Spóldzielnia to państwo w państwie?

03.03.12, 00:14
Spółdzielnia kojarzy mi się z poprzednim systemem. mam wrażenie, że tam wciąż obowiązuje zasada: Czy się stoi, czy się leży pensja pensja przecież się należy...

Okazuje się również, że spółdzielnie na dość niejasnych zasadach wybierają firmy, które np. wykonują remonty. Nie muszą ogłaszać pełnego przetargu, mogą wybrać "zaufaną" firmę. Czytaj nepotyzm się szerzy....

Tutaj akurat o łukowskiej spółdzielni:

www.podlasie24.pl/wiadomosci/lukow/o-lukowskiej-spoldzielni-w-spokojnie-to-tylko-rozmowa-979a.html
w siedleckiej chyba jest bardzo podobnie niestety...

    • przyjemny_gosc Re: Spóldzielnia to państwo w państwie? 03.03.12, 16:31
      Muszę przyznać, że Skwarek robi ciekawe wywiady, z ciekawymi ludźmi, na ciekawe, bieżące i zajmujące tematy. Niestety robi to kiepsko i sam sobie utrudnia pracę.

      W rozmowie padają naprawdę dobre i trafne pytania o podwyżkę ciepła. Skoro zima była lekka, pojawiły się oszczędności, to dlaczego wraz za ciepło trzeba płacić więcej?
      Dlaczego prezes pozwala na dowolne zmiany taryf przez PEC?

      Ale co z tego, że dobre pytania padają, skoro redaktor nie daje swoim gościom na nie odpowiedzieć. Wydaje się, że czuje się winny, że postawił prezesa ŁSM w kłopotliwym położeniu i odpowiada za niego, nie drąży tematu. Tymczasem wystarczyło zadać pytanie i siedzieć cicho, a gdyby prezes uciekał z odpowiedzią, to tylko kierunkować go na meritum.

      Strona internetowa. Dlaczego Skwarek nie pyta wprost: Dlaczego ŁSM nie ma strony WWW? I nie milczy, zmuszając do tłumaczenia się prezesa. Słychać po głosie prezesa, że nie wie i nie umie jasno odpowiedzieć dlaczego strony WWW nie ma. Czy trzeba aż dostać zaproszenie do KRP, żeby ktoś im powiedział, że strona internetowa jest potrzebna?

      Kolejne trafne pytanie. Jak to się dzieje, że u Strusa w Siedlcach miesięcznie czynsz jest niższy, niż w SSM? Pytanie pada, ale red. Skwarek nie ma serca, aby kłuć nim prezesa, który tylko kpi, że coś takiego nie jest możliwe. Dla jego informacji, to nie tyle jest możliwe, co jest realizowane od wielu lat na przykładzie siedleckich deweloperów.

      Co do postu wyżej. Spółdzielnia to nie państwo w państwie, ale to też nie firma państwowa, bliżej jej do firmy prywatnej, której właścicielami/akcjonariuszami są wszyscy członkowie spółdzielni, czyli mieszkańcy. Prezes powinien tłumaczyć się przed mieszkańcami.

      Osobiście sądzę, że w SSM, jak i w ŁSM jest przerost zatrudnienia, zbyt duże wynagrodzenia dla pracowników i gdyby wsadzić tam menadżerów np. bankowych, to znaleźliby bardzo duże oszczędności, a umowy z PECem byłyby rynkowe, a nie zawierane "po znajomości".
      • wacek41.2 Re: Spóldzielnia to państwo w państwie? 03.03.12, 18:03
        Nie wiedziałem że aby załatwiać swoje sprawy trzeba było prezesa ŁSM wołać na wywiad do KRP. Odnośnie cen w PEC to niech pan redaktor poczyta Prawo Energetyczne, to się trochę oświeci.Odnośnie cen u Strusa (mieszkałem 2 lata) a nowymi blokami na Wodniaków SSM (mieszkam od roku) różnic w czynszu nie ma żadnych. Natomiast dlaczego nikt nie pyta naszych deweloperów dlaczego w nowych blokach SSM m2 mieszkania jest tańszy o prawie 1000zł a miejsce garażowe (plac na powietrzu) w spółdzielni jest za fryko, a u dewelopera kosztuje od 7-9tys, jednorazowo? Dlaczego za wymianę uszczelki u dewelopera płaciłem oddzielnie a w spółdzielni przyszedł hydraulik i wymienił kran (który kupiłem) za dziękuję? Odnośnie PECu to dokąd nie będzie konkurencji( a na to się nie zanosi) to z cenami ciepła nic się nie da zrobić. Taka jest prawda.
        • przyjemny_gosc Re: Spóldzielnia to państwo w państwie? 03.03.12, 21:42
          Krytyka, krytyką, ale bądźmy uczciwi.

          > Nie wiedziałem że aby załatwiać swoje sprawy trzeba było prezesa ŁSM wołać na w
          > ywiad do KRP.
          Red.Skwarek wielokrotnie podkreślał, że nie chodzi mu o załatwianie swoich prywatnych spraw, ale że ma wgląd na sytuację, to chyba lepiej..?

          > Odnośnie cen w PEC to niech pan redaktor poczyta Prawo Energetycz
          > ne, to się trochę oświeci.
          To ja poproszę o wyjaśnienie. O Prawie Energetycznym też było w rozmowie i była informacja, że tylko PGE może sobie tak podnosić taryfy, ale nie PEC.

          > Odnośnie cen u Strusa (mieszkałem 2 lata) a nowymi bl
          > okami na Wodniaków SSM (mieszkam od roku) różnic w czynszu nie ma żadnych.
          No cóż, nie pozostaje nic innego, jak tylko się cieszyć. Faktem niestety jest, że na mieszkaniu 60 m2 w starych blokach SSM czynsz jest ok. 150 zł wyższy, niż u Strusa.

          > Nato
          > miast dlaczego nikt nie pyta naszych deweloperów dlaczego w nowych blokach SSM
          > m2 mieszkania jest tańszy o prawie 1000zł a miejsce garażowe (plac na powietrzu
          > ) w spółdzielni jest za fryko, a u dewelopera kosztuje od 7-9tys, jednorazowo?
          Cena faktycznie jest najmocniejszym argumentem SSM. Prywatny deweloper generuje sobie zysk, spółdzielnia zysku nie może generować. Buduje więc po kosztach.
          Za miejsce parkingowe trzeba płacić u Strusa, bo tych miejsc jest mało, ale masz gwarancję, że zawsze będzie wolne i to właśnie za to płacisz, a w spółdzielni takiej gwarancji nie masz, bo parking jest wspólny.

          Zapomniałeś o bardzo ważne sprawie. U dewelopera kto pierwszy ten lepszy. Wybierasz sobie mieszkanie jakie chcesz. W SSM jest licytacja polegająca na tym, że pierwszeństwo mają najstarsi stażem spółdzielcy. Jako nowy spółdzielca masz do wyboru najgorsze mieszkania w bloku... .

          > Dlaczego za wymianę uszczelki u dewelopera płaciłem oddzielnie a w spółdzielni
          > przyszedł hydraulik i wymienił kran (który kupiłem) za dziękuję?
          Chyba jakiś wyjątek. U znajomego do wymiany był odpływ co w efekcie zalewało sąsiada na dole. Mimo, że wina była w zmęczeniu materiału, to znajomy musiał płacić z własnej kieszeni.

          > Odnośnie PECu
          > to dokąd nie będzie konkurencji( a na to się nie zanosi) to z cenami ciepła nic
          > się nie da zrobić. Taka jest prawda.
          Mnie to bardziej wygląda, że prezes ŁSM wcale nie walczył z PECem, tylko stwierdził "trudno, mieszkańcy zapłacą, nie chce mi się bić o swoje".

          Żeby nie było. Mieszkam w SSM i chwalę sobie, bo nie jest źle. Kupno mieszkania wyszło sporo taniej.
          • pawelpap Re: Spóldzielnia to państwo w państwie? 04.03.12, 08:16
            Wacek trochę głupoty pleciesz... owszem w nowych blokach ssm jest taniej niż w starych ale na pewno nie wyjdzie taniej niż w blokach "u strusa" ... wiem bo mieszkam, biorąc tylko pod uwagę fakt że zarządza nami inna firma , za 65 metrów płacę 275 zł miesięcznie, do tego co roku mam nadpłatę jakieś 800 zł, teraz weź pod u wagę czynsz swój, zauważ że nie masz w nim takich usług jak np. sprzątanie, że jak np. spali się żarówka na klatce to tego samego dnia jest wymienione i pomijając inne rzeczy związane z eksploatacją... bo w spółdzielni musisz łaskawie prosić żeby ci coś zrobili, aha i jeszcze jedna ważna rzecz.. tak przyszłościowo , ja w czynszu mam fundusz remontowy który sobie założyliśmy, gdy za 10 lat trzeba będzie np. wymieniać dach to wy weźmiecie kredyt i wówczas twój czynsz skoczy o 100 zł a u nas nie... można by jeszcze wiele wymieniać ale jak dla mnie w błędzie możesz tkwić..
            • wacek41.2 Re: Spóldzielnia to państwo w państwie? 04.03.12, 12:20
              pawelpap, nie rozśmieszaj minie swoimi 275 zł. Proponuję abyś wziął pełne wydruki czynszowe swoje i ze spółdzielni i porównał je. Mieszkałem dwa lata u dewelopera naszego i mam właśnie doskonałe porównanie. Teraz na Wodniaków płacę za prawie takie samo mieszkanie o 30zł mniej niż przed tym. A za kupno mieszkania zapłaciłem 1000zł/m2 mniej niż u naszego dewelopera. Przelicz tą różnicę na czynsz, to zobaczysz ile to wychodzi. Np 50m2 to 50tys mniej.. Podziel to przez czynsz to starczy ci na 10 lat. Pomyśl co piszesz. A zanim napiszesz to policz wszystko i dopiero mów gdzie drożej.
              • ibzor Re: Spóldzielnia to państwo w państwie? 04.03.12, 13:58
                Czynsz na wodniaków, a np na Mazurskiej to dwie różne sprawy.

                Na Wodniaków są młodsze bloki więc może i bardziej się opłaca niż u Strusa, ale np na osiedlu tysiąclecia jest już drożej.
                • wacek41.2 Re: Spóldzielnia to państwo w państwie? 04.03.12, 14:54
                  Na III etapie 1000lecia mieszkają moi rodzice i tam na pewno jest drożej, ale tam np ciepło (najwyższa pozycja w czynszu) czy gaz rozliczane są na cały blok, czyli wszystkim po równo w zależności od ilości osób. Tam jeden ciepło oszczędza a drugi jak mu za gorąco to otwiera okna, bo wie że za jego niegospodarność zapłacą wszyscy. W bloku moich rodziców ludzie nie chcą podzielników, bo mówią że one oszukują. Niestety prawda leży gdzie indziej. Podzielników nie chcą ci którzy podokładali sobie żeberek do grzejników (u sąsiada moich rodziców o czym sam się chwalił dołożono w sumie 30 żeberek) i dalej wolą oszukiwać swoich sąsiadów niż płacić za siebie. U mnie w bloku mam liczniki na wszystko i dlatego mniej płacę bo płacę za siebie.
                  • pawelpap Re: Spóldzielnia to państwo w państwie? 04.03.12, 20:18
                    Po pierwsze nie chwalę strusa i tak jak napisałem odłączyliśmy się od niego na samym początku, po drugie wiem ile płacę i umiem liczyć, mam ci przesłać potwierdzenie przelewu.. ? Owszem za metr płacisz mniej ale i mniej weźmiesz jak będziesz chciał sprzedać to mieszkanie... zresztą wiem że będziesz zachwalał bo tam mieszkasz... proponuję przypomnieć sobie ten wątek jak dostaniesz jakieś rozliczenie roczne za np. niedopłatę za wodę czy ogrzewanie (w pierwszym bloku na wodniaków (tych żółtych) kolega dostał niedopłatę po pierwszym roku jakieś 600 zł). Życzę aby ci się dobrze mieszkało ale mi głupoty do głowy nie wbijesz... jak dla mnie spółdzielnia to jedno wielkie napychanie kieszeni prezesów ich rodzin.. no i ja chcę mieć pełną kontrolę nad sprawami mieszkaniowymi a nie być na łasce prezesów...
Pełna wersja