Zakaz nęcenia na zalewie

10.07.11, 21:53
W czasie dzisiejszego spaceru nad zalewem zaciekawiły mnie ustawione tam tablice z nowym regulaminem wędkowania. W trakcie jego czytania zaintrygował mnie jeden jego punkt, mianowicie: "zakaz nęcenia ryb". Nie jestem jakimś znawcą wędkarstwa, ale wydaje się mi, że jest to gwóźdź do trumny siedleckiego wękarstwa. Amatorom tej formy rekreacji pozostają tylko dwie metody wędkowania, a mianowicie spinning i łowienie na martwą lub żywą rybkę lub pożegnać się ze swoim ulubionym sposobem spędzania wolnego czasu. Metody gruntowe i spławikowe w tej sytuacji stają się bezsensowne. Widywałem nad zalewem "moczykijów", którzy, nawet pomimo nęcenia, mieli przez cały dzień siedzenia nad wodą, ledwie sporadyczne brania. Teraz, po wprowadzeniu zakazu nęcenia, to tych brań już się chyba w ogóle nie doczekają. Pod nowym rozporządzeniem podpisał się Urząd Miasta Siedlce i Zarząd Okręgu PZW w Siedlcach.
    • aro333 Re: Zakaz nęcenia na zalewie 10.07.11, 22:11
      Kerac jest cos jeszcze ciekawego- doprecyzowane miejsce gdzie można wędkować. Generalnie cała burta wschodnia czyli ta od miasta jest zabroniona na wędkowanie. To logiczne , plażowicze itp. Ale czy az tak to restrykcyjnie powinno być. Przecież latem jak siadałem na plyciznie od strony wpływu to i tak tylko wcześnie rano a potem zrywka do domu bo ludziska się kąpią.Sa wyjatki czasookresy gdzie dopuszczone jest wedkowanie od wplywu do stanicy.Nie wiem tylko dlaczego poprzeczna burta ta od Hetmana jest zabroniona.
      Byłem też dzisiaj, usiłowałem pospiningowac jednak tylko pol godzinki i dzeszcz nadszedl. Deszcz mala bieda ale ta burza, ciut pękałem przy węglowym wędzisku, zebrałem się do domu.
      Tablice jak najbardziej popieram, powinny być bo określają warunki wedkowania. A czy zabiją wędkowanie, czas pokarze, napewno wzbudzą spory protest wśród starszej części wędkarzy. Ale to już jest po ptakach. Ciekawi mnie tylko co na to lokalne lobby zanetowe. Ba nawet nie takie ono lokalne bo znane na cały kraj.
      Dla części społeczeństwa jest to dobre posuniecie bo oskarżali i tak wędkarzy o "gnicie" wody wlasnie za te zanety. Wcale bym nie byl taki pewny że to od tego. Jakoś bez wiekszego echa przeszlo ostatnie podtrucie Muchawki, niby była kontrola ale jaki jej wynik? Tego już nawet sam tygodnik siedlecki nie zamieścił. Jeżeli zakaz jest, słuszny czy nie należy go przestrzegać. Oj posypia się mandaty od PSR-u bo kontrole chyba są dość częste ostatnio.
      • kerac32 Re: Zakaz nęcenia na zalewie 10.07.11, 23:38
        Masz rację. Też nie rozumiem tych restrykcyjnych ograniczeń. Rozumiem, że zalew jest dla wszystkich: plażowiczów, kąpiących się, wędkarzy, amatorów rowerów wodnych czy kajaków. Bardzo dobrze, że wyznaczono ograniczone strefy dla wędkarzy, chociaż wydaje mi się że zrobiono to trochę metodą "przykręcania śruby". Plażowicze pojawiają się nad zalewem nie wcześniej jak w czerwcu i "znikają" z zasady z końcem wakacji. Na ten właśnie tylko okres ( czerwiec - sierpień) należało wprowadzić ten zakaz wędkowania z brzegu wschodniego. Można też było go udostępnić do łowienia w nocy. Ale widać komuś nie chciało się trochę pomyśleć. Na grobli przy "Hetmanie" wolno łowić od stycznia do marca i od września do grudnia. To samo dotyczy odcinka brzegu od donośnika do stanicy. Pozostała część "plaży" jest całkowicie zamknięta dla wędkowania. Mam nadzieję, że dobrze zapamiętałem i nic tu nie pokręciłem :)
        Najbardziej w tym będą poszkodowani ci, wspomniani przez Ciebie, najstarsi amatorzy takiego rodzaju rozrywki, oraz ci najbiedniejsi emeryci i renciści nieposiadający samochodów. Oni raczej na pewno nie będą mieli możliwości zmiany łowiska. Jak się zorientowałem, to na ryby przyjeżdżają przeważnie na rowerach. Też nie wierzę, żeby przyczyną zmętnienia wody w zalewie był nadmiar wrzucanej do niej zanęty. Jak przejeżdżam obok tych dziadków to widzę, że w wiaderkach mają jej naprawdę po parę garści. Jedyni co walą jej bez umiaru to zawodnicy na różnych zawodach o mistrzostwo Okręgu PZW. Ale oczywiście "część społeczeństwa", przeważnie publika sprzed komputerów, widująca zalew tylko w czasie niedzielnego spaceru, będzie wiedziała lepiej kto jest winien, że woda jest brudna. Dla nich nie będzie miało znaczenia, że zalew jest od lat akwenem zamkniętym, bez żadnego przepływu, niewykoszana od lat trzcina gnije w miejscach gdzie wyrosła, że przez większość sezonu jest "zasilany" moczem przez stada piwoszy z pobliskich ławek, a latem przez tabuny kąpiących się, którym nie chce się pójść do ubikacji :/ Dla nich winni będą zawsze moczykije.
        • krzycho1252 Re: Kto zatruł Muchawkę? 11.07.11, 08:36
          Skąd będą wiedzieć, że to ty wsypałeś zanętę. Przepis absurdalny trochę. Odwołują się do samodyscypliny. Ważniejsze byłoby to o czym napisał aro - kto zatruł Muchawkę. Cisza w mediach bo nie będzie reklamy kiełbasy mościbrodzkiej.
          • kerac32 Re: Kto zatruł Muchawkę? 11.07.11, 09:02
            Też mi się wydaje, że to takie odwracanie uwagi od właściwego sprawcy problemów z wodą w rzece i zalewie. Najlepiej zwalić winę na dziadków niepotrafiących się bronić ani nie mających nawet takiej możliwości. Przecież tym ludziom, u schyłku życia, odbiera się jedną z ostatnich mozliwości relaksu, jakie im jeszcze pozostały. Najbardzie przewrotne w tym jest to, że do tego idiotycznego zarządzenia przyłożyła rękę organizacja, która powinna bronić praw wędkarzy, a nie ich sekować - Zarząd Okręgu PZW w Siedlcach.
            • sliver_1 Re: Kto zatruł Muchawkę? 11.07.11, 22:11
              Zamiast zwalać winę na wędkarzy przyjrzeliby się lepiej zakładowi w Mościbrodach. Tak się dziwnie składa, że dopóki go nie było, to woda w zalewie nie kwitła i nie mętniała, w Muchawce zawsze można było coś złowić. Teraz to nie tylko martwy, bezrybny ciek. Po tym zarzadzeniu, dla mnie zagorzałego grunciarza, łowienie ryb się skończyło. Nad zalew mogłem wyskoczyć po pracy w każdej chwili. Nie mam czasu ani ochoty jeździć 50 km nad Bug, 130 km nad Narew czy Wisę. Po prostu nie stać mnie na takie wycieczki. Pozostaje tylko sprzedać wędki. Tylko kto teraz je zechce? Może ten bezmózg co wymyślił ten zakaz odkupi mój sprzęt. Dla informacji: wart jest 4000 zł.
              • duffy_duck Re: Kto zatruł Muchawkę? 11.07.11, 23:05
                Mhmm a co 99,9% mieszkańców tego miasta obchodzi gdzie promil moczy kija? Sprzedawaj, ja się cieszę że nie spotkam Ciebie nad zalewem, jeszcze jakby miasto znalazło kasę na spuszczenie wody i oczyszczenie tego bagna..
                • sliver_1 Re: Kto zatruł Muchawkę? 12.07.11, 01:17
                  Ja też cieszę się, że się nie spotkamy. Przy takim stosunku do innych jakie tu zaprezentowałeś... Pewnie jesteś jednym z tych kolesi okupujących stadami okoliczne ławki, z gębą przyssaną do butelki z piwem. Jak Cię po nim potrzeba przyciśnie to pewnie opróżniasz pęcherz do zalewu :/ Policja powinny popędzić wam kota od czasu do czasu, od razu byłoby nad zalewem spokojniej, bezpieczniej i przyjemniej.
                  • duffy_duck Re: Kto zatruł Muchawkę? 23.07.11, 00:02
                    > Ja też cieszę się, że się nie spotkamy. Przy takim stosunku do innych jakie tu
                    > zaprezentowałeś... Pewnie jesteś jednym z tych kolesi okupujących stadami okoli
                    > czne ławki, z gębą przyssaną do butelki z piwem. Jak Cię po nim potrzeba przyci
                    > śnie to pewnie opróżniasz pęcherz do zalewu :/

                    Brawo za siedlecką elokwencję, zaiste reprezentujesz kwiat populacji tego miasta z którym niestety codziennie mam do czynienia! Istny Polsilver z ciebie! Zgniotłeś mnie swą żelazną logiką. Nęć waść a nawet sam jedz zanętę!
                    • sliver_1 Re: Kto zatruł Muchawkę? 23.07.11, 08:18
                      Zgni
                      > otłeś mnie swą żelazną logiką.

                      Sam się dopraszałeś. Nie trzeba było prowokować ;P
    • krzycho1252 Re: Pod publikę? Przeciw owadom. 13.07.11, 09:18
      www.tygodnik.siedlecki.pl/t13710-bdzie.odkomarzanie.i.odkleszczanie.htm
      Wspieranie firmy prywatnej bo ogłoszenia o zapytaniu o cenę nie widziałem?
      Miasto rozpoczyna wojnę. W czasie korków na Sokołowskiej , Warszawskiej i na wszystkich innych wjazdowych ulicach miasta Straż Miejska będzie sprawdzać czy w autobusie, bagażu ktoś nie przemyca komara. Moskitiery rozciągną wokół i nad miastem a dalej będziemy przejrzyści. Widzisz kerac32 co to będzie? Ryby zdechną z głodu, ptaki zdechną z głodu ale będzie muślinowo i bogato. Psy będą srały gdzie srają... To nie jest pewne. Zgłoszony do Sejmu obywatelski projekt o likwidacji łańcuchów dla psów, oddalił tylko na chwilę pracę miejskich urzędników nad uchwała o ogólnomiejskim wybiegiem dla psów w okolicach Skweru Niepodległości (d. Buczka). Pomnik Piłsudskiego ma wrócić na przedwojenne miejsce, urząd miasta przeniesie się do Nowego Ratusza nr. 2( przed wojną był magistrat i nowy ratusz). Właściciel psa codziennie będzie musiał podbić kartę, że był z psiakiem w wyznaczonym miejscu. Powodzenia i zdrowia życzę urzędnikom miejskim.
      Na czas kanikuły podpowiem urzędnikom, że w ramach równouprawnienia w delegaturze wojewódzkiej można zrobić coś dla kotów. Po sąsiedzku.
    • kerac32 Re: Zakaz nęcenia na zalewie 13.07.11, 11:23
      Krzychu, ja nie jestem wędkarzem i właściwie jest mi obojętne czy na zalewie ryby wolno nęcić czy nie :) Założyłem ten wątek bo irytuje mnie głupota ludzka, w tym przypadku urzędnicza. Pod zakazem wrzucania zanęt do wody podpisał się Urząd Miasta Siedlce. Kto jest jego szefem chyba nie muszę tłumaczyć. W sprawie niedawnego zatrucia wody i przyduchy sprzed 3 lat wędkarze nie są winni, a jednak zrobiono z nich kozłów ofiarnych. Bardzo często spaceruję nad zalewem i wielu z nich znam osobiście. Z tego względu wiem, że dla wiekszości (szczególnie tych w jesieni życia) łowienie ryb stanowi jedyną rozrywkę i pasję. Nie jest ważne czy złowią coś wartego zabrania do domu i usmażenia, liczy się dreszczyk emocji w momencie brania i holu ryby, satysfakcja, że umiało się ją przechytrzyć. Teraz tym ludziom odbiera się to. Bez nęcenia łowienie jest prawie niemożliwe (Jak ktoś ma watpliwości to niech spyta co złowili wedkarze z "Mostostalu", którzy w ostatnią sobotę mieli nad zalewem zawody). Ktoś powie, że mają jeszcze do dyspozycji spinning. Prawda, ale nie każdy 60-, 70- czy 80-latek jest w stanie znieść trudy wielogodzinnego stania i wymachiwania "kijem". To przecież w większości schorowani już ludzie.
      Urzędnicy miejscy narzekają na brak funduszy na dokończenie ścieżki rowerowej nad zalewem (ten 700- metrowy odcinek to kpina), na wykoszenie trzciny, czy oczyszczenie zalewu, a okazuje się że na takie bzdury jak "odkomarzanie'' kasa się znalazła. Czyżby dlatego, że całą operację ma przeprowadzić "znajomy królika? Kto tu z kogo próbuje robić głupiego?
      • kerac32 Re: Zakaz nęcenia na zalewie 19.07.11, 14:49
        W TS też napisali o sprawie:

        www.tygodnik.siedlecki.pl/t13762-wdki.na.sztorc.htm
      • error_400 Re: Zakaz nęcenia na zalewie 23.07.11, 08:35
        Chyba bardziej chodzi o odkleszczenie. Które to zapewne wynika z faktu skarg, bo ileś tam osób (może dzieci) złapało kleszcza. Psy też się liczą, bo kleszcz na psie mieszkającym w domu z ludźmi to nie tylko problem psa.

        Aczkolwiek sądzę, że kleszcza łatwiej złapać w krzakach, którymi trzeba przejść nad Zalew np. od strony Pescantina.

        Jakoś nie chce mi się wierzyć, żeby rybacy zniknęli z krajobrazu siedleckiego zalewu. Zniknęliby chyba dopiero wtedy, gdyby na całej szerokości zrobiono plażę, co nigdy nie nastąpi. I dobrze.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja