drizzt1223
03.10.11, 10:22
Zastanawiałam się czy założyć temat czy go przemilczeć.... Ale niech tam. Ja specjalnie praktykującym katolikiem nie jestem ale raz na jakiś czas do kościoła się wybiorę. No i wczoraj nadszedł TEN dzień... Zabrałam całą rodzinkę do starego kościoła na mszę. I ku zdziwieniu ogromnemu mojemu i małżonka (ale nie tylko patrząc na reakcję ludzi) ksiądz proboszcz na sam koniec mszy "dla dzieci" powiedział kilka słów od siebie-no z 5 minutek:D. Mówił to o wyborach... o tym na jaki rząd głosować a na jaki nie, co wg niego się przez ostatnie lata zmieniło itp itd. Jak dla mnie to czysta reklama i tyle. Mąż po wyjściu powiedział że myślał że takie rzeczy to tylko w TV:D a jego to takie cuda na ziemi nie spotkają:D. A jak jest u Was? Czy to tylko nasz ksiądz wziął się za "zmienianie świata" czy to cały ten bajzel będzie teraz w kościołach pranie mózgów robił? Bo jak to tak odbieram. Pominę już fakt że w bramie kościoła stal Pan w garniuturku i rozdawał swoje ulotki.... Już by tą niedzielę dali kurdę do odpoczynku przed tym cyrkiem wyborczym.... Swoją drogą też ciekawe że niedziela dzień Boży a taki kandydat pod samiuśkim kościołem bądź co bądź pracuje.....