pewniak64
20.01.11, 14:10
Znam te historie z opowiadan dziadków. ludzie kopali po lasach szukając ukrytych przez niemców i ukraińskich kapo wcześniej zrabowanych żydom kosztowności.Chłopi nie rabowali , bo nie mieli dostępu do obozu. Po wojnie przeszukiwali okolicę , jak ktoś cos znalazł , to w nocy przychodzili ,, partyzanci" czyli bandyci i zabierali chłopom urobek.Najbardziej jednak obłowiła się milicja i bezpieka która pilnowała obozu, bo mieli czas i sposobność aby w spokoju szukać.Z Warszawy przyjeżdżały całe autobusy,,poszukiwaczy skarbów',po cywilnemu, więc nie wiadomo, co za element. Gdyby gross[mała litera!!!] miał możliwość posłuchac nocnych rozmów Polaków ,często po bimbreku,,to poznałby cząstkę prawdy, a tak pisze w Ameryce te swoje bzdury na podstawie archiwów.To nie profesor, tylko karierowicz, któremu chodzi o rozgłos i pieniadze.A prasa i telewizja robi mu darmową reklamę,gdyby nie media, nikt by się tą makulaturą nie zainteresował.