Zakonnica na rowerze.

19.05.11, 20:49
Jechała chodnikiem ul. Partyzantów.
Czy to wróży wymianę nawierzchni tej ulicy?
    • ibzor Re: Zakonnica na rowerze. 19.05.11, 21:34
      Nie rozumiem.
      Wróżysz jakić cud ?
      Czy może chodzi o to że nie powinna jechać chodnikiem tylko ulicą ?

      Ja szczerze mówiąc od kiedy położyli ścieżkę rowerową od skrzyżowania monte cassino praktycznie do samego żelkowa to już sam nie wiem czy odcinek chodnika od skrzyżowania z m. cassino do skrzyżowania ze Zbrojną to chodnik czy chodnik ze ścieżka rowerową.
      ale przyznam się że chyba nieświadomie też jestem katolikiem - bo jak zakonnica również przy partyzantów jeżdżę chodnikiem a nie ulicą - o wiele bezpieczniej i bez stresu - bo okolice krawężnika od strony ulicy są mocno nierówne.
      Myśle że zakonnica bała się tych nierówności że siodełko ją za bardzo popieści nie tam gdzie Bóg chce.

      Ale żeby od razu biskup miał wpływ na budowę ulic ??

      Nic nie rozumiem :D
      • drizzt1223 Re: Zakonnica na rowerze. 20.05.11, 08:13
        Ja co prawda słyszałam że zakonnica pech przynosi:D ale żeby od razu chodniki wymieniać:D?
      • nocny.gosc Re: Zakonnica na rowerze. 20.05.11, 08:41
        ibzor napisał:

        > Ja szczerze mówiąc od kiedy położyli ścieżkę rowerową od skrzyżowania monte cas
        > sino praktycznie do samego żelkowa to już sam nie wiem czy odcinek chodnika od
        > skrzyżowania z m. cassino do skrzyżowania ze Zbrojną to chodnik czy chodnik ze
        > ścieżka rowerową.

        Biała kostka to ścieżka rowerowa. Oznaczenie jest na skrzyżowaniu Monte Cassino. Oczywiście ludzie zrobili sobie z niej chodnik i spacerują całą szerokością całymi rodzinami i wózkami dziecięcymi. To na odcinku między Monte Cassino i Romanówką. Dalej ten odcinek służy za parking mieszkańców ulicy Garwolińska, często zostawiając niewystarczającą przestrzeń do swobodnego przejechania rowerem!
        • kerac32 Re: Zakonnica na rowerze. 20.05.11, 12:03
          > Biała kostka to ścieżka rowerowa. (...)

          Jeśli chodzi o ścisłość to jest ona w kolorze szarym. Taka mała korekta :)

          > Oczywiście ludzie zrobili sobie z niej chodnik i spacerują całą szerokością c
          > ałymi rodzinami i wózkami dziecięcymi. (...)
          > Dalej ten odcinek służy za parking mieszkańców ulicy Garwolińska

          I tutaj zaczyna się problem, problem z mentalnością naszych użytkowników ruchu wszelkiego rodzaju. Każdy nowowybudowany odcinek ścieżki rowerowej jest od razu zawłaszczany przez pieszych i zmotoryzowanych, w sposób jak to sam opisałeś. Jest to zjawisko powszechne, nie tylko w naszym mieście ale i całym kraju. Wystarczy tylko przejechać się istniejącymi od lat ścieżkami rowerowymi na Warszawskiej, Składowej, nad zalewem czy po nowej na Sokołowskiej i w Strzale. Wszędzie jest tak samo - "stada" pieszych łazików i parkujące samochody. Obawiam sie, że ten problem nie zniknie jeszcze przez wiele najbliższych lat. Dlaczego? Ano, chociażby dlatego, że mentalności ludzi nie zmienia się z dnia na dzień, a już w szczególności Polaków, którzy wszystko wiedzą najlepiej i dla których liczy się wyłącznie własny interes, a prawa innych mają za nic nieznaczące fanaberie. Przykład? Całkiem niedawno, na tym forum, jeden z userów, w czasie dyskusji o problemach związanych z wjeżdżaniem/wyjeżdżaniem z ulicy Daszyńskiego na Warszawską, zachęcał aby ułatwiać sobie zadanie poprzez korzystanie z istniejącej obok ścieżki rowerowej. Mało tego, apelował aby takie piractwo drogowe ustanowić, achtung!, dobrym obyczajem :/ Nie dziwmy się więc, że na drogach, chodnikach czy ścieżkach rowerowych mamy to co mamy. Tylko, do ciężkiej cholery, dlaczego mnie to nadal dziwi i irytuje ;)
          • ibzor Re: Zakonnica na rowerze. 20.05.11, 14:51
            Ale najlepsze w tej ścieżce rowerowej przy św teresie jest to że leży ona równolegle do istniejącego już od dawna chodnika (1.5 metra odległości między ścieżką a chodnikiem - przedielone "pasem zieleni")

            Ale ludzie chodzą o czywiscie nie po chodniku po ktorym chodzili od kilku lat tylko musza wyprobowac jak sie pieknie blokuje ruch rowerow na ścieżce rowerowej.

            To jest po prostu szczyt !! Juz kilka razy musialem zjezdzac na trawnik zeby minac grupe drechów, albo jakas mame z wózkiem.

            O ile np przy Warszawskiej chodnik i sciezka rowerowa stanowia calosc i jazda rowerem wsrod pieszych nie sprawia trudnoscii (jest tam wystarczajaco duzo miejsca zeby wyminac, wyprzedzic itp itd)

            to tutaj wyraznie sa dwie oddzielne waskie sciezki - jedna dla pieszych a druga dla rowerzystow - oddzielone pasem ziemi... A wyprzedzic kogos na tej sciezce rowerowej sie nie da bo jest za wąska i trzeba zjezdzac na ziemie.

            Chyba będe musiał zrezygnować z jeżdżenia po tej ścieżce ze względu na pieszych i przerzucić się z powrotem na ulice - bo wychodzi na to że bezpieczniej jechać wśród pędzących samochodów niż po ścieżce pełnej pieszych.

            ie potrafie wytlumaczyc tego inaczej niz ludzką złośliwością i chamstwem.
            • kerac32 Re: Zakonnica na rowerze. 20.05.11, 15:17
              > Chyba będe musiał zrezygnować z jeżdżenia po tej ścieżce ze względu na pieszych
              > i przerzucić się z powrotem na ulice - bo wychodzi na to że bezpieczniej jecha
              > ć wśród pędzących samochodów niż po ścieżce pełnej pieszych.

              Raczej bym nie radził :) Jak Cię przyuważy jakiś "smarf" to kłopoty pewne na 100%. Oni tylko czekają na takie okazje. Nie będzie przyjmowane żadne tłumaczenie, że piesi uniemożliwiają jazę zgodnie z przepisami. Pokażą Ci stosowne oznaczenia tej trasy i wypiszą mandat. Niestety, na łamiących przepisy pieszych i samochodziarzy są w takich przypadkach zwykle ślepi.
Pełna wersja