Co z Kaktusem?

21.02.12, 10:41
Ktoś sie orientuje co sie dzieje z barem Kaktus? Ostatnio zauważyłem godziny otwarcia:
poniedziałek - piątek 10.00-17.00. Bar otwarty w tych godzinach?! Zastanowił mnie też dopisek "do marca". Czyżby "Kaktus" padał? Troche szkoda by było.
    • comodin Re: Co z Kaktusem? 21.02.12, 11:07
      Zaczyna się robić trochę przesyt w Siedlcach. Barów i Restauracji jak na Nasze małe miasto jest bardzo dużo i dlatego przetrwają najsilniejsi i najlepsi.
      Roma na Świrskiego po tylu latach padła. Cafe Babka na Wojskowej nie przetrwała roku.
      Na Kochanowskiego Szeherezada a potem Swojskie Smaki bodajże też już od dłuższego czasu nie istnieją.
      • drizzt1223 Re: Co z Kaktusem? 21.02.12, 12:53
        Z tą Romą to jestem w szoku bo niedawno jadłam od nich zamawianą pizze... Swoją drogą to ją lubiłam...
        • comodin Re: Co z Kaktusem? 21.02.12, 14:26
          Pizzę mieli niezłą, miejsce super, tylko podobno cichy właściciel czynsz sporo podniósł, więc Zenek pewnie postanowił tylko Pepe prowadzić.
          • butterfly_33 Re: Co z Kaktusem? 23.02.12, 10:37
            Własnie poszłam ostatnio na kawkę do Cafe Babka a tu napis "Zamknięte" myslałam, ze to tylko chwilowo a tu doczytuję, ze lokal zamknięty...

            ale jak można zauważyć zamykają sie nowootwarte lokale a nie te co istnieją juz jakis czas. Jednym słowem biznes restauracyjny w siedlcach to sprawa cięzka do utrzymania......
            • waldemar_kuna Re: Co z Kaktusem? 23.02.12, 19:02
              I na Kochanowskiego kolejny lokal się będzie chyba otwierać prace już trwają
              A czy podzieli los innych "szecherezday i honej peper" czas pokarze
              • superkiwi Re: Co z Kaktusem? 24.02.12, 09:33
                Serdecznie dziekuje za wszystkie odpowiedzi, co prawda ŻADNA NIE BYŁA NA TEMAT, ale dowiedziałem się paru ciekawych rzeczy.
                • ela-1976 Re: Co z Kaktusem? 24.02.12, 09:42
                  Kaktus miałby szansę gdyby albo był pubem z samym alkoholem i ewentualnie jakieś przekąski albo samym barem z jedzeniem, ktoś się porwał i zrobił 2in1 i wyszło co wyszło... pewnie się zamknie okolica bardzo dobra na Pub a nie na jedzenie do rozwozu! Ale jak właściciel nie miał wyobraźni na co ma ochotę i zrobił byle co to niestety... po za tym echo na mieście że częste zmiany pracowników niestety nie przyciągają do takiego miejsca.
                  Reasumując bardzo kiepska wiedza o rynku i zmarnowanie potencjału. Pub byłby żyłką złota a wyszły schabowe z kapustą - szkoda...
                  • hemitheconyx Re: Co z Kaktusem? 24.02.12, 11:24
                    Ja polecam Freshnes i mam nadzieję, że on nie upadnie :) Bo za dobre kawki i jedzenie tam mają :)
                  • superkiwi Re: Co z Kaktusem? 24.02.12, 11:37
                    Dziwne zastrzerzenia. Moim zdaniem różnorodność i możliwość wyboru w tym lokalu były mocno na plus. Lubiłem wypić tam piwko, wiedząc że jak zgłodnieje to też coś sobie smacznego wybiore w dajacej sie przełknąc cenie. Fakt poczatki były nie najlepsze, ale jak już opanowali przyrzadzenie potrawa było okey.
                    • marine03 Re: Co z Kaktusem? 26.02.12, 17:45
                      ela piszesz takie głupoty że aż nie chce się tego wszystkiego czytać. Co wy możecie wiedzieć o prowadzeniu gastronomii gdzie sami się tym nie zajmujecie. Głupie dyskusje polaczków i polek. Takie dyskusje i zakładanie wątków powinny być od razu kasowane. ,,Ten ma psa, ten jest zenek, tamten jeździ czymś tam, tamten robi źle itp,,. Powiem tak: zamknąć te jadaczki ,,cwaniaczki,, i sami weźcie się do roboty otwórzcie restaurację, gastronomię i mądrzyjcie się. Nie ale wy powiecie ,,nie mam kasy,, ,,gdybym miał to bym lepiej otworzył,,.
                      Napisałaś bo zmienia ludzi---boże mój jedyny skąd Ty dziewczyno się wziełać ZERO waszego pojęcia na temat środowiska siedleckiego ZERO. Wytłumaczę wam o co chodzi:
                      1. Ludziom się nie chce pracować! Przychodzi delikwent od tak sobie i chce 12 zl za godzine zarabiać, niech pokaże co potrafi. A jak juz zacznie pracowac to odchodzi bo w angli dostaje 1800 euro.
                      2. Ludzie nie mają pieniędzy wszystko poszlo do góry a lokali u nas od cholery. A ludzi malo i malo zarabiajo .
                      Pozdrawiam tych myslacych.
                      • lukaszsiedlce Re: Co z Kaktusem? 26.02.12, 22:23
                        W sioedlcach tylko ciuchmaxy mają szanse a nawet już i one padają
    • muchawka "a lokali u nas od cholery", czyżby? 27.02.12, 08:24
      > a lokali u nas od cholery

      To ciekawe, co zaliczymy do lokali.
      Spróbuję tak z pamięci: Janusz, Place lizać, Sphinx, Wersal, Cafe Brama, Teatralna, Ulice Świata, Mirakoli, Marakesz, Barbarossa, Bollywood Hollywood, Pałacowa, Italia, Verona. Do tego być może Patio i PepeVerde. Koniec czyli szlus. Jak na 80 tysięcy ludzi to nie za wiele.

      Reszta to różne pierogopodobne barki w większości do siebie podobne, z wyjątkiem Green Bar'u, Freshness i wietnamskich dziurek.

      Kaktus miał wielką szansę, gdyby spełnił to, co w swojej nazwie zapowiadał - kuchnię meksykańską. Poszedł jednak w schabowe i mielone.
      A takie było piękne otwarcie (p. Siwkiewicz i p. Figura.).

      Tymczasem czekami cały czas na restaurację z kuchnią włoską, jak niegdyś Signor Caffettano.
      Rynek czeka, a nikt nie potrafi wejść w tę niszę.
      • krzycho1252 Re: "a lokali u nas od cholery", czyżby? 29.02.12, 10:32
        > Tymczasem czekami cały czas na restaurację z kuchnią włoską, jak niegdyś Signor
        > Caffettano. Rynek czeka, a nikt nie potrafi wejść w tę niszę.

        WG. mnie ten rynek był za mały aby utrzymać Signora a co mówić, że "rynek " utrzyma nową restauracje tego typu. W baraku się nie utrzymała. Miejsce też takie zmierzchowe było.

        Ciekawe jak jest w restauracji w nowym hotelu po Domu Harcerza?
        • kerac32 Re: "a lokali u nas od cholery", czyżby? 29.02.12, 11:54
          > WG. mnie ten rynek był za mały aby utrzymać Signora

          Ktoś swego czasu pisał, że przyczyną likwidacji tej knajpki nie był brak dostatecznej liczby klientów zapewniających rentowność lokalu, tylko problemy małżeńskie właścicieli. Szef kuchni -były mąż właścicielki - wyjechał z Siedlec i ponoć prowdzi podobny interes gdzieś na Mazurach. Mam nadzieję, że dobrze zapamiętałem tamte wyjaśnienia i nic nie poplątałem. Teraz jakoś nie mogę odnaleźć posta traktującego o sprawie.
    • superkiwi Re: Co z Kaktusem? 29.02.12, 09:36
      Jako że nic sie na forum nie dowiedziałem, ruszyłem "cztery litery" poszedłem do "Kaktusa" i poprostu zapytałem. Usłyszałem że będą funkcjonowali dalej. A dziwne jak bar godziny otwarcia (10.00-16.00) to kwestia że tylko w tych godzinach mieli klientów. Jak dla mnie to zaskakujące, ale cóż życie pełne jest niespodzianek.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja