Sprawa dyr. Sitnika

02.09.11, 08:31
Co myślicie o całej tej sprawie?
    • brat_szczepana Re: Sprawa dyr. Sitnika 02.09.11, 10:58
      Nic. Zwykła bzdura i czepiactwo. Dzień bez kąsania, to dzień stracony.
      • 0walle Re: Sprawa dyr. Sitnika 06.09.11, 16:13
        Bzdura, czepiactwo, czyżby?
        • drizzt1223 Re: Sprawa dyr. Sitnika 06.09.11, 17:00
          A o jakiej "sprawie" w ogóle mowa??
          • efaster Re: Sprawa dyr. Sitnika 06.09.11, 17:19
            drizzt1223 napisała:
            > A o jakiej "sprawie" w ogóle mowa??

            tzw. afera "sprzątaczkowa" :))

            www.spin.siedlce.pl/2011/08/30/dyrektor-osiru-przekroczyl-uprawnienia/
            • ibzor Re: Sprawa dyr. Sitnika 06.09.11, 18:05
              O boze... I teraz koles straci prace tylko dlatego że jego podwładni umyli mu samochód...

              Ja p***le..

              Ta sytuacja jest chora, a polityczna poprawność i fałszywa etyka i hipokryzja w polityce sięgnęły zenitu.

              No i Pan dyr. Sitnik podobno sam złożył rezygnacje. Wg mnie to postepowanie całkowicie niemęskie i nieadekwatne do skali popełnionego czynu.

              Według mnie to po prostu śmieszne, absurdalne . Ale czytając komentarze pod tym artykułem jest to też dla mnie straszne - ludzie uważają ten incydent na równi z molestowaniem seksualnym i uwazają że taka osoba od razu powinna wylecieć ze stanowiska.

              Wg mnie osboście razem z Sitnikiem powinny wylecieć sprzątaczki że wykonywały czynności pozasłużbowe w godzinach pracy, dodatkowo cały personel OSiRu który się temu bezczynnie przyglądał bez poinformowania Policji i bez udzielenia pierwszej pomocy poszkodowanym sprzataczkom. A na koniec zlikwidowałbym cały OSiR - i pieniędzy w budżecie więcej, i mniej kłopotów z niesoforną kadrą kierowniczą... Bo tak naprawde, po co komu ten OSiR ?
              • ibzor Re: Sprawa dyr. Sitnika 06.09.11, 18:11
                Nio i jeszcze jedno.
                Ja bym na miejscu dyr. Sitnika przyznał się do błędu, i zaoferował posprzątanie mieszkań/samochodów (jesli maja samochody) Paniom sprzątaczkom w obecnosci tej samej osoby która robiła zdjęcie do SPINu, albo innych mediów itp itd. Potem oficjalne przeprosiny, kwiaty i czekoladki.

                To byłaby wymierna kara dla takiej osoby.

                Rezygnacja z pracy to wg mnie Pani Sitnik jawny objaw słabości, albo może jakiejś afery o której ja nie wiem .. Może już dawno miał Pan wylecieć ale brakowało argumentów wyższej władzy...

                Żeby tracić doświadczonego i niezłego zarządce z powodu takiej błachostki...
                Za Stalina było prościej - kulka w łeb i do rowu... A teraz trzeba kombinować z pseudoaferkami.
              • drizzt1223 Re: Sprawa dyr. Sitnika 06.09.11, 18:14
                Skoro już osir jest to niechby i sobie był. Jeśli chodzi o aferę.... no cóż. Pan Sitnik gdyby za każdym razem wzywał taxi i faktury wpinał w księgowość placówki to by go posądzili że ma układ z korporacją taxi i dlatego tak robi. A że chłop poprosił panie sprzątające o o posprzątanie auta używanego też do pracy to nie widzę w tym nic złego i jeśli podał się do dymisji to myślę że to błąd bo dla tego miasta zrobił bardzo dużo. Poza tym myślę że ktoś powinien najpierw z tymi kobietami pogadać aby sie dowiedzieć jak często faktycznie myły czy sprzątały mu auto a nie od razu walić z tym do gazet i internetu:/ I znów ktoś komuś za coś (byle g....) spaprał opinię i życie w jakimś sensie też...
                • brat_szczepana Re: Sprawa dyr. Sitnika 06.09.11, 21:03
                  podtrzymuję -
                  "Zwykła bzdura i czepiactwo. Dzień bez kąsania, to dzień stracony"

                  Byłbym zdziwiony, gdyby prezydent przyjął dymisję p.Sitnika.
                  • 0walle Re: Sprawa dyr. Sitnika 06.09.11, 21:20
                    A dla mnie to najzwyczajniejsze w świecie czynienie niewolnika z pracownika.
                    To pozbywanie człowieka godności.
                    "Bzdurą" i "czepiactwem" to to może być dla prywaciarza, któremu pracownik za marne grosze wyprowadza jego psa i sprząta po nim kupy. Jeśli uważamy, że się nic nie stało to idźmy jutro do pracy i umyjmy szefowi samochód, a co przecież nic się nie stanie! Pytanie czy mycie samochodu to jedyna dodatkowa robótka pracowników tego typu szefów? A może tak jeszcze na działeczce trawę koszą, remoncik w domu zrobią? Czemu by nie? Mój "murzyn", moja sprawa. Wstyd mi za kogoś, kto stwierdza, że nie stało się NIC, bo to początek utrwalania przekonania, że z pracownikiem można robić co się chce.
                    • ibzor Re: Sprawa dyr. Sitnika 06.09.11, 22:40
                      Pracownik sprzątający może posprzątać ...

                      Gdyby to był zastępca, urzędnik, albo informatyk -
                      • yfter Re: Sprawa dyr. Sitnika 06.09.11, 23:05
                        Wiele się dzieje tylko ludzie mają to gdzieś bo nie warto się szarpać.
                        Sam. osobowy nowy zakupiony jako warsztat pracy dla niepełnosprawnego. Jeździł nim Dyrektor, a niepełnosprawny starym sam. dyrektora. Tak to było w Siedlcach.
                        W tej firmie podpisy brzmią "z up. Prezydenta Miasta .........." Jest to bardzo stara sprawa ale warto tu ją było przytoczyć.
                        Jest i "świeżutka" też związana z Dyrektorem ale zaraz będzie, że się czepiam niewinnego Dyrektora.
                        • yfter Re: Sprawa dyr. Sitnika 06.09.11, 23:19
                          Dyrektorem ale nie tym z OSiRU
                  • 0walle Re: Sprawa dyr. Sitnika 07.09.11, 10:31
                    Temu "Biciu piany" tygodnik siedlecki poświęca dzisiaj całkiem sporą przestrzeń w najnowszym wydaniu.
    • 1kudlaty Re: Sprawa dyr. Sitnika 07.09.11, 12:08
      Moim zdanie czepianie się..
Inne wątki na temat:
Pełna wersja