donvito52
01.09.11, 20:16
Niechcący, przechodząc a raczej idąc na obiad do baru w UM wpadłem na demonstrację przed tymże urzędem.
Nie wiem w zasadzie w jakiej sprawie i przeciwko czemu demonstrowali i na jaki temat przemawiali ale ... jako przeciwwaga stała grupa młodzieńców spod znaku ( chyba ) Korwina Mikke i ryczała coś w rodzaju Polska Siła i takie inne ...
Odniosłem wrażenie, nieodparte, że ci młodzieńcy o dużych bicepsach, donośnych głosach i małych główkach nie wzbudzają mojej sympatii, tym samym zakładam że demonstracja odbyła się w słusznej sprawie.
Przyznam, że nie wiem czemu wpadło mi do głowy odryknąć się, precz z faszyzmem. Byłem odważny bo wokół stało mnogo policjantów i strażników z wielkim pałami ;-))
Nie wiem czemu moje dorosłe dziecko użyło siły by mnie odciągnąć o manifestowania w obronie słusznej sprawy. Jaka by ona nie była.