adamanonim 20.05.11, 19:06 Nie boicie się psychopatów? Według statystyki w Siedlcach jest ich około od 1% do 3% najprawopodobniej 2% czyli około 1500 osób! Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
tricky007 Re: Psychopaci 20.05.11, 19:10 Wg jakich statystyk? Ja boję się psychopatów z regionu przyjeżdżających w piątki i soboty do naszego miasta w celu poimprezowania w wiadomych miejscach, a później dla relaxu i podniesienia adrenaliny niszczących samochody i wbijających nóż w plecy. Odpowiedz Link Zgłoś
verena0 Re: Psychopaci 20.05.11, 21:52 Statystyka ma do siebie to, że przekłamuje czasami rzeczywistość. A nawet jakby, to pewnie rozkład statystyczny jest pewnie równy w całej Polsce, więc jest to pewnie bez różnicy... Odpowiedz Link Zgłoś
error_400 Psychopaci nad zalewem 21.05.11, 11:00 Człowiek idzie z psem na spacer. Statystycznie mają po 3 nogi... . :) Odnośnie psychopatów. Zdarza mi się wracać późno i idę ścieżką nad zalewem. Ostatnio szedłem w czwartek, tuż przed północą. Na całej długości zalewu minąłem koło 100 (słownie: stu) osób! I zaczynam się zastanawiać, czy w najbliższych miesiącach tamtędy wracać, bo będzie coraz cieplej, a zdecydowana większość z tych ludzi tam przebywających była pijana. Co najbardziej zabawne. Żadnej straży miejskiej, ani policji. W takim miejscu o takiej porze i przy tylu podpitych ludziach straż miejska powinna patrolować zalew cały czas. Odpowiedz Link Zgłoś
aka-shakal Re: Psychopaci nad zalewem 21.05.11, 14:05 Ciekawe jak ich policzyłeś tych 100 :-). Odpowiedz Link Zgłoś
error_400 Re: Psychopaci nad zalewem 21.05.11, 14:38 To proste. Trochę jak liczenie do 10 i tych 10 znowu do 10 i jest 100 :) Nie wierzysz? Przejdź się tamtędy w czwartek, albo piątek, zobaczysz, że pusto nie jest a ławeczki, albo miejsca grilla są zajęte również w nocy. Odpowiedz Link Zgłoś
aka-shakal Re: Psychopaci nad zalewem 21.05.11, 16:04 Wierze, bo sam ostatnio tam bywałem. Ale wszystko zależne jest od pogody. Jak tak było po 14 stopni to tam żywej duszy nie ma. Jak koło 22 wzwyż to od groma. Ale czy aż 100 ? To nie wiem. Zależy też pewnie w jaki dzień, bo w piątek to bardzo możliwe licząc od końca do początku zalewu. Odpowiedz Link Zgłoś
tricky007 Re: Psychopaci nad zalewem 21.05.11, 16:19 Prawda jest taka, że liczba monitorujących te miejsca policjantów i strażników miejskich w godzinach wieczornych jest zbyt mała, aby czuć się bezpiecznie. W planach na rok 2011 było utworzenie systemu monitoringu nad Zalewem Siedleckim, jednak nie wiem czy kłopoty w budżecie miejskim nie przesunęły tej inwestycji na rok następny. Z doświadczenia też wiem, że w godzinach wieczornych zdarza się, że w pobliżu wspomnianego miejsca można spotkać nieoznakowanych policjantów, głównie w samochodzie. To jednak nie poprawi bezpieczeństwa. Dlatego też należy zdecydowanie zwiększyć patrole prewencyjne (piesze) w godzinach 20:00-24:00 na najbardziej zaludnionych terenach zalewu oraz zwiększyć patrole samochodowe na ulicy Plażowej i Okrężnej. Odpowiedz Link Zgłoś
aka-shakal Re: Psychopaci nad zalewem 21.05.11, 20:37 Kolego myślę, że przesadzasz i to bardzo. Często bywam nad zalewem i jakoś jeszcze nie zdarzyło mi się widzieć jakąś bójkę czy awanturę. Raczej jest spokojnie, nawet po newsach w tygodniku siedleckim już prędzej się dowiesz o jakiejś bójce na sienkiewicza pod Bohemą niż nad Zalewem. Jeżeli naliczyłeś ze 100 osób to ludzie czują się tam bezpieczni. Im mniej ludzi tym jest niebezpieczniej, wiadomo z jakich względów. Odpowiedz Link Zgłoś
error_400 Re: Psychopaci nad zalewem 21.05.11, 23:38 Po alkoholu niewiele trzeba. Więcej ludzi to fakt, niby bezpieczniej. Więcej ludzi to jednak ryzyko, że więcej psycholi. Już taka liczba ludzi o później porze powinna uprawniać do tego aby były tam piesze patrole. Poza tym chciałbym przypomnieć, że picie alkoholu na ławeczce jest zabronione. Odpowiedz Link Zgłoś
aka-shakal Re: Psychopaci nad zalewem 22.05.11, 11:49 Mam nadzieję, że prowokujesz. Co jest złego w kulturalnym piciu alkoholu ? Dla mnie te martwe przepisy są śmieszne. Często tam bywam z jakimś kumplem i siedząc na ławeczce sobie pijemy piwo. I co w tym złego ? Co komu to przeszkadza ? Picie piwa w dobrym klimacie, z dobrymi widokami. To jest przepisowy cyrk. A jak stanie namiot Tyskiego, ogrodzą barierkami ławeczki swoje to już można pić, chociaż też są na widoku. A za barierką 1 metr dalej już nie. To jest chore, a nawet głupie. Ale prawo już takie jest było i będzie. Z tymi psycholami to nie przesadzajmy. W ogóle temat bez sensu. Odpowiedz Link Zgłoś
error_400 Re: Psychopaci nad zalewem 22.05.11, 12:03 > Co jest złego w kulturalnym piciu alkoholu ? 1.Pisałem, że jest to zabronione, a nie złe. 2.Nic nie pisałem o kulturalnym piciu, tylko o piciu, skąd sobie wziąłeś "kulturalne" nie wiem. Generalnie przepis o zakazie spożywania alkoholu nie jest taki głupi i jest nałożony dlatego, że ludzie nie potrafili się zachowywać. Nie ma nic złego w tym, że ktoś wypije piwko, czy dwa na ławeczce, pogada i odpocznie. Złe jest to, że np. zamiast piwa pije wódkę, jest pijany, zachowuje się głośno, odstrasza innych ludzi swoim pijackim zachowaniem, a wielu ludziom włącza się agresor. Wiele osób mając już trochę alkoholu we krwi zwyczajnie szuka zaczepki. Odpowiedz Link Zgłoś
kerac32 Re: Psychopaci nad zalewem 22.05.11, 12:51 > Co jest złego w kulturalnym piciu alkoholu W kulturalnym nic. problem w tym, że spora część tam popijających nie czyni tego w ten sposób. Niektórzy nie siedzą na ławkach tylko stoją grupkami na ścieżkach, rowerowej i spacerowej. Przechodząc czy przejeżdżając obok takiego towarzystwa trzeba uważać na własne spojrzenie, oraz aby niechcący nie zirytować popijających próbą wymuszenia własnych praw użytkownika ruchu. Można wtedy usłyszeć: "Co się, k..a, gapisz", lub "Uważaj, k..a, jak jeździsz". Z uwagi na na to, że się jest zwykle w mniejszości liczebnej w stosunku popijających, lepiej nie dyskutować za wiele, bo może skończyć się wyklepaniem facjaty. Ci "gieroje", jak są sami bez koleżków, to zwykle nie są już tacy odważni i stwarzają żadnych problemów. Odpowiedz Link Zgłoś