prezydent_a.sochacka
18.11.10, 13:44
z gazety siedleckiej :
Porównując rzeczywistość z plakatami wyborczymi pana Kudelskiego, zarówno w poprzedniej jak i obecnej kampanii, nie sposób nie zauważyć, że mamy do czynienia jakby z dwoma osobami. Twarz zmęczonego życiem człowieka „przerobiono” na wygładzoną, starannie przypudrowaną twarz „odmłodzonego kandydata”.
Powstaje zatem pytanie: Która twarz jest twarzą prawdziwą? Wydaje się, że zarówno prezydent jak i siedlecki PiS brali nauki od klasyków takich jak poseł J. Kurski, którego określenie „ciemny lud to kupi” stało się dewizą wcielaną w życie nie tylko podczas kampanii ale również w trakcie kadencji. Nieważne, co mówiło się w kampanii wyborczej, nieważne, że postępuje się odwrotnie, najważniejsze żeby to dobrze „sprzedać” w mediach. Ostrzegaliśmy wielokrotnie, że „prawdy prezydenckie” stosowane na użytek wyborów nie będą miały nic wspólnego z rzeczywistością. Żeby nie być gołosłownym przytoczymy kilka przykładów:Pierwsza „prawda” naszego prezydenta, to kandydowanie
tylko na jedną kadencję. Już dzisiaj wiemy, że pan Kudelski ubiega się o reelekcję. Widać się spodobało.Druga „prawda” naszego prezydenta - „Moje intencje są jasne: do wyborów nie idę po miejsce pracy dla siebie, bo jestem w stanie stworzyć je sobie sam”. („Podlaskie Echo Katolickie”, nr 34/2006). Prezydent Kudelski swoją kadencję rozpoczyna od kilkunastoprocentowej podwyżki wynagrodzenia „na dzień dobry”, by po roku pracy otrzymać następną podwyżkę. Chęć wysokich apanaży nie jest niczym specjalnym ale po co deklaracje na konferencji prasowej, że „Wojciech Kudelski jest człowiekiem niezależnym finansowo. Do urzędu nie idzie więc po pensję” („Extra Gazeta Siedlecka” nr [20]10/2006). Dynamika wzrostu dochodów i oszczędności na jego oświadczeniach majątkowych (strona www.siedlce.pl) w czasie kadencji jest wręcz imponująca i w dobie kryzysu trudno ją nawet porównać z dobrze prosperującymi firmami. Trzecia „prawda” siedleckich polityków PiS, to „walka z alkoholizmem wśród młodzieży”. To szczególnej „krasy” hipokryzja pana prezydenta i jego partyjnych kolegów. Wcześniej krytykowali tzw. „celebrację picia alkoholu” i byli zagorzałymi wrogami jakiegokolwiek zwiększenia ilości punktów jego sprzedaży. I co? W 2007 roku to koalicja Zgoda i Rozwój zwiększyła limit ilości punktów sprzedaży wódki i wina o 100%. A wiadomo, że im większa ilość punktów sprzedaży alkoholu tym słabsza jest kontrola, zwłaszcza jego sprzedaży nieletnim. Czwarta „prawda” prezydenta, to „ochrona siedleckich kupców przed zabójczą konkurencją hipermarketów”, o czym zapewniał na spotkaniach wyborczych. Pamiętamy czało okolicznościową odznakę panu Kudelskiemu, ówczesnemu Przewodniczącemu Rady Miasta, za ochronę siedleckich kupców przed zalewem sieci hipermarketów.
Tymczasem to z inicjatywy tego samego pana Kudelskiego lecz już prezydenta powstał nowy plan zagospodarowania stadionu przy ul. Wojskowej, który dopuszcza budowę dwóch hipermarketów po 6000 m2 każdy oraz galerią handlową co daje w sumie 40000 m2 powierzchni handlowej i to w samym centrum miasta. A tak przy okazji: Prezydent obiecywał rozwiązanie problemu
korków w mieście a „funduje” nam wielokrotnie większe korki komunikacyjne. Czy zdanie lokalnego dewelopera powinno dla prezydenta być ważniejsze niż opinia 3500 siedlczan, którzy w referendum wypowiedzieli się przeciw hipermarketom w centrum miasta?. Piąta „prawda” prezydenta, to zapewnienia w kampanii wyborczej, że nie godzi się na kumoterstwo i układy. Tymczasem „partyjniactwo” i „kolesiostwo”, za które media ogólnopolskie krytykują władze centralne, w Siedlcach wzniosło się na „szczyty”. Obsadzono kolegami z legitymacjami partyjnymi prawie wszystkie ważne stanowiska w mieście (spółki miasta, instytucje miejskie, urząd miasta), nie biorąc pod uwagę kompetencji tych ludzi. Utworzono swoim kolegom wiele niepotrzebnych stanowisk, które kosztują nas podatników. Wieloosobowe zarządy w spółkach, to zamiast obiecywanego lepszego zarządzania tylko wyższe koszty i podwyżki cen wody, ciepła i śmieci. Polityka kadrowa w mieście polega na tym, że intratne stanowiska obejmują głównie działacze, sympatycy partyjni, lub ich rodziny. Szósta „prawda” prezydenta, to jego „priorytet usprawnienie służby zdrowia i likwidacja kolejek do lekarzy”, którego wdrażanie zaczął od próby likwidacji Szpitala Miejskiego poprzez przekazanie go Szpitalowi Wojewódzkiemu. Tylko masowy protest pracowników, pacjentów i opozycji, powstrzymał prezydenta od realizacji tego „priorytetu”. Dzięki temu setki pracowników zachowało swoje miejsca pracy a pacjenci mogą dalej się leczyć w szpitalu.Można byłoby pisać jeszcze o wielu innych „osiągnięciach”
pana prezydenta takich jak np. kanał „Ulgi” ale przecież siedlczanie to nie „ciemny lud” i potrafią odróżnić prawdę od fałszu. Pozostaje tylko pytanie, czy naszego miasta nie stać na przewidywalnego prezydenta, który ma jedną prawdziwą twarz. Odpowiedzmy sobie 21 listopada przy urnach wyborczych.
Jedynie Anna Sochacka jest alternatywą dla Siedlec !