napady na partyzantów

25.08.11, 10:31
w związku z tym
forum.gazeta.pl/forum/w,262,128151783,128151783,Skradziono_rower.html
oraz tym, że też tam dokonano napadu na moją córkę (sprawę umorzono) i na mnie rok później miasto powinno w tych okolicach zwiększyć patrole straży Miejskiej i Policji.
Tam się czują bezpiecznie, wiele dróg ucieczki (nieoświetlonych).
    • kalina_m Re: napady na partyzantów 25.08.11, 10:38
      Tytuł wątku wprowadza w błąd. Już myślałem, że są w Siedlcach partyzanci, na których jeszcze ktoś napada, a tu chodzi o ul. Partyzantów...
      • futroborsuka Re: napady na partyzantów 25.08.11, 10:48
        ale z Ciebie gapa :)
      • yfter Re: napady na partyzantów 25.08.11, 10:49
        skojarzenie I klasa, sam lubię takie wyłapywać.
        • jkfoo Re: napady na partyzantów 01.09.11, 22:13
          propo skojarzeń,myslę że,partyzańci by sobie jokoś poradzili.Dobrze że,nie napodają na gąski balbinki.
    • tricky007 Re: napady na partyzantów 25.08.11, 12:13
      Ok. A co z próbą/obietnicą założenia monitoringu w takich miejscach, tzn. aby monitoring wyszedł poza centrum miasta. Pomysł czy też obietnica, bo wiem, że jeden z vice o tym mówił, jest nadal realny, uda się wygospodarować pieniądze w budżecie 2012 na ten cel? Nie mówię, że z taką częstotliwością jak w centrum, ale przynajmniej w tych najniebezpieczniejszych miejscach?
      • erneest1 Re: napady na partyzantów 25.08.11, 22:29
        Ale dosłownie krew mi się w żyłach gotuje-1. za jedno drzewko typa do więzienia wsadzają, a bardziej związane z tematem- 2. NA sienkiewicza późnym wieczorem po 3 radiowozy prze kilkanaście minut widzę, a na DRESZERA to ku... nic nigdy nie widziałem. Kurwa, przecież dużo osób mieszka po tej stronie siedlec, a nawet bardzo bardzo dużo(Roskosz) i tędy wracają w nocy, wieczorem, więc pytam się- GDZIE JEST POLICJA?!
        • miyatoto Re: napady na partyzantów 01.09.11, 22:31
          Naprawdę nie ma się o co denerwować. Ludziska, chciałbym was uspokoić i powiedzieć że .... nic się nie zmieni. Bo i dlaczego ma się zmienić?
          Przyczyna jest prosta. Mówiąc wprost, nie ma bata na bandytów. Czym ryzykuje bandzior włamując się do cudzego samochodu czy domu? Czym ryzykuje dając komuś butelką w głowę pod dyskoteką? Czym ryzykuje robiąc zadymę na stadionie i rzucając deskami w policjanta? A jeśli chce się zrelaksować, to zgwałci jakąś ładną dziewczynę a pewnie i tak go nie znajdą.
          Co oznacza tyle razy wymieniane tutaj "czym ryzykuje"? A tym, że taką karę jaką otrzyma, nawet gdy zostanie przez przypadek złapany, to on ma gdzieś. Kilka miesięcy czy lat w cieplarnianych warunkach. Gdyby ten sam czas miał spędzić w ciemnym lochu na suchym chlebie i wodzie, nie jeden wolałby narobić w majty niż wyjść na akcję.
        • krzycho18 Re: napady na partyzantów 01.09.11, 22:36
          erneest1 napisał:


          > GDZIE JEST POLICJA?!

          Stoi pod tesco i łapie kierowców wjeżdżających z 11 listopada :)
          • lukaszk99 Re: napady na partyzantów 02.09.11, 01:15
            Weź mi k*$#! nic nie przypominaj dostałem tam 250 zł mandatu, nauczyło mnie to jednego zanim skręcę po ciągłej, to przyhamuje i sprawdzę czy nie stoją. Najbardziej mnie wkurza jednak, że sami jeżdżą jak chcą. Ostaniu np. stali za mną w korku na starowiejskiej, nagle gwałtownie ruszyli z delikatnym piskiem i po linii ciągłej zjechali na pas do skrętu w lewo, miałem ochotę wyjść i im zwrócić uwagę, ale nic dobrego by mi z tego nie wyszło. W tym tygodniu widziałem jak radiolka przejechała na późnym pomarańczowym. Ze dwa miesiące temu widziałem jak po czwartej rano na Floriańskiej szanownej policji nie chciało się stać na czerwonym, pusto było, włączyli koguta skręcili w 3-ego maja i po 300 metrach wyłączyli. Wypady na północną i stanie po godzinie czasu w polu to już standard, zarówno u nich jak i u straży miejskiej. Do warszawy jechałem rok temu w nocy za radiowozem ponad 30 km i przekraczanie prędkości po 20 km/h to był standard. Przy garnizonie też często stoją całą grupą (raz widziałem 8) i debatują, zamiast rozejść się po niebezpiecznych częściach miasta. To samo na Floriańskiej, po co ich tam tylu do kontroli jednego samochodu ?
            • error_400 Re: napady na partyzantów 02.09.11, 09:04
              A Ty byś wolał posiedzieć dupskiem w radiowozie, czy czaić się na łysych dresów w bramie?

              Jest tak z wygody i lenistwa policjantów. Dlatego zawsze powtarzam, że zostać policjantem to chyba największy wstyd. Jak już ktoś się tak łasi na pieniądze i szybką emeryturę, to lepiej wybrać wojsko.

              Dodam jeszcze, że zamiast Passata CC, można było kupić zwykłego. No... ale widocznie panowie z drogówki przejmują zwyczaje podjeżdżania pod remizę "niezłom furom".

              :)
              • n_l Re: napady na partyzantów 02.09.11, 12:55
                A na Orzeszkowej, pod zakazem, już nie parkują
                w czasie "przerwy obiadowej"? ;-)
Pełna wersja