Widzieliście gdzieś w Siedlcach tą oranżadę?

26.03.13, 09:15
metromsn.gazeta.pl/Portfel/1,126512,13482397,Slodka__gazowana__najlepsza_schlodzona__Znalezlismy.html?as=2
    • drizzt1223 Re: Widzieliście gdzieś w Siedlcach tą oranżadę? 26.03.13, 10:13
      Nie spotkałam się ale chętnie bym spróbowała:) A pamiętacie Ptysia? I było jeszcze coś ale nie pamiętam nazwy... no i oranżadki w woreczkach.... mrrr... aż się uśmiech na twarzy pojawia:)
      • aro333 Re: Widzieliście gdzieś w Siedlcach tą oranżadę? 26.03.13, 17:52
        A nie chodzi Tobie czasami o Mirindę? Ten sam czas co Ptyś.
        • drizzt1223 Re: Widzieliście gdzieś w Siedlcach tą oranżadę? 26.03.13, 21:32
          Ten sam czas? Czas to chyba nie bardzo...a i smak zupełnie inny...
    • 8kurczak Re: Widzieliście gdzieś w Siedlcach tą oranżadę? 26.03.13, 12:59
      pamiętamy , pamiętamy , piło się różne wynalazki orenżadowe za PRL , miło wspominamy .
      • marka33 Re: Widzieliście gdzieś w Siedlcach tą oranżadę? 26.03.13, 15:13
        Ptyś teraz nazywa się Krzyś, można go kupić i smak ma na prawdę podobny do Ptysia.
        Jest całkiem, całkiem. Polecam.
        A co do orEnżadowych wynalazków z PRLu, jak napisałeś to uważam, że wynalazki to są raczej teraz. Wystarczy spojrzeć na skład, a przede wszystkim na to co jest substancją słodzącą.
    • 8kurczak Re: Widzieliście gdzieś w Siedlcach tą oranżadę? 26.03.13, 16:16
      kiedyś też były wynalazki chemiczne tak jak inne rzeczy tylko się o nich nie mówiło . forum też nie było .
      • jm_1964 Re: Widzieliście gdzieś w Siedlcach tą oranżadę? 26.03.13, 16:41
        Nie znam tej warszawskiej "orenżady" ale każdemu polecam z "mojego" warzywniaka, na rogu 3-maja i Kilińskiego:) Prawdziwy miłośnik orężady się nie zawiedzie :)
        • n_l Re: Widzieliście gdzieś w Siedlcach tą oranżadę? 27.03.13, 13:10
          Chyba się zestarzałem... :-(
          tą oranżadę, orenżada, orężada...
          kiedyś nie było dysleksji...
          • jm_1964 Re: Widzieliście gdzieś w Siedlcach tą oranżadę? 28.03.13, 23:27
            Chyba się zestarzałeś :)
            Mogę za każdym razem pisać "orężada" w cudzysłowie, żeby było widać, że wężykiem :)
            Ale jakoś nieodparcie mam wrażenie, że uczestnicy tego forum w większości mają poczucie humoru i dystans :) Powiedz mi, kto z Twoich znajomych dokładnie, zgodnie z prawidłową pisownią, wymawiał to piękne słowo?
            P.S. sprawdziłem dzisiaj w "moim" warzywniaku - ta przepyszna <oranżada> pochodzi z firmy "Jurajska" z okolic Częstochowy. Mam nadzieję, że im się dystrybucja na odl. 300 km nie znudzi.
            • n_l Off topic 29.03.13, 08:43
              > Mogę za każdym razem pisać "orężada" w cudzysłowie
              Będę bardzo wdzięczny :-)
              > Ale jakoś nieodparcie mam wrażenie, że uczestnicy tego forum w większości mają
              > poczucie humoru i dystans :)
              Raczej w mniejszości ;-)
              Ale poczytaj sobie niektóre wpisy, węgiel w piwnicy kiełkuje
              jak się widzi taką "polszczyznę"...
    • pies_w_studni Re: Widzieliście gdzieś w Siedlcach tą oranżadę? 26.03.13, 16:52
      Che? Myslałem, że tylko niedorobieni hipsterzy z warsiawy jarają się takim syfem.
    • krzycho1252 Re: Widzieliście gdzieś w Siedlcach tą lemoniadę? 27.03.13, 21:51
      Mam butelkę z nalepką "Lemoniada malinowa" firmy Lubelski ul. Kochanowskiego 5. Barwiona. Z prawdziwym cukrem. Nalepka coraz bardziej robi sę wyblakła. Najlepsza orenżada i kwas chlebowy był od Czwarnoga.
      • mpppm Re: Widzieliście gdzieś w Siedlcach tą lemoniadę? 27.03.13, 22:10
        Krzychu, zeskanuj lub daj do skanowania.
        • krzycho1252 Re: Widzieliście gdzieś w Siedlcach tą lemoniadę? 27.03.13, 22:28
          Bardzo chętnie. Nawet jutro jeśli redakcja ma czas, dam do sfotografowania. Żona co świeta czyścić chce z kurzu i niechcący wilgotną ścierka przeciągnie. Dobrze, że to stary druk jest na tej nalepce, której z butelki nie próbowałem oberwać czy też odkleić. Z butelki trudno jest mi zeskanować. Proszę bardzo. Mam jeszcze butelki z lat powojennych ale już bez nalepek, litrowe po wódce i 3/4 po winie z wdzięcznie skrzywionymi szyjkami.
          • mpppm Re: Widzieliście gdzieś w Siedlcach tą lemoniadę? 27.03.13, 22:34
            OK! Zadzwoń gdy będziesz jechał. Tel. na stronie (dla przypomnienia).
            Ale tylko tą z naklejką. Litrówka czy półlitrówka z czerwoną karką też by była niezła.
            Gdy Lubelscy dadzą sfotografować satutaror z 1934r. będzie niezły kpl.
      • no_login Re: Widzieliście gdzieś w Siedlcach tą lemoniadę? 27.03.13, 22:34
        > Najlepsza orenżada
        Agrrrrhhh!!!
        I ty Brutusie?
        sjp.pwn.pl/szukaj/oranżada
        • mpppm Re: Widzieliście gdzieś w Siedlcach tą lemoniadę? 27.03.13, 22:41
          Kogo walisz po nerach?
          Zmiana tekstu w stopce coś znaczy?
          • n_l Re: Widzieliście gdzieś w Siedlcach tą lemoniadę? 27.03.13, 22:49
            Masz jakiś problem?
            Ani drzewko, ani cytat nie mówią
            do kogo post adresowany?
            Co do siga- podejrzliwość nieuzasadniona,
            sygnaturka może zmieniać się losowo.
            Łatwo to ustawić.
      • dupauslupa Re: Widzieliście gdzieś w Siedlcach tą lemoniadę? 03.04.13, 11:32
        Ciastka od Osińskiego (nigdy ich nie zapomnę), od Waszczuka kosztele i świderki (kosztele to jabłka, świderki - paluszki grubsze, skręcone – smak nieziemski), lody od Zdanowicza (u Zdanowicza kręciło się koło na wystawie, byłam tym zafascynowana, nie mogłam oderwać oczu), oranżada, kwas chlebowy od Czwarnoga, cudne, szklane syfony, które się napełniało u Lubelskiego, wędlina od Moskwiakowej, chleb i drożdżówki od Sikorskiej, cukierki wedlowskie, sezamki i chałwa z „Palermo” – wszystko to znikło „jak sen jaki złoty” i już nie wróci.
        • jm_1964 Re: Widzieliście gdzieś w Siedlcach tą lemoniadę? 03.04.13, 13:17
          Ooo, widzę, że koleżanka dobrze obznajomiona w tematach :) Koło u Zdanowicza pamiętam jak przez mgłę, raczej jako hipnozę przez wystawę, bo na lody byłem za mały :( Najwyżej była zgoda starszyzny na jedną kulkę ale to dawali między 2 wafelki zamiast w rożek i zawsze wdzianko zapaskudzone (lipa). Musiał zginąć gdzieś pod koniec Gomułki? Osiński był vis a vis Prusa, pączki po drodze na religię... i nowoczesny patent - jagodzianki... A Kuźniarski - przy Garnizonie, "nowy" pawilon koło fryzjera naprzeciw "Kolorowej" - krem sułtański...
          • mpppm Re: Widzieliście gdzieś w Siedlcach tą lemoniadę? 03.04.13, 14:23
            "Osiński był vis a vis Prusa"
            Tam to już tylko rodzina Osińskiego, następne pokolenie.
            "Osiński" miął sklepik na ul. Świerczewskiego przy sklepie z galanterią Rzędziana i "Bajce"
    • student1337 Re: Widzieliście gdzieś w Siedlcach tą oranżadę? 28.03.13, 00:38
      W innych miastach (np. Mińsku Mazowieckim) są w tych samych budkach co zapiekanki. Może i tu też są w tych punktach.
    • anty-antoni Re: Widzieliście gdzieś w Siedlcach tą oranżadę? 30.03.13, 22:21
      na siedleckim McPKP w ciągłej sprzedaży, choć jakby spod lady, bo pośród pełnego asortymentu nie jest eksponowana i trzeba prosić - 80gr na miejscu, bez kaucji, wytwórnia z Miedzny pod Węgrowem
      • jm_1964 Re: Widzieliście gdzieś w Siedlcach tą oranżadę? 03.04.13, 13:06
        Z Miedzny jest zemsta niepijalna, słodzona jakimś trujacym słodzikiem brrr
Inne wątki na temat:
Pełna wersja