Gość: synoptyk
IP: *.siedlce.cvx.ppp.tpnet.pl
07.07.04, 09:43
Włodzimierz Pawłowski 06-07-2004, ostatnia aktualizacja 06-07-2004 22:32
Być może już niedługo Mazowsze straci prawo do unijnej pomocy. Chyba że
wcześniej rozdzieli się z Warszawą.
Powodem była informacja z Brukseli, że Mazowsze osiągnęło 72 proc. średnich
dochodów w Unii i po roku 2013 może stracić prawo do unijnej pomocy. -
Regiony, które przekroczą 75 proc., nie dostaną nic. Mamy więc problem, czy
nie wydzielić Warszawy, by biedne, peryferyjne gminy nie utraciły unijnej
pomocy - zastanawia się marszałek województwa Adam Struzik, który zaprosił do
siebie samorządowców z gmin Mazowsza, którzy odbierali wczoraj dyplomy za
awans do Złotej Setki Samorządów (ranking organizują Centrum Studiów
Regionalnych i "Rzeczpospolita").
Takiego wydzielenia Warszawy z Mazowsza Struzik nie wyklucza.
Prof. Wisła Surażska przekonywała, że Warszawa ze swoimi specyficznymi
problemami jest tak inna od reszty Mazowsza, że łączenie jej z ubogą
prowincją od samego początku było błędem. - Czas na wydzielenie odrębnego
regionu metropolitalnego w granicach zbliżonych do dawnego województwa
warszawskiego. Już widzę Warszawę-Lesznowolę czy Warszawę-Pruszków - mówiła
szefowa Centrum Studiów Regionalnych. Odpowiedzią był przeciągły jęk
samorządowców: - Nie!
- Jeśli chodzi o zarządzanie, Warszawa jest całkowicie niemobilna, na czym
cierpi cały otaczający ją wianuszek - przekonywał wójt Nadarzyna Janusz
Grzyb. Wspomniał o fatalnych doświadczeniach z ZTM, który wymuszał na
podwarszawskich gminach opłaty, grożąc wycofaniem autobusów.
Wójtowie i burmistrzowie po kolei deklarowali, że z Warszawą wolą być na
dystans i nie tracić samodzielności.
Prezydent Płocka Mirosław Milewski wyznał, że rozstanie z Warszawą uważa za
nieuchronne. - Już od jutra, ale z udziałem przedstawicieli stolicy, trzeba
myśleć o kształcie przyszłego województwa mazowieckiego - apelował.
miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,2168032.html