Ile można lać wodę....

14.06.11, 10:32
Uff.
Patrząc na to co się działo przez prawie tydzień można powiedzieć, że niektórzy potrafią lać wodę w nieskończoność. Miejmy nadzieję, że organizatorzy na własny koszt doprowadzą skwer T.Kościuszki do pierwotnego stanu. Niskie krzaczki połamane, trawa zdeptana, ciężkie samochody i sprzęt na kostce (raczej nie przystosowanej do takiego obciążenia), aż żal ściska.

Czy prawdą jest, że lasery wykorzystane do niektórych pokazów nie posiadały atestów? I że, skierowane zbyt nisko narażały oczy widzów? Dopytuję jedynie.
    • niunianiu Re: Ile można lać wodę.... 14.06.11, 11:57
      miejsce na organizację pokazu było źle wybrane, stojący zasłaniali siedzącym, ochrona arogancka i zachowująca sie jak nie w pracy, zero reakcji na prośby p.Orzełowkiego o zrobienie porządku,
      a jeśli chodzi o "niskie krzaczki" to będzie jak chcesz organizatozy zapłacą za doprowadzenie skweru do poprzedniego stanu, organizatorzy = miasto = kasa miejska = wszyscy płacą, my płacimy, ta kasa mogłaby iść np. na ten zachwaszczony zaniebdany zabytek zwany parkiem
      zaraz zaczną sie głosy, że chcemy imprez, a jak mamy to narzekamy, ale fakt jest taki, że miejsce zostało źle wybrane i te 990 krzeseł p. Orzełowskiego to nie jest och i ach przy takiej publicznośći jaka była pierwszego dnia pokazu, nie lepiej byłoby to zrobić na stadionie? a fakt już nie jest miejski,ale to inna para kaloszy, czy w naszym mieście na ma juz miejsca na masowe imprezy wszystko musi się ściskac w centrum? poza tym znowu wychodzi mantalność Polaków, jedni zrobią coś dobrego (chociaż do końca nie podoba mi się skwer Kościuszki bo jest jak patelnia póki co, zero cienia ogolony totalnie) i ładnie wyglądającego to przyjdzie drugi i to zdewastuje, a co gorsza jedni i drudzy to to samo = UM,
      jedno co mogę powiedzieć a co powinnam napisać raczej w wątku o mieszkańcach miasta to to, że nie zwraca się uwagi na innych, jest zasada ja tylko ja reszte mam gdzieś, kultura osób będących na pokazie równa się zeru, kultura ochrony - jeszcze gorsza, bo powiedzienie do młodego chłopaka na prośbę o interwencję (po wczesniejszym apelu p.Orzełowskiego o zaprowadzenie porządku) w stylu "szefa to ja mam jednego" jest poniżej poziomu, bo skoro ckis czy miasto wynajęło ochronę to prośba p.Orzełowskiego powinna być jak polecenie szefa,
      • efaster Re: Ile można lać wodę.... 14.06.11, 13:08
        Jeżeli na stadionie, to tylko na podeście, by trawy nie uszkodzić, jak np. na koncercie Stinga w Poznaniu na otwarcie stadionu.

        Murawa piłkarska jest "cholernie" droga i trzeba o nią dbać. To nie radosne czasy PRL-u czy wczesnych lat 90-tych, że na stadionach robiło się odpusty i dożynki, a o murawę nikt nie dbał.

        Co do skweru Kościuszki, mam nadzieje, że zostanie przywrócony do pierwotnego stanu, zniszczone bukszpany wymienione, trawa rekultywowana. A kostka czy inne słupki gazony naprawiona.

        To powinien być standard w 80 tys. mieście. Po imprezach do rana skwer i otocznie powinno być uprzątnięte i naprawione, by rano nie było śladu, że była jakaś impreza.
        • felnet Re: Ile można lać wodę.... 14.06.11, 14:38
          Jak miasto może pozwolić na wydawanie pieniędzy na prawi godzinną audycję TV, gdzie lansuje, reklamuje się jeden człowiek i mówi na okrągło o wodzie ?
        • niunianiu Re: Ile można lać wodę.... 14.06.11, 15:05
          mówiąc stadion miałam na myśli ten przy ul. wojskowej, ale on już nie miejski, a co do skweru to mam do Ciebie pytanie, skoro jesteś na imprezami na skwerze to czy nie masz nic przeciwko ciągłej wymianie sadzonek bukszanu i ciągłej naprawy kostki? nie lepiej takie imprezy organizować chociażby na pl. sikorskiego, który jest już i tak w kiepskim stanie, że nie ulegnie takiej dewastacji jak skwer? i jeszcze kto miałby płacić za przywrócenie porządku na skwerze? czy miasto czy może organizator imprezy? ale przecież w wielu przypadkach miasto = organizator, nie szkoda kasy, publicznej kasy?
          pomysł tej imprezy był świetny, ale już organizacja to masakra
          • felnet Re: Ile można lać wodę.... 14.06.11, 15:13
            My wiemy, że powinno być na Pl. Sikorskiego ale "Genialny" ma swoje znajomości i wiele mu ujdzie nawet gdy to zniszczy to co inni robili wcześniej.
            • brat_szczepana Re: Ile można lać wodę.... 14.06.11, 16:26
              Brak w mieście w centrum czegoś w rodzaju rynku, gdzie mogłyby się odbywać podobne imprezy bez większego uszczerbku dla substancji miasta.

              Jeżeli go nie ma, to na błoniach jest miejsca bez liku. Tam należy organizować takie pokazy.
          • yks2000 Re: Ile można lać wodę.... 14.06.11, 21:35
            No właśnie.
            Nie sądzę żeby organizator zaprzątał sobie głowę tak drobnymi sprawami jak poprawa krzewostanu, trawy i tego wszystkiego o czym pisaliśmy. Do tego jeszcze plamy oleju na chodnikach, osmolone ogniem drzewa. Odpowiednio powiadomione służby zrobią jeszcze raz porządek.
    • error_400 Re: Ile można lać wodę.... 14.06.11, 20:16
      A gdzie to robić? Stadion ma już Strus, Plac Sikorskiego to parking. Na ile wcześniej trzeba zamknąć parking, żeby nie stały tam samochody? A co z samochodem, który zostawię tam na 2 tygodnie? Odholują mi go na mój koszt? No przecież zaparkowany był prawidłowo... .

      Błonia za daleko.
      • niunianiu Re: Ile można lać wodę.... 15.06.11, 12:47
        a jak zrobią na pl. sikorskiego UM to już całkiem klapa i nawet pseudoparkingu nie będzie ;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja