xfinlandia
03.11.12, 11:26
Dziś odwiedził mnie miły ale załamany i zrozpaczony człowiek:
- zlitujcie się Państwo, może chcecie długopisy? Ile chcecie, za ile dacie.
- ?
- przyjąłem długopisy do składania. Musiałem wpłacić 2 tys. kaucji, wziąłem pożyczkę. Przywieźli długopisy, ale ich nie odebrali, kaucji nie zwrócili...
To teraz wiem jak działają "firmy" oferujące pracę przy lekkiej domowej pracy. Po prostu sprzedali facetowi 2 tys. długopisów. Przeliczyłem że średnio po 1,4/szt za długopis w częściach, który trzeba sobie jeszcze samemu złożyć...
Ostrzeżcie znajomych, którzy desperacko szukają pracy, może facet trafi i do Was - pomóżcie mu..
Mi pomysły przychodzą po fakcie, ale teraz dałbym mu jakiekolwiek zajęcia - przy sprzątanie podwórka za kamienicą, cokolwiek, byleby by zarobił na spłatę tej pożyczki (aż boje się myśleć jakie dostał odsetki... ).
A jeśli znacie biznesmenów oferujących taki "długopisowy interes" to powiedzcie im , że są zwykłymi szujami, oszustami. Gardzę nimi.