cameel28
26.11.10, 23:13
Wybralem sie dzis z dzieckiem na plac zabaw przy Sobieskiego a tu oba wejsca zamkniete na klodke. Tablica inofrmujaca ze to plac miejski, podaje tez numer telefonu. Dzwonie i co sie okazuje - naczelnik PUK podjal decyzje ze place zabaw beda zamkniete do ... wiosny bo jest zima a zima jak wiedza wszyscy rodzice dzieci siedza w domu i o wyjscie na plac zabaw nie wolaja. W parku miejski plac zabaw jest nieogrodzony, to co tabliczke postawia "wstep wzbroniony - zima." Poszedlem dalej z synem, na osiedlu znalezlismy stara hustawke, zgarnalem reka snieg z siedzenia, dzieciak sie 10 minute pobujal i tyle. Ja wiem, najlepiej zamknac plac na pol roku, ekipy do sprzatania wysylac nie trzeba, rodzice nie moga wejsc wiec sie zalic nie beda ze zulernia znowu szklo natlukla, dzieciaki urzadzen nie beda uzywac to i ich wymiana i zwiazane z tym koszt odsuwaja sie w czasie tylko komu to ma sluzyc? ja wiem, naczelnikowi PUK i tej pani co telefon odebrala bo na pewno nie mojemu dziecku i jego rowiesnikom. Spytalem sie tez co zrobia, jak np grudzien bedzie cieply, czy beda jezdzic i place otwierac. Pani okazla sie meteorologiem i powiedziala ze ... na pewno nie bedzie juz cieplo bo idzie zima. Na pewno, to zyjemy jeszcze w PRLu, przynajmniej w PUK. Moze mi ktos napisac czy plac nad zalewem tez zamkniety.