Pan Prezydent i urzędnicy mają nas gdzieś

29.08.10, 22:35
Mieszkamy nad i za DELIKATESAMI PIASTOWSKIMI przy Kilińskiego 27,od
chwili powstania tego sklepu mamy straszny problem otóż wielkie
samochody dostawcze dostarczają tam towar przejeżdzając przez nasze
malutkie podwórko tuż obok placu zabaw pełnego dzieci,obok naszych
samochodów zaparkowanych na parkingu.Niszczą nam nawierzchnię
chodnika ,uszkadzają nasze samochody,blokują wyjazd z
parkingu,uniemożliwiają zabawę dzieciom .Teren jest własnością
miasta,więc do urzędu miasta zwracaliśmy się o pomoc ico ,i
nic.Prezydent Symanowicz nakazał aby dostawy odbywały się między7a11
i 14a16.Właściciele tego nie przestrzegają i ciężarówy wjeżdzają
przez cały dzień,Jak chcemy wyjechać do pracy to musimy czekać aż
się rozładują /zajmując nam dojście do klatki schodowej/chyba że
wezwiemy policję albo straż miejską.Napisaliśmy prośbę o zamknięcie
wjazdu od strony ul.Formińskiego i o to żeby dostawy odbywały się od
Kilińskiego,podpisało się ponad 60 rodzin i co? i nic.Wybraliśmy 3
osoby żeby poszły na spotkanie z p.prezydentem i co ?nie uwierzycie
wrócili wkurzeni bo p.prezydent umył ręce kazał się dogadać ze
sklepem.Ale wcale nie wziął pod uwagę że my od kilku lat próbujemy
się dogadać ale delikatesy mają to gdześ.Od Kilińskiego mają
zatoczkę,dużą bramę,przez którą mogą przenieść lub przewieźć towar
na to się zgadzamy ale niestety właściciele śmieją się nam w twarz i
otwarcie mówią że p.prezydent im na takie postępowanie pozwala.Przez
te lata wysyłaliśmy skargi i prośby i nic nie wskóraliśmy,KTO NAM
JESZCZE MOŻE POMÓC,SPRAWA JEST NAPRAWDĘ POWAŻNA BO POMIĘDZY KILKOMA
ROZŁADOWUJĄCYMI SIĘ CIĘŻARÓWKAMI BAWIĄ SIĘ NASZE DZIECIACZKI,A
SPÓŻNIENIA DO PRACY STAŁY SIĘ NORMĄ BO NIGDY NIE WIEMY CZY BĘDZIE
MOŻNA WYJECHAĆ Z PARKINGU CZY NIE.Teren naszego podwórka to wg
przepisów tereny mieszkaniowe,bez miejscowego planu
zagospodarowania,Droga przy przychodni na Formińskiego miała
charakter dojazdu do naszych bloków a teraz służy też jako wjazd dla
kilkunastu lub wiecej ciężarówek dziennie.Czy to zgodne z
prawem???.Może jest ktoś kto się na tym zna i nam pomoże???
    • sokoll1 Re: Pan Prezydent i urzędnicy mają nas gdzieś 29.08.10, 22:57
      od strony prawnej - nie wiem.
      jak bym miała dość, miała trochę czasu i czułabym sie bezradna jako
      mieszkanka - zrobiłabym małą prowokację.
      wyślijcie pisma od Elżbiety Jaworowicz/ albo UWAGA tvn / itp. z
      zaproszeniem do programu do właścicieli delikatesów i kogoś z UM...

      a tak bardziej powaznie - poinformujcie kogo trzeba, że zamierzacie
      jako mieszkańcy poinformować Rzecznika Praw Obywatelskich, rzecznik
      Ochrony Praw dziecka (dzieci nie mają bezpiecznego placyku zabaw)
      media... nie tylko lokalne...?
      media to IV władza. moze przestraszą się czarnego PRu?
      i delikatesy... i moze włodarze miasta - bo skoro deklarują, że
      Siedlce to takie przyjazne miasto... Postraszyłabym ich konkretnym
      projektem kampanii informacyjnej w mediach i nstutucjach
      państwowych ... no ale nad tym trzeba by troszke posiedzieć.
      zadzwonić tu i tam, żeby uwiarygodnić przekaz i podeprzeć sie
      kilkoma konkretnymi nazwami, nazwiskami. zadziałajcie bardziej
      globalnie - nie lokalnie, bo Was zignorują. konkretne pisma +
      podpisy mieszkańców. żadne delegacje kilkuosobowe - bo wygląda na
      akcję mało zorganizowaną. poszukajcie lidera/aktywisty/społecznika
      wśród was i zadziałajcie.

      na marginesie... to opowiadam jako anegdotę... mija się most na
      Muchawce, wpada do Siedlec od strony Garwolina, tabliczka: Siedlce,
      Przykazne Miasto; a na dołach głowa skacze tak, że ci, którzy
      stosują lakier Schwarzkopf, muszą bardzo uważać :)

      pewnie jest dużo więcej takich paradoksów...







      • n_l Re: Pan Prezydent i urzędnicy mają nas gdzieś 29.08.10, 23:05
        > wyślijcie pisma od Elżbiety Jaworowicz/ albo UWAGA tvn / itp. z
        E. Jaworowicz odradzam :-)
        ponieważ- jak mówia EJ: nie widzę tu tragedii :-)
        Interwencja w Polsacie też raczej nie,
        "Uwaga" na TVN może się na to skusić

        > Przykazne Miasto
        ROTFL
        • sokoll1 Re: Pan Prezydent i urzędnicy mają nas gdzieś 29.08.10, 23:19

          > "Uwaga" na TVN może się na to skusić

          to chodzi o prowokację, podpuszczenie. po co wnikać kto sie tym
          zainreresuje. napisac, że informacja pójdzie. jak to zawiedzie...
          wówczas działać.

          > > Przykazne Miasto
          > ROTFL

          Zakaźne chciałam napisać :D
          • n_l Re: Pan Prezydent i urzędnicy mają nas gdzieś 29.08.10, 23:50
            > to chodzi o prowokację, podpuszczenie. po co wnikać kto sie tym
            > zainreresuje. napisac, że informacja pójdzie. jak to zawiedzie...
            > wówczas działać.
            Nie bardzo rozumiem o jakiej prowokacji piszesz.
            Masz na mysli straszenie urzędników?
            Urzędnik pisma się nie boi,
            urzędnik jeśli się boi to kamery ;-)

            > Zakaźne
            Też ładnie :-)
    • sokoll1 60 rodzin... 29.08.10, 23:24
      nieuważnie czytałam
      prosbe 60 rodzin zignorowano?
      nic z tego nie rozumiem.

      świetny materiał dla p. Marioli Zaczyńskiej z Tygodnika Siedleckiego.
      na pierwszą stronę (raz jej podesłałam materiał i połknęła -
      dotyczyło wywożenia śmieci do lasów. ojciec znalazł w lesie brata
      śmieci, pudła, a w pudle jakaś fakturka z adresem;)

      może wówczas Was dostrzegą? P. Mariola to bardzo właściwy adres.
      lubi interweniować, działać. 60 rodzin to dużo... ale kwas :/

      • wacek41.2 Re: 60 rodzin... 30.08.10, 13:31
        P. Mariola już nie krytykuje obecnych władz, nawróciła się albo coś innego jest
        powodem
        • sokoll1 Re: 60 rodzin... 30.08.10, 16:33
          Nie chodziło mi o krytykę władz.
          P. Mariola to taki rodzaj dziennikarza śledczego;)

          Uważam, że zajęłaby sie tą sprawą znakomicie. Cóż, z punktu widzenia
          newsa, małej lokalnej sensacji - niezły materiał. O śmieciach w
          lasach było na 1 stronie. Ta sprawa, uważam, tym bardziej.
          Prezydent w rozterce - jak kompromisowo pogodzić dobro mieszkańców z
          udogodnieniami dla przedsiębiorców...
          Niech się biznes rozwija, ale niech to będzie rozwój zrównoważony,
          bez wchodzenia w jawna kolizję z interesem lokalnej społeczności.
          Bardzo ciekawy meteriał do prasy.

          Wg mnie - przed wyborami - Kudelski nie chciałby, żeby cos
          takiego pojawiło sie na 1 stronie Tygodnika i w portalu internetowym.
          Może warto złożyć Prezydentowi ponownie kurtuazyjną wizytę i
          przypomnieć się?
          ;)
    • sokoll1 do admina tego forum 29.08.10, 23:30

      może ten wątek warto podwiesić?
      i tego typu wątki - na przyszłość?
      może choć w tak mały sposób zsolidaryzujemy się i spróbujemy
      wywrzeć nacisk?

      no nie wiem - taki pomysł.
      żeby sie nam lepiej w tych Siedlcach żyło.
    • alenumer0 Re: Pan Prezydent i urzędnicy mają nas gdzieś 29.08.10, 23:47
      Wsumie jest 64 mieszkania ,w niektórych mieszkają po 2 rodziny i
      wszyscy juz maja dość ale czujemy się bezradni.W tegorocznym
      budżecie jest wpisana modernizacja naszego wjazdu ale o dziwo nie po
      to żeby zwiększyć nam ilość miejsc parkingowych ale poprawić komfort
      wjazdu i wyjazdu dostawcom,a przecież ułożenie kostki pod takie
      ciężkie samochody jest dużo droższe.A jeszcze kilka lat temu
      mieliśmy znak zakazujący wjazdu od strony przychodni i było tak
      pięknie,Daliśmy się oszukać zapewnieniom władzy że dewlikatesy
      postarają się nie utrudniać nam życia,nikt z wydziału dróg,z
      wydziału gospodarki komunalnej czy od prezydenta nie chce sprawdzić
      jak to wygląda w rzeczywistości.mają nas gdzieś.Kto jest radnym z
      tego terenu może on nam pomoże.?
      • sokoll1 Re: Pan Prezydent i urzędnicy mają nas gdzieś 30.08.10, 00:30
        poseł także może podjąć interwecję w waszym imieniu.

        www.siedlce.pl/instytucje/poslowie.php
        powodzenia.
    • xaveri Re: Pan Prezydent i urzędnicy mają nas gdzieś 30.08.10, 00:02
      Strasznie się ciągnie ta sprawa. Symanowicz (dzięki Bogu) nie jest prezydentem
      Siedlec od 4 lat... za jego kadencji nic się w mieście nie działo, panowało
      "niedasię". Teraz przynajmniej drogi i kanalizację remontują... przynajmniej.
      • efaster Re: Pan Prezydent i urzędnicy mają nas gdzieś 30.08.10, 02:25
        xaveri napisał:
        Teraz przynajmniej drogi i kanalizację remontują... przynajmniej

        Sory, nie obraź się na mnie, xaveri, ale co ma remont kanalizacji
        czy drogi do tej sprawy, bo nie widzę związku ?

        No dobra a teraz do meritum, wszytko poklei ustalmy, wtedy opracuje
        się plan działania. Po pierwsze trzeba zobaczyć czyj dokładnie
        jest ten teren
        , czy na pewno miejski a może czyjś prywaty, a
        może spółdzielni, (bo przyznam się szczerze do tej pory myślałem, że
        ten blok jest właśnie spółdzielczy). Po drugie, kto jest
        właścicielem tego lokalu
        czy osoba prywatna, czy miasto. Jeśli
        miasto to, kto go wynajmuje. Po trzecie skoro to sklep samoobsługowy
        (tj. większy niż 200 m2) to musi mieć wyznaczone miejsce rozładunku
        towaru, jak mniemam mieści się on z tyłu budynku. W jakiej
        odległości jest one położone od wejścia do klatki
        . Czy te
        ciężarówki w celu rozładowania towaru wjeżdzają na wasz chodnik
        ???

        Jeśli tak to wezwać policję, gdyż po tegorocznych zmianach
        przepisów może również interweniować na tzw. drogach wewnętrznych i
        osiedlowych
        . I wg. tego, co wyszukałem w KRD mogą ich karać
        za naruszenie zakazu postoju w strefie zamieszkania innych niż
        wyznaczone
        , (ale tu uwaga musi być na wjeździe znak D-40,
        tzw. strefa zamieszkania) ew. to naruszenie zakazu postoju w
        miejscach utrudniających wjazd i wyjazd
        , (czyli np. staną w
        bramie i nie da rady ni jak wyjechać) albo, jeśli zastawią wam
        auta
        to pod to naruszenie zakazu postoju w miejscach
        utrudniających dostęp do innego prawidłowego zaparkowanego pojazdu
        lub wyjazd tego pojazdu
        , (ale przy tym to bym uważał, bo
        jeśli wasze auta będą nie prawidłowo zaparkowane np. na
        trawniku albo nie między liniami to mogą wam też wlepić mandat
        ). Koszt tych wykroczeń 100 zł za każde. I teraz, jeśli
        będziecie wzywali policje w miarę sukcesywnie to w końcu
        właściciele zrezygnują i zaczną wykładać towar z drugiej strony ul.
        Kilińskiego
        .

        Ale jeśli to nie pomoże, np. policja uzna, że nie ma żadnych
        wykroczeń, wtedy tak jak piszą koledzy wyżej zainteresować trzeba
        media, i jak słusznie zauważyli te ogólnopolskie, bo lokalne mają
        tzw. "za małą siłę rażenia”, ale wtedy trzeba to zrobić wszytko z
        głową, zebrać dowody zdjęcia, filmy pokazujące problem, by
        dana redaktor miał dowody na wykroczenia, bo może okazać się,
        że gdy przyjedzie telewizja to oni zaprzestaną procederu i wtedy
        mogą "wykręcić się sianem”
        , że czegoś takiego nie robią, a
        gdy zaprzeczycie zażądają zapewne jakiś dowodów
        i na taką
        okoliczność warto takowe posiadać. Po drugie sprawdzić czy
        dopełniliście wszelkich formalności
        , jeśli chodzi o
        administratora/właściciela danej nieruchomości. Jak mniemam z wpisów
        jest to UM, a dlaczego to takie ważne a no z prostego powodu. UM
        może później się też 'wykręcić”, że nic o sprawie nie wiedział i że
        dowiaduje się dopiero od danego redaktora, Wy owszem możecie temu
        zaprzeczyć, ale oni zapewne stwierdzą, iż nie wpłynęło żadne
        oficjalne pismo do urzędu z waszej strony.

        No i to chyba powinno wystarczyć, bo jeśli była wzywana policja
        to mają notatki służbowe
        , więc macie tez dodatkowe potwierdzenie
        waszej racji. Jeśli będzie wejście „na żywo” np. często robią to w
        programie Prosto z Polski TVN 24. Nie tak dawno (chyba w poprzednie
        wakacje) był program z ul. Mazowieckiej dotyczący zalewnia domów po
        wybudowaniu drogi, w skrócie droga wyżej domy niżej). I wtedy
        mieszkańcy niemieli żadnej jakieś reprezentacyjnej osoby i
        wyszło to bardzo chaotycznie
        , władza nawet to poniekąd
        wykorzystała. Bo jedna z mieszkanek stwierdziła, że nie zauważyła
        tego, bo była na wakacjach w Tunezji czy innym ciepłym kraju, na co
        Pan prezydent Głowacki stwierdził, że ludzie nie interesują się
        swoimi domami i wychodzą „takie kwiatki.

        Ale nie przejmujcie się p. Orzełowski też strzelił "gafę”, bo
        stwierdził, że go ci mieszkańcy "rumuńską mafią straszą" (dodam jak
        by ktoś nie wiedział, że też jest mieszkańcem tejże ulicy, tylko w
        wyżej w stronę Warszawskiej). I żeby takowych szopek nie robić
        , bo wierzcie mi w TV bardzo to nie ładnie wyglądało i człowiek
        miał wrażenie, że "nowobogaccy" niewiadomo czego chcą, mimo iż mieli
        pełną rację (choć trzeba przyznać, iż dwa pierwsze domy od okrężnej
        są stanowczo na nisko pobudowane) trzeba wybrac osobę
        reprezentacyjną co umie przedstawić sensoenie problem.

        Ale wracając do waszej sprawy w TV musicie wyglądać na
        zdecydowanych
        z jasno określonymi postulatami, musicie mieć na
        wszytko pisma, dowody, bo UM (a szczególnie p. Tomasz Marciniuk
        rzecznik prasowy magistratu) umie skrzętnie odwracać kota ogonem
        , i przede wszystkim wie jak "gadać" z mediami gdyż sam był
        kiedyś dziennikarzem, zna "rzemiosło dziennikarskie" od podszewki
        . Najlepiej, (jeśli oczywiście Was stać) wynająć prawnika
        znającego dobrze sprawy własnościowe gruntów, on będzie bardziej
        kompetentny w zawiłościach gruntowych i prawnych. Nie da sobie
        wcisnąć "byle, czego" od UM
        , bo oni napiszą wam, że na podstawie
        art. takiego ustawy takiej i takiej, paragraf taki i taki oddalają
        waszą skargę, a prawnik zna przepisy i będzie mógł ocenić czy można
        się odwoływać (poprze to też odpowiednimi ustawami) czy tez nie i UM
        miał prawo się powołać na dane ustawy i wniosek oddalić.

        Reasumując do "walki" z machiną urzędniczą trzeba mieć dużo
        cierpliwości, samozaparcia, no i niestety czasu by latać po tych
        wszystkich urzędach z pisami. A tego niestety najmniej. Nie mniej
        życzę powodzenia w walce z urzędnikami i nieszczęsnymi" delikatesami.
        • alenumer0 Re: Pan Prezydent i urzędnicy mają nas gdzieś 30.08.10, 10:32
          Teren jest własnością miasta.Zarządcą jest wydział gospodarki
          komunalnej.LOkal sklepu został kupiony od miasta i wtedy zaczęły sie
          dziać dziwne sytuacje.Mieliśmy znak zakazujacy wjazdu z wyłączeniem
          mieszkańców i puk,zabrano go nie pytajac mieszkańców o zdanie i
          wtedy sie zaczęło.My pisalismy skargi i prosby a urzednicy
          nic.Wyznaczyli te śmieszne godziny towarowania,których nikt z
          dostawców nie przestrzega/pisaliśmy o tym do um/Odległość drzwi
          magazynu od klatki to ok 20m,a drzwi magazynu stoiska Wierzejki to
          jakieś 1,5-2m od naszych drzwi wejściowych.Samochody żeby się
          rozładować zajmują chodnik prowadzący do naszej klatkiale
          właściciele sklepu mówią że jest wspólny.Wzywamy policje i
          straż ,przyjezdżaja pisza mandaty ale przecież nie o to chodzi.TEREN
          JEST OZNACZONY JAKO TERENY MIESZKANIOWE BEZ PLANU ZAGOSPODAROWANIA
          WIEC WSZYSTKO ZALEŻY TU OD DECYZJI PREZYDENTA.Ale dlaczego prezydent
          nie zwraca uwagi na dobro mieszkanców tylko myśli o wygodzie
          dostawców to juz tego nie rozumiemy.Dostawca sobie poradzi doniesie
          towar nawet jak zaparkuje trochę dalej na Kilińskiego a my
          mieszkańcy zostajemy bezradni.Spotkanie naszych przedstawicieli z
          p.prezydentem pokazało jak mało możemy w zderzeniu z
          urzednikiem,wyglądało tak jakby nam mydlono oczy a wszystko z
          właścicielami delikatesów było już dawno ustalone.Podobno /jak mówił
          sąsiad który tam był/ śmiano się w oczy udajac troske i nawet cienia
          szansy na pomoc.Jedyną obietnicą rzucona na odczepnego było zdanie
          że mógłby wjeżdzać tylko jeden samochód ciężarowy jednocześnie,ale
          jak to ma wyglądać w praktyce to juz się nikt nie
          zastanowił.Przecież kierowcy są z róznych firm nie będzie stał
          strażnik żeby regulować ruch,a poza tym i tak nawet ten jeden wielki
          będzie przejeżdzął obok placu zabaw i rozładowywał się blokując na
          chodnik i parking.Jedynym wyjściem jest podjeżdżanie od strony
          Kilińskiego ale właściciele delikatesów w swojej małomiasteczkowej
          żeby nie powiedzieć dosadniej zapalczywości niechcą takiego
          rozwiązania a urzad nie potrafi tego uregulować.
    • aro333 Re: Pan Prezydent i urzędnicy mają nas gdzieś 30.08.10, 13:29
      A ja zapytam tworcę wątku z innej strony:
      - czy te 60 rodzin nadal robi zakupy w tych delikatesach?
      60 rodzin liczac tylko po 3 osoby to juz niezły tłumek w sklepie.
      Mnie jak ktoś w sklepie zajdzie za pazury to tak jak w filmie, choćby był jedyny taki sklep w miescie to tam nie zrobię zakupów i już.
      • alenumer0 Re: Pan Prezydent i urzędnicy mają nas gdzieś 30.08.10, 14:06
        Rzecz w tym że od dłuzszego juz czasu nie.Paniom właścicielkom
        bardziej zależy na wygodzie dostawców niz klientów więc my w
        wiekszosci z tego sklepu nie korzystamy .Poza tym atmosfera w tym
        sklepie panuje hardcorowa ,można usłyszeć awantury z najgorszymi
        wyzwiskami pomiedzy włascicielami i personelem,a ceny na półkach
        znacznie róznia się od tych przy kasie.Mimo tego własciciele czuja
        sie jak bogowie narzucajac wszystkim swoje warunki .Jeśli nawet
        urzednicy nic nie mogą lub nie chcą zrobić to co dopiero my.Dlatego
        nasz apel o pomoc.
    • sokoll1 Re: Pan Prezydent i urzędnicy mają nas gdzieś 30.08.10, 16:26
      Po pierwsze poseł. Pewnie nie zechce sie zająć kwestią, ale
      przynajmniej udzieli instrukcji... Znam dwie interwencje poselskie,
      które skończyły się pomyślnie dla wnoszącego. dana instytucja ma
      obowiązek ustosunkować sie do pisma posła w terminie 14 dni
      bodajże...

      Po drugie radny - czyli tak jak sam mówiłeś. radnemu można
      dodać skrzydeł do działania informacja o wizycie u posła oraz
      informacją o pomyśle z mediami ogólnopolskimi. Raczej będzie sie bał
      zawieść.

      Mam wrażenie, że macie dość jako mieszkańcy, ale brakuje wam energii
      do konstruktywnego działania. wzywanie policji ma charakter doraźny.
      co to zmiania na dłuższą metę? Nic. Niech pomaga radny i poseł - w
      końcu ich wybraliśmy, tak?
    • sar11 Re: Pan Prezydent i urzędnicy mają nas gdzieś 30.08.10, 16:40
      Na pewno sąsiedztwo sklepów jest uciążliwe dla okolicznych mieszkańców.Ale gdyby
      wszyscy mieszkańcy tak reagowali jak Ci z ul.Kilińskiego ,to nie mielibyśmy w
      ogóle sklepów.Przy każdym sklepie mieszkają ludzie /obok lub nad / i każdemu
      zaopatrzenie przeszkadza. Mentalność Polaka to jest: wszystko mieć tylko aby to
      nie utrudniało życia mnie.To samo jest z drogami ,obwodnicami miast.Chce się
      szybko jechać,potrzebna obwodnica, ale dlaczego koło mojego domu? Może
      troszeczkę rozsądku?
      • sar11 Re: Pan Prezydent i urzędnicy mają nas gdzieś 30.08.10, 16:44
        Chcę jeszcze dodać,wcale nie bronię Prezydenta ani urzędników miejskich.Sam mam
        do nich wiele zastrzeżeń.
        • sokoll1 Re: Pan Prezydent i urzędnicy mają nas gdzieś 30.08.10, 16:57
          no wiesz...
          to taki rodzaj sprawy, że trzeba wypracować kompromis
          i zdaje sie, że mieszkańcy taki kompromis wypracowali, zaproponowali

          tylko nikt tego nie respektuje. i na tym problem zdaje sie polega.
          biznes biznesem - ale to miasto ma być takze do życia. wypracować
          kompromis i wyegzekwować na delikatesach stosowanie się.
    • sokoll1 Re: Pan Prezydent i urzędnicy mają nas gdzieś 30.08.10, 17:03
      Pytanie do Alenumer:

      Piszesz z nami dla samej przyjemności pisania z nami:), czy też
      bierzesz sprawy w swoeje ręce i działasz?

      jak A - pasuję, pisz dalej
      jak B - powodzenia, przestać pisać i idź działac;)
    • maciek.drabio Re: Pan Prezydent i urzędnicy mają nas gdzieś 30.08.10, 19:54
      Jestem radnym Rady Miasta i poczuwam się do obowiązku interweniowania w
      tego typu sprawach. Postaram się pomóc rozwiązać ten problem jeśli
      mieszkańcu tego budynku wyrażą taką wole. Byłem dzisiaj obejrzeć
      parking i podjazd do zaplecza delikatesów Piastowskich. Mam kilka
      pytań. Bardzo proszę o kontakt. Mój tel. 693 169 074.

      Tak na marginesie - gratuluję efasterowi trafności spostrzeżeń!
      • sokoll1 Re: Pan Prezydent i urzędnicy mają nas gdzieś 30.08.10, 20:15
        Panie Macieju, brawo!
        Czekamy na pomyślny finał!
      • efaster Re: Pan Prezydent i urzędnicy mają nas gdzieś 30.08.10, 21:10
        maciek.drabio napisał:
        > Tak na marginesie - gratuluję efasterowi trafności spostrzeżeń!

        A dziękuję, to Bardzo Miłe z Pana strony, dobrze wiedzieć, że radni
        czytają/analizują wpisy zwykłych szarych obywateli miasta. Nie, co
        dziennie się to zdarza. A po za tym dobrze wiedzieć, że radny chce
        pomóc ludziom w potrzebie. To bardzo szlachetne :)

        Serdecznie Pozdrawiam :)
        • darek640 Re: Pan Prezydent i urzędnicy mają nas gdzieś 30.08.10, 21:34
          alenumer0 a tak z innej beczki,czy wcześniej nie przeszkadzała wam knajpa a
          nawet dwie w których było jak w ulu i wesela co sobota a morze byłeś wcześniej
          najemcą tego lokalu i ktoś zwinął ci lokal a teraz chcesz się odegrać.
          • alenumer0 Re: Pan Prezydent i urzędnicy mają nas gdzieś 30.08.10, 21:59
            Była knajpa ,były wesela ale nikt nie miał nic przeciwko ,tak samo
            jak i teraz nikt z mieszkańców nie ma nic przeciwko sklepowi bardzo
            sdobrze że tam jest i niech sobie będzie,jest potrzebny,ale problem
            jest gdzie indziej.Jest bardzo wygodny podjazd z zatoczką od strony
            Kilinskiego ,duże przejscie przez bramę chodnik z kostki,naprawdę
            dostawcy nie potrzebują więcej.Mieliśmy znak zakazujący wjazdu od
            Formińskiego,zabrano nam go bez żadnych konsultacji ot tak z dnia na
            dzień co tylko utwierdziło właścicieli delikatesów w tym że wraz z
            lokalem kupili drogę i nasz parking,a przecież tak nie jest.

            • sokoll1 Re: Pan Prezydent i urzędnicy mają nas gdzieś 30.08.10, 22:10
              Może cos pan Drabio wreszcie wskóra.
              Szkoda jednak, że trwało to tyle czasu i nie przyniosło jak dotąd
              efektów.

              Ciekawe, czekamy na rozwój wydarzeń i Towje relacje na bieżąco :)
    • j23-nadaje Hasło prezydentury Kudelskiego? 30.08.10, 21:42
      Prawo jest prawem a sprawiedliwość musi być po naszej stronie.
      Siedlce przyjazne miasto zostało wymyślone dla p. Kudelskiego,jego zauszników i królików i królików królików. Opowiem wam inną historię jak jego nadworna świta dopasowuje obowiązujące prawo do swoich potrzeb.
      Napisałem skargę do Rady Miasta na pana prezydenta i jego urzędników.
      1. Kierownik wydziału dróg pan Cylwik nie odpowiedział mi na pismo w terminie wyznaczonym przez KPA ( które powinno być dla niego biblią). Odpowiedź została wysłana z UM Siedlce po ustawowym terminie, po tym jak złożyłem skargę na brak odpowiedzi.
      Ale w swojej przebiegłości żeby mieć krytą d…, antydatował pismo o kilka dni że niby napisał w terminie, ale widocznie ktoś przeoczył jego wysłanie. Tak więc pismo naczelnika wydziału potrzebuje 5 dni na wyjście z UM.
      Na komisji rewizyjnej obecny był sekretarz p. Marchel. Obydwaj szli w zaparte że termin 30 dni nie został przekroczony. Po tym jak udowodniłem że jednak złamali prawo, stwierdzili że jednak zostało naruszone KPA, ale „nieznacznie i nie miało to wpływu na tok sprawy”, potem p. Marchel znalazł genialne rozwiązanie że jednak KPA nie zostało naruszone bo w trudnych sprawach KPA przewiduje przedłużenie termin odpowiedzi. Zapomniał że w tym przypadku powinien poinformować mnie o przedłużeniu terminu pismem.
      Dla p. Marchela pismo ze zdaniem „proszę przyjść dokumenty są jawne udostępnimy je panu”, są tak skomplikowaną sprawą że potrzebuje na odpowiedź 2 miesiące. Ciekawe ile chłop potrzebuje czasu żeby odpowiadać na bardziej złożone zapytania.
      Ciekawe czy są również tak pobłażliwi dla wszystkich mieszkańców gdy ci przekroczą termin złożenia pisma do UM Siedlce chociaż o jeden dzień, bo US nie jest już taki pobłażliwy.
      Śmieszne jest to że nad skargą na prezydenta, rozpatrują ludzie z jego otoczenia. Skarga została odrzucona w stosunku 6 głosów za odrzuceniem, 3 wstrzymało się od głosowania, 1 za ukaraniem (p. Szymański) dla nich kodeks też jest płynną materią.

      2. Skarga na prezydenta i jego urzędnika p.Cylwika jako nadzorcę - firma wykonująca roboty przed moją posesją zostawiła plac budowy ok. godz.11 uniemożliwiając mi wjazd na posesję, po powrocie z pracy zadzwoniłem po Straż Miejską z prośbą o interwencję.
      Najpierw dyżurny przekonywał mnie czy na pewno chcę tej interwencji, nie dałem za wygraną i patrol się pojawił. Chłopaki stwierdzili fakt że nie mam wjazdu na posesję, ale że brak jest kontaktu z wykonawcą sprawą zajmą się następnego dnia.
      Samochód musiałem zaparkować na ulicy z dala od domu. Nie mam wykupionego AC, a w ankiecie ubezpieczyciela napisałem że parkuję w garażu, zastanawiam się kto oddał by mi kasę (nie małą) gdyby skradziono mi auto, bo nie ubezpieczyciel, któremu zobowiązałem się parkować w garażu.
      Mimo interwencji rano Straży Miejskiej, mandat na firmę nie został nałożony, mimo iż dostęp do posesji został udostępniony mi ok. godz. 14 następnego dnia, po 27 godzinach. Domyślam się tylko że interwencja kogoś z UM, spowodowała że mandat nie został nałożony. Na komisje z wyjaśnieniami, przybył sam pan komendant Straży Miejskiej p.Sławomir Garucki. Był bardzo oburzony że śmiem zarzucać jemu i jego funkcjonariuszom że faworyzują jakieś firmy, które nie dostają mandatów. Rolą jego funkcjonariuszy jest najpierw pouczanie, z czego skorzystali jego funkcjonariusze, a dopiero karanie. Jak go posłuchałem stwierdziłem że równy z niego chłop, taki ludzki, najpierw pouczenie a jak się stawiasz to dopiero mandat. Więc wy wszyscy którzy dostaliście mandaty za parkowanie na Kilińskiego, Pułaskiego i innych ulicach, w bramach, na przejściach dla pieszych i trawnikach sami sobie jesteście winni że nie przyjęliście pouczenia od strażników miejskich, za złamanie przepisów. Ja potulnie przyjmę pouczenie, parkując na czyjejś bramie na Kilińskiego przez kilka godzin, a jak trafię na wrednego strażnika który zechce od razu ode mnie kasę zadzwonię na skargę do p. komendanta Garuckiego że jego funkcjonariusz nie stosuje się do niego poleceń i nie poucza mnie o złamaniu prawa, w końcu nie kasa jest najważniejsza dla UM a zadowolony mieszkaniec.

      3. Złożyłem do Miejskiego Inspektora Budowlanego skargę na UM, z prośbą o wstrzymanie budowy. Budowę wstrzymano do wyjaśnienia sprawy. Mimo że wydano dla mnie niekorzystną decyzję ( w końcu to prezydent powołuje miejskiego inspektora), odwołałem się bo miałem takie prawo do wyższej instancji. Nie przeszkodziło to urzędnikom UM wznowienie budowy bez czekania na decyzję wyższej instancji, czyżby znali już odpowiedź ?
      ITD. ITD.
      Panie Cylwik napisałem już raz panu że prawo jest po to by je przestrzegać, nawet przez urzędników siedleckiego magistratu, i udowodnię panu że przestrzeganie prawa, was i pana też obowiązuje.
      Wkrótce o całej sprawie na nowej stronie www.prezydentsiedlec.pl
    • jeszcze_lisbon_story do p. Drabio 19.09.10, 14:29
      I jak sie sprawy potoczyły?
      ja jestem ciekawa.
      pozdrawiam.
    • wiktorek.0 Re: Pan Prezydent i urzędnicy mają nas gdzieś 19.09.10, 20:33
      No własnie bardzo ciekawe czy zwyciężył zdrowy rozsądek i interes mieszkanców naszego miasta ,czy tez może nie otrzymali żadnej pomocy?Sama przechodziłam tamtędy do przychodni i widziałam co się tam dzieje.Faktycznie podwórko małe ,a stały 3 ciężarówki.To absurd,jak ci ludzie tam funkcjonują?
    • szypkistefan Re: Pan Prezydent i urzędnicy mają nas gdzieś 20.09.10, 09:19
      mieszkając w anglii zauważyłem że na niektórych osiedlowych uliczkach jest szlaban zaczynający się na wysokości ok. 2,5m. Tak że osobówki pod nim przejadą a busy już nie, szlaban jest zamknięty na kłódkę i klucze mają mieszkańcy i służby komunalne żeby np śmieciarka mogła wjechać albo straż. i to by był chyba najlepszy pomysł. Amen
      • artwik Re: Pan Prezydent i urzędnicy mają nas gdzieś 20.09.10, 11:21
        Tak tylko żeby zastosować takie rozwiązanie potrzebna jest decyzja urzędu, a tutaj ewidentnie urząd nie zwraca uwagi na problem.Dopóki nie stanie sie jakas tragedia ,wtedy sie obudzą i podejmą decyzje w 1 dzien .TYLKO CZY TRZEBA CZEKAĆ?????WŁADZO SPÓJRZ NA MIESZKAŃCÓW ŁASKAWSZYM OKIEM,WŁASCICIELE SKLEPU I DOSTAWCY SOBIE PORADZĄ,JESZCZE NIE BYŁO TAKIEGO SKLEPU ,DO KTÓREGO BY TOWARU NIE DOSTARCZYLI A PRZECIEŻ NIE WSZEDZIE JEST DOGODNY PODJAZD.
      • alenumer01 Re: Pan Prezydent i urzędnicy mają nas gdzieś 14.11.10, 22:49
        Nie do wiary co się dzieje w naszej sprawie.W piśmie do UM poprosiliśmy o ustawienie znaku zakazującego wjazdu pojazdom pow.3,5t.Wydawało się nam ,że skoro napotykamy na taki dziwny ,niczym nieumotywowany opór p.prezydenta to takie rozwiązanie ,które przynajmniej ograniczy rozładunek wielkich samochodów będzie jak najbardziej do przyjęcia .I co?
        Przytoczę w całości oryginalny tekst pisma jakie otrzymaliśmy od p.prezydenta o dziwo po prawie 2-ch miesiącach i zatytułowane tylko do jednej wspólnoty.
        " Odpowiadając na Państwa pismo z dnia 25sierpnia 2010r w sprawie ustawienia znaku drogowego zakazującego wjazdu pojazdów pow.3,5t na podwórko wspólnot mieszkaniowych od ul.Formińskiego uprzejmie informuję,że nie wyrażam zgody na ustawienie ww znaku.Powyższa sprawa była rozpatrywana na kolegium Prezydenta Miasta Siedlce w dniu 5 października.Na dzień dzisiejszy oznakowanie i organizacja ruchu drogowego pozostaje bez zmian.W tej sprawie należy wypracować kompromis pomiędzy właścicielami Delikatesów a członkami Wspólnot Mieszkaniowych.Dopiero wtedy powyższa sprawa będzie mogła zostać ponownie rozpatrzona."
        Co my jeszcze możemy zrobić,przecież właściciele delikatesów przez ponad 5 lat łamią wszelkie zalecenia UM ,nie chcą rozmawiać o żadnym kompromisie, jak w filmie SAMI SWOI uważają że choćby nie wiem co to sprawiedliwość a raczej ich mylne pojecie o sprawiedliwości musi być po ich stronie i nie ustąpią nawet na dwa palce.Urząd Miasta najwyrażniej odsuwa od siebie całą sprawę mimo że na posiedzeniu komisji planowania przestrzennego,na której byli nasi przedstawiciele, wszyscy radni obecni na komisji jednogłosnie przyjęli wniosek o możliwości ustawienia tego znaku,co wreszcie rozwiazałoby sprawę,którą urząd zajmuje się ponad 5lat/to chyba rekord świata.TYPOWA GRA NA ZWŁOKĘ TYLKO DLACZEGO?
        • vamis Re: Pan Prezydent i urzędnicy mają nas gdzieś 14.11.10, 23:29
          myślę że skuteczniejsze byłoby zebranie się i udanie pod urząd dużą grupą
          - uprzedzić media o terminie - przygotować kopie dokumentów itp.

          warto byłoby zaangażować prawnika i wybrać spośród siebie osoby
          które będą reprezentowały grupę ...
          • efaster Re: Pan Prezydent i urzędnicy mają nas gdzieś 15.11.10, 01:04
            vamis napisał:
            - uprzedzić media o terminie

            Nie zapomnijcie o ogólnopolskich wtedy będzie większe "pole rażenia". W UM inaczej niczego nie załatwisz, trzeba głośno upominać się o swoje, bo grzecznie i miło to tak jak grochem o ścianę. Takie moje zdanie.
            • artwik Re: Pan Prezydent i urzędnicy mają nas gdzieś 15.11.10, 13:48
              Chyba to jest jedyne wyjście.Skoro nikt nie potrafi znaleźć rozwiązania mającego na celu bezpieczeństwo.Już chyba ktoś tutaj mówił,że sklep i jego dostawcy dadzą sobie radę tym bardziej że faktycznie tam akurat można przenosić czy przewozić towary przez bramę od Kilińskiego nawet wygodniej bo jest ułożony chodnik z kostki.Też tam byłem i faktycznie masakra 4 samochody dostawcze i pomiędzy nimi autka osobowe bo to przecież jest parking.Wygląda to śmiesznie ale mieszkańcom współczuję.Masakra zgotowana za zgodą i przyzwoleniem pana Kudelskiego.Co to za prezydent,który ma gdzieś prawo do spokoju i bezpieczeństwa mieszkańców Siedlec.Urzędnicy obudźcie się może jednak da się coś zrobić od zaraz.Byłby to miły gest przed wyborami a i mieszkańcy poczuli by że mają oparcie w swoim prezydencie.
              • vamis Re: Pan Prezydent i urzędnicy mają nas gdzieś 16.11.10, 18:45
                przed pierwszą turą prezydent w tej sprawie znajdzie czas w 30 minut (ostatnio potrzebował 2 godziny żeby na radzymińską się udać)

                myślę że czwartek o 15:30 to jest termin na tego typu aktywność idealna

Inne wątki na temat:
Pełna wersja