszych wniosków i wystąpienie do
Rady Nadzorczej z podobnymi pismami.
Grupa inicjatywna

Nazwisko i imię adres

PS.(Podpisy na oryginale i archiwalnej kser
    • siedlczanin2 Re: Statut w Siedleckiej SM 08.03.10, 17:50
      A ja mam zebranie jutro a w piątek zapoznałem się z całym statutem w
      administracji nr 3.Dostałem też info że ten statut już raz był omawiany na
      zebraniach w 2007r i ten różni się tylko zmianami wynikającymi z wyroków
      trybunału konstytucyjnego. Gdzie więc byliście w 2007r. A jeszcze dowiedziałem
      się że walne zebranie w 2007 roku odłożyło zatwierdzenie tego statutu do czasu
      zakończenia się sprawy w trybunale a trybunał wypowiedział się dopiero w grudniu
      2009r.
      • grin1-0 Re: Statut w Siedleckiej SM 08.03.10, 18:17
        siedlczanin2 napisał:

        > A ja mam zebranie jutro a w piątek zapoznałem się z całym
        statutem w
        > administracji nr 3.Dostałem też info że ten statut już raz był
        omawiany na
        > zebraniach w 2007r i ten różni się tylko zmianami wynikającymi z
        wyroków
        > trybunału konstytucyjnego. Gdzie więc byliście w 2007r. A jeszcze
        dowiedziałem
        > się że walne zebranie w 2007 roku odłożyło zatwierdzenie tego
        statutu do czasu
        > zakończenia się sprawy w trybunale a trybunał wypowiedział się
        dopiero w grudni
        > u
        > 2009r.

        odpowiedź siedlczaninowi.
        Gdyby siedlczaninowi znana była ustawa o spółdzielniach
        mieszkaniowych lub miałby choć trochę ochoty poczytać niektóre
        artykuły ustawy to nie wypisywałby głupot. Jego odpowiedź świadczy o
        tym, że nawet naszego pisma nie przeczytał uważnie. No i gratuluję
        zdolności. Ile czasu trwało to zapoznawanie się ze statutem. Ile
        paragrafów tak naprawdę przeanalizował? Genialna pamięć czy genialna
        naiwność. 111 paragrafów omówionych pobieźnie niemal trzy lata temu.
        Zaskarżenie do Trybunału Konstytucyjnego niektórych paragrafów nie
        zwalnia z obowiązku realizacji nałożonych ustawą obowiązków. Proszę
        niech siedlczanin jeszcze raz przeczyta treść. Może zrozumie i
        przestanie stawiać kontrę bo nie tędy droga.
        Zdrówka życzę.
        • siedlczanin2 Re: Statut w Siedleckiej SM 08.03.10, 18:39
          Czytanie nowego projektu statutu trwało dwie godziny, a bez poprawek mam go od
          2007 roku, bo chodzę na zebrania spółdzielców i własnie w 2007 roku - poza
          poprawkami trybunału- znany był ten projekt. Jestem w trakcie przeglądania
          ustawy i zaraz coś znajdę to ci powiem że nie masz racji. Widzę że choć jestem
          dopiero od 5 lat spółdzielcą to bardziej znam statut i ustawę niż autorzy tego
          donosu.
          • siedlczanin2 Re: Statut w Siedleckiej SM 08.03.10, 20:26
            Długo trwało ale nie mogłem odszukać ustawy. Musiałem poczekać aż przyjdzie mój
            "chodzący w sprawie prawa spółdzielczego autorytet" Otóż Ar. 9 p2. ustawy z 2007
            roku mówi "do czasu zarejestrowania zmian statutów postanowienia dotychczasowych
            statutów regulujące funkcjonowanie zebrania przedstawicieli pozostają w mocy"
            (może być jakieś mało ważne przekłamanie, bo treść podyktowano mi przez telefon)
            Chcę cię poinformować że spółdzielnia o decyzji w sprawie zawieszenia uchwalenia
            statutu zgodnie z wymogami ustawy do końca 2007 r powiadomiła KRS. I jeszcze
            jedno. decyzję o zawieszeniu obrad w 2007r podjęło ważne zebranie
            przedstawicieli, czyli najwyższy organ spółdzielni a zarząd i rada musieli- czy
            chcieli czy nie chcieli- tą decyzję uznać.
            - Nie wiesz czy pan "S" zapłacił podatek od handlu?
            • grin1-0 Re: Statut w Siedleckiej SM 09.03.10, 15:12
              Siedlczaninowi gratuluję dobrego samopoczucia, a co do chodzącego
              autorytetu to proponuję zweryfikować zdanie o jego kwalifikacjach.
              Podstawa prawna: Gezetaprawna.pl - wydanie z 11 lutego 2010 roku
              artykuł: "Spółdzielnie mieszkaniowe: nie można zwoływać zebrań
              przedstawicieli."
              To tyle z braku czasu. Jeszcze podyskutujemy. Tym artykułem temat
              nie jest wyczerpany.
              Niech zdrówko dopisuje.
              • siedlczanin2 Re: Statut w Siedleckiej SM 09.03.10, 18:11
                W gazecie są tylko opinie, a wyrok zapadł przy kasacji dokonanej przez Sąd
                Najwyższy w sprawie z Gdańska. Dziś wywiedziałem się dokładnie. No tak brak
                czasu u ciebie bo pewnie pierwszy raz no może drugi idziesz na zebranie.
                • grin1-0 Re: Statut w Siedleckiej SM 09.03.10, 23:15
                  Kasacji nie było tylko zwrot do ponownego rozpoznania. Ustawy w
                  Polsce uchwala Sejm. Ani TK ani Sąd Najwyższy nie mają prawa
                  zmieniać treści ustaw co najwyżej wskazują interpretację. Tylko w
                  SSM są mocarze stawający ponad prawem. A jeżeli potrudzisz się i
                  przeczytasz orzeczenie SN w sprawie Gdańska to doczytasz się, że
                  naruszenie art. 9 ust,1 (który nie był zaskarżony do TK) może
                  poskutkować likwidacją spółdzielni co niestety już w Siedlcach
                  doświadczyliśmy. A co do KRS za nie zgłoszenie w terminie zmian w
                  statucie Sąd nałożył na spółdzielnię karę. Ty oczywiście o tym nie
                  wiesz.
                  • siedlczanin2 Re: Statut w Siedleckiej SM 10.03.10, 11:27
                    Ilu prawników tyle interpretacji. Niestety taka ustawa a może
                    inaczej knot prawny. Jedno co się dowiedziałem jest pocieszające że
                    w takiej sytuacji jak u nas jest 90% spółdzielni w Polsce. A jeżeli
                    KRS poprzestał na karze to znaczy że dalej nie chciał działać bo
                    następnym posunięciem jest ustanowienie kuratora. Wyobraź sobie że
                    dziś dowiedziałem się(od mojego - mimo twoich złosliwości-
                    autorytetu) że są spółdzielnie które mają ponad 30 tyś członków
                    (Poznań) i nawet stadion Lecha byłby za mały. Jak tam było na
                    zebraniu? no i jak z tym podatkiem "S"
                  • siedlczanin2 Re: Statut w Siedleckiej SM 10.03.10, 17:03
                    Piszesz że "są mocarze" widać że jesteś jednym z nich. Ale jak by nie uznano
                    kasacji to by nie było zwrotu do ponownego rozpatrzenia. Przeczytałem przed
                    chwilą(znalazłem w internecie) uzasadnienie Sądu Najwyższego. Nie trzeba być
                    prawnikiem żeby zrozumieć o co chodzi. Tylko laik nie rozumie. Nie będę więcej
                    dyskutował bo widzę że jesteś najmądrzejszy. I niech tak zostanie. Ale o
                    podatki... a zresztą to nie moja sprawa
                    • hejj2 Re: Statut w Siedleckiej SM 11.03.10, 12:23
                      To po Visie taki mocarz i to bez grzechów. Nie wiem tylko o jakich
                      podatkach mówisz
                    • grin1-0 Re: Statut w Siedleckiej SM 11.03.10, 20:01
                      Witam siedlczanina 2.
                      Wyobraź sobie, że nie jestem najmądrzejszy i nie jestem mocarzem.
                      Udajesz, że nie wiesz kto omija dzisiaj prawo.
                      Jednak kilka słów pozwolę sobie jeszcze powiedzieć.
                      Piszesz:
                      Jedno co się dowiedziałem jest pocieszające że w takiej sytuacji
                      jak u nas jest 90% spółdzielni w Polsce.
                      Odpowiadam: to żadne pocieszenie to tragizm sytuacji.
                      Piszesz:
                      Wyobraź sobie że dziś dowiedziałem się(od mojego - mimo twoich
                      złośliwości- autorytetu) że są spółdzielnie które mają ponad 30 tyś
                      członków (Poznań) i nawet stadion Lecha byłby za mały.
                      Odpowiadam:
                      Wyobraź sobie, że wiem to od dawna i nie jest to tylko Poznań. Wiem
                      również, że są spółdzielnie, które podzieliły walne zgromadzenia
                      zgodnie z ustawowym nakazem na części i nieźle sobie radzą.
                      Wiem również że takim molochem trudno jest zarządzać za to łatwiej
                      odejść od demokracji i oczywistych prawd czego właśnie doświadczamy.
                      Mówisz, że nie mam racji?
                      Dam przykłady:
                      Stawiasz pytanie jak tam było na zebraniu? Na pytanie odpowiem
                      pytaniem: a jak mogło być skoro uczestnicy zebrania nie mieli
                      możliwości zapoznania się ze statutem przed zebraniem? Przez dwa
                      lata, mimo Internetu, nie umieszczono statutu na stronie SSM abyśmy
                      mogli się z nim zapoznać. Dowiedziałem się, że dla grupy osiedlowej
                      liczącej ponad 1200 osób dostępny był tylko jeden egzemplarz
                      statutu, że wg ustawy, jeżeli statut nie był w terminie zatwierdzony
                      i zarejestrowany (do 31.11. 2007 r zatwierdzony a do 30.12. 2007
                      roku zgłoszony do KRS) to w istniejącym statucie w miejsce zapisów
                      niezgodnych z ustawą obowiązują zapisy ustawy Prawo spółdzielcze i
                      ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych. Dowiedziałem się, że Biuro
                      Analiz Sejmowych wydało dla Pani Danuty Olejniczak, posłanki PO
                      opinię, w której w podsumowaniu zostało napisane: cyt. „Nie
                      dokonanie zmian w wyznaczonym przez ustawę terminie powoduje ten
                      skutek, że nie ma możliwości uchwalania go przez zebranie
                      przedstawicieli w późniejszym terminie. Oznacza to, że zmiany w
                      statucie po upływie ustawowego terminu powinny być dokonane jedynie
                      przez walne zgromadzenie wszystkich członków.”
                      Dowiedziałem się również, że zawiadamianie spółdzielców o zebraniu
                      na 7 dni przed zebraniem, jest złamaniem obowiązującego prawa bowiem
                      wg „knot - ustawy”, ponieważ nie zarejestrowano statutu w czasie, o
                      zebraniu należy zawiadamiać na minimum 21 dni przed terminem.
                      Dowiedziałem się też, że z projektu statutu usunięto zapis:
                      cyt. „Majątek spółdzielni stanowi własność jej członków”. Zapis ten
                      jest zagwarantowany art.. 3 ustawy Prawo spółdzielcze i w
                      dotychczasowym statucie znajdował się w § 2. Uczestników zebranych
                      ten fakt zbulwersował. Kto usunął ten zapis? Komu na tym zależało? W
                      jakim celu został usunięty? Pani prawnik ani nikt z obsługi zebrania
                      nie potrafił na to odpowiedzieć.
                      Dalej łamie się prawo mimo doświadczeń z 1992 roku.
                      Dowiedziałem się jeszcze kilku innych rzeczy. Warto było na zebranie
                      pójść.
                      Twierdzisz, że byłeś w Administracji nr 3 i przez 2 godziny
                      wertowałeś statut. Stwierdziłeś, że wszystko jest O.K, że nic złego
                      nie zauważyłeś. Wierzę, że nic nie zauważyłeś bo nie miałeś warunków
                      do właściwej analizy dokumentu. Takie są metody działania w
                      spółdzielni.
                      Wytrawny prawnik - który nie jest na bieżąco w temacie - bierze do
                      ręki jeden, drugi czy trzeci akt prawny, i mając dużą wiedzę
                      zawodową i zdolność kojarzenia faktów, poświęcając niemały czas,
                      może właściwie ocenić i przewidzieć skutki takiego czy innego zapisu
                      w dokumencie. A co moga spóldzielcy na zebraniu?
                      Serwuje się demokratyczne wybory, ale dostęp do informacji
                      przypomina okres totalitaryzmu, który miałem nieszczęście przeżyć.
                      Wracając do statutu: na 195 paragrafów omówionych zostało
                      kilkanaście i wyjaśnienia musieliśmy przyjąć na zasadzie dobrej
                      wiary, bo nikt nie jest w stanie na bieżąco zweryfikować podawane
                      informacje. Teraz jesteśmy skazani na łaskę i niełaskę
                      przedstawicieli, którzy zechcą to przyjmą nasze wnioski lub odrzucą.
                      Walne zapewnia demokrację bezpośrednią, zebranie przedstawicieli
                      nie. Tu jest zasadnicza różnica..
                      Można jeszcze mnożyć przykłady ale przejdę krótko do innego twojego
                      wątku:
                      Piszesz:
                      > A jeżeli KRS poprzestał na karze to znaczy że dalej nie chciał
                      działać bo następnym posunięciem jest ustanowienie kuratora.<
                      A ja dodam:
                      Jesteśmy w czepku urodzeni. Nie potrafimy zadbać o własne interesy
                      (patrz frekwencja i zainteresowanie statutem) więc KRS dobrodusznie
                      zadbał o nas sam. Ulitował się bo już raz w stanie likwidacji
                      byliśmy (wyżej wspomniany rok 1992)pod nazwą Spółdzielnia
                      Mieszkaniowa w Siedlcach. Jako młody stażem spółdzielca masz prawo o
                      tym nie wiedzieć.
                      Czas kończyć. Nie pytam co u Ciebie na zebraniu bo wyobrażam sobie
                      jak było. Jakoś nie mogę zrozumieć intencji pytania. To ma być
                      strategia podjazdowa? Feee. Przychodzi mi na myśl powiedzenia Boya
                      Żeleńskiego „W tym największy jest ambaras aby dwoje chciało na
                      raz „ To nie moja sprawa tak jak nie twoja.

                      Kończę bez urazu, a jeżeli uraziłem to przepraszam.
                      Życzę zdrówka i pozdrawiam.
                      • siedlczanin2 Re: Statut w Siedleckiej SM 11.03.10, 20:42
                        Jeśli ktoś ma rację to mu przyznaję, a jeśli ktoś opowiada bajki o wszystkim co
                        nie jest jasno zapisane w prawie to uważam że traci czas. W twoim przypadku masz
                        100% rację w dwóch miejscach - tak na marginesie to nie tylko ty to zauważyłeś-
                        tj. brak zapisu o własności i druga sprawa to taka że brak projektu statutu w
                        administracji (zgodnie z informacją w zawiadomieniach) jest ewidentną winą kier.
                        administracji, bo z tego co się dowiedziałem w biurze mógł dostać nie jeden
                        egzemplarz jeśli swój komuś pożyczył. Odnośnie zaś obecności na zebraniach.
                        Jestem 5 lat członkiem spółdzielni i na wszystkich zebraniach byłem. Mój tato
                        jest członkiem spółdzielni prawie 30 lat i też na większości zebrań był. Rok 92
                        znam z opowiadań taty znajomego, który jest b. dobrze w temacie obeznany. Nie
                        zgadzam się natomiast z potępianiem zarządu i rady za fakt nie zarejestrowania
                        statutu, bo to przecież zebranie przedstawicieli - jak najbardziej ważne-
                        podjęło decyzję o zawieszeniu obrad (mój tato brał w nim udział)i zarząd i rada
                        musieli uchwałę wykonać i nic więcej. A że nowelizacja ustawy z 2007 to knot
                        prawny to nie ulega najmniejszej wątpliwości. Tak się składa że z prawem moja
                        profesja ma wiele wspólnego i już kilku kolegów prawników potwierdza taką
                        opinię, niestety. A czy wiesz że zgodnie z nowelizacją koszt zawiadomienia
                        członków spółdzielni o walnym to koszt 70tys.zł. Czy ktoś tu nie zwariował. A i
                        jeszcze jedno piszesz że orzeczenia trybunału to nie jest prawo. Nie zgadzam
                        się, bo te orzeczenia są ostateczne i mają powszechnie zobowiązywać. Przepraszam
                        za chaos, ale bardzo się śpieszę.
                        • siedlczanin2 Re: Statut w Siedleckiej SM 11.03.10, 22:06
                          Już wróciłem i mam nową informację. Otóż w statucie wcale nie musi być zapisu o
                          własności prywatnej członków, gdyż mówi o tym ustawa, a statut nie jest po to
                          żeby przepisywać w nim ustawę tylko po to żeby regulować sprawy w których ustawa
                          odsyła do statutu, lub zezwala np na dwojaki zapis lub uszczegółowienie zapisów.
                          Czyli obaj nie mieliśmy racji. Wiem już też które zebranie pan reprezentuje i że
                          ktoś (S) nagrywał wypowiedzi. A tego nie wolno robić bez zgody zainteresowanego,
                          bo to inwigilacja za którą stoi paragraf. Posługujecie się "gwoździami" jak
                          niedawny minister? A może na kolei tak uczyli:). Jeżeli to prawda to mój tata
                          pana zna i dziwi się że zadaje się pan z nagrywaczem też na S. Ale już kończę na
                          ten temat dyskusję. Dla mnie więcej sprawy nie ma. Ja wolę spółdzielnię z jej
                          niedoskonałościami niż wspólnotę w której 5 lat mieszkałem. Pozdrawiam.
                          • andy85 Re: Statut w Siedleckiej SM 14.03.10, 10:25
                            Po lekturze powyższej dyskusji nasuwa się nieodparty wniosek, że Siedlczanin2
                            jest zagorzałym działaczem SSM w przeciwieństwie do jego adwersarza, który
                            walczy w imieniu nieświadomych członków naszej Spółdzielni.
                            • siedlczanin2 Re: Statut w Siedleckiej SM 14.03.10, 17:03
                              Nigdy nie byłem działaczem i nie chcę nim być. Jestem natomiast - od 5 lat-
                              członkiem spółdzielni. Różnica pomiędzy mną a moim adwersarzem polega na tym jak
                              podejrzewam że ja co roku bywam na zebraniach a on od przypadku do przypadku,
                              albo chce zostać radnym i już rozpoczął "hakową" kampanię. Nie będę cytował
                              Kurskiego bo dokładnie nie pamiętam, ale może "nie kupi"
Pełna wersja