Siedleckie chłopaki są najgorzej ubrani...

19.11.10, 15:46
chyba w całej Polsce...
Nie uważacie dziewczyny?
I przesadzają z jadem przedwyborczym :P to takie niesexy... lubie jak sie facet zna na polityce, ale jak zjadowiony taki i poluje jadem to feeeeee.......

Czy uważacie siedleckich chłopaków/facetów za dobrze ubranych?

    • aka-shakal Re: Siedleckie chłopaki są najgorzej ubrani... 19.11.10, 17:09
      Każdy się ubiera w to co mu się podoba. To już nie są przedwojenne czasy, że każdy musi chodzić w smokingu i w kapeluszu jak Charlie Chaplin.
      Jedna wybierze kolesia w gajerku, druga w dresach, a trzecia jeszcze typka w bandance.

      Nie ma nic głupszego niż selekcjonowanie ludzi.
    • cyanidesun Re: Siedleckie chłopaki są najgorzej ubrani... 19.11.10, 17:14
      Jezyk twojej wypowiedzi sugeruje, ze z tym miastem masz niewiele wspolnego. Co do ubioru wiekszosci mezczyzn uwazam, ze nie jest tak zle. Powiedzialbym raczej, ze niektore panie ubierajace sie w sklepach z zeszlej epoki lub na bazarkach wygladaja jak ich mamy i babcie, i odstaja nieco od nowej rzeczywistosci.
      • aka-shakal Siedleckie dziewczyny mało oryginalne... 19.11.10, 17:24
        To, że ktoś się ubiera na bazarkach czy w lumpexach nie oznacza, że musi źle wyglądać.

        A tak szczerze to właśnie Siedleckie dziewczyny nie potrafią się ubrać i być oryginalne. Jak jest moda na rurki to co druga je musi mieć, jak moda na torbę wielkości worków po ziemniakach to sam samo jak z rurkami, jak moda na buty przypominające trzewiki goblinów z bajek to również 3/4 je musi mieć.
        • verena0 Re: Siedleckie dziewczyny mało oryginalne... 19.11.10, 17:39
          a jakie to są buty przypominające trzewiki goblinów??
          • aka-shakal Re: Siedleckie dziewczyny mało oryginalne... 19.11.10, 17:49
            Mniej więcej coś takiego:
            idolo.pl/i/galeria/360/14/s1_74088.jpg
            Takie niskie kozaczki, które otwór wejścia mają większy niż rozmiar łydeczki, przez co jak chodzą wyglądają jak jakieś gremliny.
            • goodyy Re: Siedleckie dziewczyny mało oryginalne... 19.11.10, 19:49
              but ewidentnie w złym stylu, posiadanie go oraz czarnej / brązowej krótkiej kurteczki z eko skóry jest szczytem złego smaku do tego jeszcze tips i solarka ,- wygląd w moim pojęciu absolutnie nie do przyjecia,tandetny i obciachowy
              • verena0 Re: Siedleckie dziewczyny mało oryginalne... 19.11.10, 20:45
                Takie buty (aczkolwiek nie posiadam), można świetnie dobrać do spódnicy, sukienki, tuniki. Kwestia wyboru i smaku.
                Co do panów, to najbardziej mnie razi ogólna flejowatość, nieumiejętność dobrania stroju do wieku (patrz niektórzy panowie po 40-stce próbujący wyglądać jak nastolatek -świetny przykład pana Ibisza z TV), szpanerstwo i przeginanie w każdą ze stron. No i brak znajomości podstawowych zasad ubioru (typu krawat do paska, ciemne skarpetki do ciemnych spodni i takie tam).
        • cyanidesun Re: Siedleckie dziewczyny mało oryginalne... 19.11.10, 17:49
          Al, to ze mlodsze dziewczyny nadazaja za moda jest w porzadku, jesli im sie przyjrzysz czesto nie odroznich mlodych siedlczanek od dzieczyn z wiekszych miast. Problem jest raczej z kobietami kolo 30tki i wyzej bo to one na wlasne zyczenie robia z siebie 'stare baby'.
          • brat_szczepana Re: Siedleckie dziewczyny mało oryginalne... 19.11.10, 18:33
            Cyanidesun, masz pewnie rację mówiąc: co do ubioru większości mężczyzn uważam, ze nie jest tak źle.

            Zauważ jednak, że tu.sezamka zapytała o ubiór chłopaków.

            Dlatego odpowiedź aka-shakal mieści się w "targecie".

            Tak trochę z innej beczki.

            Nie bardzo rozumiem mężczyzn na różnych oficjalnych wydarzeniach towarzyskich np. sylwester, wesele itp., że przytchodząc stotownie ubrani do okoliczności (ciemny garnitur) dosyc szybko zdejmują marynarki wieszając je na krzesłach, mimo że nadal towarzyszą elegancko ubranym kobietom. Chyba nie zdają sobie sprawy, że nie dotrzymują kroku swoim damom. Co ciekawsze, damom to też nie przeszkadza.
            • krzycho1252 Re: Siedleckie dziewczyny mało oryginalne... 19.11.10, 19:06
              Tu masz przegląd wyglądu może nie chłopców ale....
              Gdyby, nie to, że była to uroczysta sesja najlepiej wypadł Piwoński.
              Rewia przydługich spodni.
              www.markopm.za.pl/ostatnia_sesja.htm
              Może za mocno wciągali brzuchy?
              • brat_szczepana Re: Siedleckie dziewczyny mało oryginalne... 19.11.10, 19:15
                •nogawki spodni powinny się układać w ten sposób że zakrywają w bucie ostatnie 2-3 dziurki do sznurówek, ale nawet to czasem nie wystarczy i sznurówki wystawają spod nogawek, chyba że zapobieżemy temu wcześniej "prostym sposobem".

                •"prosty sposób": po zawiązaniu sznurówek zroluj kokardę i wepchnij ją od spodu pod sznurówkę biegnącą miedzy dwiema górnymi dziurkami.

                •prawidłowa długość dotyczy również skarpetek, ich długość powinna być taka, żeby po założeniu nogi na nogę nie było widać gołej łydki.
                www.modameska.info/menu,30_07_09_prawidlowe_dlugosci_cz_iii,73,65,0,0.html
                • krzycho1252 Re: Siedleckie dziewczyny mało oryginalne... 20.11.10, 14:46
                  W Podlasiu glansowali podłogę.
            • falszywy_klamca Re: Siedleckie dziewczyny mało oryginalne... 19.11.10, 19:10
              > Nie bardzo rozumiem mężczyzn na różnych oficjalnych wydarzeniach towarzy
              > skich np. sylwester, wesele itp., że przytchodząc stotownie ubrani do okoliczno
              > ści (ciemny garnitur) dosyc szybko zdejmują marynarki wieszając je na krzesłach
              > , mimo że nadal towarzyszą elegancko ubranym kobietom. Chyba nie zdają sobie sp
              > rawy, że nie dotrzymują kroku swoim damom. Co ciekawsze, damom to też ni
              > e przeszkadza.

              To już jest kwestia zachowania i obyczajów. Większość ludzi wywodzi się z mas chłopskich, robotniczych, czy dawnej szlachty zaściankowej. Nie mają pojęcia o wielu rzeczach. Niektórzy np. do dziś dnia nie wiedzą, że jak się siada, to marynarkę się rozpina. Jak się wstaje, to marynarkę się zapina (choćby na 1 guzik). Rękawy koszuli mają wystawać poza rękawy marynarki, dobrym przykładem są wytworne (i często horrendalnie drogie) spinki do koszuli, które nie po to są ozdobne, żeby je chować pod marynarką.
              Krawat ma być pod kolor sukni kobiety.

              Ale nic dziwnego, że wielu mężczyzn źle się czuje w marynarce, skoro w niej na co dzień nie chodzi. Zatem nie wie jak się zachować.
              A dodam, że np. wiele kobiet też nie wie jak się zachować i to na co dzień. Przykład powitania. Mężczyzna podchodzi do stojących np. na przystanku 3-ga ludzi, 2 mężczyzn i 1 kobiety. Podaje rękę mężczyznom, a kobiecie nie. Dlaczego?
              Ano dlatego, że wg. dobrego wychowania pierwszy rękę wyciąga "starszy/ważniejszy". Za taką osobę zawsze uznawana jest kobieta przed mężczyzną. Zatem to kobieta aby się przywitać powinna wyciągnąć rękę pierwsza. Gdy jej nie wyciąga, to osoba "niższa/mniej ważna" nie może tego zrobić. W dawnych czasach to kobieta decydowała komu poda rękę i... jak. Mogła wyciągnąć rękę w sposób taki aby dać do zrozumienia, że wymaga pocałowania, a mogła "po męsku" uścisnąć dłoń.

              Najśmieszniejsze jest to, że prawie żadna kobieta nie wie o tym, że to ona pierwsza powinna wyciągnąć rękę na przywitanie, skoro chce być przywitana w ten sposób.

              Co do ubrań. Ja kupuję tylko markowe i oryginalne. Ostatnio kupiłem spodnie za 300 zł i koszulę za 150 zł, a teraz mam ochotę na buty, ale nawet jak dla mnie to trochę drogie, bo cena 420 zł jednak odstrasza.
              • aka-shakal Re: Siedleckie dziewczyny mało oryginalne... 19.11.10, 19:46
                A właśnie takie wyimaginowane zasady są idiotyczne i kretyńskie. Jakiś debil parę lat temu wymyślił, że tak będzie poprawnie i wszystko się mają pod to dostosować, a kto nie ten ma piętno wieśniaka i zaściankowca.
                No kurde to jest chore ten cały savior levie czy jak to tam się nazywa, rozumiem, że jakiś pedantyczny pedałek będzie na to zwracał uwagę, ale kto normalny będzie się przejmował, że wstając od stołu musi zapiąć marynarkę ? Haha, zawsze śmieszą mnie te kretyńskie zasady, a już najbardziej plebs który próbuje się do tego dostosować, żeby być takim europejczykiem z klasą, niczym arystokracja.
                Rozumiem, że trochę kultury się wymaga, czyli jakieś bekanie przy stole czy coś podobnego jest nie na miejscu, ale jak komuś 1 cm coś tam nieprawidłowo wystaje to jest chore.
                Facet to ma być facet, a nie pedantyczna ciota która się przejmuje bo mu sznurówka z buta wyskoczyła.
                • goodyy Re: Siedleckie dziewczyny mało oryginalne... 19.11.10, 20:03
                  dla ciebie są to zasady idiotyczne i kretyńskie i a dla innych są to dobre maniery
                • falszywy_klamca Re: Siedleckie dziewczyny mało oryginalne... 19.11.10, 22:23
                  :)
                  Jest dużo więcej zasad głównie związanych z dyplomacją i wydarzeniami na wysokim szczeblu. Przykładem niezrozumienia jest wyszydzanie Jolanty Kwaśniewskiej, która w TVN Style przedstawiała kulisy dyplomacji, ale tej technicznej (jak zjeść homara, jak ubrać się na jakie wydarzenie, itp.). Właśnie dla większości ludzi to jest śmieszne, a za wielce absurdalne uważają, że na stole tylko dla Ciebie znajdują się 3 talerze, 4 pary sztućców, oraz 4-5 naczyń na napoje - i wszystkie Twoje :)
                  Bogusław Kaczyński kiedyś też w jednym z programów (nie wiem czy nie przypadkiem u Drzyzgi) opowiadał, jak był zbulwersowany tym, że na przyjęciu w domu u znajomych kazano mu ściągnąć buty w przedpokoju. Obrażony - wyszedł.
                  I to jest jedna strona medalu.

                  Druga jest taka, że człowiek nie wie jak zachować się w ważnych sytuacjach. Stoi jak kołek, język ma jak kołek, nie wie co zrobić z rękami. A szeroko rozumiane "dobre wychowanie" wtedy pomaga.
                  A że z chama nie zrobisz hrabiego? Cóż nie ważne jakby się starał, ale Jarosław Wałęsa już ma inne zachowania i gesty niż jego ojciec Lech Wałęsa.
                  • verena0 Re: Siedleckie dziewczyny mało oryginalne... 21.11.10, 13:58
                    > Druga jest taka, że człowiek nie wie jak zachować się w ważnych sytuacjach. Sto
                    > i jak kołek, język ma jak kołek, nie wie co zrobić z rękami. A szeroko rozumiane
                    > "dobre wychowanie" wtedy pomaga.

                    I dlatego powinno się doszkalać, bo niektórzy panowie nie wiedza, że krawat ma być do paska, skarpetki dobrane kolorem i odpowiednią długością i ile dziurek na sznurówki powinno być w eleganckich butach (tego się ostatnio dowiedziałam) ;)
                  • goodyy Re: Siedleckie dziewczyny mało oryginalne... 21.11.10, 15:12
                    problem w tym że mężczyźni z klasą i manierami Bogusława Kaczyńskaiego niestety wymarli.....
                    • tu.sezamka Re: Siedleckie dziewczyny mało oryginalne... 21.11.10, 15:14
                      nie, kilku jest. poza tym nikt nie wymaga aż takiego rygoru ;-) ale kilka zasad warto znać! awsze robi na nas wrażenie, bez 2 zdań!
                    • aro333 Re: Siedleckie dziewczyny mało oryginalne... 21.11.10, 15:16
                      Może nie wymarli ale zeszli do podziemia. Uważasz, że w dzisiejszym podłym świecie jest zapotrzebowanie na ten typ mężczyzn? Czy aby ten Pan nie jest kawalerem do dzisiejszego dnia?
                      • goodyy Re: Siedleckie dziewczyny mało oryginalne... 21.11.10, 17:50
                        żadki typ mężczyzn dla żadkiego typu kobiet nawet w tak zepsutych czasach w jakich żyjemy,Pan Bogusław był kiedyś , kiedyś żonaty, jednak swoje życie całkowicie poświęcił jedynej swojej miłości - operze
                        • aro333 Re: Siedleckie dziewczyny mało oryginalne... 21.11.10, 18:00
                          O qrcze, nie wiedziałem o tym . Dzięki za rzeczową odpowiedz.
            • sppam Re: Siedleckie dziewczyny mało oryginalne... 19.11.10, 22:03
              brat_szczepana napisał:
              Nie bardzo rozumiem mężczyzn na różnych oficjalnych wydarzeniach towarzy
              > skich np. sylwester, wesele itp., że przytchodząc stotownie ubrani do okoliczno
              > ści (ciemny garnitur) dosyc szybko zdejmują marynarki wieszając je na krzesłach
              > , mimo że nadal towarzyszą elegancko ubranym kobietom. Chyba nie zdają sobie sp
              > rawy, że nie dotrzymują kroku swoim damom. Co ciekawsze, damom to też ni
              > e przeszkadza.

              Częścią garnituru jest chyba też koszula?! Twoim zdaniem najważniejszą częścią właśnie jest marynarka, po zdjęciu której mężczyzna wygląda nieelegancko? Hmm...ciekawe. Ja na przykład po jakimś czasie zdejmuję marynarkę, bo ile można biegać, tańczyć w marynarce i się pocić? Wolę już być w samej koszuli i nie wyglądać tak, jakby się z deszczowego spaceru wróciło, gdy pot leje się strumieniami. A tak w ogóle, to niewygodnie jest tańczyć w marynarce. Nio, chyba że ktoś tańczy stojąc praktycznie w miejscu hehe
              • aka-shakal Skoro w marynerce nie tańczyć, to czemu w krawacie 20.11.10, 12:58
                No widzisz, piszesz że nie wygodnie jest tańczyć w marynarce. A czy w pantoflach, w krawacie w spodniach w kancik jest wygodnie tańczyć ? Otóż nie.
                Więc należy zadać sobie pytanie czy tańcząc w smokingu nie wyglądamy jak idioci. Po prostu tak się już utarło, że facet na weselu ma być pod krawatem, tak samo jak na studniówkach czy innych tego typu imprezach. Przecież wesele to nie jest bankiet. I tak po północy krawat jest w połowie rozwiązany, jeden czy dwa guziki rozpięte, w niektórym miejscu koszula wystaje ze spodni, no ale przecież koleś przyszedł w garniturze więc musi mieć klasę. Takie złudne myślenie, ale hipokrytów w tym kraju na pewno nie brak.
                • tu.sezamka Re: Skoro w marynerce nie tańczyć, to czemu w kra 20.11.10, 13:17
                  Masz trochę racji. Wkłądamy garnitury i długie satynowe suknie, a tańczymy na weselach w rytmach disco polo ;-) Trochę to zabawne... :-) Ja tam długą suknię, to ew, do jakiejś opery, na jakiegoś SUPEReleganckiego Sylwestra... ale na wesele? Jestem za zdejmowanie m marynarek na weseliskach i standardowych Sylwestrach... to nie bal w Wiedniu ;-)
                  Tu sie z Toba zgadzam aka-ahakal. ale generalnie super, jak facet zna dobre maniery :-) to zawsze robi wrażenie! zawsze!
                  • falszywy_klamca Re: Skoro w marynerce nie tańczyć, to czemu w kra 20.11.10, 16:19
                    Wesele, dobra zabawa, marynarka gdzieś się wala, krawat dawno pofrunął... .
                    A później widok: 3 rano, kobieta ciągnie za rękę pijanego faceta, który obleśnie się śmieje, chociaż sam nie wie z czego - żałosne.

                    Zachowanie przy stole, umiejętność ubrania się zgodnie z sytuacją, jest tak samo ważne, jak umiejętność zachowania się przy kobiecie. Np. wielu mężczyzn jest pół-dżentelmenem. Przepuszcza kobietę w drzwiach, ale jakby od niechcenia, na zasadzie: "no, idź!"
                    Tymczasem podchodząc do drzwi, powinien o pół kroku wyprzedzić kobietę, otworzyć drzwi i szarmanckim gestem puścić kobietę przodem.

                    Zabawne są też inne sytuacje. Na jakiś zupełnie nieoficjalnym spotkaniu, młody chłopak chciał się pożegnać z towarzystwem i wyjść. Jako, że siedział obok wyraźnie starszego od siebie mężczyzny, chciał od niego zacząć pożegnanie, podając mu rękę, na co ten bezczelnie odpowiedział: "najpierw damy". No... może i tak, może i chłopaczek popełnił błąd. Większym błędem było jednak wytknięcie mu tego. Urażony (i słusznie) chłopak, owszem z "damami" się pożegnał, ale już ręki mężczyźnie nie podał :)

                    Dlaczego to piszę? Okazuje się, że "dobre wychowanie" może nas dopaść w najmniej odpowiedniej sytuacji i wtedy lepiej odwołać się do "sztywniackich manier", niż do plebskiego improwizowania.
                • sppam Re: Skoro w marynerce nie tańczyć, to czemu w kra 21.11.10, 10:03
                  Nie, no czytając Twoje argumenty to współczuję Ci tej męczarni na balach, weselach, itp. Marynarka od garnituru ogranicza ruchy, ale skoro dla Ciebie buty czy spodnie są tak uciążliwe, to faktycznie nic, tylko współczuć. A może bielizna jeszcze jest niewygodna? Kwestia doboru wygodnych butów, a spodnie? No już bez przesady! Zostawiam to bez komentarza, bo na siłę szukasz argumentów. Ja codziennie biegam w eleganckich butach do pracy i jakoś wygodnie mi w nich. Wiesz...ja wolę zdjąć jednak tę marynarkę, niż wyglądać mniej elegancko, gdy pocę się jak dzika świnia.
                  • aka-shakal Re: Skoro w marynerce nie tańczyć, to czemu w kra 21.11.10, 14:03
                    Skoro biegasz w pantoflach to ja już nie wiem kto ma komu współczuć.
    • brat_szczepana Kiedyś nawet chłopak może być mężczyzną 19.11.10, 19:59
      > Haha, zawsze śmieszą mnie te kretyńskie zasady, a już najbardziej plebs który próbuje się
      > do tego dostosować, żeby być takim europejczykiem z klasą, niczym arystokracja.

      No cóż, jak mówi przyslowie - frak dobrze leży dopiero w trzecim pokoleniu, ale można się trochę postarać, a nuż się uda?

      > Facet to ma być facet, a nie pedantyczna ciota która się przejmuje bo mu sznurówka
      > z buta wyskoczyła

      Facet ma stać się mężczyzną, jeżeli tylko potrafi. Chociaż z drugiej strony nie ma takiego obowiązku.
      • cyanidesun Re: Kiedyś nawet chłopak może być mężczyzną 20.11.10, 16:40
        PS. Uzylem uogolnienia odnosnie kobiet w wieku 30+. Oczywiscie to sformulowanie bylo niefortunne. Znam kilka niezlych ciach kolo 30tki, ktore ubieraja sie naprawde gustownie... no i po prostu chcialoby sie zeby takich pieknych i zadbanych kobiet bylo wiecej.
    • niunianiu Re: Siedleckie chłopaki są najgorzej ubrani... 20.11.10, 16:53
      mnie najbardziej śmieszy obrazek jak dziewczyna jest kobieco ubrana ma dopracowany każdy szczegół a jej chłopak ma na sobie bluzę dresową i dzinsy
      • niunianiu Re: Siedleckie chłopaki są najgorzej ubrani... 20.11.10, 16:55
        odnośnie zdj mpppm'a z ostatniej sesji:
        wymienione spojrzenie m.drabio i z.piwońskiego - słodkie
        • krzycho1252 Re: Siedleckie chłopaki są najgorzej ubrani... 20.11.10, 18:35
          P.Sochacka spogląda w dół....Jej spodnie dobrze wygladają.

          > wymienione spojrzenie m.drabio i z.piwońskiego - słodkie

          na następnym jakby ekstaza...
    • tu.sezamka a otwieranie drzwi w aucie 21.11.10, 14:55
      no dobra, to w takim razie jeszcze jedno stwierdzenie z obserwacji 'randkowych':
      bardzo mało jest facetów, którzy otwierają kobiecie drzwi swojego auta - przed ruszeniem to jeszcze sie zdarza... ale po zatzrymaniu się!? nigdy! prawie nigdy jak pamięcia sięgam.
      no i co z wami Tubylcy? ;-)
      • aro333 Re: a otwieranie drzwi w aucie 21.11.10, 15:13
        Dlaczego mając takie wymagania , szukasz kogoś w tym mieście? Wczoraj w tv pokazywali, że jeszcze paru ksiażąt polskich , jest wolnych.Ci zapewne znaja arkana konwenansów wszelkich. Bez kitu. A tak na poważnie, skąd ci biedni młodzi chłopcy, maja czerpać takową wiedzę? W lokalnych dyskotekach (są jeszcze takowe?) raczej inne zasady panuja a do auta w przerwie zachodzi sie aby odpocząć. Fakt, balów jest mało , same dyskoteki, puby piwne.Ops przepraszam, mamy niezle kino no i teatr sie szykuje, nawet bilety na pierwszy spektakl po zakładach pracy można nabyć lub dostać.To może inaczej - gdyby panna nie wysiadała sama dość szybko to może kawaler wpadnie na pomysł , że trzeba drzwi otworzyć swojej wybrance? Proszę traktować z przymróżeniem oka moje pisanie. Ani ja książe ani młody ani też stary.Konwenanse znam tak sobie i uważam, że są wymagane ale nie zawsze.Może tylko mi sie tak wydaje, nie wiem.
        • tu.sezamka Re: a otwieranie drzwi w aucie 21.11.10, 17:06
          William juz zajęty, to szukam teraz tu ;-)
      • aka-shakal Re: a otwieranie drzwi w aucie 21.11.10, 16:44
        Tubylcy ?
        To niektóre kobiety są jakimiś kretynkami. Chcą, żeby faceci przepuszczali je pierwsze przez drzwi, chcą żeby im ktoś otwierał drzwi, a później krzyczą, że są dyskryminowane, jakaś ostatnio pojawiła się żenująca dyskusja o parytetach i w ogóle, jakby to kobiety nie mogły startować w wyborach, tak na siłę chcą je wcisnąć tam gdzie ich nie chcą ludzie.
        Skoro tak chcecie równouprawnienia to czemu nie przepuszczacie mężczyzn pierwszych ? Nie otwieracie im drzwi.

        Dobrze, że niektóre dziewczyny są normalne i nie mają takich wyimaginowanych zasad. W życiu bym nie dotknął kobiety która by miała do mnie pretensje, że jej nie otworzyłem drzwi w samochodzie.
        • tu.sezamka Re: a otwieranie drzwi w aucie 21.11.10, 17:08
          > Dobrze, że niektóre dziewczyny są normalne i nie mają takich wyimaginowanych za
          > sad. W życiu bym nie dotknął kobiety która by miała do mnie pretensje, że jej n
          > ie otworzyłem drzwi w samochodzie.
          :-) Szakal. Ja nie mam pretensji. tylko to bardzo miłe na randce. po prostu tylko to chciałam powiedzieć. tyle razy mi nikt nieotworzył i nie maiałam pretensji, przestań...

          a w ogóle - Ty lubisz kobiety? bo im więcej piszesz, tym bardziej dochodzę do wniosku, że... wcale! :-P
          • aka-shakal Re: a otwieranie drzwi w aucie 21.11.10, 17:23
            Pewnie, że lubię kobiety, ale nie dziwolągi.
            • tu.sezamka Re: a otwieranie drzwi w aucie 21.11.10, 17:29
              wymijająca odpowiedź :-) to spróbujmy podrążyć:
              a wśród istot obdarzonych przez naturę dwoma większymi niż u facetów cyckami jest więcej kobiet czy dziwolągów. czy mógłbyś mnie oświecić - jak wg Szakala rozkłądaja sie proporcje. Procentowo, oki - bądźmy precyzyjni, bo temat mnie zaczyna bardzo inrersować, Szakal. :-)
              • aka-shakal Re: a otwieranie drzwi w aucie 21.11.10, 18:06
                Jak już tak chcesz wiedzieć to wygląda to mniej więcej tak:

                Kobiety 62,0491%
                Dziwolągi 37,9509%
                • tu.sezamka Re: a otwieranie drzwi w aucie 21.11.10, 23:46
                  > Kobiety 62,0491%
                  > Dziwolągi 37,9509%

                  a czym różni sie kobieta od dziwoląga, bo sie zastanawiam, kim jestem wg Ciebie ;-) dla mnie facet to facet... jeden milszy, inny mniej - ale zaraz dziwoląg? nieeee....
        • falszywy_klamca Re: a otwieranie drzwi w aucie 21.11.10, 20:29
          Bo to nie działa w ten sposób. Kobiety z jednej strony chcą, aby traktować je jak drobne istotki, stąd ta służalczość mężczyzn. Z drugiej strony też chcą rządzić, dyktować warunki również w polityce, firmie, etc.
          Wiem - jedno wyklucza drugie, ale nigdy nie miałeś tak, że chcesz zjeść ciastko i mieć ciastko?

          Nam mężczyznom pozostaje robić tak, aby kobiety myślały, że mają na cokolwiek wpływ, a my je adorujemy.
          Pytanie podchwytliwe. Jeżeli mężczyzna chce otworzyć drzwi kobiecie po zakończonej podróży samochodem, to powinien obejść samochód od przodu, czy od tyłu? :)
          • kerac32 Re: a otwieranie drzwi w aucie 21.11.10, 20:51
            Od przodu :)
            Niektóre panie oczekują, że wszyscy mężczyźnie będą je traktowali jak damy. Problem w tym, że, niestety, ale za damę nigdy nie da się uznać kobiety, która jedynie zachowuje się jak dama, tylko tylko tę, w obecności której zwykli faceci zaczynają zachowywać się jak gentelmeni :)
          • easy_biala28 Re: a otwieranie drzwi w aucie 21.11.10, 20:52
            Obiło mi się o uszy, że powinien obejść samochód od tyłu. Ale czy tak jest??
          • sokoll1 Re: a otwieranie drzwi w aucie 21.11.10, 21:00
            Fałszywy kłamco! skąd Ty to wszystko wiesz. Brawo!!

            A czy stosujesz? Bo jeśli tak - pięknie... jednak nie wymarliście ;))))
          • sokoll1 Re: a otwieranie drzwi w aucie 21.11.10, 21:01
            nie znam poptrawnej odpowiedzi...
            ale generalnie pewniej sie czuję, jak mam Was non stop na oku - od przodu? ;))
            • kerac32 Re: a otwieranie drzwi w aucie 21.11.10, 21:12
              Dobrze kombinujesz ;) Tu masz odpowiedź.

              www.savoir-vivre.com.pl/?kobieta-wsiada-do-samochodu-i-wysiada-z-niego,749
              • sokoll1 Re: a otwieranie drzwi w aucie 21.11.10, 21:17
                ale Fałszywy cos tu wspomina o zakończeniu podróży... hm... zadał pytanie i poszedł - a my sie tu biedzimy! :))

                ja w dżinsach tak nie wsiadam, tylko po 'chłopsku', no już bez przesady! w wąskiej kiecce - to co innego:
                Kobieta powinna pamiętać o tym, aby zawsze wsiadać tak samo: najpierw umieszcza w samochodzie siedzenie, następnie zsuwa nogi, podnosi je razem i wkłada do samochodu przekręcając się na siedzeniu.
                • kerac32 Re: a otwieranie drzwi w aucie 21.11.10, 21:26
                  Takie same zasady obowiązują przed i po podróży. Fałszywy Ameryki nie odkrył :)
                  • sokoll1 Re: a otwieranie drzwi w aucie 21.11.10, 21:28
                    a Ty tak obchodzisz - czy jesteś teoretyk? :DD
                    • kerac32 Re: a otwieranie drzwi w aucie 21.11.10, 21:31
                      To drugie ;)
                      • sokoll1 Re: a otwieranie drzwi w aucie 21.11.10, 21:32
                        cha! cha!
                        jak tywskakujesz na tamten wątek - to ja na ten :)) nie mogę cie dogonoć - to sobie idę ;/ miłego wieczorku! pa!
                        • kerac32 Re: a otwieranie drzwi w aucie 21.11.10, 21:53
                          No, nareszcie ktoś się za mną ugania ;)
          • sokoll1 Re: a otwieranie drzwi w aucie 21.11.10, 21:03
            > Pytanie podchwytliwe. Jeżeli mężczyzna chce otworzyć drzwi kobiecie po zakończo
            > nej podróży samochodem, to powinien obejść samochód od przodu, czy od tyłu? :)

            hm hm... od przodu i od tyłu jest jakieś dwuznaczne ;DD
            nie lepiej powiedzieć: z przodu czy z tyłu Fałszywy?! dobra, kończę te wygłupy!
            • falszywy_klamca Re: a otwieranie drzwi w aucie 21.11.10, 22:29
              Ot, pytanie podchwytliwe, ale z podpowiedzią. Kojarzy się dwuznacznie to i może przez to odpowiedź "od tyłu" jakoś Wam nie leży... (och-"leży"-jak głodnemu chleb na myśli, to ciężko się wysłowić...).

              Odpowiedzi oczywiście prawidłowe. Obchodzi od przodu.

              Takich gestów jest całe mnóstwo, ale jak to w życiu bywa, do "tanga" trzeba dwojga. Żeby mężczyzna mógł się wykazać, to i kobieta musi wiedzieć o co chodzi. Zatem nie łapać za klamkę za szybko i dać się "obsłużyć". Co najwyżej usłyszy: "no leziesz, czy nie?!"

              ;)
              • tu.sezamka Re: a otwieranie drzwi w aucie 21.11.10, 23:48
                Co najwyżej usłyszy: "
                > no leziesz, czy nie?!"
                >
                > ;)

                hi hi... wersja najbardziej prawdopodobna! :-) a Ty tak otwierasz te drzwi nam... czy też tylko potrafisz mówić ładnie, tak samo jak przyznał sie tu gdzie s w watku kerac23? :-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja