kruszyna814
14.09.11, 13:36
W szkole mojego dziecka, Pani od angielskiego zobowiązała sie na wlasna reke zamowic ksiazki (zeby bylo taniej). Cena za caly komplet: ksiazka plus cwiczenie wyniosla 87zl. Dziecko dostalo pieniazki, wplacilo Pani i odebralo ksiazki. Dzisiaj kupujac slownik dla dziecka w ksiegarni na Pułaskiego, zauwazylam na polce te same ksiazki ktore zostaly zakupione w szkole. Cena za calosc 80zl!!!!
Jako rodzic czuje sie troche oszukana. Co innego gdyby nauczycielka nie wspomniala ze zamawiajac przez nia bedzie taniej.
Problem w tym ze musze kupic jeszcze komplet ksiazek dla mlodzszej corki do 2 klasy i nie wiem czy zamawiac przez szkole, czy szukac samej.