Najgorsze w Lidlu

28.06.11, 08:44
Proponuję założyć wątek ostrzegający przed złą jakością towarów.Jestem załamana w sobotę zrobiłam zakupy w lidlu i przy próbie spożycia niektórych art.doznałam szoku.Galaretka truskawkowa po zalaniu wodą w całej kuchni rozległ się paskudny smród chemii,nie do wytrzymania,a co dopiero mówić o spożyciu tego.Mleko PILOS w niby UHT ,a kwaśne już po otwarciu.Serek topiony MIX coś tam ma konsystencję i smak kiepskiego masła,a nie sera.Załamka po prostu.CO SIĘ STAŁO Z JAKOŚCIĄ PRZECIEŻ CHYBA NA POCZĄTKU TAK NIE BYŁO?
    • dymek1979 Re: Najgorsze w Lidlu 28.06.11, 09:45
      nie wiem o co chodzi. Ja robię zakupy minimum 2 razy w miesiącu w Lidlu i nigdy nie trafiło mi się nic starego lub zepsutego.
      Jeżeli robisz im antyreklamę to jest bardzo nie smaczna i obawiam się że pożądanych efektów nie przyniesie.
      • fajnababka2 Re: Najgorsze w Lidlu 28.06.11, 16:49
        Tu nie chodzi o zepsute czy stare ale o jakość ,która sę zmieniła na przestrzeni tak krótkiego czasu.Przecież mają dobre produkty ,zdobyli klientów więc chyba można wymagać jakości od dostawców ,co jeśli inne produkty też będą przykrą niespodzianką dla stałych klientów?I tu nie chodzi akurat o ten sklep ,wszystkie sieci powinne dbać o jakosć towaru i zgodność cen na półce i przy kasie.
    • marianna1970 Re: Najgorsze w Lidlu 28.06.11, 12:17
      Myślę że to nie jest antyreklama, ostatnio kupiłam splesniała kaszę gryczną, następnym razem kupiona kasza była spalona że po ugotowaniu smród był w całym domu
      • cyanidesun Re: Najgorsze w Lidlu 28.06.11, 15:21
        Ludzie, nawet w Lidlu czy Biedronce zakupy trzeba robic z glowa - nie nalezy ladowac do koszyka wszystkiego co najtansze, ale przeczytac etykiete, sprawdzic sklad. Prawda jest taka, ze te najtansze produkty to sa wiory, nic nie warte wypelniacze, ktore jesli nie teraz to zaszkodza wam za jakis czas. A nawet jesli nie zaszkodza to nie posiadaja zadnych wartosci odzywczych wiec po co je w siebie ladowac. Osobiscie czesto robie zakupy w Lidlu i Biedronce, staram sie wybierac produkty w srednim przedziale cenowym i reprezentujace jakas jakosc. Wraz jest to oszczednosc w stosunku do zwyklych sklepow, a jeszcze nie zdarzylo mi sie trafic na jakis wadliwy towar.
        • marianna1970 Re: Najgorsze w Lidlu 28.06.11, 15:23
          Do Biedronki nic nie mam, ale w Lidlu dwa razy się naciełam i to na ten sam produkt, w żadnym innym sklepie mi sie to nie zdarzyło
          • fajnababka2 Re: Najgorsze w Lidlu 28.06.11, 16:29
            Ale przecież mleka innego jak pilos tam nie ma ,więc to nie jest kwestia wyboru najtańszego kosztuje prawie 2 zł więc nie jest śmiesznie tanie,galaretka w proszku to samo ,przecież nie jest jakaś śmiesznie tania ,przecież innej tam nie ma.Myślę ,że coś w tym jest na początku świeże i dobrej jakości a teraz już byle co.Na przykład w musli w tych partiach ,które były po otwarciu widać było i owoce suszone i orzechy,a teraz same trociny a opakowanie i cena ta sama/CRANCHY W ZIELONYM PUDEŁKU/.Pomijam już kwestię ceny inna na paragonie inna na półce ,szczególnie promocje.Sama robiłam tam zakupy 1-2 razy w tygodniu ale teraz już mnie to wkurza,bo rzeczy ,które kupowałam od początku to są zupełnie inne rzeczy.A właśnie przypomniało mi się -makrela wędzona ostatnio z bardzo krótkim terminem ważności i strasznie taka jakas miałka,jakby stara.
            • ygd Re: Najgorsze w Lidlu 28.06.11, 23:11
              Wszystko to kwestia podejścia, niedawno czytałem przypadek, ze ktoś kupił zepsute mleko w biedronce, to po jakimś czasie dostał w ramach przeprosin całą zgrzewkę świeżego.
              • n_l Re: Najgorsze w Lidlu 30.06.11, 09:04
                P:czy to prawda że ktoś kupił zepsute mleko w biedronce,
                   to po jakimś czasie dostał w ramach przeprosin całą zgrzewkę świeżego.
                O: tak to prawda ale nie w Biedronce tylko w <wstaw cokolwiek>
                    nie kupił tylko wygrał w promocji, nie dostał tylko musiał zapłacić
                    za zgrzewkę świeżego
    • hella77 Re: Najgorsze w Lidlu 28.06.11, 21:00
      byłam wczoraj i na półkach zalegały wędliny, których termin ważności skończył się 3 dni wcześniej - w innych Lidlach jest to nie do pomyślenia, więc podejrzewam, że akurat w tym przypadku to wina personelu. Szkoda, bo Lidl ogólnie to dobra jakość.
      • e_podmiejska Re: Najgorsze w Lidlu 28.06.11, 21:46
        Z kolei ja dzisiaj w Lidlu kupowałam paczkowaną wędlinę Pikok z terminem do 3.07.2011 r. z 30% bonifikatą. Zakupy robię tam średnio 2-razy w tygodniu i od początku powstania naszego Lidla nie naciełam się!!!!!. Jak każdy sieciowy sklep ma swoje dobre i złe towary, ja staram się wybierać te dobre i jak do tej pory nie zawiodłam się na jakości swoich zakupów. Może to kwiestia gustu smakowego!!!!! Nie miałam też problemu z rozbieżnościami pomiędzy ceną "półkową a kasową". Może to kwestia szczęcia!!!!
        • brat_szczepana Nienajgorsze w Lidlu 28.06.11, 22:53
          Zastanawiam się, dlaczego nie ma stoiska z winami. W innych sklepach tej sieci okazyjnie można kupić całkiem niezłe wina z niezłych winnic.
          • efaster Re: Nienajgorsze w Lidlu 28.06.11, 23:37
            ygd napisał:
            > Wszystko to kwestia podejścia, niedawno czytałem przypadek, ze ktoś kupił zepsu
            > te mleko w biedronce, to po jakimś czasie dostał w ramach przeprosin całą zgrze
            > wkę świeżego.

            w Kaufie jak stoisz ponad 10 min. w kolejce, a wszystkie kasy są otwarte, to dostajesz czekoladę (przepraszam wyrób czekoladopodobny) w BOK-u.


            brat_szczepana napisał:

            > Zastanawiam się, dlaczego nie ma stoiska z winami. W innych sklepach tej sieci
            > okazyjnie można kupić całkiem niezłe wina z niezłych winnic.

            Tez mnie to dziwi, była sesja zwiększyli ilość licencji już w kwietniu, a tu ni widu ni słychu wódki czy wina tylko same browary :((
        • fajnababka2 Re: Najgorsze w Lidlu 29.06.11, 17:41
          Ale ja to mleko kupowałam tam od poczatku ,to trefne datę miało dobra bo do 07.07,płatki tez te same od poczatku ,ale jakosc zupełnie była zupełnie inna.Przed galaretkami w proszku przestrzegam ,koleżanka kupiła inny smak i było to samo-smród nie do wytrzymania
      • ygd Re: Najgorsze w Lidlu 28.06.11, 23:14
        Zobaczyłaś przeterminowane produkty i nie zareagowałaś? Chciałaś, by inni klienci to kupili?! Przecież pracownicy mają obowiązek to zdjąć z lady i podziękować jeszcze, gdyby kontrola przyszła, to mają mandacik na kilka stówek, jak nie posłuchają, to nic, tylko zadzwonić po kontrolę.
        • i_love_trampek Re: Najgorsze w Lidlu 03.07.11, 05:02
          ygd napisał:

          > Zobaczyłaś przeterminowane produkty i nie zareagowałaś? Chciałaś, by inni klien
          > ci to kupili?! Przecież pracownicy mają obowiązek to zdjąć z lady i podziękować
          > jeszcze, gdyby kontrola przyszła, to mają mandacik na kilka stówek, jak nie po
          > słuchają, to nic, tylko zadzwonić po kontrolę.
          >

          pracownicy maja w nosie to, ze na pulkach leza przeterminowane badz zepsute produkty.
          napalilam sie raz na lidlowska lazanie. wzielam do reki te mala i moim oczom ukazala sie zielona plesn mimo, ze data przydatnosci miala jeszcze 2 tygodnie. wzielam kolejne opakowanie i to samo, zielona rozrosnieta plesn na placie makaronowym. opakowania byly szczelne. wzielam trzecia i to samo! zanioslam do pracownika mowiac zeby cos z tym zrobil bo to jest poplesniale, ktos nie zauwazy albo pomysli, ze tak ma byc, kupi, zje i bedzie tylko problem, reakcja byla: oooo bozeeeee!!! na moich oczach zdjal wszystkie male lazanie z lodowy.
          2 tygodnie pozniej bedac w lidlu z ciekawosci zlukalam jak sie maja lazanie i co? znowu plesn na malych! znowu zanioslam pracownikowi-dziewczynie na co ona: i wszystkie sa takie???? :D nie wiem czy je zdjela bo cos burknela, ze zaraz sie tym zajmie a ja sobie poszlam.
          jako, ze mam do lidla blisko i nalogowo kupuje tam rukole wiec czesto w nim bywam a od akcji ze splesniala lazania z ciekawosci je sprawdzam :D i co? 2 kolejne "kontrole" i male splesniale, porosniete piekna zielona plesnia lazanie legalnie sobie tam leza. i co z tego, ze 2 razy zglaszalam. ich to nie obchodzi, najwazniejsze zeby produkt zszedl z pulki i nie przyniosl zadnych strat. z checia bym to gdzies zglosila bo to przegiecie, skoro data waznosci nic nie znaczy to czym ma sie sugerowac konsument? szkoda jednak byloby gdyby zamkneli ten sklep bo niektore rzeczy maja naprawde fajne jak np rukola ktora ciezko dostac a jesli juz gdzies sie dorwie to za 6 pln - w lidlu 2,99. fajne sa tez sery plesniowe za ok 3 zl, serki homogenizowane i jogurty straciatella, zele pod prysznic finale - fioletowy i zolty za ok 1,90 (widze, ze niektorzy patrza na nie z pogarda, ze niby to jeden wielki szajs bo w koncu za niecale 2 zl ale proponuje zapoznac sie ze skladem chemicznym takiego finale i np palmolive :D), serki wiejskie, sliwki suszone, bita smietana w sprayu, oliwki zielone w litrowym sloiku - cos ok 9 zl, litrowa oliwa z oliwek ok 10 zl, maslane ciacha 4,99 i nieziemsko pyszne czekoladowe ptasie mleczka ktore wg uznania mojego podniebienia wala na leb i szyje te wedlowskie 6,99 ale nie wiem czy promocyjna czy regularna, dlugie sezamki mniaaaaam :D - to powinno byc w watku Najlepsze w Lidlu ale takiego nie ma :P

          wiem jedno, ze nie kupie tam zadnego gotowego produktu typu pizza, lazania itp itd

          probowal ktos lososia norweskiego z lidla?
    • error_400 Re: Najgorsze w Lidlu 30.06.11, 00:26
      W ogóle to się Wam dziwię, że kupujecie w Lidlu. Przecież tam sprzedają syf. Sklep, który nie daje praktycznie wyboru. Jak mleko, to mleko, jak ser to ser i koniec.
      Dodatkowo produkty niskogatunkowe. Co z tego, że płyn do naczyń kosztuje trochę mniej, niż w Topazie, skoro starcza go też na krócej. I tak samo jest ze wszystkim.

      Jeżeli ktoś chce robić zakupy taniej i dobrze jakościowo, to niech nie biega po Lidlu, tylko uważnie ogląda półki w Carlosie, czy Topazie. Owszem produkty markowe mają swoją zawyżoną cenę, ale sklepy te proponują taki sam towar, ale innej marki, ale jest to jakaś MARKA, a nie lidlowski pseudowyrób.
      Przykład z cyklu - małe, a cieszy: olej. Kupiłem w Lidlu olej, nie miał on dozownika, oprócz tego, że po kilku użyciach był zachlapany olejem, to litrowa butelka poszła mi szybciej niż zwykle, bo zwyczajnie za dużo lałem.
      Tymczasem olej Kujawski z dozownikiem paradoksalnie starcza mi na dłużej.

      Pamiętajcie, że sklepy większość towarów, które chcą sprzedać umieszczają na półce na wysokości 140-160 cm. Jeżeli komuś zechce się schylić do samej ziemi, to odkryje, że można zrobić tanie zakupy w Topazie.

      Fakt, nie neguję, w Lidlu można kupić tanie lody litrowe, tak samo jak w Biedronce, a dla mojego podniebienia smakują nawet lepiej, niż markowe.
      • free-aldonka Re: Najgorsze w Lidlu 30.06.11, 08:57
        Akurat płyn do zmywania naczyń jak i inne wyroby w5 są według mnie bardzo dobre i tanie a już o tabletkach do zmywarki nie wspomnę bo te akurat za 7 pln biją na głowę markowe za 30 pln.
    • krzycho1252 Re: Najgorsze to, że jest? 30.06.11, 08:55
      Do miłośników tego typu sklepów nie należę ale byłem w Lidlu trzy razy od otwarcia i nie narzekam. Bardzo podoba mi się luz między rzędami stojaków, bardzo mi się to podoba.
    • efaster Re: hipermakety się "opatrzyły" 10.07.11, 20:04
      wyborcza.biz/biznes/1,101716,9886147,Prezes_Tesco__Wyburzyc_hipermarkety__Bo_ludziom_sie.html

      teraz czas na mniejsze sklepy blisko domu
      • krzycho1252 Re: hipermakety się "opatrzyły" 11.07.11, 08:30
        Jak to przeżyjesz ?
        Podejrzewam, że "GW" łże bo tyle jeszcze można nastawiać.
        • efaster Re: hipermakety się "opatrzyły" 11.07.11, 14:42
          krzycho1252 napisał:
          > Jak to przeżyjesz ?

          Ja to jako ciekawostkowe napisałem, żeby inni mogli poczytać. Nie wnikam która sieć jest tańsza. kupuje w obydwu wymienionych, ale tez w polskich np. Topaz czy hala targowa.

          i żeby nie było, uważam, że to co powstaje + planowana rozbudowa GS. To już wystarczy, jakby nie patrzył to tych sklepów raptem sporo się zrobiło, wiec już może wystarczy.

          > Podejrzewam, że "GW" łże bo tyle jeszcze można nastawiać.

          a to już, zostawiam czytającym do oceny, co do obiektywności wogle polskich mediów mam zastrzeżenia. jedni przeginają w jedną a drudzy w przeciwną. I nikt nie jest obiektywny czy to GW, TVN, TVP, Polsat czy radio Maryja i tv Trwam.

          każdy pokazuje co mu 'wygodne" i chwali tego co go popiera bezpośrednio albo pośrednio.
        • ibzor Re: hipermakety się "opatrzyły" 11.07.11, 15:56
          Hmm czy moge wiedziec co rozumiesz poprzez "GW" łże ??

          Chodzi o to że wywiadu żadnego nie było i ktoś sobie te opinie wyssał z palca?
          Czy może chodzi o to że wywiad był ale prezes powiedział całkowicie co innego a GW przekręciła jego słowa...
          Wybacz - niestety jako człowiek o małym rozumku nie moge zrozumieć jak gazeta może łżeć publikując wywiad.

          Co do sklepów - to wszystko zostało wyjaśnione w podlinkowanym wywiadzie - ludzie kupują tam gdzie chcą - jeśli tendencja się odwraca i zaczynają kupować w mniejszych sklepach to jedyne co mogą zrobić wielkie sieci to się dostosować. Nikt nie zmusza ludzi do zakupów w LIDLu , Biedronce, Tesco, czy Topazie.
          • 820weronika Serek wiejski Pilos 20.07.11, 10:42
            Ostatnio kupiłam serek wiejski Pilos w dużym wiaderku - jest naprawdę wiejski, dla mnie zalatuje zapachem krów. Ale może są amatorzy takich - ja już na pewno takiego nie kupię.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja