xfinlandia
25.08.12, 11:15
Właściwie to powinienem napisać, że nie za kierownicą, a na siedzeniu instruktora.
Coraz częściej widzę, że popularnymi Elkami dowodzą kobiety.. no i nie da się ukryć, że też /bardzo/ młodzi goście (zerkam, bo mam wśród nich jakiś znajomych).
Te kobiety mnie intrygują - może wyjdzie że jestem szowinistą, ale tak jakoś.. dziwne.
A może jednak kobiety są lepszymi instruktorkami? Bardziej ostrożne, jako zdobywające ten zawód mocniej się przykładają do szkolenia nowych kierowców?
Ciekaw jestem co o tym myślicie? Chyba przyjdzie mi się przyzwyczaić, że w tej branży też zaczyna obowiązywać parytet :)