Wściekła żona szła 90 kilometrów pieszo

21.06.04, 12:20
Zastanawiam się, czy było by to możliwe u nas?
***********************************************************

Pewna Niemka przewędrowała pieszo 90 kilometrów, ponieważ myślała, że mąż od-
jechał bez niej ze stacji benzynowej.Małżonkowie zatrzymali się na jednej z
dużych stacji benzynowych przy autostradzie. Kobieta po wyjściu ze sklepiku
nie zauważyła samochodu stojącego na parkingu za budynkiem stacji. Rozwście-
czona wyruszyła w pieszą podróż do domu.Po 15 godzinach kobietę znalazła po-
licja, którą zaalarmował mąż zaniepokojony nagłym zniknięciem żony. Była
wycieńczona.
**************************************************************************

info.onet.pl/938197,69,item.html
    • izaza Re: Wściekła żona szła 90 kilometrów pieszo 21.06.04, 12:26
      no no, czego mozna dokonac ze zlosci?
      • brat_szczepana Re: Wściekła żona szła 90 kilometrów pieszo 22.06.04, 21:12
        Ciekawe, jak daleko zaszła, Jakoś nic nie o tym w notatce.
        • Gość: Pawełek Re: Wściekła żona szła 90 kilometrów pieszo IP: *.bci.net.pl 23.06.04, 08:55
          brat_szczepana napisał:

          > Ciekawe, jak daleko zaszła, Jakoś nic nie o tym w notatce.

          ...90 km szła ...
    • Gość: Kubuś P. Re: Wściekła żona szła 90 kilometrów pieszo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.06.04, 00:37
      Może zaszła i dlatego była taka wściekła, no i szła .....
    • Gość: Kubuś P. Re: Wściekła żona szła 90 kilometrów pieszo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.06.04, 23:20
      I tu nasuwa się istotne pytanie: jak cały czas szła to w jaki sposób i z kim
      zaszła?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja