Płaszczaki

12.01.11, 10:12
zalęgły mi się w mieszkaniu.
Ktoś wie jak się pozbyć tego robactwa?
    • kerac32 Re: Płaszczaki 12.01.11, 10:39
      Prowokator, prowokator... ;)
      • n_l Re: Płaszczaki 12.01.11, 10:45
        Jaki prowokator???
        Położyłem pewien przedmiot (fi=50, l=1200 mm)
        wyszedłem z domu po godzinie i go nie ma!!!
        Bydlę śpi w fotelu, widać że się nie ruszało,
        nikogo więcej nie ma...
        Jak nic- płaszczaki oblazły diwajs!!!
    • verena0 Re: Płaszczaki 12.01.11, 11:43
      a ja sobie wyguglałam, co to te płaszczaki i przez moment doszłam do wniosku, że rekina trzymasz w domu ;)
      mi też się to dziadostwo zalęgło w domu, bo filmów nie mogę znaleźć :/
      • n_l Re: Płaszczaki 12.01.11, 11:54
        Niewątpliwie płaszczaki !!!
        Albo dzieci :-)
        Żartów nie ma (i dziecko poza domem)
        a diwajs zginął :-(
        • verena0 Re: Płaszczaki 12.01.11, 12:11
          zdecydowanie płaszczaki!
          • mozart64 Re: Płaszczaki 12.01.11, 13:11
            U nas w domu mówi się na to AMBA:)
            • brat_szczepana Re: Płaszczaki 12.01.11, 14:00
              > U nas w domu mówi się na to AMBA:)
              albo ... diabeł ogonem przykrył ;)
    • tommy.b Re: Płaszczaki 12.01.11, 19:19
      Uuu płaszczaka tak szybko nie usuniesz i daj na mszę, żeby nie była to samiczka, bo będą młode.

      Moja rada - połóż bardziej cenny, lub niezbędny przedmiot gdzieś w pomieszczeniu, wtedy płaszczak zwabiony jego energią, którą jako rzecz potrzebna emituje, zlezie z tego urządzenia, na którym teraz leży i gotowe.

      PS. Poza tym bądź optymistą - może to nie płaszczaki Ci się zalęgły, a tylko jakiś oprych wlazł przez okno i zwyczajnie coś buchnął...
      • n_l Re: Płaszczaki 13.01.11, 16:10
        > Moja rada - połóż bardziej cenny, lub niezbędny przedmiot gdzieś w pomieszczeni
        > u, wtedy płaszczak zwabiony jego energią, którą jako rzecz potrzebna emituje, z
        > lezie z tego urządzenia, na którym teraz leży i gotowe.
        Dzięki, zadziałało :-)
        Położyłem banknot 200zł, banknot zniknął
        diwajs się odnalazł :-)

        > Uuu płaszczaka tak szybko nie usuniesz i daj na mszę, żeby nie była to samiczka
        > , bo będą młode.
        Hmmmm, z tego co wiem to u płaszczaków
        zróżnicowanie płci nie występuje (bądź jest
        nieistotne w rozmnażaniu). Wszyscy przecież
        wiedzą że płaszczaki rozmnażają się przez
        podział :-)
        Gdy młody płaszczak osiągnie pełną dojrzałość
        i układ pokarmowy, trawienny i wydalniczy
        w pełni się ukształtuje, płaszczak dzieli się
        na dwie odrębne istoty.
        Najłatwiej się o tym można przekonać rysując
        płaszczaka z gębą i pragębą :-)

        > PS. Poza tym bądź optymistą - może to nie płaszczaki Ci się zalęgły, a tylko ja
        > kiś oprych wlazł przez okno i zwyczajnie coś buchnął...
        No właśnie, mam nadzieję że ten banknot
        to jednak nie płaszczaki :-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja